Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Migama cieszę sie bardzo Waszym szczęsciem twoim i Misia kochanego, teraz już zawsze będzie szczęśliwy a Ty z nim bo on jest przekochany :)

Danavas piwko otwierasz? a ja tylko powąchać mogę :D dzięki jeszcze raz za telefon z tak super wiadomością :)

Posted

[quote name='ivette3']Yoana- Ty z tego zawału nie rezygnuj jeszcze i kurtkę miej w pogotowiu , bo ja wiszę na gorącej linii z migamą i otrzymuję co raz to nowe info...niektóre wstrząsające :placz:;).
Migama wykorzystuje Miśka do sprzątania domu !!!
Dostałam od niej info, że nauczyła go współpracy przy myciu podłóg !!!:crazyeye:
Podczas jazdy mopem Misiek kręcił się po domu za migamą i pieczętował łapkami umyte ale jeszcze mokre miejsca.Migama postanowiła więc wyznaczyć mu jego zakres obowiązków na czas "mopo-jazdy" ale Misio nie chciał zastosować się do polecenia : "na miejsce"....więc jego Pańcia co zrobiła? Cytuję :

"...To pojetny pies.... po dwoch kesach kielbasy zakumal, ze ma sie nie ruszac z legowiska jak ja z mopem jezdze po domu....":lol:


Tyle z aktualności :cool3:[/QUOTE]

Z zawału, po przemyśleniu sprawy, rezygnuję- muszę myśleć o Swoich- Synu, psie, tudzież TZ-ecie :lol:. Kurtkę, jakby co to mam w pogotowiu, ale wierzę że nie będzie potrzebna. Tak naprawdę to trochę boję się cieszyć tak na 100%, na razie wieści są bardzo optymistyczne, ale dajmy im trochę czasu.

Dzięki Ivette, że pamiętałaś o Miśku- to Ty tu jesteś Matką Sukcesu :evil_lol:

Posted

Yoana boisz się zapewne tego czy Misiu się zaklimatyzuje ale ja jestem dobrej mysli, ze tak, właśnie wydaje mi się, że nie będzie miał z tym problemów większych i, że niebawem nie będą mogli bez siebie żyć :)

Kurcze jak ja bardzo się cieszę , że ten kochany psiak znalazł swoje miejsce na ziemi i panią swoją ukochaną :)

Posted

[quote name='Yoana']Z zawału, po przemyśleniu sprawy, rezygnuję- muszę myśleć o Swoich- Synu, psie, tudzież TZ-ecie :lol:. Kurtkę, jakby co to mam w pogotowiu, ale wierzę że nie będzie potrzebna. Tak naprawdę to trochę boję się cieszyć tak na 100%, na razie wieści są bardzo optymistyczne, ale dajmy im trochę czasu.

Dzięki Ivette, że pamiętałaś o Miśku- to Ty tu jesteś Matką Sukcesu :evil_lol:[/QUOTE]

Widzę, że muszę Cię do tego zawału trochę zmotywować :eviltong: - a prawdę mówiąc jest trochę ekstremalnych okoliczności przy zmianach w życiu Miśka :cool3:.Wystarczy powiedzieć, że w sobotę w południe ani Misiek ani nikt...nie miał pojęcia co wydarzy się od popołudnia do 4 rano :evil_lol:.
Matek sukcesu zwykle jest wiele i tym razem też tak było....a historia godna opisania więc opiszę w skrócie .
W sobotę migama i olala przyjechały do mnie na kawkę.Miło nam się gawędziło i oczywiście tematy zeszły na psy :D

Pokazując zdjęcia różnych piesków pokazałam dziewczynom również zdjęcie Miśka i troszkę opowiedziałam o jego przygodzie w styczniowe mrozy.

Migama na widok Miśka zapomniała o reszcie tematów i nie chciała się już od niego odczepić-(taka wredna i uparta baba ).Zadzwoniłam do danavas z zapytaniem czy Misiek jest wolnym kawalerem....Migama, która do tego momentu tylko chciała pogadać,pomyśleć i ewentualnie na długi weekend majowy zabrać psa usłyszawszy, że danavas wyjeżdża i adopcja musiałaby poczekać dłużej, zagroziła -terrorystka, że w takim razie bez Miśka ode mnie się nie wyniesie .

Pod ciężarem szantażu ubłagała danavas , która miała gości...i musiała ich przedwcześnie pożegnać, aby do mnie przyjechała.

Takim sposobem o 21.00 danavas zgodziła się przyjechać...była 0 23.00.Zabrała nas do Opola budząc całą wieś i Karmelcię nieco po północy ...zabrałyśmy Miśka ciemną nocą i pojechaliśmy komisyjnie( 5 osób) do migamy do Gliwic.Tam rozlokowaliśmy Miśka...potem olala została odstawiona do siebie ( mieszka niedaleko migamy).
Potem biedna danavas musiała mnie odstawić do Częstochowy - na godz. około 4 rano...i dopiero wtedy sama wróciła do siebie.Oczywiście danavas nie miała szans odespać - rano miała egzaminy...Ale czego nie robi się dla Miśka? Ten pies jest wyjątkowy i nic przy nim nie może być nudne czy stereotypowe .

Podsumowując- matek i ojców sukcesu Miśka jest dużo - zwłaszcza doliczając Was tutaj na wątku, dzięki którym mógł godnie dotrwać do tej jedynej i szczęśliwej sobotniej nocy :loveu:


Joaska8- oni już bez siebie nie żyją .Misiek nie mógł lepiej trafić...a migama nie mogła wybrać cudniejszego psiaka .My to wiemy...migama już to wie i jej cała rodzina również to potwierdza- a takie opinie to wielka radość i gwarancja, że jest wszystko dobrze :)

Posted

[quote name='piescofajnyjest']a ja chcialam tylko nadmienic, ze .......WSZYSTKIE DZIEWCZYNY Z GLIWIC SA SUPER;)[/QUOTE]

Z Częstochowy też :lol:

Posted

wróciliśmy ze spaceru...mam fotki - ale wciaz brakuje mi kabla.I jest problem, bo nie wiem czy udało się uchwycić Misia. Szalał mi nad stawem jak jakiś superman a nie ośmioletni pies. To zywioł !!! latał na pięciometrowej smyczy jak latawiec - burza, piorun, demon wcielony, tsunami - nie wiem co to było ale nie był to osmioletni piesek, który u mnie w domku lekko tupta.
W domu go praktycznie nie ma, definicja grzeczności, zajmuje sie swoimi gryzakami i tyle...czasem podejcie do mnie i chce zastępować myszke od laptopa :evil_lol: . Niemniej jednak bardzo potrzebuje bliskości człowieka. Własnie się opiera o mnie i coś czasem mruczy pod noskiem.

W Gliwicach jest takie miejsce gdzie ooodlotowe psy na lotnisku biegają i wspólnie się bawią..Mamy już zaproszenie i musimy koniecznie odleciec z innym psiakami, bo Miskowi brakuje do szczęscia zabawy z innymi psiakami. Zaczepial dziś wszystko co było kudłate i miało cztery łapy. Nie mogę się już doczekać kiedy będe go mogła na spokojnie puszczać ze smyczy z ...ooodlotowymi psami.
Teraz najważniejsze jest więź. Misiek musi już wiedzieć ze ma/może do mnie wracać na zawsze... Jak już Misiek poczuje ze jest mój a ja jego, to poluzuje smycz. Teraz Misiek odpoczywa przy mojej nodze ale na horyzoncie pojawiła się super Mama wiec ide go miziać :):cool3:

tak Ivette, z Miśkiem to było prawdziwe szaleństwo...nie było nad czym się zastanawiać, czy ładny, czy biedny, czy potrzebuje.... Poprostu impulsywnie - TAK.....

Posted

[quote name='migama']tak Ivette, z Miśkiem to było prawdziwe szaleństwo...nie było nad czym się zastanawiać, czy ładny, czy biedny, czy potrzebuje.... Poprostu impulsywnie - TAK.....[/QUOTE]
To się nazywa miłość od pierwszego wejrzenia :loveu:a ja się zastanawiałam czy coś takiego istnieje ;)

Fajnie się Ciebie czyta migama.

Posted

[quote name='Yoana']To się nazywa miłość od pierwszego wejrzenia :loveu:a ja się zastanawiałam czy coś takiego istnieje ;)

[B]Fajnie się Ciebie czyta migama[/B].[/QUOTE]

A ja się kolejny raz przez migamę popłakałam :( ;)
Każda jej relacja jest dla mnie bardziej nasycona emocjami i bardzo się cieszę - aż do łez .
Migama - nie znałaś wątku ale już po pierwszych spacerach odkryłaś sekret Miśka :oops: - czyli jego oooodlotowy charakterek na spacerach.Misiek faktycznie wyjątkowo cieszy się z przestrzeni a jeszcze bardziej jest szczęśliwy gdy ma kumpli do zabawy.
Dzięki za relacje...bo dla takich relacji warto żyć i być na dogo :)

Posted (edited)

Witam Was serdeczenie,

trochę mnie tutaj wywołała ivette3 i postanowiłam się z Wami przywitać:) miałam tą przyjemność uczestniczyć w całej wyprawie po Misia, i muszę powiedzieć, że było to jedno wielkie, spontaniczne szaleństwo. ja co prawda część dorgi przespałam, ale z tego co pamiętam:) Misio jest bardzo grzecznym pieskiem podczas podróży:) aż mu się dziwiłam, 5 osób w aucie i Misio wyciągnięty pewnie ze snu. Był bardzo grzeczny podczas całej, dość długiej podróży.

Misio nie mógł trafić lepiej, tak jak pisała Ivette3 - Migama jest osobą, która traktuje zwięrzęta, psy, po prostu jak przyjaciół. To bardzo wiele, jeśli nie najważniejsze.

Miło obserwować, w końcu! pozytywną historię pieska na dogo..:)

Edited by olala.
Posted

Witaj olala :).
Może i wywołałam Cię tutaj...ale Ty nie udawaj niewiniątka :eviltong:, bo jesteś współwinna całej akcji.Paragraf który na Tobie ciąży to podżeganie do czynu...uprowadzenia Miśka oraz zawłaszczenia praw do niego przez Twoją przyjaciółkę :evil_lol:.
Wiesz co Ci obiecałam za to:razz: ?....teraz na Ciebie kolej...Masz 4 koty i aż się prosi chociaż jeden piesior do towarzystwa :D

Posted

Witaj [B]olala. [/B]:lol: Widzę, że mamy potencjalny domek i to w ogóle niezapsiony? To powinno być karalne :mad:- na pewno coś się znajdzie :cool3:.

Ale za podżeganie do czynnego uprowadzenia Miśka zostaniesz oczyszczona z zarzutów :lol:

Fajna akcję zmontowałyście- baardzo się cieszę, że to tak wszystko się ułożyło.

Posted

[img][URL]http://s2.postimg.org/wfv942v15/DSC00897.jpg[/URL][/img]

[img][URL]http://s2.postimg.org/ahysaag0p/DSC00899.jpg[/URL][/img]

[img][URL]http://s2.postimg.org/tobzdgwih/DSC00901.jpg[/URL][/img]

[img][URL]http://s2.postimg.org/q5zzh2vmh/DSC00905.jpg[/URL][/img]

[img][URL]http://s2.postimg.org/wkz0dr2c9/DSC00907.jpg[/URL][/img]

Posted

[IMG]http://s13.postimg.org/cnkjogyt3/DSC00897.jpg[/IMG]

[IMG]http://s13.postimg.org/isgnfjgaf/DSC00905.jpg[/IMG]


migama dopiero się uczy wstawiania fotek więc kto ciekawy wszystkich zdjęć musi otworzyć linki :eviltong:

Ja wybrałam z sześciu dwa, które wyjątkowo mnie ucieszyły.

PS.Migama- widzę, że po niezłych zakupach jesteście z Miśkiem :D - śliczna obroża i super smycz :D ...Może chłopak poszaleć :cool3:

Posted

[quote name='olala.']Witam Was serdeczenie,

trochę mnie tutaj wywołała ivette3 i postanowiłam się z Wami przywitać:) miałam tą przyjemność uczestniczyć w całej wyprawie po Misia, i muszę powiedzieć, że było to jedno wielkie, spontaniczne szaleństwo. ja co prawda część dorgi przespałam, ale z tego co pamiętam:) Misio jest bardzo grzecznym pieskiem podczas podróży:) aż mu się dziwiłam, 5 osób w aucie i Misio wyciągnięty pewnie ze snu. Był bardzo grzeczny podczas całej, dość długiej podróży.

Misio nie mógł trafić lepiej, tak jak pisała Ivette3 - Migama jest osobą, która traktuje zwięrzęta, psy, po prostu jak przyjaciół. To bardzo wiele, jeśli nie najważniejsze.

Miło obserwować, w końcu! pozytywną historię pieska na dogo..:)[/QUOTE]



Olala...pamiętasz nasza rozmowę podczas drogi?
czy to tego psiuta znalazłaś dwa lata temu i z ruchliwej drogi zabrałaś do schronu...???

[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/207449-NIEWIDOMY-pies-Ci%C4%85gn%C4%85cy-KROWI-%C5%81A%C5%83CUCH-za-sob%C4%85-MA-SUPER-DOM[/url]

bo jeśli tak to ja zaczynam wierzyć w przeznaczenie..;)

Posted (edited)

Ale sie dziewczyny rozpisaly :)

Danavas posłałam parę grosikówn na Misia na zaległy domek tymczasowy oby szybko dług splacic i Misiu nowe zycie zaczyna :)

Ivette ja kolo 10 rano w sobote się dowiedziałam jak Danavas zadzwoniła z tą wspaniałą wiadomością do mnie :) Micha mi się od ucha do ucha uśmiechnęła cieszę się tak bardzo :)

Migama kochana jesteś zyczę Wam długich wspólnych lat :) Podoba mi się Twoje podejście z tą długą smyczą bo ten uciekinier nie wiadomo kiedy by na jakiś genialny pomysł wpadł mam nadzieję, ze niebawem się tej smyczki pozbędziecie bo będzie zaTobą krok w krok chodzil :)

A zdjęcia superaśnie nam nie musisz udowadniać nic ;) My wierzymy, ze Misiu w Gliwicach u Ciebie :) Chociaż szczerze mówiąc tak bardzo bym chciała go poznac a kolo miesiaca czasu mąż zabiera nas do Chorzowa do zoo więc już go pytałam jak daleko do Gliwic bo myślałam o tym aby w końcu Misia poznać bo znam go tylko z poszukiwań i ze zdjęć :)

Edited by joaska8
Posted

Dzisiaj Misiek chyba został po raz pierwszy sam w swoim domu- ciekawe jak sobie radzi ?
Chyba, że urlop dłuższy niż jednodniowy :lol:

Posted

[SIZE=3][COLOR=#000000][FONT=Calibri]Misiek- sam w domu- ale tylko zaledwie kilka godzin.

Na pełny etat jeszcze przyjdzie pora. Dziś na wielkiego tatę przyszła pora…dostałam telefon -do pracy : Misiek przekupiony!!!! – cokolwiek to znaczy…w grę wchodzą jakieś solidne ciasteczka. :angryy: Poza tym - Misiek ponoć szczeka :roll:–I tym samym udowodnił tacie , ze to prawdziwy pies a nie tamjakieś wystraszone kudłate coś tam. Opowiada dumny tata - i to nie na byle kogo…ale na komornika!!!. :evil_lol: Komornik sąsiada szuka.

No i co…noc- w końcu przespa na spokojnym oddechu:loveu:. Będzie jeszcze lepiej….!!!!


Oczywiście zapraszamy z Misiem do siebie...

I co jeszcze??? narazie sama nie wiem. Misiek w domu teraz rządzi a ja - pracuje na nas :)

[/FONT][/COLOR][/SIZE]

Posted

Migama- pracuj, pracuj bo tu wszystkie fanki Miśka się do Ciebie wybierają :diabloti:

No to Misiek "kupuje" sobie całą Rodzinę :lol:- tak trzymaj Mały! I już nawet w awatrku się Piękny zadomowił :multi:

Posted

Migama- pracuj pracuj...tak jak radzi Yoana ...a ani się nie obejrzysz ,jak Misiek potraktuje Cię jak listonosza co kasę przynosi...a Tatę i Mamę przed Tobą zacznie chronić:eviltong:...
Kochany ten Misiek .Tak długo musiał dzielić się z innymi zwierzakami "ludziem" a teraz ma wokół tylko siebie kochających ludzi jak kiedyś psów ;) ( ups...bez urazy - pełny szacun dla całej Migamowej Rodziny :loveu: )

Posted

Bardzo sie ciesze cioteczki, że jesteście bo wiemy, że nie jesteśmy sami...taka prawdziwa grupa wsparcia..Misiek to jednak szcześliwy piesek. Oczywiście ciesze sie, że cioteczka z Gliwic jest tutaj z nami, także musimy i herbatki się napić, Coś wiecej sie dowiedzieć, bo wątek ma 100 ponad stron a o Misiu moge teraz słuchać i słuchac. Także fanów Miśka zapraszam....

Gliwice są niedaleko zoo - także czekamy niecierpliwie ...

Avatar ...hmn...to moj Dzekuś, ktróry odszedł 29 marca. Dżekuś był szkielecikiem z katowickiego schroniska a potem moim ogromnym wsparciem, . Nie miał ząbków i brakowało mu kawałka ucha...Dzekuś był pieskiem , który podobnie jak Misio, chciał mieć kogoś do kochania za wszelka cene. Kiedy nasze drogi sie zeszłyb Dzekuś w pamięci miał wiele złych wspomnień a znał jedynie zły dotyk. Dzieki dobrym ludziom wolontariuszom trafił do mnie i tak pięc lat wzajemnie się troszczyliśmy o siebie. Choroba nowotworowa jednak zrobiła swoje...i własciwie nie planowałam...realizowac psiego testamentu aż do jesieni...ale...... Misio!!!!! jest zupełnie innym pieskiem i mam nadzieje, zrobić mu w sercu miejsce na inna równie piękną przyjaźń..

Posted

Pięknie napisałas o Dżekusiu, aż łza sie kręci.
Misiu, mam nadzieję, równie pięknie zasłuży na Twoją miłość. Każdy psiak jest inny i każdy wnosi coś innego, wspaniałego w nasze życie i to jest w nich cudowne.

A w awatarku są podobni :lol:

Posted

Yoana, Ivette3:)) co do pieska, to rzeczywiście koty i aż się prosi. ale na razie nie mogę... to również nie jest zależne wyłącznie ode mnie. jeszcze potrzeba czasu, i może tego, aż się wszystko ułoży.
Nie jest też chyba łatwo wprowadzić pieska do domu gdzie koty, odwrotnie jest lepiej, bo wprowadzałam:)
jakiś czas temu przyjechała do mnie koleżanka ze swoją sunią i wszystkie koty miały przymusowy wolny wybieg. nie widziałam ich jeszcze w takim stanie:) do tego zupełnie zmieniły, gdy zobaczyły psa "wygląd zewnętrzny". Sama się wystraszyłam!:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...