Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lasti jak zwykle przepiękny :loveu:
I widać, że wykłady ciekawe. ja do dziś żyłam w przekonaniu, że po powrocie nie należy się z psem witać bo wtedy wyjdzie na to, że on odbierze to jako prośbę o pomoc bo wróciliśmy z jakiegoś złego miejsca,gdzie teraz szukamy u niego schronienia i to on jest panem :shake:

  • Replies 4.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='whiteterrier']Lasti jak zwykle przepiękny :loveu:
I widać, że wykłady ciekawe. ja do dziś żyłam w przekonaniu, że po powrocie nie należy się z psem witać bo wtedy wyjdzie na to, że on odbierze to jako prośbę o pomoc bo wróciliśmy z jakiegoś złego miejsca,gdzie teraz szukamy u niego schronienia i to on jest panem :shake:


:crazyeye: takiej głupoty jeszcze nie słyszałam :lol:

U mnie wszyscy chorzy, ale z psem przecież trzeba i tak pójść, więc oczywiście padło na mnie :eviltong: A pogoda dzisiaj tragiczna, ciągle leje deszcz... Wyrwałam się jak przez chwilę nie padało, z nadzieją, że nas nie zmoczy. No ale niestety w drodze powrotnej dopadł nas deszcz i grad :p Lasti się cieszył z gradu, zaczął skakać z radości i łapać grad w pysk :lol: głupek.
Mam jeszcze kilka marnych fotek









Posted

[quote name='magdabroy']:loveu:

Ładnie Lastiemu na czerwonym tle :)

No to jeszcze kilka fotek :)








A Lasti dzisiaj cały dzień działa mi na nerwy -,-
Byłam z nim na spacerze, załatwił się itp. Przyszliśmy do domu a on piszczy. Ciągle piszczy. Pobawiłam się z nim trochę, wymęczyłam go. Myślę sobie, że wreszcie chwila spokoju. Ale nie. On znowu piszczy. Wypuściłam go na podwórko 2 razy. W domu dalej szaleje i skrzeczy. No chyba mu łeb urwę! Chciałam mu zrobić krótki trening z oponą. Nie ma szans, wielmożny pan Lasti stanie sobie jak cep i ani myśli ciągnąć opony. Pobiegać z nim też nie pójdę, bo nadal jestem chora i załatwię się jeszcze bardziej.
Chyba uduszę małego drania.

Posted

Ale ładny Lastuś, tylko patrzeć :loveu:
I widzę ktoś lubi Brytyjskie klimaty ;)
Ah znam dużo psów, które po oponie mają tak ładnie wyrobione mięśnie, że tylko oh i ah.
Nawet znam hodowle owczarków niemieckich, która dzienne treningi psów opiera też na oponie właśnie :)

Posted

aaa wykład był mega z tego co czytam.. o niektórych rzeczach nam p. Zofia mówiła na zlocie.. a Gandzik narobił siary :mdleje: bo był brany jako przykład i... miał wziąć chleb a on zaczął nim pluć :angryy: a co gorsza, najpierw na niego się rzucił, jakbym przez tydzień go głodziła.. no i wykład na temat właśnie tego delikatnego brania jedzenia... czego go uczyłam i umiał.. a przed p. Zofią dał taki popis :mdleje:

Ja to z Gandzikiem się wtedy udaliśmy :evil_lol::evil_lol:

http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/z004.jpg ale cwaniak z niego :diabloti:

Posted

whiteterrier napisał(a):
Ale ładny Lastuś, tylko patrzeć :loveu:
I widzę ktoś lubi Brytyjskie klimaty ;)
Ah znam dużo psów, które po oponie mają tak ładnie wyrobione mięśnie, że tylko oh i ah.
Nawet znam hodowle owczarków niemieckich, która dzienne treningi psów opiera też na oponie właśnie :)


A lubię, lubię ;)
No właśnie, a mój nie chce ciągnąć opony -,- Motywuję go jak się da ale nie będzie ciągnął i już. Nie wiem dlaczego, bo w zimę sanki ciągnie normalnie.

magdabroy napisał(a):
nosek jak u świni :evil_lol::eviltong:


Korenia napisał(a):

Wygląda jak świnka :evil_lol:


Co wy z tą świnką :evil_lol:

kalyna napisał(a):
aaa wykład był mega z tego co czytam.. o niektórych rzeczach nam p. Zofia mówiła na zlocie.. a Gandzik narobił siary :mdleje: bo był brany jako przykład i... miał wziąć chleb a on zaczął nim pluć :angryy: a co gorsza, najpierw na niego się rzucił, jakbym przez tydzień go głodziła.. no i wykład na temat właśnie tego delikatnego brania jedzenia... czego go uczyłam i umiał.. a przed p. Zofią dał taki popis :mdleje:

Ja to z Gandzikiem się wtedy udaliśmy :evil_lol::evil_lol:

ale cwaniak z niego :diabloti:


Tak jest zawsze, że jak się chce pokazać z dobrej strony to wtedy wszystko idzie źle :diabloti:

Pestkaa napisał(a):
lastiemu pięknie we wszystkim :loveu:


:):)

Noo właśnie a mnie wzięło na nową obrożę :shake:
Marzy mi się np. skórzana z ćwiekami. Albo coś z DS. Ale nie mam kasy :evil_lol: Muszę najpierw sobie kupić kurtkę i zrobić sobie kolczyk. Ale taaaak mnie korci ta obroża :diabloti:
Później wstawię jakąś fotkę :)

Posted

No bo twierdzi, że on jest psem zimowo-zaprzęgowym i będzie ciągnął TYLKO sanki a nie ty mu jakies bezsensowne opony dajesz :diabloti:
Ale też opona nie ślizga się tak jak sanki może to dlatego? A próbowałaś na początku pomóc mu ciągnąć tą oponę?

Posted

[quote name='whiteterrier']No bo twierdzi, że on jest psem zimowo-zaprzęgowym i będzie ciągnął TYLKO sanki a nie ty mu jakies bezsensowne opony dajesz :diabloti:
Ale też opona nie ślizga się tak jak sanki może to dlatego? A próbowałaś na początku pomóc mu ciągnąć tą oponę?

Nie wiem o co mu chodzi, może faktycznie dlatego, że sanki mają lepszy poślizg :lol:
Tak, pomagałam mu i motywowałam na różne sposoby. I dupa. Nie będzie ciągnął bo nie.

Byliśmy na spacerku, porobiłam kilka jesiennych fotek, Lasti się załatwił i... wpierdzielił coś co sobie znalazł oczywiście, bo nie wzięłam kagańca ;)
Potem zrobiłam mu trening BJ. Wróciliśmy do domu i Lasti się zrzygał :p Okazało się, że na spacerze zjadł por :-o Dziwię się, bo w domu tego typu rzeczy nawet nie powącha.

A tak Lasti się rozkłada 'na swoim legowisku' wieczorem, jak chcę iść spać :razz:

Na jakimś wątku była dyskusja o mizianiu psów po brzuchach, że samca się 'nie da'. Ja tam nie wiem, Lasti ma dużą powierzchnię brzuszka do miziania, co widać na zdjęciu :diabloti:

Mam więcej fotek ale wiem czy chcecie :evil_lol:

Posted

Ja u Amoora też daję rade go po brzusiu miziać bo też ma sporą powierzchnie :diabloti:
No właśnie z moim tak samo jest.. Na dworze zje wszystko a w domu mało co.. więc jak już jest ta głodówka 3-4 dniowa to biorę go na dwór, wsypuję karmę w skarpetę, skrapiam krwią świńską żeby był zapach, chowam, robię 'ścieżkę' zapachową rozcieńczoną krwią z wodą i każe szukać. Jak znajdzie to taka radocha i apetyt zaraz wraca.. :evil_lol:
A fotek oczywiście, że więcej chcemy! :D

Posted

Talucha napisał(a):

Na jakimś wątku była dyskusja o mizianiu psów po brzuchach, że samca się 'nie da'. Ja tam nie wiem, Lasti ma dużą powierzchnię brzuszka do miziania, co widać na zdjęciu :diabloti:

Mam więcej fotek ale wiem czy chcecie :evil_lol:


poważnie :stupid::stupid:
moje dwa samce są miziane poi brzuszkach... w sumie to suka w tych samych miejscach jest miziana :evil_lol::evil_lol:

pewnie, ze chcemy więcej fot.. Ale Lasti to śpi z tobą w łóżku?

Posted

[quote name='whiteterrier']Ja u Amoora też daję rade go po brzusiu miziać bo też ma sporą powierzchnie :diabloti:
No właśnie z moim tak samo jest.. Na dworze zje wszystko a w domu mało co.. więc jak już jest ta głodówka 3-4 dniowa to biorę go na dwór, wsypuję karmę w skarpetę, skrapiam krwią świńską żeby był zapach, chowam, robię 'ścieżkę' zapachową rozcieńczoną krwią z wodą i każe szukać. Jak znajdzie to taka radocha i apetyt zaraz wraca.. :evil_lol:
A fotek oczywiście, że więcej chcemy! :D

tropienie :razz: Lasti uwielbia szukać rzeczy, może też mu zrobię takie tropienie :lol:

[quote name='kalyna']poważnie :stupid::stupid:
moje dwa samce są miziane poi brzuszkach... w sumie to suka w tych samych miejscach jest miziana :evil_lol::evil_lol:

pewnie, ze chcemy więcej fot.. Ale Lasti to śpi z tobą w łóżku?

Serio :cool3:
Tak, śpi w łóżku :)

No to kilka jesiennych fotek

Kopanie jest ciekawsze niż pozowanie ;)






'Doobra, masz 3 sekundy na zrobienie zdjęcia'


'Koniec!'

Posted

[quote name='Kaaasia'] chyba model znudził się pozowaniem ;)

Ja też nie mam problemu z mizianiem Olka po brzuszku a on ma krótką sierść i wszystko na wierzchu :evil_lol:

Bo kopanie w ziemi i węszenie jest znacznie ciekawsze :)
Mizianie po brzuszku najlepsze :loveu: Lasti wtedy często tylną łapę tak na maxa rozprostowuje i się pręży :lol:

Kolejna porcja fotek :)








  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='whiteterrier']Tropienie bardzo fajna sprawa, mój to kocha :D
A zdjęcia cudne te jesienne kolorki bardzo pasują Lastiemu :loveu:

Mam nadzieję, że uda mi się go jeszcze pofocić w jakiejś porządnej jesiennej scenerii :) Być może w weekend się uda

Odświeżam trochę galerię, bo się zakurzyło :eviltong:
Lasti ma coś z uchem, ostatnio wydobywała się z niego jakaś ciecz, strasznie śmierdzi i miał całe zasyfione. Wyczyściłam mu to ucho, ale wybierzemy się do weta zobaczyć co tam się dzieje. Obawiam się tylko, że Lasti nawet nie da się obejrzeć, bo u weta zachowuje się okropnie :/ Nawet sam weterynarz powiedział jak byliśmy na zastrzykach, że nie wyobraża sobie badać Lastiego :diabloti:










Ktoś zna stronę gdzie dostanę fajne (w rozsądnej cenie) obroże z ćwiekami/kolcami? :lol: Napaliłam się na taką jak nie wiem :lol:

Posted

Naklejka napisał(a):
Z uchem to pewnie zapalenie....
A co do obroży- pitman :evil_lol:
Fajnie pozuje :)


Ooo zapomniałam o pitmanie :evil_lol: Muszę sobie przejrzeć.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...