agusiazet Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Pestko, niestety nie mam takiej alternatywy, Jetka musi zniknąć przed 19 grudnia, kiedy mój mąż wraca z Anglii - chociaż ja wolałabym jej tak nie przerzucać z domów tymczasowych, ale nie mam wyboru. Taka dupa ze mnie, bo nie umiem się postawić i strasznie nad tym boleję!!! Ale dziękuję za dobre chęci!!! Quote
Pestka111 Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 My kobiety, to jednak chyba wieksze serca mamy ... Quote
agusiazet Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Niestety, zdecydowanie masz rację!!! Ale tak to już jest!!! Quote
robkowa Posted December 4, 2006 Author Posted December 4, 2006 Agusiazet zmieniłam tytuł i trochę dopisałam w pierwszym poście informacji o Jetce, jeśli uważasz że coś trzeba zmienić, dopisać to napisz Quote
agusiazet Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Magda napisałabym, że nie nadaje się do małych dzieci - ponieważ się ich boi. Małych tzn. takich do 7 lat, które są żywiołaowe, nieobliczalne i ruchliwe. Jetka ceni spokój. reszta jest ok. Dziękuję!!! Quote
agusiazet Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Ostatnio robione fotki Jetki: Żyjemy w zgodzie, ale bez zbednej zażyłości; Jetka w kapieli czyli zmokła kura Jeta: Ja i Jetka czyli kochajcie mnie ludziska: Czy to nie kochana sunia, czemu nikt jej nie chce!!!??? Quote
Pestka111 Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 To są dwa psy, czy jeden, tylko w lustrze się odbija? :-? Quote
agusiazet Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Psy są dwa, bliżej mój prywatny spaślak zwany Sonusiem, na dalszym planie - moja tymczasowa miłość Jetka!!!:evil_lol: Quote
agusiazet Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Nie wiem, czy dzisiaj jeszcze tu wejdę, ale proszę Martę o pilną odpowiedź, czy ewentulnie weźmie Jetkę do siebie 17 grudnia!!! Quote
Cathedral Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Jutro wyprowadzam się do rodziców na czas remontu łazienki. Panowie mają skończyć za 10-14 dni (od środy). Jeśli będzie trzeba, to po Jetkę pojadę do Mielca. Sunia była bardzo grzeczna w podróży, ma już szczepienia, więc można też rozważyć przejazd komunikacją państwową. Być u mnie może dopiero jak będziemy z powrotem we własnym mieszkaniu. Pestko, a u Ciebie mogłaby być od 17-tego, czy dopiero od 21-szego? Marta, a jak u Was? P.S. Śmieszne to zdjęcie z Sonusiem ;) Jak Lala i Bąbala wyglądają ;p Quote
Tola Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Na te 14 dni mogę wziąc sunie do siebie, chociaz nie wiem jak to bedzie? Moja Tolka idzie w poniedziałek na operację:-( Quote
robkowa Posted December 4, 2006 Author Posted December 4, 2006 Zmienione, poprawione, skopiuję jeszcze któreś Twoje zdjęcie agusiazet do pierwszego postu, na których jest widoczna (na tych ze schroniska mało ją widać i wtedy nie była jeszcze taka wypielęgnowana:p ) Marta a co się dzieje z Tolką? Trzymam kciuki za udaną operację i szybki powrót do zdrowia Quote
agusiazet Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Dziewczyny, ja cały czas wierzę, że Jetce uda się znaleźć dom, ale to coraz mniej prawdopodobne, ponieważ nie ma kompletnie żadnego odezwu na nasze ogłoszenia. Zero, nul, nic. Jeszcze podam ją do dwóch regionalnych gazet, pewnie jutro, bo moja córcia ma gorączkę i pewnie będzie chora, więc będę na opiece i bedę mieć na to czas. 17 grudzień to niedziela i wtedy chciałabym Wam zwrócić Jetkę, gdyż 19 już mój mąż będzie Mielcu i prosi, żeby suni u nas nie było. Nie wiem, czemu się tak upiera i nie wiem, czy spełniłby swoje groźby, co do Jetki (mówi, żebym ją oddała do schroniska), ale nie chcę ryzykować nawet takiej sytuacji, że pójdę do pracy, a po powrocie małej nie będzie. To nie jest zły facet, ale uparł się jak nie wiem ci i nic nie mogę wskórać. On od początku nie chciał żadnych zwierzaków na tymczas, ale ciągle go nie ma, więc myślałam, że Jetce uda się znaleźć dom przed jego powrotem, a to wcale nie takie proste. Żeby w 70-tyś mieście nie było nikogo o dobrym sercu - niepojęte!:placz: Będę Wam bardzo wdzięczna jeśli weźmiecie sunię do siebie, chociaż znowu na tymczasowo, bo ona naprawdę jest kochana i jest pieszczochem, i nie wyobrażam jej sobie w schronie. Siedzę i ryczę, bo mąż mnie przekonujena GG, że źle robię angażując się w pomoc zwierzakom, ale ja wcale tak nie uważam i jestem nieszczęsliwa, że nie mogę im pomagać! A tak bym chciała - już nigdy nie wezmę żadnego psa na tymczas - bo to zbyt komplikuje moje życie. Przepraszam, że narobiłam tyle zamieszania - miałam dobre chęci, ale jak mówią dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Marta, a co z Twoim pieskiem? Quote
Cathedral Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Codziennie dodaję nowe ogłoszenia, ale powiem szczerze, że jestem zrozpaczona tym, że nikt nawet się nie zapytał o nią... Marta, chyba źle zrozumiałaś - ja się wyprowadzam z domu jutro (środa). Od jutrzejszego dnia liczę 2 tygodnie remontu - o około 21-wszego. Więc mamy lukę od 17 - 21 jeśli chodzi o pobyt Jetki. Sądzę, że Twoja Tolka operację będzie mieć w przyszłym tygodniu - więc może do niedzieli (dnia odbioru Jetki) zdąży trochę wydobrzeć? Ew. jeśli Pestka mogłaby ją potem (od 21 do .... ?) wziąć na trochę to również byłoby fajnie. Każdy pobyt tymczasowy, chociaż może niezbyt dobry jeśli chodzi o psychikę psa - to jednak przedłuża jej szansę na znalezienie domu. Quote
agusiazet Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Czy dobrze zrozumiałam Cathedral, że możesz po Jetkę przyjechać 17 grudnia, tylko nie możesz jej u siebie zatrzymać? Może Marta albo Pestka ją przetrzymają przez okres od 17 do 21, dziewczyny napiszcie , czy możecie koniecznie!!! Quote
Cathedral Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Nie rozmawiałam jeszcze z mężem w kwestii przyjazdu, ale sądzę, ze się zgodzi mnie zawieźć. On studiuje weekendowo, ale 16-17 powinien mieć wolne. Agusiazet - w pełni rozumiem (nawet lepiej niż się może zdawać), że Twój mąż nie życzy sobie drugiego psa podczas swojego pobytu. Ma do tego świete prawo. Ale nie rozumiem, co mu zależy aby była 19 i 20 - tylko dwa dni, a 21 będzie ją mogła odebrać Pestka. Z tego co wiem, jedzie z Krakowa, więc będzie miała PO DRODZE. Zaoszczędziłoby to nam sporo czasu i pieniędzy, które na prawde można lepiej spożytkować. Twój mąż pewno tez nie lubi nadkładać drogi, ani wydawać niepotrzebnie pieniędzy. Jesli nie ma serca dla suni - to niech chociaż pójdzie na rękę ludziom... Jeśli się nie zgodzi, to trudno :( Quote
agusiazet Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Zapytam się go, ale widzę to w ciemnych barwach - ja pójdę do pracy, a on bedzie narzekał, że zwierzyniec mu na głowie zostawiam. Dlatego ja pokryję koszty waszego przyjazdu do Mielca i wcale to nie będą źle sporzytkowane pieniądze, bo wiem, że jej się krzywda nie stanie!! Ale cały czas wyczekuję na chętnego do wzięcia suni!!! Śpimy sobie! Quote
Tola Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Popieram Cathedral, zresztą pisałam o tym do Agusiazet na pw - byłoby nam o wiele łatwiej, gdyby Jetka mogła zostac te 2 dni dłuzej...Ważne są pieniądze ale i i czas, bo przeciez to nie parę km... Ale nie chciałabym, aby sunia była przez te 2 dni intruzem:shake: Quote
Tola Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 W piątek kontaktowała sie ze mna pani w sprawie Jetki - chyba z tego naszego zamojskiego ogłoszenia. Dzisiaj wiem, ze zdecydowała się na pieska, nie chce jednak suni:-( Martwię się, bo co będzie jak dalej nie bedzie żadnego zainteresowania Jetką? Przeciez ona nie moze byc przekazywana z domu do domu... Quote
robkowa Posted December 5, 2006 Author Posted December 5, 2006 Też jestem zdziwiona że na żadne ogłoszenie nikt nie odpowiedział ani nawet się zainteresował (nie licząc tej Pani co chciała pieska z Zamościa). Wcześniej kiedy były ogłaszane inne psiaki prędzej czy później ktoś się zgłaszał a w przypadku labka to Cathedral juz mogła nawet przebierać (tyle że był w typie rasowego). Liczę na to że ktoś się jeszcze zgłosi, tyle czasu było od kiedy wziełaś sunię do siebie do 17 grudnia, myślałam że będzie bez problemu. Będę trzymać kciuki żeby Twój mąż się zgodził na te kilka dni, to by znacznie ułatwiło sprawę Agusiazet nie denerwuj się, będzie dobrze, napewno ją ktoś odbierze Quote
Cathedral Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Przyszło mi jeszcze do głowy, choć to pewnie mało realne - żeby znaleźć jakiś psi hotel na te dwa dni... W Zamościu nie ma czegoś takiego, więc w Mielcu pewnie tym bardziej nie... Ale może warto się rozejrzeć? Agusiazet - a może masz jakąś dobrą sąsiadkę, która by wzięła małą do 21? Inna opcja - szukać dogomaniaków, którzy byliby przejazdem w okolicy Mielca i mogliby sunie nam przywieźć. Pomysł ostatni - szukać domu tymczasowego u dogomaniaków z okolic Mielca - na te kilka dni, lub ew. - na dłużej. Jeśli nic nie uda się wymyśleć, to będziemy myśleć o transporcie na 17-stego do Zamościa. Quote
agusiazet Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Koło Mielca jest hotel w miejscowości Brzyście, ciekawe, czy jeszcze istnieje - pewnie tak, bo opisywali go w gazecie, mogę tam zadzwonić. Dogomaniacy są, ale nie przypuszczam, żeby ją chcieli wziąć, ale powysyłam im maile. Moi sąsiedzi zostali przepytani w pierwszej kolejności, czy nie chcą pieska - niestety nie chcieli. Nie wiem w 70 tysięcznym mieście nie ma nikogo kto chciałby małą sunię - to straszne. Ja jeszcze raz podkreślam, że koszty przejazdu zwrócę, tylko,żeby ją ktoś wziął, a nie żeby wróciła do schronu. Quote
agusiazet Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Powysyłałam maile do osób z Dogo z okolic Mielca, raptem cztery osoby są zarejstrowane, a nuż ktoś się zdeklaruje!!! Quote
Cathedral Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Chodziłoby tylko o dwa dni, więc... trzymamy kciuki. Jeśli nikt się nie odezwie - to trzebaby dowiedzieć się, jak to wygląda z tym hotelikiem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.