jogi Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Aga ja teraz jestem już w Krakowie. Sorki że nie dałam znać, ale miałam małe opóźnienie(problem z autem:roll:) i strasznie się spieszyłam. Wpadłam tylko do schronu po psiaki i dalej w droge. Jetka zaczyna się drapać, bo przestaje działać steryd, to normalne. Koniecznie tak jak pisałam trzeba przeczyścić jej gruczoły i wykąpac to na początek. Jesli to nie przyniesie rezultatów to poszukamy innej przyczyny. Zadzwoniłam do mojej koleżanki z mielca, gdzie ona leczy swojego psa. Ona jest na weterynarii i ma w mielcu w miare dobrego weta Mrozowskiego. Aga nie wiem czy u niego byłaś, czy nie, ale jesli nie to podejdz tam i poproś o przeczyszczenie gruczołów. Powiedz ze nie chcesz żeby pies dostał steryd, bo to juz dostawał. Quote
agusiazet Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Jogi, z tego co wiem to wet. Mrozowski przyjmuje gdzieś w Chorzelowie, to taka wioska koło Mielca, a ja nie mam ani czasu, ani środka lokomocji. W jego gabinecie przyjmuje ta dziewczyna Katarzyna Maksym u której już byłam i która zaaplikowała Jetce steryd. Może mąż po powrocie zechce z nami pojechac do Chorzelowa, ale ile się przy tym naględzi. Jetka nie drapie się tak strasznie jak wcześniej, ale zdecydowanie bardziej niż bezpośrednio po zastrzyku!!! Quote
agusiazet Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Tak przeglądając wątki na psach w potrzebie, dochodzę do - nieco spóźnionego wniosku - że lepiej jakby Jeta nadal siedziała w schronisku, a domku jej intensywnie szukano, bo chyba wcześniej znalazłaby dom stały, niż teraz. Teraz każdy mi mówi lub pisze a jest bezpieczna, nic jej się złego nie dzieje, ktoś o nią dba, a to weźmiemy jakąś bidę ze schronu. Nie pamietam kto na tym wątku pisał, że ludzie chętniej biorą psy z domów tymczasowych, dla mnie to wierutna nieprawda. Mija cztery tygodnie pobytu Jetki u nas w Mielcu i co? I nic jedna wielka rozpacz!!! Pies się przywiązał, myśmy się przywiązały, a domku jak nie był tak nie ma. Tylko my wiemy o tym, że Jetka jest u nas tymczasowa, a ona nie i ona nas kocha na stałę a nie tymczasowo. Galimatias uczuć się zrobił i nie widzę Jetki przyszłości w różowych kolorach. Quote
agusiazet Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Nikogo nawet nie było i co my z Tobą Jetuś zrobimy!!!??? Quote
ewatr Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 agusiazet napisał(a):Nikogo nawet nie było i co my z Tobą Jetuś zrobimy!!!??? nie moge inaczej pomóc jak tylko powiedzieć ze jestem z Wami ........... ale co to pomoże , dlatego nie pisze ale czytam to nie tak ze nikt tu nie zagląda tylko pomysłów tak na juz brak :-( Quote
Cathedral Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 agusiazet napisał(a):Tak przeglądając wątki na psach w potrzebie, dochodzę do - nieco spóźnionego wniosku - że lepiej jakby Jeta nadal siedziała w schronisku, a domku jej intensywnie szukano, bo chyba wcześniej znalazłaby dom stały, niż teraz. Teraz każdy mi mówi lub pisze a jest bezpieczna, nic jej się złego nie dzieje, ktoś o nią dba, a to weźmiemy jakąś bidę ze schronu. Nie pamietam kto na tym wątku pisał, że ludzie chętniej biorą psy z domów tymczasowych, dla mnie to wierutna nieprawda. Mija cztery tygodnie pobytu Jetki u nas w Mielcu i co? I nic jedna wielka rozpacz!!! Pies się przywiązał, myśmy się przywiązały, a domku jak nie był tak nie ma. Tylko my wiemy o tym, że Jetka jest u nas tymczasowa, a ona nie i ona nas kocha na stałę a nie tymczasowo. Galimatias uczuć się zrobił i nie widzę Jetki przyszłości w różowych kolorach. Z tego, co piszesz wynika smutny wniosek, że Jetkę należy Wam jak najszybciej odebrać i umieścić w schronisku... :-( Czy na pewno to miałaś na myśli? Quote
Niewiasta_21 Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 To są własnie uroki domków tymczasowych.My w Łodzi,mamy niestety to samo.Człowiek sie poświęca,ratuje psiaka,leczy i to by było na tyle.A domku stałego nie widac.W schronie napewno miałaby wieksze szanse,bo psiaka mozna obejrzec itp. Ale z drugiej strony czy mozna choremu psu pozwolic cierpiec i zostawic go w schronie? Czy mozna patrzec jak sie meczy? Niewiem jak jest w waszym schronisku,ale u nas np. jak pies jest chory to nie jest do adopcji. Wiec na co ten pies czeka? Nie mozna tracic nadzieji,w kazdej chwili stały domek moze sie pojawic. Agusiazet i Jetka,trzymajcie sie i nie poddawajcie. Domek napewno się znajdzie. :-) Quote
agusiazet Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Cathedral, nie, nie to miałam na myśli. Tylko po licznych telefonach chętnych na Jetkę taki mi się nasunął wniosek. Nikt jej nie chce, bo ona ma już dom, tak niby twierdzą zainteresowani, tymczasowy, bo tymczasowy, ale ma. Mnie osobiście każdego psa szkoda, że siedzi w schronie , a nie u swoich ludzi, ale personalnie mogę pomóc tylko jednemu. Jestem jednak przekonana, że ci dzwoniący natychmiast do schronisk nie polecą wziąć psa, bo niby skąd się ich tam tyle bierze, jeśli nie z naszej winy! Jutro postaram się zrobić zdjęcia na spacerze, jeśli uda mi się tą małą frygę uchwycić w obiektywie, bo jej szaleństwa po spuszczeniu ze smyczy, są godne uwiecznienia. Quote
agusiazet Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Jetka już nie śpi, a cioteczki?:evil_lol: Quote
Cathedral Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 agusiazet napisał(a):Cathedral, nie, nie to miałam na myśli. Tylko po licznych telefonach chętnych na Jetkę taki mi się nasunął wniosek. Nikt jej nie chce, bo ona ma już dom, tak niby twierdzą zainteresowani, tymczasowy, bo tymczasowy, ale ma. Możesz być pewna, że nie polecą do schroniska. Ludzie różne rzeczy wymyślą, zamiast powiedzieć "wie Pani, jednak się nie zdecyduję bo...". Prawda jest taka, że jak ktoś chce wziąć psa ze schroniska to do niego jedzie i zwierzaka wybiera. Reszta prawdopodobnie brzydzi się psów ze schroniska, więc szuka po anonsach w gazecie, w internecie albo jedzie na giełdę. Potem niezręcznie im zakończyć rozmowę, więc robią z siebie męczenników i niby to pędzą szukać psów w większej potrzebie. Poza tym - jeśli są zainteresowani sunią i chcą ją przygarnąć, to po co te komentarze, że ona ma już dom? Quote
agusiazet Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Całkowita racja, Jetka ma domek, ale tylko tymczasowy i naprawdę bardzo potrzebuje domku stałego, przywiązujemy się do siebie i ciężko nam się będzie rozstać, my o tym wiemy, Jetka nie! Domku, gdzie jesteś? Quote
Ulka18 Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Agusiu, postaraj sie o naprawde dobre zdjecia, taka slodka mordka musi znalezc staly domek. Zdjecia to 60-70% sukcesu. Ja pomagam Missieek dajac je piesy na allegro, kilka juz znalazlo domy. Missieek ma ponad 10 psow na tymczasie. Zobacz jakie to musza byc zblizenia, mordka i cale cialko: http://www.allegro.pl/item150485097_puchate_slodkie_szczeniaczki_do_kochania.html Nawet mimo superowych zdjec, nie zawsze domek sie znajdzie po pierwszej aukcji. Trzeba wystawiac do skutku. Quote
agusiazet Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Moze i masz racje, ale istotny dla mnie jest fakt, ze nie mialam zamiaru jej tak dlugo trzymac, a caly czas nie wiadomo, co dalej!!! Moze jeszcze sie ktos konkretny y tzch anonsow odezwie! Quote
agusiazet Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Śmierdziulec Jetka przypomina się kochanym Dogomaniaczkom. Domku pilnie potrzebujemy, bo czas nieubłaganie biegnie naprzód! Sunia grzeczna, towarzyska, zdrowa i przytulaśna bardzo ładnie prosi o domek!!! Jedyna jej wada to tarzanie się w różnych smrodkach, a od dzisiaj nawet ich zjadanie:(:(:( Fuj!!! Zdjęcia zrobione, będą potem! Quote
Ulka18 Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Dogomaniaczkom nie trzeba przypominac, ze nie ma domku. Kazdy na dogomanii chyba zapsiony na maxa. Domek tutaj ciezko znalezc. Trzeba dawac gdzie sie da poza dogomanie. A moze lokalne Korso by pomoglo? Lub radio PULS i pan redaktor Aneta Dyka-Urbanska? Dalaby krotki komumikat w radio? Na stronie radia Puls jest telefon. Jesli trzeba wsparcia, to powolaj sie Agusiu na mnie czyli Agnieszke Matelowską z Debicy. Podaje tez adres mailowy : a.dyka@gcnowiny.pl . Quote
agusiazet Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Dobrze Ula zaraz poślę jej maila, może da jakieś ogłoszenie. W Korso zostawiłam ogłoszenie darmowe, jak widziałam do tej pory się nie ukazało, chyba, bo nie kupuję wszystkich numerów. W innych mediach umieszczała ją Cathedral i chyba jest wszędzie, gdzie się dalo! Oto najnowsza sesja zdjęciowa Jetki: Nauka siad odbywa się w pobliżu lodówki, aby psy były sowicie wynagrodzone! Quote
agusiazet Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Jetka piesek podręczny! Jetka i Sonuś na dzisiejszym spacerze! Czy nikt się w niej nie zakocha na stałe!!!!????:oops: Quote
Evas Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Też miałam taki telefon w sprawie pieska - pani zapytała i odłożyła słuchawkę. Biorąć pod uwagę, że mieszkam w Gliwicach..to już podwójnie zdumiewające..po calej Polsce dzwoni? Po co? Jetka jest śliczna, niemożliwe żeby nie znalazła domu. Quote
Cathedral Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Zdjęcie drugie od góry super! I właśnie o takie chodzi! Podobnie jak to, na którym Jetka śpi przy Twojej torebce. Quote
agusiazet Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 jetka się kłania na dobranoc! i czy wszędzie tak leje, ona nie za bardzo chce chodzić i siusiać w taką pogodę, czy to normalne? Mój Sony zawsze lubi iść na spacer! Quote
ewatr Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 agusiazet napisał(a):jetka się kłania na dobranoc! i czy wszędzie tak leje, ona nie za bardzo chce chodzić i siusiać w taką pogodę, czy to normalne? Mój Sony zawsze lubi iść na spacer! normalne - normalne :evil_lol: Quote
Ulka18 Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 Trzeba wystawic nos z domu i zobaczyc...jak pada, lepiej sie wrocic i poczekac. Tak robia moje zwierzaki :evil_lol: ja przyjmuje to jako aksjomat :eviltong: Quote
robkowa Posted December 18, 2006 Author Posted December 18, 2006 agusiazet napisał(a):Tak przeglądając wątki na psach w potrzebie, dochodzę do - nieco spóźnionego wniosku - że lepiej jakby Jeta nadal siedziała w schronisku, a domku jej intensywnie szukano, bo chyba wcześniej znalazłaby dom stały, niż teraz. Teraz każdy mi mówi lub pisze a jest bezpieczna, nic jej się złego nie dzieje, ktoś o nią dba, a to weźmiemy jakąś bidę ze schronu. Nie pamietam kto na tym wątku pisał, że ludzie chętniej biorą psy z domów tymczasowych, dla mnie to wierutna nieprawda. Mija cztery tygodnie pobytu Jetki u nas w Mielcu i co? I nic jedna wielka rozpacz!!! Pies się przywiązał, myśmy się przywiązały, a domku jak nie był tak nie ma. Tylko my wiemy o tym, że Jetka jest u nas tymczasowa, a ona nie i ona nas kocha na stałę a nie tymczasowo. Galimatias uczuć się zrobił i nie widzę Jetki przyszłości w różowych kolorach. To Ja to napisałam i to jest moja opinia na podstawie moich doświadczeń. Psiaki które ogłaszałam z tymczasów Romka bardzo szybko znalazły domki, jedna sunia wręcz w ekspresowym natomiast te które czekały w schronisku długo czekały, choćby sunia beaglusia-czekała kilka miesięcy Przy okazji akcji Ozziego i nie tylko nasłuchałam się wiele, wiele ludzi woli pójść na giełdę i wydać 100zł na psa z domu niż zapłacić grosze w schronisku i przygarnąć ze schroniska a bo to ze schroniska są "be" albo chociażby obok są kupy nie sprzątnięte i niektórym się to nie podoba Natomiast widzę że swoją opinię opinię wyraziłaś tylko na podstawie szukania domu Jetki... Chcesz powiedzieć że wiele osób tu na Dogo na darmo zabiera psy ze schronisk żeby zwiększyć szanse na dom i wszelkie organizacje które organizują akcje zachęcania do adopcji psiaków ze schroniska wyrzucają niepotrzebnie pieniądze? Bo ludzie chętnie adoptują psy ze schronu? Mam wrażenie że masz pretensje do wszystkich że Jetka nie ma jeszcze domu....chociaż wiele osób stara się pomóc Quote
agusiazet Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 Po pierwsze, nigdy nie pisałam, ze mam do kogoś pretensje o brak domku dla Jetki, nie ma domku to nie ma, nikogo za to nie rozliczam, bo to niczyja wina, po prostu taki niefart. Po drugie cały czas wierzę, że małej się uda ten domek wymarzony znaleźć. Szkoda mi tylko Jetki, bo mała się przyzwyczaja i nie wie, co ją czeka. Być może będzie kolejny domek tymczasowy, a to niezbyt dobrze - taka tułaczka, ale na pewno lepsza niż schron. Quote
agusiazet Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 A napisałam to na podstawie telefonów z ogłoszeń anonse i Allegro, ludzie pytali, czy biedny piesek jest w schronie, jak mówiłam, że w domu tymczasowym, to oni na to, że wezmą bidę ze schronu, bo ten już ma dobrze. Czy wzięli nie wiem, bo i skąd, raczej głosuję na nie. Nie chcę nikogo obrażać, bo faktycznie nie mam doświadczeń w tym zakresie i nie rozumiem, czemu Magda tak się oburza tym, co ja piszę. To nie jest pisane w jakimś złym celu, obrażenia, czy rozzłoszczenia kogoś, ja piszę to, co czuję, mozna powiedzieć wywnętrzam się, a mam wrażenie, że robię sobie wrogów, a tu chodzi tylko i wyłącznie o Jetkę!!! A o pobycie w domu tymczasowym, że to lepiej dla psa pisała Cathedral - sprawdziłam! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.