Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

bela51 napisał(a):
Kochani, zagladam na wątek od wczoraj, ale nie jestem w stanie juz nic zadeklarowac na stałe. Prosze o nr konta, moge wpacic 10 zł jednorazowo. Wiem, ze to mało...


Na razie nie zbieram pieniążków, jak będzie wiadomo jakie dalsze losy psa to porozsyłam PW z numerem konta :)

Posted

danavas napisał(a):
ja zwariuje!!!!! tłuką Ci tu wszyscy do głowy że schronisko to tez możliwy wyrok....traktuj go jako ostateczność...zmień ten pierwszy post..proszę....jesli koleżanka go zabierze to super....ale jeśli nie to daj nam czas do tego nieszczęśnego maja.....jeśli nie nazbieramy deklaracji to zostanie opcja ze schroniskiem....ale puki jest szansa na inna drogę ...to prosze skorzystaj z niej....

Teraz prawdopodobnie trzeba go prędko zabrać...
Szybko uzbieramy teraz chyba tylko na karmę dla niego...
Schronisko to nie jestr wyrok na niego .
..Zawsze można go stamtąd zabrać i robić mu ogłoszenia...
Misiek to zdrowy 5-letni piesek strózujacy...


A to jego allegro i więcej informacji i fotek...
http://allegro.pl/ma-byc-powieszony-misiek-stroz-podworka-pilny-dom-i1564850945.html

Posted

marta507 napisał(a):
Jest nadzieja!
Mojej koleżance kilka miesięcy temu zginął pies. Długo negocjowałam, żeby przygarneli Miśka ale jej mama chce szczeniaka aby wychować go po swojemu - ma prawo.
Ale zgodziła się zapewnić Miśkowi dom tymczasowy na kilka miesięcy.:razz: Jutro jadę jej go pokazać, jak się polubią, a wierzę, że tak, to Misiek u nich narazie zostanie.


Trzymajmy mocno kciuki za Miśka....

Posted

trzymam kciuki!

MARTA507, zmień pierwszy post, uwzględnij rzeczy o których piszemy (na poprzedniej stronie) bo to ułatwia sprawę dla ludzi którzy chcą pomóc

nie każdy wie w jakiej częsci Polski jest Misiek, w jakim jest wieku, nie ma na Ciebie namiarów tel. w pierwszym poście

Posted

Luzia napisał(a):
Na razie nie zbieram pieniążków, jak będzie wiadomo jakie dalsze losy psa to porozsyłam PW z numerem konta :)


Luziu jeśli ktoś z fb zechce wpłacać, od razu wysyłaj pw, Miśkowi na pewno każdy grosz się przyda na transport, ogłoszenia, weta, pewnie nie miał kastracji itd.. Z doświadczenia wiem, że na fb można zebrać chętnych i pieniądze w pierwszych dniach wydarzenia, potem zainteresowanie jest słabsze bo pojawiają się nowe wydarzenia niestety, dlatego ja i znajomi będziemy Misiaczka udostępniać, a pieniądze z fb koniecznie od razu zbieraj - stąd to co innego, bo tu cioteczki już są i Miśka nie opuszczą:)
Marto rozumiem, że to dla Ciebie sytuacja bardzo stresowa, ale chyba nie czytasz wątku - nie zostaniesz sama z finansami na dt dla Misia, nawet jakby z koleżanką nie wyszło - trzymam kciuki, żeby się zakochała. Danavas chyba 5 razy pisze, że deklaruje odpowiedzialność finansową za Miśka wobec dt, deklaracje się pojawiają, także nie ma sensu myśleć o schronie, on tam nie ma szans! a z dt dom znajdzie i będzie miał opiekę i socjalizację, śliczny psiak, musi być dobrze!

Posted

marta507 napisał(a):
Jest nadzieja!
Mojej koleżance kilka miesięcy temu zginął pies. Długo negocjowałam, żeby przygarneli Miśka ale jej mama chce szczeniaka aby wychować go po swojemu - ma prawo.
Ale zgodziła się zapewnić Miśkowi dom tymczasowy na kilka miesięcy.:razz: Jutro jadę jej go pokazać, jak się polubią, a wierzę, że tak, to Misiek u nich narazie zostanie.


Marta trzymam kciuki to wielka szansa dla Miśka!:)

Posted

Przepełnienie to chyba aktualnie wszędzie... To, że nie toleruje innych zwierząt, to jeszcze nie tragedia. Mieliśmy już niejednego takiego psa i nie było większych problemów - u nas większość psów ma osobne kojce, wspólne są tylko dla tych, które się ze sobą zgadzają. Ale azyl niestety aktualnie pełny, o schronisku to już w ogóle nie wspomnę...

Posted

Wiadomość o tragedii Misia dotarła do mnie przez wydarzenie, które ma zrobione na Facebooku. Piękny, młody pies który jest w kwiecie wieku miałby odejść?!? Nie zgadzam się na to!!! Super że coś robicie, ale jak zauważyłam dziewczyna (Marta?) która dała znać o sytuacji Miśka i reakcji jej... no cóż, rodziny... jakiś czas się nie odzywa. Czy wiecie co tam u nich się dzieje? Boję się żeby zdążyć uratować pieska, a nie jakiś wujek za dużo wypije i wpadnie mu do głowy że pójdzie i rozwiąże problem...
Jak ktoś słusznie napisał "ludzie" ci jeżeli coś się psu stanie- powinni odpowiedzieć za:1.znęcanie;2. znęcanie ze szczególnym okrucieństwem które doprowadziło do śmierci psa;3. zabicie psa w sposób okrutny i wysoce niehumanitarny. Ostatnio zapadł w Polsce pierwszy prawdziwy wyrok bezwzględnego więzienia dla morderców Husky-ego ciągniętego za samochodem. Coś się zmienia na lepsze-i tym, Marto, możesz postraszyć rodzinkę- że są bacznie obserwowani i jeżeli psu stanie się krzywda spokoju mieć nie będą... Cieszę się, że chociaż pochodzisz z rodziny w której nie nauczono Cię szacunku do życia psa, nie jest Ci obojętny jego los-i że miałaś siłę przeciwstawić się swojej rodzinie i wsi... Jak widzisz- na Dogomanii jest cała masa Ludzi którzy chcą pomóc- i uwierz mi że naprawdę pomagają, o czym sama się przekonałam.
Jeszcze jedno- czy TOZ wie o całej sprawie?

Posted

Finansowo u mnie w tym m-cu cieniutko- mogę wpłacić 10-20zł jednorazowo na hotel/tymczas (a swoją drogą- miałam sunię na tymczasie i do głowy mi nie przyszło brać za to pieniądze... Ale tu sytuacja wyjątkowo pilna). Marta- czy potrzebujesz dla Miśka np. smyczy, obroży, posłania, ciepłego kocyka(bo on stróżuje- do budy), misek? Z takimi rzeczami mogę pomóc- a może się przydadzą? Pisz na pv gdyby czegoś psiaczek potrzebował- mam nawet kaganiec dla owczarka-używany w prawdzie, ale zawsze coś, a jeżeli on jest nieufny może warto się ubezpieczyć na taką ewentualność. No i życzę powodzenia- że wpadnie w oko mamie koleżanki- taki przystojny kawaler- a możesz go "zareklamować" że szczeniaka trzeba by uczyć pilnowania posesji, a Misiek ma to "w małym palcu" ;) Pozdrawiam i trzymaj się- nie damy mu zginąć.

Posted

Witam wszystkich przepraszam, że pisze nie na temat, ale mam problem.
Jestem na wekendzie w Lublinie a dokładnie w Strzeszkowicach . Dziś na spacerze z psami poszłam w pola i natknęłam sie na biednego wystraszonego wychudzonego pieska. Próbowałam dać mu wody i jeść ale nieststy nie dał do siebie podejść. Uciekał w popłochu z podkulonym ogonkiem. Zostawiłam mu tam miseczki, ale czy zje????
Ja wyjeżdzam w niedziele do siebie do Białegostoku błagam pomóżcie jakoś zaopiekować sie tym pieskiem. Dzwoniłam do straży dla zwierząt w Lublinie rozmawiał z bardzo miłym Panem i obiecał mi że wpłynie na gminę (bo to do niej należy obowiązek zaopiekowania sie tym pieskiem) ale to dopiero w poniedziałek. A piesek w tym polu jest skazany na okrutna śmierć głodową. Chętnym do pomocy podaję nr tel. 606965443 Joanna

Posted

arielka, ale ten pies nie jest w rodzinie Marty. Jest jej sąsiadów (?), a ona mu pomaga ;). Przynajmniej ja tak rozumiem z tego, co pisała :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...