Polari Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 panbazyl napisał(a):a gdzie tak mało labków było???? W Lublinie dziś 44 chyba zgłoszonych było. Koszmar. W Kielcach tam mało było... No może dlatego że była też w Lublinie, nie wiem sama ale ta liczba mnie zdziwiła bo jak Mysz w Łodzi była ( wtedy kiedy wygrała ) to w samejklasie otwartej suk tyle nie było! Tylko z 20... A ogólnie więcej niż 60. Jaga. napisał(a):brawo :) gratuluję złotka! zaglądam rzadko, bo rzadko na necie siedzę ;/ niestety Dzięki. :) No dawno Cię nie było ale fajnie że zajrzałaś.... :) Quote
Polari Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 Ja się chyba popłaczę. :placz: :shake: :-( :placz: :shake: :-( :placz:Ciotka ( niektórzy wiedzą o co chodzi ) ta co ma takie kiepskie warunki, psy nie mają wody dostają kocią karmę, nie chodzą do weta ma syna takiego samego. Wzieła następnego psa tylko że ze schronu!!!!!! Jak schronisko mogło takiej osobie dać psa?! :angryy: Zobaczcie: http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=6017 Bidulek. :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
*Magda* Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 Piękny malamut. Nie da się tej Twojej cioci wbić czegoś do głowy? aż taka niereformowalna? To po co jej psy jak nie umie o nie zadbać?! Quote
Polari Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 magdabroy napisał(a):Piękny malamut. Nie da się tej Twojej cioci wbić czegoś do głowy? aż taka niereformowalna? To po co jej psy jak nie umie o nie zadbać?! Ha, ha dobry żart. Ona jest głupia! Ona mi w bloku drzwi wejściowe z zawiasów wyrwała! To co takiej osobie mozna przetłumaczyć? No taka! Ma tż fretkę która siedzi w kaltcę w swoich odchodach, rybki - już ich nie ma bo zpleśniały tak cicoia pięknie kocha zwierzątka, maiała kiedyś fretkę to udaru dostała! Psy uciekały od niej jak mogły! Ma sukę i psa! Boże szczeniaki biedne! Nawet karmy nie kupi, miała kota o którym tak tu pisałam. A o porządku w domu to nie wspomnę.... Quote
*Magda* Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 A pomyślałaś żeby to zgłosić do TOZu? Albo do tego schroniska, z którego wzieła tego malamuta. Niech patrzą gdzie oddają podopiecznych. Quote
Polari Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 magdabroy napisał(a):A pomyślałaś żeby to zgłosić do TOZu? Albo do tego schroniska, z którego wzieła tego malamuta. Niech patrzą gdzie oddają podopiecznych. Jakoś boję jej się narazić... Ale sama gada że ona sie wyprowadza do Gdańska. Ale na 6 piętro w bloku, nie ma samochodu. Ja myślałam że przed adopcjią przychodzą sprawdzać warunki a tu co? :( ania90 napisał(a):gratuluje :) Dzięki. ;) Quote
Polari Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 Ok, skończmy ten smutny temat. :( Fotki z wyjazdu na działkę: Mimi. :) Jaki śliczny nosiu Tutaj fotka ogrodzenia Rozmazane ale tak słodko wygląda Quote
maciaszek Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Gratuluję złota! A do cioci to może jakąś organizację prozwierzęcą wysłać. Nie musi przecież wiedzieć, że to Ty "nakablowałaś". Quote
ania90 Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 kalyna napisał(a):można anonimowo wysłać zawiadomienie... tez tak mozna:) Quote
Polari Posted June 14, 2011 Author Posted June 14, 2011 mychaaaaa napisał(a):Kto to jest Mimi? :P Paulinko ja tyu już dawno pisałam że to jest sunia w typie yorka partnerki mojego taty. ;) maciaszek napisał(a):Gratuluję złota! A do cioci to może jakąś organizację prozwierzęcą wysłać. Nie musi przecież wiedzieć, że to Ty "nakablowałaś". Dziękuję. :) No, tak ale jak nie ja to kto? Dziewczyny! Jej sąsiadki jej się boją! Bo jak tutaj przyjdzie sąsiadka z nami pogadać to potem ciotka do nich z awanturą leci wiec wiesz... : / Quote
maciaszek Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Polari napisał(a):Bo jak tutaj przyjdzie sąsiadka z nami pogadać to potem ciotka do nich z awanturą leci wiec wiesz... : /Niby wiem, ale coś jednak z tym zrobić trzeba. Jeśli ciotka nie będzie świadkiem tego jak sprawę zgłaszasz (jawnie bądź anonimowo) to nie ma żadnych podstaw, żeby Cię oskarżać. A jeśli zacznie to powiesz, że widocznie ktoś jeszcze zauważył co się dzieje i postanowił zareagować i niech się od Ciebie odczepi. Quote
Agnieszkaa Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Jestem :D Psiaki piękne, zapatrzona w Myszkę :) Kocham labusie :) A i doczekałaś się nowych fotek u mnie :D pozdrawiam. Quote
Polari Posted June 14, 2011 Author Posted June 14, 2011 maciaszek napisał(a):Niby wiem, ale coś jednak z tym zrobić trzeba. Jeśli ciotka nie będzie świadkiem tego jak sprawę zgłaszasz (jawnie bądź anonimowo) to nie ma żadnych podstaw, żeby Cię oskarżać. A jeśli zacznie to powiesz, że widocznie ktoś jeszcze zauważył co się dzieje i postanowił zareagować i niech się od Ciebie odczepi. No właśnie... A ona się za tydzień wyprowadza do Gdańska, jestem ciekawa co zrobi z dwoma psami i fretką... : / No pożyjemy, zobaczymy. Jeżeli by tu została to bym zgłosiła ale już się wyprowadza. Agnieszkaa napisał(a):Jestem :D Psiaki piękne, zapatrzona w Myszkę :) Kocham labusie :) A i doczekałaś się nowych fotek u mnie :D pozdrawiam. O! Witam! :) Hi, hi to może sobie spraw labusia? :cool3: :evil_lol: To zaraz lecę do twojej galeii! :-D Quote
Polari Posted June 14, 2011 Author Posted June 14, 2011 Opowiem wam historię, co się dzisjaj zdarzyło: ;) Norbert ( syn ciotki ) woła mnie z dworu i pyta się mnie czy mam reklamówkę, odpowiadam - a co ty tam masz w ręku? A pisklaka gołębia leżał na ulicy obok stomatologii, ja takie wielki oczy. o.O i powiedziałam że w reklamówcę się udusi. Postanowiłam zejść z nami zeszła moja babcia ( mama taty bez serca ) i kazała Norbertowi wejść na śmietnik i położyć go na dach, ja na to Przecież jeżeli Norbert trzyma go w ręku to samica go nie przyjmie bo nie czuje swojego zapachu, a babcia z oburzeniem i co?! Napewno gołębica go zbnajdzie - tiaaa. To był taki bardzo mały gołąbek, cały różowy. Ja się upierałam żeby iść do weta. Babcia cał czas co zobaczyła gołęvia chciała mu podżucić małego... Ale udało misię namówić Norberta że lepszym wyjściem będzie wet noi on przekonał bavbcię ( ja zawsze byłam gorsza od dwa lata młodszego N ) no to na to co powiedział N babcia się zgodziła. A że wet nie daleko to z nim poszłam. Pani spakowała go do kojca z liglinką, kazała Norbertowi umuć ręce i w tej chwili podeszła do mnie i żeby N nie usłyszał powiedziała że jesst za malutki aby przeżyć. :( No ja tylko zrobiłam smutną minę, a N jest cały szczęśliwy że uratował małego. KONIEC. :( Quote
ahedok Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 biedny gołąbek :( nie da się go odchować jakoś? Quote
Polari Posted June 15, 2011 Author Posted June 15, 2011 On, wygląda gdyby się dopiero wykluł, pani powiedziała że widocznie samica go z gniazda wyrzuciła... :( Ja nie mam jak, N tym bardziej a wet raczej czasu nie ma, ale jak będe tamtey przechodzić to się zapytam co się z nim stało. :( Quote
ahedok Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 Polari napisał(a):Opowiem wam następną historyjkę... :) Dzisjaj była próba Poloneza na bal... Ja, Iza, Kasia nie miałyśmy jeszcze partnerów. Do Izy dobrali Przemka, do Kasi Grześka a do mnie! Czarka. Każda dziewczyna jest w nim zakochana, ( oprócz mnie ) najwyższy i najfajnieszy chłopak z 6 klas w raz z Grześkiem. Nie obyło się bez wyzwisk takiej ( przepraszam za to określenie ) debilki i z klasy na mój temat bo z nim tańczę no ale, mówi się trudno. Reszta zrobiła wielkie oczy bo ja mam 163 wzrostu a on o głowę ( nawet więcej ) jest wyższy... : / Tańczyliśmy Czarek pędził do przodu to albo ja się pod pasowywałam albo go odciągałam do tyłu to wtedy mi równał... Dalej potem wam opowiem... łiii historie sercowe ;) u nas teraz są chryje o walc na bal gimnazjalny :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.