Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj nasza fundacja dostała zgłoszenie o błąkającej się suni CAO przy stacji benzynowej ORLEN w Górze Kalwarii. Pojechaliśmy na miejsce i właśnie wrócilśmy, bez suni bo nie dała się złapać.

Chodzi o białą sunię, cięte uszy, cięty ogon. Sunia kuleje na łapę. Ma mocno wyciągnięty pypeć na klatce piersiowej, który dynda się jej przy poruszaniu się. Sunia jest mocno wystraszona oraz wychudzona. Ma na sobie niebieską obrożę z dużym karabińczykiem.

Sunia błąka się na stacji od tygodnia. Nie wiadomo, czy została wyrzucona, czy np. uciekła z jakiejś posesji. Panowie z ochrony mówią, że "jakiś" pies został sprzedany wraz z domem kilka posesji dalej i pies zniknął. Nie potrafią jednak powiedzieć, czy to ta sunia.

Sunię dokarmiają na stacji. Zostawiłam swój nr tel gdyby sunia dała się złapać.

Sunia wygląda bidnie.

Na co dzień zajmujemy się TTB (terrierami typu bull), nie mamy doświadczenia w CAO i nie ma co ukrywać, że nie wiemy co z sunią w razie co zrobić. Błagamy Was o pomoc dla suni. Pojechaliśmy na miejsce, bo mail brzmiał tragicznie m.in. podejrzewano, że wnętrzności suni wylatują z jamy brzusznej i jest po ciężkim wypadku.

Zostawiam swój nr tel. 0501797018, mam nadzieję że dacie radę pomóc nam i suni. Może macie jakieś osoby, które pomogą nam z sunią.
My jedyne co teraz mamy to dobre chęci i ewentualnie miejsce w hotelu dla niej, choć już bez możliwości płacenia za niego...

Błagam, nie zostawiajcie nas samych. Sunia błąka się po okolicznym lesie.

Posted

Dodam ze gmina nie ma umowy w żadnym schroniskiem.Oni nic nie zrobią. Psy zgłasza się do SM i wtedy podejmowane sa odpowiednie kroki - cokolwiek miałoby to znaczyc. Gmina od lat jest w stanie permamentnego przetargu na usługi.
Ostanio miałam wymiane zdań w sprawie boksi po wypadku własnie a Góry Kalwarii.

Posted

CAO czyli owczarek środkowo - azjatycki. :)

Załamana jestem sytuacją suni, bo błąka się przy samej trasie, mieszka w lesie, wczoraj na parkingu biegała w strachu pomiędzy TIRami i widać było, że w wysokim aucie nawet kierowca jej nie widział pod swoją przednią maską. O wypadek nie trudno.

Może ktoś ma pomysł co zrobić z sunią, albo np. chciałby się dorzucić deklaracją do leczenia i hotelu? Myślę, że samo złapanie suni to kwestia czasu. Gorzej co z nią dalej zrobić.

Posted

Dzwoniła do mnie obsługa stacji ORLEN. Sunia jest i nawet wchodzi na stację do samego sklepu. Niestety muszą ją przeganiać bo psa w sklepie nie może być.
My jesteśmy w stanie wieczorem pojechać dopiero do Góry.

Posted

Poczytałam sobie o roznych cao :) całe zycie sie człowiek uczy i dobrze :)
dziwi mnie i chyba dziwić nie przestanie jak mozna porzucać swoich przyjaciół, jak można porzucać takie piękne psy

Posted

Sunia jest super pod względem zachowania póki co. Stabilna, współpracująca z człowiekiem, szybko przyzwyczajająca się.
Nazwaliśmy ją LOLA.
Lola bez problemu do nas podeszła, dała się zapiąć na smycz, sama wsiadła do auta i całą drogę leżała lub podziwiała widoki.
Z uwagi na miliony kleszczy lalka od razu pojechała do lecznicy, gdzie zostanie na dalszą obserwację.
Wyciągnęliśmy z Loli kilkanaście kleszczy, zakropiliśmy ją aby reszta sama wyleciała, bo nie sposób wynaleźć na niej wszystkiego. Całą obsługę, gmeranie Lola zniosła dzielnie, bez strachu, bez agresji.

Co ważne:
- Lola ma tatuaż w pachwinie (niestety nieodczytywalny zupełnie, nawet 1 cyferka)
- Lola może być wysterylizowana bo szramę na brzuchu
- Lola ma najprawdopodobniej nietrzymanie moczu, bo leci z niej mimowolnie
- Lola ma coś z nóżką, ale będzie dalej diagnozowana
- Lola ma brodawkę, którą zobaczycie na zdjęciu, ale jest ona spokojnie do usunięcia i nie stanowi żadnego problemu
- Lola nie ma chipa
- Lola póki co nie ma babeszji. W badaniu krwi wyszedł zaś stan zapalny. Czego? Jeszcze nie wiadomo.

O Lolę musiał ktoś kiedyś dbać. Nie jest wycofana, nie jest agresywna, nie wyrywa się, nie histeryzuje. Na psy i koty w lecznicy nie reagowała.
Oczywiście, to spostrzeżenia z pierwszych chwil, ale póki co są one bardzo pozytywne.

Pytacie jak można pomóc Loli... można... Lola szuka DT. Ma trafić z lecznicy do hoteliku z którego korzysta fundacja Przytul Psa, ale chyba nie jest to jakiś hiper super hotelik słysząc z opowieści. Z tego co rozmawiałam z Elą to chodzi o finanse.
Tak sobie myślę, że może jakby znalazły się osoby, które się zdeklarują na co miesięczne wpłaty to udałoby się ją umieścić w lepszym miejscu.
Próbujemy namówić naszych znajomych na DT dla niej, ale oni jeszcze nawet kojca nie mają, a o CAO myślą w przyszłości.

A oto i Lola w lecznicy :)















Posted

Śliczna jest i wygląda o wiele szczuplej niż na tym pierwszym zdjęciu ze stacji.
Na pewno znajdzie szybko domeczek, wrzućcie na Molosy tam dużo ludzi poczytuje zaznajamiając się z rasą!

  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Lola była na konsultacji u dr Bissenika z nóżką. Ma stare zerwane więzadło krzyżowe. Lekarz odradza operację, gdyż stan Loli nie wskazuje aby obecnie była ona konieczna.

  • 4 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...