Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Talucha']Żeby to tylko ode mnie zależało... :roll:
Mój tata był na kolędzie 1 raz od wielu lat (pracuje za granicą) i kocha to tak samo jak ja :diabloti: (ja to w ogóle z charakteru czysty tata jestem ;) )
I ksiądz wszedł do pokoju, coś tam gada a my z tatą stoimy za nim i się śmiejemy z Lastiego, który chciał się z księdzem przywitać i się komicznie zachowywał :evil_lol: jeszcze tata mnie dodatkowo rozśmieszał, myślałam, że zaraz tam parsknę śmiechem na cały głos. Mama tylko patrzała z pod byka żebyśmy się uspokoili :evil_lol:


Wpadłam dzisiaj powiedzieć, że żyjemy :lol:
Robi się u nas coraz zimniej, Lasti z tego powodu się baaaardzo cieszy.
Gdynia jest wystrojona na święta, czekam aż włączą te wszystkie światełka, dopiero będzie efekt :loveu: Zamierzam porobić jakieś zdjęcia jak je odpalą :) Tylko mi powiesili zepsutą choinkę na lampie przed oknem i to jest aktualnie moja życiowa tragedia, bo okropnie to wygląda :lol:
A psie zdjęcia planuję w sobotę, Ciapkowskie na pewno bo się wybieram :) A czy zdążę Lastiemu zrobić fotki to nie wiem, zależy czy już będzie ciemno jak będziemy szli na spacer. W tygodniu nie ma szans, bo wracam z pracy i jest ciemno i nawet mi by się nie chciało robić zdjęć ;) Jak nie zrobię mu w sobotę to postaram się w niedzielę.
Chłopaczysko nadal grzeczne na spacerach :lol: Nawet opanowuje się przy psach na samą komendę głosową :mdleje: KTO MI PODMIENIŁ PSA?! :mad::loveu:[/QUOTE]
A może Lasti się przestraszył że dostanie rózgę pod choinkę i postanowił być grzeczny? :cool3: :evil_lol:

  • Replies 4.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Dobra. Wiedziałam. Wiedziałam!
Mówiłam, że jest za grzeczny! Czekałam aż coś odpierniczy i się doczekałam.:lmaa:
Napiszę wam potem, bo na 14 śmigam do pracy.

Posted

[quote name='Talucha']Dobra. Wiedziałam. Wiedziałam!
Mówiłam, że jest za grzeczny! Czekałam aż coś odpierniczy i się doczekałam.:lmaa:
Napiszę wam potem, bo na 14 śmigam do pracy.[/QUOTE]
Czyli jednak będzie rózga :diabloti: Co odwalił? :p

Posted

[quote name='Sonka95']Hej :)

U nas księdza jeszcze nie było , ale Sonia zawsze szczeka i chce dziabnąć :diabloti:[/QUOTE]

Cześć :) Wie co robi :evil_lol:

[quote name='maryg22']Czyli jednak będzie rózga :diabloti: Co odwalił? :p[/QUOTE]

A daj spokój! Myślałam, że go utłukę!


A więc :p
Wróciłam o 13 do domu, miałam więc godzinę aby pójść na spacer z Lastim. Pogoda sprzyjała, słoneczko świeciło :loveu: Wzięłam nawet aparat.
Poszliśmy na pobliską polanę, spuściłam drania, żeby pobiegał chwilę. Spuściłam go, a nie miał przy obroży adresówki. Nigdy go nie spuszczam jak jej na sobie nie ma, nie wychodzimy nawet bez niej z domu, ale dzisiaj wzięłam nową obrożę, a nie mam do niej jeszcze ID holdera i adresówka nie była przyczepiona. Mój błąd. Wesoło sobie pies biegał ale nagle gdzieś sobie pobiegł w krzaczki. Idę dalej. Początkowo go nie wołam, bo on jak widzi, że się oddalam to przybiega. Nie ma go i nie ma. W końcu wołam. Nic. Ok, myślę sobie, że pewnie kopie, wtedy nic dla niego nie istnieje. Idę go szukać. Nie widzę go nigdzie, znowu wołam. Nic. Wkurzyłam się. Obeszłam polanę szukając psa i go nie ma. Wyparował. Dobra, usiłuję się opanować i nie wpadać w panikę :lol: Rozglądam się jeszcze raz. Zdawało mi się, że widzę coś na chodniku przy płocie odgradzającym podwórko babci. No nie, przecież to nie może być Lasti, kawałek dalej jest ulica, za płotem babci kury, matko, zgubiłam psa :mdleje:
Uspokajam się i idę do domu. Jakoś byłam pewna, że on tam po prostu będzie. Nie wiem, takie przeczucie :lol:
Idę do siebie, patrzę na podwórko a Lastecki wesoły stoi z moją mamą w ogrodzie, ucieszony na mój widok. Ten mały palant, stracił mnie z oczu, więc poszedł mnie szukać do domu :-o Jak weszłam na podwórko to uradowany zaczął się do mnie cieszyć i po swojemu 'maszerować' robi tak jak się cieszy :mad: Co ja się nadenerwowałam! Myślałam, że ten dupek uciekł w siną dal a on poszedł do domu!
Myślałam, że mu skopię dupę za ten numer :lol:

A jeszcze moja mama była w domu i widzała, że Lasti biega po ogrodzie. Myślała, że robię mu tam fotki, bo brałam aparat. Ale Lasti zaczął mamie łamać kwiaty, więc mamuśka mnie wołała ale ja się nie odzywałam ani nic. W końcu mama poszła na podwórko wkurzona, że pies jej wszystko niszczy, a tu furtka na całą szerokość otwarta (wychodzi na ruchliwą ulicę, swoją drogą, tamtędy Lasti musiał wejść z powrotem :mdleje:) a pies radosna twórczość w ogrodzie, a po mnie ani śladu :lol: Także mama złapała psa i czekała na mnie. Masakra, nigdy więcej! :lol:

Posted

Prawie zawału dostałam! :lol:



Mam aż 4 fotki z wczoraj, udało mi się zrobić gnioty zanim Lasti stwierdził, że wraca do domu :lol:
[IMG]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/6007.jpg[/IMG]

[IMG]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/6008.jpg[/IMG]

[IMG]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/6009.jpg[/IMG]

[IMG]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/6010.jpg[/IMG]


A dzisiaj siedzę sobie w domciu :loveu: Powiedziałam mamie wczoraj, że dzisiaj nie idę do szkoły. Powiedziała tylko, że mam wtedy iść rano z Lastim na spacer. No problem :lol:
I sobie poszliśmy na ponad godzinny spacerek rano, mam świeżutkie foty :razz: I mogę powiedzieć, że był to spacer idealny.
Pies się słuchał za każdym razem, bawiliśmy się, trochę poćwiczyliśmy. Nikt nam nie przeszkadzał, na polach prawie nikogo nie było, jak się już ktoś zdarzył to baaardzo daleko od nas, więc się nie musiałam zwracać na to uwagi ;)
Lastecki mega zadowolony, taka pogoda zdecydowanie mu sprzyja, był cały szczęśliwy a ja razem z nim :D

Moja tragedia życiowa dobiegła końca, naprawili mi tą choinkę przed oknem :grin:
A ja też już wyprzątałam i częściowo wystroiłam sobie pokój. Jeszcze muszę okno umyć ale to nie dzisiaj, bo mi zamarznie ;) i powieszę lampki :loveu:
Po pracy znowu do weta z Lasteckim, a potem może jak się uda pojedziemy na spacer do Gdyni :)

Posted

Ale mi stracha narobił!
Podobno jak haszczak ucieknie to już nie wróci. Obalamy mity :cool3: Tak samo dzisiaj na spacerze mi się odwoływał za każdym razem a podobno nie da się ich tego nauczyć :cool3:

Posted

Przygody nie zazdroszczę a wczoraj miałam bardzo podobną :angryy:. Wyszłam wieczorem, ludzi brak to puściłam Olka niech sobie pokica. Chodził, węszył koło mnie i nagle jak wyrwał do przodu jak torpeda normalnie ślepy i głuchy :-(. Straciłam go z pola widzenia, dalej ruchliwa ulica, jakieś pies moze iść- już wszystkie czarne scenariusze widziałam. A nagle książe biegiem do mnie przyleciałł jak gdyby nigdy nic :mad:

Posted

[quote name='Kaaasia']Przygody nie zazdroszczę a wczoraj miałam bardzo podobną :angryy:. Wyszłam wieczorem, ludzi brak to puściłam Olka niech sobie pokica. Chodził, węszył koło mnie i nagle jak wyrwał do przodu jak torpeda normalnie ślepy i głuchy :-(. Straciłam go z pola widzenia, dalej ruchliwa ulica, jakieś pies moze iść- już wszystkie czarne scenariusze widziałam. A nagle książe biegiem do mnie przyleciałł jak gdyby nigdy nic :mad:[/QUOTE]

Psy to mają głupie pomysły :eviltong: Dobrze, że wrócił. Mojemu też coś takie czasem przyjdzie do głowy, biegnie gdzieś szybko, chwilę go nie ma ale wraca. Z tym, że robi to na polach, gdzie do ulicy daleko.




Dzisiejsze poranne fotki :)

Osiedle, którego nienawidzę :eviltong:
[IMG]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/PS001.jpg[/IMG]

[IMG]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/PS002.jpg[/IMG]

[IMG]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/PS003.jpg[/IMG]

[IMG]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/PS004.jpg[/IMG]

[IMG]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/PS005.jpg[/IMG]

Posted

Wiem jak się czułaś , bo kiedyś Sonia zgubiła mi się na Polach Mokotowskich.
Myślałam , że zawału dostane , bo w weekend dużo ludzi , a jej nigdzie nie ma :angryy:
Byłam przerażona i zaczęłam ganiać we wszystkie strony i w końcu ją zobaczyłam , a ona
pobiegła za dziewczyna podobną do mnie ...jakby pobiegła jeszcze dalej to bym jej tam nie znalazła , za duży teren do szukania :shake: ... Miałabym ją na sumieniu jakby się zgubiła i to na
spacerze ze mną ...;)

A u was nie ma śniegu ?

Posted

[quote name='vege*']To ci Lastucha numer odwalił :lol: Ja bym umarła ze strachu od razu płacz, panika i czarne scenariusze :lol:[/QUOTE]

Ja byłam wkurzona :lol: Starałam się nie panikować. Ale gdyby serio gdzieś uciekł i tak szybko bym go nie znalazła to bym na pewno się rozryczała i się chyba zabiła, że psa zgubiłam :lol:

[quote name='Sonka95']Wiem jak się czułaś , bo kiedyś Sonia zgubiła mi się na Polach Mokotowskich.
Myślałam , że zawału dostane , bo w weekend dużo ludzi , a jej nigdzie nie ma :angryy:
Byłam przerażona i zaczęłam ganiać we wszystkie strony i w końcu ją zobaczyłam , a ona
pobiegła za dziewczyna podobną do mnie ...jakby pobiegła jeszcze dalej to bym jej tam nie znalazła , za duży teren do szukania :shake: ... Miałabym ją na sumieniu jakby się zgubiła i to na
spacerze ze mną ...;)

A u was nie ma śniegu ?[/QUOTE]

Dobrze, że ją znalazłaś :shake:
No właśnie nie ma :angryy::angryy: :(


Jutro do Ciapkowa :loveu:


[IMG]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/PS006.jpg[/IMG]

[IMG]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/PS007.jpg[/IMG]

[IMG]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/PS008.jpg[/IMG]

[IMG]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/PS009.jpg[/IMG] [IMG]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/PS010.jpg[/IMG]

Posted

[quote name='Aleksandra95']nie wiem z czego się tak cieszysz :D no chyba że zrobimy zaprzęg psi ? :hmmmm:[/QUOTE]

Śnieg jest super :lol:

[quote name='Korenia']Fajne fociaki :D[/QUOTE]

Dzięki :)

[quote name='maryg22']Lasti ma genialne pomysły :lol:

:placz::placz::placz:[/QUOTE]

Ja bym nie nazwała ich genialnymi :diabloti:




Wróciłam z Ciapkowa, lecę zrobić sobie herbatkę i podsmażyć pierogi :loveu: A potem napiszę więcej i wstawię zdjęcia

Posted

[quote name='Obama']U nas śnieg i zimno...strasznie mi dziś zmarzły paluszki.Nie chcę zimy.Jak ktoś chce to oddam ...za darmo :)[/QUOTE]

U mnie tylko troszeczkę śniegu. Chętnie przyjmę więcej :D

[IMG]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/PS011.jpg[/IMG] [IMG]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/PS012.jpg[/IMG]

[IMG]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/PS013.jpg[/IMG]

[IMG]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/PS014.jpg[/IMG]

[IMG]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/PS015.jpg[/IMG]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...