ivette3 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 [quote name='ania shirley']Wysłalby mi ktoś nr konta??? Posłane :) -------------- Misiek spędził noc spokojnie.Jest grzecznym i czyściutkim pieskiem. Z moim Guciem zapoznawał się kilkanaście minut na dworze co wystarczyło aby spokojnie chłopaki zaczęli ze sobą funkcjonować.Ponad to Gucio jest nieco mniejszy od Miśka i widać, że czuje respekt przed gościem. Misiek2 był wniesiony do mnie szybko.Aga czekała wtedy na pokazanie go przez skypa.Ponad to tamten Misio2 jest trochę mniejszy od Gucia, więc Gucio dominował nad nim i szalał ze złości, że mu mała pchła biega po domu.Te czynniki chyba spowodowały, że dogadanie się Gucia z mniejszym psem, który wtargnął z impetem na jego teren było niemożliwe. Misiek1 na szczęście nie wywołał takiego problemu Jednym słowem fajnie jest....ale :roll: Dziewczyny! Miejsce Miśka1 u molimoli jest zajęte. Dlatego po odnalezieniu "zbiega" wzięłam go do siebie w odruchu chwili i braku innej opcji na natychmiast. Jednak piszę wprost : nie mogę podjąć się tymczasu dla Miśka na dłużej niż kilka dni.Już go kocham, ale fizycznie nie dam rady!!!!! Ponad to Misiek potrzebuje z racji swoich gabarytów i trochę onkowej natury dużo ruchu, chłodniejszego pomieszczenia no i przestrzeni w domu. Żadnego z tych warunków nie mogę spełnić. Jakie są Wasze propozycje, pomysły ? Pytam, bo chyba radość ze znalezienia Miśka to nie koniec problemu i nie zostawicie Agi a w zasadzie teraz mnie z tym problemem samej sobie? Quote
bela51 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Własnie miałam zapytac, czy jest jakas alternatywa dla Misia ? Podejrzewałam, ze u Ciebie jest awaryjnie. Czy ten uciekinier ma jakies deklaracje ? Szukamy hotelu ? Quote
ivette3 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Z tego co wiem od Agi, to nie ma w tym momencie nic.Oczywiście można rozważać hotelik czy płatny tymczas ale czy są na to fundusze? Nie wiem. Przyszłam na ten wątek aby pomóc w szukaniu zbiega i nie wczytywałam się w sytuację wcześniejszą. Nie chcę, poza tym przejmować roli Agi i ciotek kibicujących Miśkowi od dawna.Nie chcę -bo nie mogę ...choć bardzo mi żal tego psiaka.Jest kochany i grzeczny. Quote
joaska8 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 ja znam hotelik nieduży ale nie wiem wiem jakie to koszty byłby no i jak z tą kasą jest Miśkową. Hotelik jest jest godny polecenia bo ja z niego korzystam w okresie wakacyjnym opieka bardzo dobra. Wiem też, że na tymczas mieli psiaka jakiegoś. Quote
monika083 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 [quote name='joaska8']ja znam hotelik nieduży ale nie wiem wiem jakie to koszty byłby no i jak z tą kasą jest Miśkową. Hotelik jest jest godny polecenia bo ja z niego korzystam w okresie wakacyjnym opieka bardzo dobra. Wiem też, że na tymczas mieli psiaka jakiegoś.[/QUOTE] to moze zapytaj sie o koszta hotelikowania..no i trzeba go intensywnie oglaszac i szukac domu,bo znajac zycie to nawet jesli uzbiera sie deklaracje to za kilka miesiecy sie powykruszaja i beda dlugi.. Quote
joaska8 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 zadzwonie za chwilkę :) A na fb może niech Aga zrobi ogloszenie bo Ona zna całą sytuację jego i na fb psygarnij ogłosić trzeba to pójdzie w Polskę Quote
ivette3 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 W temacie ogłoszeń i charakterystyki Miśka mam taką swoją sugestię. Misiek w moich oczach jest "miniaturą" onka .Wygląda jak dorosły mix ale wielkości młodego szczeniaka. Moim zdaniem ktoś kto lubi wilczurki będzie Miśkiem oczarowany. Do tego Misiek jest bardzo zaciekawiony "uczeniem się".Widać, że chce zrozumieć czego się od niego wymaga i skupia się na powtórkach zadania.Ten pies gdyby miał kogoś tylko dla siebie , byłby ideałem mądrości i miłości dla swojego opiekuna. Quote
xxxx52 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 ivette3-to wymierz Miska ile ma cm do grzbietu. Pisalas ,ze Misiek" potrzebuje chlodniejszego pomieszczenia" ,a skad to wiesz ,co zalecasz? Mysle ,ze buda jest tabu? Quote
bela51 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Nie sądzę, aby ONki nadawaly sie tylko na zwnątrz ( budy i kojce ). Doskonale adaptują sie w mieszkaniach. Miskowi na pewno spodobałoby sie w ciepłym domu. Oby tylko taki sie znalazł. Quote
xxxx52 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 [quote name='bela51']Nie sądzę, aby ONki nadawaly sie tylko na zwnątrz ( budy i kojce ). Doskonale adaptują sie w mieszkaniach. Miskowi na pewno spodobałoby sie w ciepłym domu. Oby tylko taki sie znalazł.[/QUOTE] masz swieta racje tez tak uwazam! Quote
ivette3 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 [quote name='bela51']Nie sądzę, aby ONki nadawaly sie tylko na zwnątrz ( budy i kojce ). Doskonale adaptują sie w mieszkaniach. Miskowi na pewno spodobałoby sie w ciepłym domu. Oby tylko taki sie znalazł.[/QUOTE] Jemu się podoba ciepły dom.Jednak równie mocno podoba mu się wychodzenie na dwór i długi dystans spaceru.To nie jest kanapowiec.Fajnie aby mieszkał w domu ale z możliwością bezpiecznego wybiegu lub z osobą, która jest w stanie zapewnić mu niezbędną porcję ruchu.Ja niestety temu nie sprostam :( . Przez ostatni tydzień biegałam za nim po mieście i Aga śmiała się ze mnie czasem, że szybciej niż ona, choć dzieli nas spora różnica wieku.Niestety adrenalina związana z poszukiwaniami to jedno, a stan po tym i na co dzień to już inna sprawa. Quote
bela51 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Doskonale rozumiem, ze moglas go przygarną tylko awaryjnie. Ale chyba nie ma co zawęzac oczekiwan wzgledem domu dla niego. Moze to byc mieszkanie w bloku, a moze byc dom z ogrodem. Oby tylko mial odpowiednia opieke i milosc. Quote
ivette3 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 (edited) Oczywiście, że on świetnie może czuć się w mieszkaniu.Tylko, że moje mieszkanie trudno nazwać mieszkaniem- raczej dziuplą- jest bardzo małe :(.Do tego nie mam balkonu - tego rodzaju dom też by mu wystarczył ale z mniejszą ilością lokatorów lub z kimś silniejszym niż ja , kto dałby mu tyle możliwości ruchu na dworze aby mógł w domu mniej okazywać swoją ekspresję :) a bardziej chcieć poodpoczywać. Co do jego wymiarów. Jest bardzo proporcjonalny czyli zgrabniusi jak rasowy wilczurek.Nawet ogon nosi wcale nie jak kundelek, tylko do dołu i prosto :) (chyba,że się bawi,cieszy-to macha rogalem w górze). Zmierzyłam jego długość od nasady ogonka do karku - około 60cm,wysokość łap 32 cm, wysokość łap i tułowia-czyli od podłogi do środka karku 45 cm.Łebek ma dł 27 - od uszu do noska i szerokość za uszami,w najszerszym miejscu-15cm. [quote name='joaska8']zadzwonie za chwilkę A na fb może niech Aga zrobi ogloszenie bo Ona zna całą sytuację jego i na fb psygarnij ogłosić trzeba to pójdzie w Polskę Czy coś wiadomo? Edited January 21, 2013 by ivette3 Quote
joaska8 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Ivette3 tak dzwoniłam hotelik by go wziął 10zł za dobę taka cena. I właściwie od zaraz. Ale rozmawiałam z Agnieszką no i taka sama cena w Opolu to już wolałaby tam go oddać bo zna psy, opiekunów no i warunki tam mieszka normalnie jak domownik w hoteliku proponowanym przeze mnie są to kojce. Fakt w ciepłym pomieszczeniu każdy psiak ma kanapę i warunki dobre ale zgadzam się, ze lepsze w Opolu. No i szukamy darmowego bo Msiek nie ma kaski :( Przepraszam, ze tak późno odp ale dopiero wróciłam do domku :) Quote
Awit Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 A jak Misiek się odnalazł jak poszłyście, to tak zwyczajnie go wzięłyście i poszedł? Co z psiakiem z pod balkonu? Może lepiej żeby do schroniska trafił? Quote
Martika&Aischa Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 o rany dopiero przeczytałam że Misiu szczęśliwie odnaleziony :multi: dziewczynki zmieńcie tytuł wątku ;) Quote
paula_t Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Dopiero przeczytałam! Ale wiadomość!:multi: Ciotki, chylę czoła przed Wami! A ty Misiek, łobuzie, gdzie się szwendałeś?:mad:Kanapa u Ciotka danavas się nie podoba?:mad: Quote
joaska8 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 [quote name='Awit']A jak Misiek się odnalazł jak poszłyście, to tak zwyczajnie go wzięłyście i poszedł? Co z psiakiem z pod balkonu? Może lepiej żeby do schroniska trafił?[/QUOTE] Danavas napisze dokładnie zapewne jak troszkę czasu znajdzie, w każdym bądź razie znalazł się pod lasem na Kukuczki, jakaś Pani go zauważyła zobaczyła ogłoszenie, zadzwoniła, przytrzymała i poczekała na dziewczyny :) I z tego co wiem to się skubaniutki ucieszył jak po niego przyjechały :) Co do małego z Kontkiewicza to też myślę, że może schron bo taka zimnica jak nie wiem ... :( I może ogłoszenia porobić i domku szukać. Wiecie już chcę aby ta zima się skończyła bo te biedactwa ciężko mają teraz na wiosnę to chociaż im cieplej będzie. Quote
togaa Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Dziewczyny, adresówkę gałganowi przyczepcie do obroży. Nawet taką jak do kluczy, jakąkolwiek ... Quote
ivette3 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 (edited) Rozumiem, że każdy ma swoje sprawy,psy, rodzinę itd. Oczywiste jest też,że Aga ma inne psy, które nieco zaniedbała ostatnio szukając Miśka i teraz musi nadgonić stracony czas... Rozumiem,rozumiem,rozumiem... Tylko tak sobie myślę, czy ktokolwiek na tym wątku rozumie moją sytuację? Aż się prosi pomyśleć : "a niby po co macie się przejmować osobą obcą na wątku...przyszła i pójdzie...więc olać babę". Olejcie. Ale Miśkowi w tej chwili robicie krzywdę.A to Wasz Misiek , kochany podobno,a nie szukacie wyjścia dla niego.Wczoraj mogłam zachować się tak jak dziś tu widzę - Wy. Podskoczyć parę razy w górę piszcząc "hura!"Zostawić Agnieszce psa i iść spokojnie swoją drogą. Wiem, że minął dopiero dzień od znalezienia Miśka.Ale od problemu z Miśkiem2 minęło kilka dni i cisza... Każdy stracony dzień szukania wyjścia z tej sytuacji skraca czas na pomysły i realizację.Ale jak widać nikomu tutaj się nie spieszy. Spodziewam się, że jak przyjdzie dzień w którym oddam Wam Miśka nawet jeśli nie będziecie jeszcze wiedziały co dalej z nim zrobić, posypią się pod moim adresem gromy, że nie chcę zrozumieć itd...lub coś w tym stylu.Ale trudno. Niestety ja inaczej postąpić nie mogę. Wy macie radość bo Misio w ciepełku...a ja mam lęk przed hecą jaka wybuchnie już za kilka dni.Wy możecie sobie wejść lub nie na dogo...a ja mam ciąg dalszy nerwówki z zeszłego tygodnia, tyle że nie gdzie jest Misiek ? a co zrobić z Miśkiem? Do tego żal mi tego psiaka, który zupełnie niepotrzebnie przyzwyczaja się do mnie a z góry wiadomo, że nie ma szans aby został u mnie .Od Was zależy czy wróci do Opola,czy w inne najlepsze dla niego miejsce.Tutaj jednak nic konkretnie się nie dzieje . Próbuję od rana nawiązać na wątku do tematu,ale jakoś mało kto nagle tu zagląda i niewiele wynika z treści postów. Ale OK ! Nie mój wątek,nie moja sprawa.Nie będę Wam się ani narzucać,ani pouczać jak teraz powinien każdy postąpić. Każdy jest dorosły i ma prawo decydować o sobie.Ja też ! W związku z tym :Miśka oddaję w Wasze ręce najdalej w sobotę.To moja nieodwołalna decyzja. Zacznijcie więc już dziś kląć na mnie...a w wolnej chwili pomyślcie co zrobicie z psiakiem w sobotę. Edited January 21, 2013 by ivette3 Quote
Gu-Gu Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Ivette, mam nadzieję, że dla wszystkich tu obecnych zrozumiałe jest Twoje rozdrażnienie. Takie zagęszczenie w domu to nic przyjemnego i pilnować trzeba żeby do awantur nie doszło itp. Myślę, że trzeba poczekać na danavas. To Ona (przynajmniej tak mi się wydaje) jest osobą decyzyjną w temacie Miśka. Z pewnością nie zostawi Cię, tak jak Ty nie zostawiłaś jej samej w poszukiwaniach uciekiniera. Z kasą u mnie teraz krucho (przez dwa miesiące leczyłam kk u 6-cio tygodniowego, znalezionego kociaka) ale jak będzie nóz na gardle to postaram się coś dorzucić. Quote
ania shirley Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 [quote name='ivette3']Posłane :) [/QUOTE] Wysłane..... Quote
joaska8 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Ivette rozumiem Cię i podziwiam, że mimo, ze masz swoje zwierzaki trzymasz Misia u siebie póki co. Ja nie mogę go wziąć do siebie niestety :( gdybym tylko mogła to na pewno bym wzięła. Dopytywałam o hotelik ale nie ode mnie to zależy, Misiu kaski nie ma zbytnio więc możliwe, że do Opola pojedzie znowu. Pytałam kilku osób ale nie ma chętnych na wzięcie psa na tymczas.... Aga jest jego opiekunką więc do niej decyzja należy ja staram się pomóc. A co z sąsiadem? Coś tam Aga wspominała, ze może by go wziął czy coś? Quote
ivette3 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 [quote name='joaska8']Ivette rozumiem Cię i podziwiam, że mimo, ze masz swoje zwierzaki trzymasz Misia u siebie póki co. Ja nie mogę go wziąć do siebie niestety :( gdybym tylko mogła to na pewno bym wzięła. Dopytywałam o hotelik ale nie ode mnie to zależy, Misiu kaski nie ma zbytnio więc możliwe, że do Opola pojedzie znowu. Pytałam kilku osób ale nie ma chętnych na wzięcie psa na tymczas.... Aga jest jego opiekunką więc do niej decyzja należy ja staram się pomóc. A co z sąsiadem? Coś tam Aga wspominała, ze może by go wziął czy coś?[/QUOTE] Niestety ani ten sąsiad o którym mówiłam Adze...ani wielu innych dziś już szukanych przeze mnie i moją córkę nie wezmą Misia.Bardzo wszyscy go wychwalają,podziwiają i na tym koniec. To masywny psiak i ludzie w blokach boją się jego gabarytów. Misio jest grzeczny.Jednak, czy będzie równie grzeczny jak wyjdę z domu na chwilę? Bawi się z Guciem i czasem dla zabawy (jak sądzę ) a nie złości powarkują panowie na siebie.Jak jestem blisko, nie ma obawy...ale odwagi zostawić ich samych w domu nie mam .Tak więc jestem ubezwłasnowolniona na tydzień a przecież w zeszłym tygodniu rzuciłam wszystkie sprawy i skupiałam się nad jednym : Aby Miśko nie zamarzł.Aga wie, bo rozmawiałyśmy często, że nawet jak zarzekałam się, iż nie pójdę następnego dnia szukać, bo swoje sprawy będę załatwiała, to i tak szłam szukać a obowiązki odrzucałam jak tylko się dało. Ja nie chcę pochwał ani podziękowań.Misiek ma się dobrze już i to jest moja nagroda.Ale na tym koniec powinien być z moimi na jego temat kłopotami.A tym czasem czekam na jakieś działania jak za karę .Znając dogo kara mnie nie ominie,bo już widać iż planów/działań : co? i za co? zrobić z Misiem nie ma.Więc przy odejściu ode mnie Misia,zacznie się krytyka mojego braku serca i czego komu jeszcze przyjdzie do głowy.Tylko gdy dziś jest czas uniknąć problemu...to jakoś burzy mózgów tu nie widać . Quote
joaska8 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Ivette3 podobnie jak Ty trafiłam na dogo przez fb gdzie zobaczyłam wydarzenie. Nie umiałam przejść obojętnie i na ile umiałam i sytuacja mi pozwalała próbowałam pomóc. Jestem ograniczona całkowicie nie mogę wiele. dzisiaj próbowałam namówić znajomego, pokazałam zdjęcia, wychwalałam Misia ale niestety bezskutecznie. Ja na dwa psy pozwolić sobie nie mogę niestety tym bardziej, ze mój ma charakter dominujący i nie wpuszcza do mieszkania innych psów tych płci męskiej a przy dwuletnim dziecku nie mogę pozwolić sobie na wojny między psami. A tak bardzo bym chciała pomóc konkretnie. Mam nadzieję, ze jakiś DT chociażby się znajdzie dla Misia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.