viola88 Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Łuków jest dokładnie tam gdzie znalazłaś Olga. Mam rodzine niedaleko tam to wiem. Na pewno ten pies jest na jakiejś wiosce. Tylko której? Ich setki tam są. Quote
Martika&Aischa Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Ja niestety jadę na tym samym wózku co arabiansaneta ;) i podpisuję się pod tą wypowiedzią ;) Niestety! dusje zazdroszczę współpracy z piękną młodzieżą lat 70 ;) Quote
dusje Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Martika@Aischa napisał(a):Ja niestety jadę na tym samym wózku co arabiansaneta ;) i podpisuję się pod tą wypowiedzią ;) Niestety! dusje zazdroszczę współpracy z piękną młodzieżą lat 70 ;) Haha,raczej przyjazni,super spedzonego czasu i tych szczerych do bolu i kochanych mord.Na wspolprace bylam nieco za mloda ;) Quote
mtf zalesie Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 ..............................................................................klikajcie dalej Quote
viola88 Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Nie offtopujcie. Niech ktoś pisze, czy się dodzwonił do tych dziewczyn. :( Quote
dusje Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 mtf zalesie napisał(a):..............................................................................klikajcie dalej Masz namiary?Konkretny pomysl na odebranie psa? Quote
mtf zalesie Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 na tym watku z okolic siedlec pani wanda miala kilka propozycji ds dla psa na lancuch - mnoze ma jeszcze numery i lepsze to niz powieszenie http://www.dogomania.pl/threads/176591-Wilczur-Borys-PROSI-O-WSZELK%C4%84-POMOC-W-SZUKANIU-DOMU Quote
Asior Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 olga7 napisał(a):Jakoś coraz dziwniej zaczyna się dziać na tym wątku i zaczynam znów mieć wątpliwości ,czy oby ten wątek zalożyla dorosla osoba,studentka 3 roku,jak pisze. Jesli nawet Marta faktycznie szukala od roku pomocy temu psu ,to czemu teraz zrezygnowala z pomocy,chce oddać psa do schronu a przede wszystkim :dlaczego nie zachowuje się jak dorosla dziewczyna i nie podaje nikomu swego nr tel. ani ,gdzie.u kogo oraz jaki jest nr tel. do ludzi ,u ktorych Misiek przebywa.Coraz więcej niedomówień i tajemnic ,a my tracimy czas pisząc do Marty ,ktora wcale nie reaguje na nasze namawiania do kontaktu z nami,by Misiek nie trafil do schronu. trochę zaczyna mi to przypominać wątek tej smarkuli co założyła wątek dla psa, żeby mu niby szukać domu, a po 5 dniach pies już nie żył, bo go uśpiła.. Ona też w cudowny sposób znalazła tak szybko domek dla psa, potem nie chciała powiedzieć gdzie i dopiero później wyszło, ze pies nie żyje..... Quote
danavas Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 rozmawiałam przed chwilą z koleżanką....kupiła działkę, nie mieszka tam ale ma duży plac...jeśli by tam wstawić Misia z budą to może być tydzień..ale w płocie dziury ...więc koniecznie na łańcuchu...wiem że lipa bo łańcuch ale da nam trochę czasu, a i tak w innych warunkach się nie znajduje piesio...a różnica taka że tu byłby bezpieczny....to jest 1,5 km ode mnie...mogę go karmić....ale ja nie mogę po niego jechać..... Quote
viola88 Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 To jest rozwiązanie. Pewnie tam i tak miałby lepiej niż teraz. Tylko 1. trzeba sie dodzwonic do kogos kto wie gdzie pies jest. 2. Transport - zalatwić jakis samochod, na paliwo najwyzej zrzutka. Quote
danavas Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 no a tydzień to wystarczający czas aby zebrać kasę na pierwszy miesiąc psa w dt......ale musimy działać wspólnie cioteczki, raczej olać pokątne gadki i skupić się na psie...no i przede wszystkim znaleźć transport....tani drive-aż pilnie potrzebny.... Quote
dusje Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 [quote name='mtf zalesie']na tym watku z okolic siedlec pani wanda miala kilka propozycji ds dla psa na lancuch - mnoze ma jeszcze numery i lepsze to niz powieszenie http://www.dogomania.pl/threads/176591-Wilczur-Borys-PROSI-O-WSZELK%C4%84-POMOC-W-SZUKANIU-DOMU Na lancuchu najlepiej trzymac rower.Najwyzej zlodziej wykreci kola ale rama zostanie. Chwilowe rozwiazanie sytuacji w tym systemie mozna jednak zaakceptowac /do czasu znalezienia wlasciwego miejsca/vide propozycja danavas. Quote
dusje Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 danavas napisał(a):no a tydzień to wystarczający czas aby zebrać kasę na pierwszy miesiąc psa w dt......ale musimy działać wspólnie cioteczki, raczej olać pokątne gadki i skupić się na psie...no i przede wszystkim znaleźć transport....tani drive-aż pilnie potrzebny.... Transport mial byc oplacony przez pania Marte.Gdyby to zalezalo ode mnie, zazadalabym od rodzinki nawet pokrycia kosztow przynajmniej 2 tygodniowego pobytu psa w hoteliku. Quote
danavas Posted May 13, 2011 Author Posted May 13, 2011 dusje napisał(a):Transport mial byc oplacony przez pania Marte.Gdyby to zalezalo ode mnie, zazadalabym od rodzinki nawet pokrycia kosztow przynajmniej 2 tygodniowego pobytu psa w hoteliku. oni mu nie dają nawet miski z żarciem a Ty chcesz chcesz kasę egzekwować?...odstawmy na bok rodzinę i samą Martę, a także rowery i koła.... bo to bez sensu...skupmy się na transporcie i przekazaniu psa...ja daje skromny tymczas na tydzień....ale to musi być intensywny tydzień..który zaowocuje w komplet deklaracji.... bo inaczej kiszka..... Quote
kaja555 Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 kurcze, tyle czasu zmarnowanego bo wszyscy myśleli że pies ma DT Quote
koosiek Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 Skoro jest awaryjne miejsce czy ktoś może zadzwonić do Marty i umówić z nią przekazanie psa? Sama bym to zrobiła, ale nie mam nic na koncie. Żeby się nie okazało, że miejsce jest, a pies i tak wyląduje w schronie - i to nie wiadomo w którym, a przecież w Łukowie działał i pewnie działa dalej prywatny schron-mordownia... Quote
danavas Posted May 13, 2011 Author Posted May 13, 2011 tylko że ona nie chce z nikim rozmawiać....a nawet jeśli to jak sie umówić...jak nie mamy transportu...eh.. Quote
koosiek Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 Ale przecież ktoś już z nią rozmawiał, tak? Chyba nawet dwie osoby... Ludzie no, tyle osób jest na wątku, naprawdę nikt nie może chociaż spróbować zadzwonić? Wszystko ma się skończyć na klepaniu w klawiaturę i jęczeniu, jaki pies biedny? Quote
danavas Posted May 13, 2011 Author Posted May 13, 2011 ale bardzo proszę..nie klep w klawiaturę.... skocz do kiosku....kup kartę za piatala i rozmawiaj...tylko co jej powiesz Koośku? Quote
koosiek Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 Gdybym miała możliwość, z pewnością doładowałabym sobie konto. Może ty weźmiesz telefon do łapki i zadzwonisz? A co bym powiedziała Danvasku? Spytałabym kiedy pies trafi do schronu, do którego i czy ewentualnie ma możliwość dowieźć psa na tymczas, skoro może go zawieźć do schronu. BTW, załatwiłaś psu awaryjne miejsce, wiesz, gdzie to jest, najłatwiej byłoby, gdybyś to ty zadzwoniła. Próbowałaś chociaż? Quote
PaulinKa030894 Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 Ja moge do niej zadzwnic, poinformowac ze mamy miejsce dla psa, tylko jak teraz mamy z nia uzgodnic miejsce jego odbioru co wy na to ? Quote
Kalva Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 może, że chcemy po psa przyjechać i zabrać, ale musimy wiedzieć gdzie u kiedy się stawić - wtedy najszybciej da się transport zorganizować - trzeba wiedzieć skąd dokąd! Pisałam wcześniej, ale chyba przepadło w tym potoku, że skoro Marta ma zorganizowany transport do schronu to zamiast tego niech przetransportuje Misia do tego awaryjnego dt koło danavas? Może to jest opcja? Można dzwonić i negocjować - kto wcześniej z Martą rozmawiał? I czy jest jakiś kontakt z Tiger??? Quote
koosiek Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 Kalva napisał(a):skoro Marta ma zorganizowany transport do schronu to zamiast tego niech przetransportuje Misia do tego awaryjnego dt koło danavas? Właśnie o to chodzi. Quote
danavas Posted May 13, 2011 Author Posted May 13, 2011 no widzisz ale to wszystko juz wiemy... już z nią o tym rozmawiano powiedziała że psa mamy zabrać dziś...albo ona go odda do schronu i nie powie do którego..nie poda tez miejscowości w której jest pies...a rozmawiać bedzie tylko z osoba której nick podała.... więc puki nie mamy transportu taki telefon jest bezcelowy....postawiła księżniczka warunki...przez telefon to jej można tylko nawrzucać jopów....i samemu się nawkurzać.... Quote
Kalva Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 PaulinKa030894 napisał(a):Ja moge do niej zadzwnic, poinformowac ze mamy miejsce dla psa, tylko jak teraz mamy z nia uzgodnic miejsce jego odbioru co wy na to ? super! Dzwoń kochana bo pies w każdej chwili może życie stracić - powiedz, że miejsce jest, tylko skąd go zabrać? I czy nie ma opcji, żeby to ona go podwiozła - jak nie to musimy wiedzieć skąd transport i zaraz pytać kto mógłby Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.