agusiazet Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Ulka 18, nawet wcześniej, bo ja planuję ok. 10 lutego wyjazd na ferie do Anglii, więc nawet moj własny pies zostaje, a co dopiero mówić o Jetce. I tak mąż jest strasznie niezadowolony z pobytu Jetki u nas, cały czas ględzi, że po nowym roku miała zniknąć i czas jej u nas już minął. Oddaj ją tym, którzy Ci ją przywieźli. Niestety boję się, że nie będę jej miała komu oddać i wtedy całkowity klops, czy Jetka wróci do schroniska? Nie wiem i nawet nie chcę o tym myśleć, ale obawiam się, że wszystko jest możliwe. Dlatego proszę wszystkie Cioteczki, które tu zaglądają pomóżcie w poszukiwaniu domku, pytajcie, bo ogłoszenia nic nie dają, a czas Jetki u nas przeciąga się już od świąt, bo wtedy miała wrócic. Przyznaję, przeliczyłam się, ze znalezieniem domku nie jest tak łatwo i nie myślałam, że ta mała zostanie u nas tak długo. PROSZę O POMOC!!! Quote
agusiazet Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Bardzo proszę może ktoś ofiaruje chociaż tymczas, nie chciałabym z powrotem oddawać jej do schroniska!!!:placz: Quote
agusiazet Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Wiedziałam, że nikt się nie odezwie, bo chodzi o zabranie pieska!!! Nie wiem, co z nią zrobię, ale czuję się wykorzystana, a nikt sie nie deklaruje, że Jetulkę weźmie do siebie!!! Smutne to, ale ja nigdy nie mówiłam, że wezmę Jetkę na zawsze, bo nie mam zgody rodziny, ani warunków na trzymanie dwóch psów w mieszkaniu!!! Bardzo proszę Dogomaniacy pomóżcie!!! Nawet nie mogę zmienić tytułu wątku, a wiem, że czas szybko zleci i co wtedy zrobię?:placz: Quote
Tola Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Aga - trochę przykro, że tak nas oceniasz:shake: Od początku i nie raz było mówione, że jezeli Jetka nie znajdzie domu, wróci do Zamościa. Myslę, ze wszystkie osoby z Zamościa, zaangażowane w poszukiwanie domu suni, myslą podobnie Quote
jogi Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Aga co ze sterylka?? To naprawde będzie bardzo duzy atut. Zdążyłam w tym czasie oddać 3 psy i 2 koty i mam kolejne do adopcji. Fakt jest taki, że wszystkie oddaje wyciachane, to ludziom ułatwia sprawe i pomaga podjąć decyzje. Także Aga sterylka to teraz dla Jetki priorytet. A i napisz w ogłoszniach jej zalety, że mała, że nawet do niewielkiego mieszkania, że to taki mały radosny promyczek szcześcia, Ogłoszenia musza chwytać za serce, bo inaczej pozostają bez echa. Quote
pidzej Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 tytuł może zmienić osoba która założyła wątek. Wiedziałam, że nikt się nie odezwie, bo chodzi o zabranie pieska!!! Nie wiem, co z nią zrobię, ale czuję się wykorzystana, a nikt sie nie deklaruje, że Jetulkę weźmie do siebie!!! Smutne to, ale ja nigdy nie mówiłam, że wezmę Jetkę na zawsze, bo nie mam zgody rodziny, ani warunków na trzymanie dwóch psów w mieszkaniu!!! Bardzo proszę Dogomaniacy pomóżcie!!! Nawet nie mogę zmienić tytułu wątku, a wiem, że czas szybko zleci i co wtedy zrobię?:placz: Też miałam tylko raz psa na tymczasie, myślałam że w domu nie będzie problemu, zrobiłam tacie niespodziankę i baaardzo sie przeliczyłam, powiedziałam mu, że tylko na 2 tygodnie ale i tak ciągle smęcił, na zmianę z nieodzywaniem się i wpadaniem w szał... dni mijały, telefon milczał, a ja na wątku (http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26775) wyżywałam się na osobach ze schroniska, z którego była Hopka:shake: teraz mi głupio, bo przecież sama chciałam, tylko nie wiedziałam, że to potrwa tyle czasu. Też pisałam, że nie mogę jej trzymać dłużej u siebie a nikogo to nie obchodzi...ale to nie jest tak, nic nie można zrobić prócz ogłaszania, pytania i czekania. Dopiero po miesiącu zaczął dzwonić telefon, raz nawet umówiłam się z młodą dziewczyną na przekazanie suczki, wydawała sie przez telefon fajna, tata wysprzątał mieszkanie, bo myślał, że koniec czarnych włosów, a tu klops, wróciłam z Hopką, bo pani okazała się zupełnie inna i aż mi ciarki przechodzą jak myślę że mogła do niej trafić... tydzień później zadzwonili wspaniali ludzie, mam z nimi kontakt do dziś, pani pisze maile i wysyła zdjęcia...warto było czekać. Niestety już wiem że póki mieszkam z tatą nie mogę wziąć żadnego psa, tylko DTA max. 3 dni. Czy Jetka już wszędzie jest w internecie? ma zrobiony plakat? mogłabym porozklejać u siebie w Warszawie kilka... Quote
Niewiasta_21 Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Tak czasami jest,ze jakis zaklęty los sie trafi i nie mozna znalesc dobrego domku dla tak wspaniałej suni. Wydaje sie az nie mozliwe,a jednak.Ja mysle ze kazdy szuka,pyta,ogłasza i pomaga jak moze.Serce ściska ze nikt niechce Jetki adpotowac :-( Kiedys nadejdzie jej kolej,zeby tylko nie było za późno. Quote
Tola Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 To faktycznie jakis zaklęty los:-( Przeglądałam dzisiaj niktóre wątki - tyle psiaków znalazło domy. Jetka chyba nie ma szczęścia:-( Czy to przejściowy stan? Quote
pidzej Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Też się dziwię... jest mała, drobna, młoda, ciekawe umaszczenie, grzeczna, wesoła...czemu nie chcą takiego psa? Quote
agusiazet Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Mam rozumieć, że Martusia zabierze Jetkę do siebie, bo piszesz tak ogólnie, że ktoś z Zamościa ją weźmie. Ja wiem, że to ja sama się zgłosiłam, żeby ją wziąć i wcale nie żałuję, bo Jetka jest kochana, ale bez konkretów nie potrafię żyć, muszę mieć wszystko uporządkowane i wiedzieć na czym stoję. Tyle ogłoszeń, co nadawałam to chyba żaden pies nie miał, zupełnie bez echa ( nie licząc Łodzi), ostatnio nawet tak drastyczne miałam telefony, że chcą grubego psa na smalec. Radio mieleckie nie wykazało zainteresowania tematem, w gazetach mieleckich ogłoszenia są (bez odezwu), miasto było oplakatowane, ale takie wieszanie nie ma sensu, zaraz było pozdzierane, w sklepach zoologicznych i w lecznicach były lub są, anonse były, ale wznowię chyba, bo było parę telefonów stamtąd. Może jeszcze raz 4 łapy, bo też się skończyły. Po prostu nie mam już pomysłu i boję się co z małą będzie. Ta sunia mnie kocha i mam wrażenie, że robię jej krzywdę, bo ona nie rozumie, że jest tu tymczasowo. Pidziej, podaj mi meila to wyslę Ci plakat do druku, bo mam go gdzieś na komputerze. W akcie desperacji zacznę chyba wysyłać pw do użytkowników Dogo za listą, może ktoś pomoże, bo jak pisała Marta dużo psów znalazło dom a moja Jetusia nie. Quote
agusiazet Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Jogi, ja jestem za sterylką, ale zrobię ją w Mielcu, bo nie mam jak do Ciebie dojechać, mąż już w sobotę leci do Anglii i nawet mu nie mówię o jeździe, bo zyje już czym innym. W przyszłym tygodniu przyjeżdża moja mama, więc wtedy pokroimy Jetusię, bo ktoś z nią będzie w domu. Napisz mi proszę, jak zabezpieczyc takiego szczurka, żeby nie gryzł szwów i w ogóle na czas rekonwalescencji. Czy wychodzi się z psem po operacji na spacery czy kwarantanna, jak długo się ta rana goi i wszystko, co może mi się przydać, bo nigdy nie miałam suni po takim zabiegu! Quote
agusiazet Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Nic, nic i jeszcze raz nic!!!Nic dobrego dla Jetki!!!:placz: Quote
agusiazet Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Pidzej, plakacik wysłałam w załączniku na adres, który podałaś. Bardzo, bardzo dziękuję za pomoc:lol:!!! Quote
Ulka18 Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Agusiu, moze daj jeszcze jedna aukcje allegro z super fotkami :roll: trzeba probowac, probowac i jeszcze raz probowac...ile ja mialam na aukcjach pieskow, ktorych nikt by nie wystawil, a ja uparcie dawalam i np. Agusia Korusia znalazla dom az w Olsztynie, naprawde dlugo czekala na dom. Quote
agusiazet Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Dam, dam, ale jutro po pracy, dzisiaj już nie chce mysleć, co tam zmienić w treści i jakie zdjęcia dodać! A Jetka wyleguje się na sofie z moją średnią córką i biedulka nawet nie wie, że jej losy są takie niepewne!!! Biedna mała, kto pokocha kochanaego maluszka na dobre i na złe? Quote
Tola Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Dobrze że nie wie, bo martwiłaby się tak jak my! Ale trzeba mysleć pozytywnie:lol: Jetka to super sunia:lol: i czeka na super domek! Quote
agusiazet Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Jeta nie wie i bryka na całego, ucieka spuszczona ze smyczy, włazi w każdą dziurę, tylko czekać aż gdzieś się zgubi, głupol jedan. A ja mogę sobie wołać i wołać, a Jetka ma mnie w głębokim poważaniu!!!:mad: Quote
pidzej Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Mój pies tak samo ma... tytuł koniecznie trzeba zmienić bo ten nic nie mówi! Quote
Cathedral Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Moim zdaniem najlepsze jest zdjęcie 2 od góry na str 42. Jetka wygląda na nim na prawdę słodko. Tytuł proponuję zmienić na: "Jetka - kończy się tymczas, pomóżcie szukać domu! - (podkarpackie) Quote
agusiazet Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Magda z Zamościa nie zagląda, kto może jeszcze zmienić tytuł? Quote
Cathedral Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Agusiazet, Magda-Zamość wyjechała na dłużej (gdzieś tam napisała o tym parę stron wstecz). Tytuł może zmienić tylko założyciel wątku i moderator. Trzeba napisać do moderatora, aby w związku z nieobecnością Magdy-Zamość zmienił tytuł. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.