Tola Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Malutka Jetusia:loveu: Pomiziaj dziewczynkę ode mnie:loveu: Quote
agusiazet Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Z przyjemnością, ona mizianko uwielbia!!!! Quote
jogi Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Aga koniecznie dowiedz sie czy dostała antybiotyk ogólnie. Do środka to tylko namiastka. Antybiotyk ogólnie(zastrzyk lub tabletki) musi dostawac co najmniej 6-8 dni. Nie wolno nie dac!!! A leki p/ bólowe sie daje bo rana lepiej sie goi i pies nie cierpi. To sa po prostu standardy. To jest ingerencja w j. brzusznej i nie wyobrażam sobie, żeby ktos nie zabezpieczył suki p/bólowo po zabiegu:mad: Dowiedz sie prosze Quote
agusiazet Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Jogi, niestety wetka nie odbiera komórki, robi wrażenie wyłączonej. Jutro mają czynne wiec podejdę i się zapytam, tylko, co mam zrobić jeśli ona ma taki system leczenia. A Jetka na pewno nie wyglada na psa, którego coś boli. Śpi smacznie, ale opuchlizna jest nadal spora. Martwi mnie, bo ona powiedziała, jak się pytałam o antybiotyk, ze nie trzeba nic, tylko ten do brzucha. Czy są jakieś różne sposoy leczenia, czy co? Strasznie nie lubię sytuacji, kiedy nie wiem na czym stoję i czy wszystko zmierza ku dobremu!!! Quote
Tola Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 jogi napisał(a):Aga koniecznie dowiedz sie czy dostała antybiotyk ogólnie. Do środka to tylko namiastka. Antybiotyk ogólnie(zastrzyk lub tabletki) musi dostawac co najmniej 6-8 dni. Nie wolno nie dac!!! A leki p/ bólowe sie daje bo rana lepiej sie goi i pies nie cierpi. To sa po prostu standardy. To jest ingerencja w j. brzusznej i nie wyobrażam sobie, żeby ktos nie zabezpieczył suki p/bólowo po zabiegu:mad: Dowiedz sie prosze Jak najbardziej antybiotyk konieczny, przeciwbólowe też. To pamietam, - Tolka jeździła na kolejna dawkę antybiotyku. I pierwsze dni lekkie jedzonko - najlepiej papki. Sucha karma zabroniona. Quote
agusiazet Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Kurczę, zaczynam się bać! Czy weterynarze jeżdżą z wizytami domowymi? Quote
jogi Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Aga jesli wetka ma taki system leczenia, to ją podam do izby:mad: Nie może byc mowy o sytuacji, że się nie da po operacji ogólnie antybiotyku osłonowo:shake: Bo zrobi się zakażenie rany i może dojść do różnych komplikacji. Próbuj dzwonic do wetki Weci jeżdza z wizytami, ale najpierw musisz wiedzeć czy coś dostała czy nie. Masz prawo wiedziec i jesli nie będzie ci chciala udzielic informacji to może miec problemy. Jesli nic jej nie podała, to Jetka najpóźniej jutro musi dostać antybiotyk. Może być nawet ludzki w tabletkach np. Unidox czyli doksycyklina. Quote
Tola Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 jogi napisał(a):Aga jesli wetka ma taki system leczenia, to ją podam do izby:mad: Nie może byc mowy o sytuacji, że się nie da po operacji ogólnie antybiotyku osłonowo:shake: Bo zrobi się zakażenie rany i może dojść do różnych komplikacji. Próbuj dzwonic do wetki Weci jeżdza z wizytami, ale najpierw musisz wiedzeć czy coś dostała czy nie. Masz prawo wiedziec i jesli nie będzie ci chciala udzielic informacji to może miec problemy. Jesli nic jej nie podała, to Jetka najpóźniej jutro musi dostać antybiotyk. Może być nawet ludzki w tabletkach np. Unidox czyli doksycyklina. Powinna dostać antybiotyk koniecznie, to chroni przed komplikacjami. Myślałam, ze to standard po sterylce...Nie panikujmy - moze dostała Quote
jogi Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Martaa ja sobie nie mogę wyobrazić, że mogłaby nie dostac. Jesli się jednak nie daj boże okaże, że nie dostała, to zwątpię w kompetencje tej pani. Czy to jest ta sama co podawała steryd jako cudowny lek na alergie??:roll: Quote
agusiazet Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Nie, nie ta sama. Dzisiaj już nic nie zwojuję. Jutro wezmę Jetkę na kontrolę i tyle. Musi mi udzielić konkretnych informanji, bo książeczce jest wpisane tylko sterylizacja. Na pewno nic jej nie boli, ale sprawdzić trzeba tę opuchliznę i dowiedzieć o ten antybiotyk i srodki przeciwbólowe. Napiszę jutro, co zwojowalam. Wierzę, że wszystko jest dobrze!!! Quote
Ulka18 Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Agusiu, a moze zadzwonisz do naszego doktora Koziola? On codziennie jest ok. 20-22 w schronisku, moze by do Ciebie podjechal? On naprawde dobrze robi sterylki. Quote
agusiazet Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Dziewczyny Jetka ma się dobrze, jak wyjdzie na spacerek to chce szaleć, źle potraktowany pies tak nie zachowywałby się. O 10 podejdę do wetki, bo lecznica ma dyżur i zapytam się o tą opuchliznę i antybiotyk. Quote
agusiazet Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Wszystlko ok, byłam u wetki, wszystko mi wyjaśniła i jest ok. Jetusia dobrzeje, mam zdjęcia, zaraz wkleję: Jetka, zaraz po operacji: Dzień później: Quote
Tola Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 To dobrze ze wszystko dobrze:lol: Kochana Jetusia:loveu: To zdjęcie z kloszem przypomina mi moją Tolkę po sterylce - chodziła w tym cudzie i obijała się po całym mieszkaniu Quote
Niewiasta_21 Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 :loveu: :loveu: :loveu: kochana Jetka,zupełnie jak moja Fionka :loveu: :loveu: :loveu: Quote
agusiazet Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Właśnie, to obijanie się w kołnierzu jest najgorsze, mam wrażenie, że Jeta zrobi sobie krzywdę, ale jak zostanie sama w domu chyba jej założę, żeby nie ruszała rany! Quote
Tola Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Krzywdy w kołnierzu sobie nie zrobi, a nakładac jej trzeba, bo moze powyciągać szwy. Teraz bedzie juz coraz lepiej:lol: Mizianka dla Jetusi:loveu: Quote
agusiazet Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Kontrola przedadopcyjna Jetkowego domku wypadła pozytywnie. Rodzina jest polskiego pochodzenia, to młode, aktywne małżeństwo, które spędza urlopy w Posce i Jetka będzie podróżować z nimi. Może się z nią jeszcze spotkam. Boże jak ja będę tęsknić za tą sunią, bo jest cudowna, kochana i taka mądra! Quote
Ulka18 Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Agusiu, najwazniejsze, ze w koncu domek sie znalazl. Bedziesz szczesliwa, ze sunia ma sprawdzony dom, a z drugiej strony na pewno serce przez kilka tygodni bedzie tesknic do malizny :roll: Quote
Niewiasta_21 Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Rozstania sa straszne...ale bardzo sie ciesze ze Jetka bedzie miała dobry domek. Miejmy nadzieje ze z czasem sie wszystko ułoży :-) Quote
Tola Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Aga - rozumiem Twój ból; ja znałam Jetkę ze schroniska, potem była u mnie parę dni, a każdego dnia o niej myślę i tęsknię:-( Najwazniejsze aby była szczęsliwa i szybko przyzwyczaiła się do nowej rodziny, bo ona tez będzie tęskniła za Wami:-( Czy będziesz mogła miec informacje o suni po wyjeździe z Mielca? Quote
Tola Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Czy będziesz mogła miec informacje o suni po jej wyjeździe z Mielca? Quote
agusiazet Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Tego nie wiem, ale myslę, że skoro rodzina o polskich korzeniach i przyjeżdża do Polski, to może uda mi się z nimi, a raczej z Jetusią spotkać. Jestem nawet skora zaprosić ich do Mielca i się z nimi zaprzyjażnic, aby miec wieści i kontakt z Jetką. W ostateczności kontakt przez internet, mogą nawet kontynuować wątek Jetki na Dogomanii! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.