Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ha, ha no ciiiii. Jeżeli się ktoś dowie to tylko przez was więc będzie::ak-shot::evil_lol: Haha Ale ostatnio edytowane 8.19 rano DZIŚ. :eviltong:

  • Replies 684
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ahedok napisał(a):
czekam na relację :razz:
u nas już foty znad jeziora :D


magdabroy napisał(a):
Masz już czas? :evil_lol:

Nooo dobraaaa. :-D

Posted

Pojechałam w piątek nad jezioro. ;) Ja jechałam z tatą i Beatą. ;) A na miejscu był już Piotrek, Kasia i ich rodzice. :-D Kasia i Piotrek są ode mnie o 14 lat starsi. ;) Przyjechaliśmy, Mimi nas przywitała jak nigdy dotąd bo nie obszczekała mojego taty... :cool3: Pograliśmy do drugiej w nocy w Eurobiznes potem spać. :evil_lol: Ja spałam w pokoju gdzie są trzy pojedyncze łóżka i spałam z ich rodzicami w pokoju, tata z Beatą w przejściu do kuchni ( w salonie ) a Piotrek z Kasią w takiej sypialni. Rano budzi mnie straszneeeeeee chrapanie bo Piotrek żeby mieć rano spokój i ciszę przeniósł się do tego pokoju... :roll: Ale tak strasznie nadawał że myślałam że oguchnę. Więc zmobilizowało mnie to do wstania o 9. :eviltong: Zjedliśmy śniadanie, obiad i na rowery wodne! :multi: Był tak nie stabilny że Piotrek potrafił nim tak rozbujać że woda wlewała się do środka. :-o A to wszystko działo się na środku ogromnego jeziora, bez kapoków więc myślałam że umrę ze strachu na miejscu. :evil_lol: No ale żyję. :p Parkujemy sobie rowerkiem już na plaży aby oddać bo minęłam godzinka, Ja stoję jeszcze na plaży i patrzę że chyba pan z rurką płynie pod wodą, ale okazało się że to wąż... :roll: Zaskrońce pływają? :razz: Bo jeżeli NIE to nie wiem co za wąż to mógł być. ;) Wracamy na działkę, pogaduchy i żarty na tarasie i spać. :-D Rano śniadanko i marudziłam o rowerki i było Deżawi. ;) Wracamy do domku... :placz:

Posted

Polari napisał(a):
Zaskrońce pływają? :razz: Bo jeżeli NIE to nie wiem co za wąż to mógł być. ;) Wracamy na działkę, pogaduchy i żarty na tarasie i spać. :-D Rano śniadanko i marudziłam o rowerki i było Deżawi. ;) Wracamy do domku... :placz: Ale w piątek jadę tam z tatą i Beatą i zostają SAMA z rodzicami Beaty i Piotrka do wtorku. :multi: Fot nie mam. :-(


Tak, zaskrońce pływają ;)
Fajnie, że miałaś miły weekend i że kolejny też się fajnie zapowiada :p

Posted

ahedok napisał(a):
sądzac po liczbie emotów wyjazd bardzo udany :lol:
szkoda że bez fot :diabloti:

Aaaa, fote mam. :-D Z rowerka jedna. ;) Ale brzydko wyszłam to nie dam. :eviltong:
magdabroy napisał(a):
Tak, zaskrońce pływają ;)
Fajnie, że miałaś miły weekend i że kolejny też się fajnie zapowiada :p

maciaszek napisał(a):
No to życzę aby kolejny wypad był równie udany. Albo nawet bardziej :).

Tata powiedział że nie pojadę. :placz: Bo mogłam wtedy zostać. :razz: :placz: Mam nadzieję że Beacie uda się tate namówić. :p Trzymajcie kciuki. :kciuki:
ania90 napisał(a):
takie wypady sa fajne:)

Jak najbardziej. :-D A tym bardziej z Piotrkiem. :lol:
*****
:lol: Ale mojego koloru oczy nikt nie odgadł. :evil_lol: Bo mam: obwódki ciemno szare, potem obwódka delikatnie zielona a reszta to żółte kocie oczy. :eviltong: Ciekawe... :razz:

Posted

No właśnie... :razz: Byłam w zoo, tragedia... :placz: Może z tych wszystkich kilka fotek ładnych... Zardzewiałe kraty które widać na zdjęciach, zaniedbanie i bida. :shake: Tak Szkoda mi tych zwierząt... :-( Nawet mama mówi ze to już ciężko nazwać zoo... :shake: Była pani dziennikarka, siedziała przy kratach do lwicy: mała klatka ( może 4x4? ), zardzewiałe kraty... :-( To wyszedł szanowny opiekun i powiedział ,, Niech pani tego nie bierze na serio, bo do było niestety przymusem ją tak zamknąć bo będą kosić wybieg... '' Ja się pytam?! ( nie do nich tak sobie w głowie ) nie mogli tego wcześniej zrobić? A co z resztą wybiegów?! Wszędzie prąd, prąd i jeszcze raz prąd!!!!! :angryy: Ale aż prąd do przesady! :placz: Nie robiłam tym rzeczą zdjęć ale postanowiłam że przejdę się jeszcze raz i zrobię tym strasznym rzeczą zdjęcia. ;) Pokażę wam tu. ;) Tu macie troszkę: http://mrowkojad.wordpress.com/2010/07/23/wiesci-z-lodzkiego-zoo-czyli-tam-siegaj-gdzie-mrowkojad-nie-siega%E2%80%A6/

Posted

Na zdjęciach nie uchwyciłam tej bidy bo nie chciałam... Proszę. ;)
Ja się pytam: Gdzie na tych wybiegach jest trawa? :(


Płaszczka w malusieńkim akwa

Jedyny trawiasty wybieg w zoo.

Posted

Mała klatka, w małej klatce takie kotki a trawy nie ma za to jest pustynia.

Następna pustynia...

Kapelusz z trawy. :-D

Jedyna foka ( w tych warunkach że jedyna się nie dziwię )

Osiołki na ,, pustyni ''

Posted

Pustynne lamy. ;)

Co on ma w oku? Jak zobaczyłam z bliska na fotce wygląda jak ogień. ( na żywo tego nie było )

Takie oto widoczki czekały na zwiedzających.

Pekari na pustyni

Posted

Normalka. ;) Gdzie jest wybieg kangurów? Na pustyni!


Jaki fajny słodki kotek. :loveu:

Przepraszam za pomyłkę. Są trzy wybiegi trawiaste. ;) Rysie, żbiki i oryksy. ;) Jak byście zobaczyli takiego kocura w lesie wiedzielibyście że to nie kotek domowy? :-D

Posted

Kaczka z ADHD i pustynia. :-D

Wow! Na pustyni wyrosły dwie kępki pokrzywy!

Dromader z przewróconym jednym garbem... I malutka traweczka.

Najbardziej zarośnięte tereny zoo to niewykorzystane pola reszta to pustynia.
To zdjęcie mnie rozbiło. :-D Paczcie na pierwsze i drugie. :-D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...