monika083 Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 zioberek87 napisał(a):hallo jest tu kto?:) ja jestem i z zapartym tchem wchodze na watek widzac nowy post..ciekawe jak poszukiwania.. Quote
Cockermaniaczka Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 dziewczyny ja dzisiaj obeszlam cale kukuczki,puzaka,starzynskiego-tam psa nie widac:shake: Za to nie ma tam ogloszen :shake: Zaniescie tez do lecznicy Wetika-tam duzo osob sie kreci! Ja jutro jestem wolna-dzisiaj musialam dluzej zostac w pracy :( Danavas moze jutro sie zgadamy i pojedziemy razem szukac?Z herb masz mnie po drodze(mieszkam kolo cmentarza rocha) Quote
ivette3 Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 (edited) W tej chwili wróciłam z córką do domu.Danavas czatuje nadal pod Realem.AKTUALNIE ZOSTAŁA SAMA ! Objechałyśmy dziś kawał miasta i byłyśmy na kilka zawiadomień telefonicznych-niestety nie był to Misio.Jak Danavas wróci w nocy...pewnie Wam opisze szczegóły.Było dziś sporo sensacji ale żadna nie dała na koniec radości :(.Ilości ulotek drukowanych przez Danavas nawet już nie potrafię policzyć... Ja nie mam w tej chwili sił pisać a przede wszystkim chce mi się wyć...z bezsilności.Jest nas zbyt mało w poszukiwaniach...a czas ucieka i szanse maleją. Dziewczyny ! WESPRZYJCIE DANAV[SIZE=5]AS ! Ja dzisiaj wysiadłam z sił...a mąż musi wracać do pracy.Danavas skazana jest na samotne koczowanie lub poszukiwania ! Ta sytuacja nie tylko nie rokuje szans na znalezienie psa ale jest wręcz bezsensowna. Kontaktujcie się z nią pod nr.791 143 451 i umówcie się na jutro ! Musi tam być więcej osób ! :( Edited January 15, 2013 by ivette3 Quote
Awit Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 Dziewczyny jeśli on zna Karmelcię i jej psy, to dobrze by było żeby ona przyjechała tak choć z jednym psem. Tylko albo wieczorem kiedy nie ma już ludzi, albo o świcie, wtedy jest spokój. Niech chodzi i woła go. Kiedyś łapaliśmy w centrum w-wy Miszkę, kręciła się, po okolicznych działkach, ulicach, nawet pod blok podchodziła, a zginęła też po kilku dniach. Dt też szukał, w końcu dt przyjechał z psami, suka jakby gdyby nigdy nic wybiegła z krzaków z radością i ich powitała. Proście Karmelcię niech weźmie psa i o świcie przyjeżdża. Pochodzicie dookoła, powołacie, może Misiek wyjdzie. Może trzeba po nią pojechać? Ja teraz mam pustkę, ale na koniec stycznia mogę przesłać 20zł, to choć odrobinkę dołożę do tych ulotek. I dawajcie każdemu malutką uloteczkę. Co za ćwok z tego ochroniarza. Właśnie wpuścić psa i szukać pomocy, tak powinien się zachować. Ale bohater, psa wypędził i jeszcze pewno był dumny z siebie. Dzwoniłam do danavas ale tylko poczta się zgłasza. A z FB nie da rady ogarnąć większej ilości osób?? Są tam jakieś tyły tych sklepów, jakieś spokojne miejsca, może on tam koczuje? Quote
ivette3 Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 AVIT - danavas ma dwa telefony .Pewnie jeden już się jej rozładował na tym zimnie od rana.Spróbuj może na drugi numer : 694 132 231 - chyba nie pomyliłam :roll: Poza tym o ile wiem-jest z nią teraz molly więc do niej można dzwonić i rozmawiać z danavas. Ulotki są rozklejane i wręczane masowo wielu osobom - zwłaszcza psiarzom.Tego poszło już na setki...jak nie ponad tysiąć.Do tego paliwo danavas płaci z własnej kieszeni- a robi kilometry po każdym telefonie i żeby objeżdżać dalsze okolice gdzie psiak mógłby ewentualnie się przemieścić.To randka w ciemno...ale innej rady nie ma. Dlatego bardzo potrzebne jest wsparcie na miejscu...ale równie cenne są deklaracje finansowe . Dziękuję Awit w imieniu Danavas.Jesteś trzecią osobą, która zadeklarowała wpłatę na ten cel. Czy ktoś jeszcze dołączy osobiście lub finansowo? Pomóżcie! PS.W sprawie przyjazdu do Częstochowy Karmelci z psami chyba już jest sprawa dogadana...ale termin możliwy dopiero w piątek.Tak zapamiętałam.. Quote
Awit Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 Dodzwoniłam się do danavas. Naprawdę współczuję im, wiem co to znaczy w mróz tak łazić i dawać ludziom ulotki i prosić by się rozglądali. Mogą stać na terenie i dawać te ulotki, jakiś dyrektor się na to zgodził. I nie mogę cholera zrozumieć, nikt nie reaguje na psa ze smyczą, że nikt nie weźmie jej w łapę. Już dla niego byłoby lepiej gdyby trafił do schroniska, skąd by go danavas odebrała. Niż tak tułać się tam. Quote
danavas Posted January 15, 2013 Author Posted January 15, 2013 jestem już w domu.... odpadłam.... na koniec zadzwonił do mnie jeszcze raz Pan który widział Miśka pod halą Polonia... on się zarzekał że to Miś, dokładnie go opisuje... tylko według niego Misiek już nie ma tych smyczek..... możliwe że ktoś je odpiął... baaardzo dziękuję Yoana za to że dziś zadzwoniła z propozycją pomocy i naginała ze mną z plakatami... a Ivette i jej rodzinka to w ogóle bez dyskusji... z nieba mi spadli.... Awit... dzięki za telefon... pieprzyłam bez ładu i składu ale już mi gęba nie gadała...;) dobra ciocie kwestia formalna... dostałam "w łapę" ;) od Yoana 20zł na paliwo od Ivette3 5zł (i nie obchodzi mnie to Kasia że zabroniłaś mi wykazywać te kasę) na kserowanie plakatów poszło w punkcie ksero tylko 70zł bo dużo mi się udało w domu wydrukowac a potem kolega mi machnął za free 400 sztuk... na paliwo ponad 200zł nie jestem w stanie stwierdzić ile dokładnie.... nie pisze tego dlatego że chce żeby ktoś mi oddawał, ale dlatego że kilka osób wyraziło chęć dorzucenia się do kosztów akcji... postaram się jeszcze dziś zreanimować głowice w moje drukarce i naprodukuje jeszcze tego papiórstwa... ogroman prosba na jutro... ja rano naginam do Bytomia do lekarza, nie wiem kiedy wrócę i kiedy dotrę do Częstochowy.... Molymoly twardo od rańca rozwiesza...dałam jej zapas ulotek... jeśli ktoś zechce pomóc to ona wie dokładnie gdzie widziano Misia a gdzie nie dałyśmy już rady... dzwońcie do niej... we dwie osoby dzieląc się blokami i osiedlami to leci migusiem i jest do kogo gębę otworzyć a samemu to człowiek tylko doła łapie i psioczy na cały świat... Ziober mój kochany ... wymyśliłaś genialnie.... jeśli przywieziesz w piątek Karmelcie to ja ja odwiozę wieczorem, tylko trzeba do niej dzwonić czy jej pasi, a jak nie pasi to ją porwać :) tylko myślę nad psami... chyba Choko i Bafka... albo Max... bo Zeus jeszcze zejdzie po drodze... Quote
ivette3 Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 monika083 napisał(a):...... Moge dorzuc 20 zl do akcji. zioberek87 napisał(a):dorzucam też 20 zł do akcji, na ogłoszenia, paliwo, czy ciepłą kawę dla was - nie ważne oby pomogły.... Awit napisał(a):....... Ja teraz mam pustkę, ale na koniec stycznia mogę przesłać 20zł, to choć odrobinkę dołożę do tych ulotek. ......... Poker napisał(a):mogę wpłacić 20 zł na koszty poszukiwań. Nie znam zbytnio wątku i nie wiem kto jest tutaj od spraw finansowych .Cytuję fragmenty postów aby łatwiej było ogarnąć tę kwestię. W imieniu Misia wszystkim bardzo dziękuję . Jeśli jeszcze ktoś może, to pomoc potrzebna jest nadal.Koszty jakie poniosła i jeszcze poniesie danavas ( same wiecie choćby za paliwo) są ogromne....a psiaka jeszcze trzeba szukać :( Quote
monika083 Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 podeslijcie nr konta, to przeleje jutro te 2 dyszki.Szok z tym Miskiem no! A czy on jest wykastrowany? Jesli nie ,to moze jakas suczka z cieczka by go przywabila...ech chyba juz glupoty pisze..ide spac ,z nadzieja na jutrzejszy powrot uciekiniera. Quote
ivette3 Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 Danavas- o której facet twierdził, że jeszcze widział Misia koło Polonii? Karolina rozwieszała tam ulotki : do Armi Krajowej/Worcella, do Skrzyneckiego/Dekabrystów..w tunelu ,aż do Biedronki na Okólnej koło "Feniksa"-wet....i wciąż wracała (od godz.19.00 lub wcześniej nieco -do godz.21 )pod Polonię ale Miśka nie było :( Quote
danavas Posted January 15, 2013 Author Posted January 15, 2013 ivette3 napisał(a):Danavas- o której facet twierdził, że jeszcze widział Misia koło Polonii? Karolina rozwieszała tam ulotki : do Armi Krajowej/Worcella, do Skrzyneckiego/Dekabrystów..w tunelu ,aż do Biedronki na Okólnej koło "Feniksa"-wet....i wciąż wracała (od godz.19.00 lub wcześniej nieco -do godz.21 )pod Polonię ale Miśka nie było :( on go widział tylko raz...a ten drugi raz dzwonił żeby się dowiedzieć czy już go mamy... obiecał pomóc bo tam studiuje i jest na tym placu kilka razy dziennie... Quote
ivette3 Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 Osobom, które zechciały zadeklarować wsparcie finansowe na paliwo itp. posłany jest Nr konta na PW. Za gest serca ogromne dzięki dla Poker,Awit,zioberek87 i moniki083. Pozostałych czytelników wątku chętnych wspierać akcję poszukiwawczą nadal serdecznie prosimy o pomoc - nawet malutką-symboliczną .Misiek musi być szukany i musi być znaleziony :( Quote
bela51 Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Kibicuje Misiowi i Wam . Nawet nie wiecie jaki mi przykro i zal Misia, bo uwazam, ze ucieczka psa to niewyobrazalny dramat.:-( NIestety, mam swiadomosc, ze tylko mała czesc uciekinierow sie znajduje.:-( Zycze Wam, aby tym razem sie udało. Niestety w akcji poszukiwawczej nie moge wziac udziału, moge odrobine ją wesprzec finansowo. Dlatego prosze nr konta. Quote
danavas Posted January 16, 2013 Author Posted January 16, 2013 zła jestem, bo zaraz jadę do lekarza do Bytomia a potem do drugiego do Piekar...i nie mogę być w Częstochowie.. przełożyłam wszystko na dziś bo myślałam,że do tego czasu już ktoś Misia złapie i zadzwoni.... co z tymi ludźmi, co z tym miastem...? Quote
lilk_a Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Aga , ja myślę że pora roku jest nieodpowiednia do szybkiego znalezenia , jak zimno to on wychodzi tylko wtedy kiedy musi a siedzi gdzieś schowany , a i ludzi mniej na ulicach jeśli był koło hali polonii to wszedł już w duże skupisko bloków , może ktoś go zabrał do domu , albo siedzi w klatce, trzeba czekać aż ktoś zadzwoni , i sprawdzać w schronisku najlepiej osobiście sprawdzać otwarte śmietniki, koło sklepów , wczoraj z mężem w nocy około 23 objechaliśmy pomalutku osiedlowe uliczki po dwóch stronach dekabrystów ale bez rezultatu Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Ja się tylko martwię, ze on ciągle wlecze za sobą te smycze, żeby się nie zaplątał gdzieś z dala od ludzi i nie mógł się ruszyć :( Quote
Diora Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Biedny piesek. Trzymam kciuki żeby się odnalazł!!! Quote
joaska8 Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Dziewczyny na mnie możecie liczyć jeśli tylko na niego trafię to na pewno mi nie ucieknie i zaraz zadzwonię do Was. Z chęcią przyłączyłabym się do poszukiwań ale mam małe dziecko więc tylko spacery z małą wchodzą w grę. Na fb udostępniam i zapraszam ludzi niestety znieczulica straszna :( żal patrzeć jak na 30 zaproszeń jedna tylko przejęła się losem i udostępnia dalej :((( Co do schroniska tam jak wiedzą, ze zaginał to na pewno dadzą znać jak się odnajdzie. Podobną sytuację miałam tyle, ze ja znalazłam psa schronisko skojarzyło po opisie zadzwoniło do właściciela, który zgłaszał zaginięcie a potem mi podali nr do niego i przyjechał po psiaka. trzymam kciuki za Misia musi się odnaleźć!!!! Quote
bela51 Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Ze schroniskami, bywa róznie. Ja jednak znam przypadki, ze schronisko nie sprawdziło dokładnie, czy taki pies został odłowiony. Dopiero włascicielka, po przyjezdzie do schroniska, odnalazła tam psa. Radziłabym sprawdzac osobiscie. Quote
ivette3 Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 [quote name='bela51']Kibicuje Misiowi i Wam . Nawet nie wiecie jaki mi przykro i zal Misia, bo uwazam, ze ucieczka psa to niewyobrazalny dramat.:-( NIestety, mam swiadomosc, ze tylko mała czesc uciekinierow sie znajduje.:-( Zycze Wam, aby tym razem sie udało. Niestety w akcji poszukiwawczej nie moge wziac udziału, moge odrobine ją wesprzec finansowo. Dlatego prosze nr konta. Nr konta posłany. Belu- wsparcie finansowe w tej sytuacji, to też ogromna pomoc.Piechotą i bez plakatów nic by nie miało sensu ani szans. Dziękuję w imieniu Misia. Quote
zioberek87 Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 dobra ciotki więc tak, ja w piątek ruszam dupe z Opola około 7 będę po Karmelcie i jej psy i lecimy prosto do Częstochowy, nie wiem gdzie M1 ale po drodze spotkam się z Danavas i ona nas poprowadzi. Ja osobiście będę mogła wam pomagać po około 12 zależy jakie warunki pogodowe o 14 muszę być w Opolu. Albo zabiorę Karmelcię albo Karmelcia wróci z Danavas. Fajowsko by było abyśmy się zebrali z 10 osób oi obskoczyli tamte tereny aby Miś zwęszył psiaki i przylazł w końcu... a teraz prowadzę zapisy:) która mogła by pomóc w piątek około 9 z rana?????????????? Quote
MollyMolly Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 (edited) ulotki : do Armi Krajowej/Worcella, do Skrzyneckiego/Dekabrystów..w tunelu ,aż do Biedronki na Okólnej koło "Feniksa"-wet... obklejona ul.w otoczeniu kościoła świętego wojciecha przy promenadzie, okolice wzdłuż promenady,tyły hali Polonia,były rozdawane ulotki koło M1 za zgodą dyrektora Leszczyńskiego nie wolno tylko przyklejać (to co rozwieszałyśmy wokół M1 tuż po zaginieciu zostało od razu zerwane więc nikt nie miał szans nawet zobaczyć )częśc księżycowej obklejona ,szkoła numer 1 pomoże dyrektorka ogłosi poprzez nauczycieli dzieciakom że szukamy takiego pieska a ja jade na centrum ...mnie już mózg nie pracuje ... niewiem co jeszce robić...gastronomik nie zgodził sie na umieszcenie na żadnych drzwiach ulotki :( ale dadzą na tablice ogłoszeń (powiedzieli że ogłoszą na lekcjach że szukamy psa i że na tablicy jest ulotka ale niewiem czy na to liczyć) podobno był widziany na jednostce "D" ale za diabła nigdy nie mogę zapamiętać która jednostka jest która ..więc jak jest ktoś z tamtąd rozejrzyjcie sie i śmiało łapać Miś jest łagodny zero agresji w nim .....błagam jak ktoś tam mieszka niech sie rozejrzy ...działamy w głównie w trzy osoby nie jesteśmy w stanie na czas dotrzeć po każdym telefonie :( Edited January 16, 2013 by MollyMolly Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.