coztego Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 ARKA napisał(a)::crazyeye: a dlaczego? suczki sa kofffane-ja jestem zdecydowana milosniczka suczek;) Mam psa-koffam go ale jednak to inne usposobienie. Jak suni mowie nie, to znaczy ze nie a jak jemu mowie nie, to znaczy, ze wczesniej czy pozniej, bedzie tak jak on chce:eviltong: Tak bedzie kombinowal, ze "jego na wierzchu":razz: Właśnie z tych powodów chcę mieć psa, a nie babę w domu :evil_lol: Widzę, że Vectra mnie rozumie ;) Nigdy nie chciałam suki, ale los chciał inaczej, no i jest... ;) A jeszcze zapomniałam napisać odnośnie sterylizacji, moja kocica też będzie wyciachana, jak jeszcze troszkę podrośnie :cool1: Quote
loa Posted October 7, 2006 Author Posted October 7, 2006 łał, nie spodziewałam się tylu odpowiedzi.Szerze,to po kilku dniach gdy była tylko jedna odpowiedź zwątpiłam i nie zaglądałam troche czasu.....a tu pozytywnie :p Dzięki wszystkim. Byłam ostatnio z kotkiem na szczep[ieniu i tak w poczekalni rozmawiała z pewną kobieta o zabiegu. Kiedy mi powiedziała,że jej sunie trzeba było reanimować to sie wystraszyłam na całego i nawet nie miałam odwagi zapytac się weta o to. Mysle nad tym cały czas i wciąż mam wątpliwości :roll: wiem,że zabieg może być bardzo korzystny ale Majeczka moim oczkiem w głowie i gdyby coś się w czasie zabiegu stało to bym zawału dostała. Na dzień obecny mam zamiar jechac z nia do kontroli z przepukliną i odrobaczaniem( w związku z obecnością nowego kota ) i wtedy zapytam sie dokładnie o wszystko. Pewnie zdecuduje się zrobić badania i jeśli one nie wykażą przeciwskazań to będzie mi łatwiej dojśc do jakiegoś wniosku. A co do wątku o posiadaniu suczek, to miałam wcześniej panów i do posiadania pani zbytnio się nie nastawiałam.No ale szczęśliwy los chciał,że stanęła na mojej drodze i teraz jestem jak najbardziej za suniami. próbuje namówić matke na drugą schroniskową (negocjacje idą oporno) ale narazie jestem domkiem tymczasowym dla małego kocurka, więc temat drugiego psa troche się przeciągnie. Quote
Mokka Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Dorothy napisał(a):a czy macie jakies doswiadczenia w takiej kwesti: moja sunia jest bardzo dominujaca do innych suk, wywoluje konflikty i walki, a dom i swoj teren oznacza na kazdym rogu, chodzi i obsikuje jak pies, doslownie kazdy krzaczek, kazde sioo zrobione przez innego psa, nawet w domu zdarza sie jej czesto "zaznaczyc" a to rog dywanika, a to sciane, a to drzwi, a to kanape, jest to bardzo denerwujace. czy sterylizacja zmieni te zachowania? D Niekoniecznie :roll: . Podczas gdy u znakomitej większości psów kastracja powoduje zmianę obyczajów na lepsze lub co najmniej nie powoduje zmiany (wzrost agresji spotykany jest sporadycznie i prawdopodobnie nie ma jednak związku z kastracją), to u suk niekoniecznie musi tak być. Suczki po sterylce potrafią stać się bardziej zadziorne i twarde, choć nie jest to regułą, bywają suczki, które po zabiegu łagodnieją. U suk obserwuje się całą gamę możliwości - stają się łagodniejsze, bardziej agresywne lub nie zmieniają się wcale. Istnieje teoria, że w związku z zanikiem żeńskiego hormonu po katracji suki, dochodzi do głosu testosteron, stąd przypadki wzrostu agresji. Ale tak naprawdę, to trudno prorokować, bo zachowanie wysterylizowanych suk jest bardzo różne. Mając jednak taką hardą dominantkę, musisz brać pod uwagę, że po sterylce wcale nie musi być lepiej. Quote
LAZY Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Lazy ciachnęlam jak miala 4 lata. Bez problemowo wszsytko się obylo. Kobitka zrobial się wielką przytulanką, głodomorem i zdecydowanie odmłodniała. Znowu bawiła sie z innymi psami i zachowywała jak szczeniak. Zmienilo się jej nastawienie do pilowania terytorium. Tutaj dla mnie na plus, bo w końcu zaczęła traktować oszczekiwaniem obcych, a nie jak wcześniej zaczepnym merdaniem ogona:) Teraz gdy Lazy jest juz za TM i mam małego diabła w domu znowu pojawia się pytanie o sterylkę Ja w zasadzie jestem zdecydowana...tylko nie wiem kiedy. Ile ludzi tyle teorii. Przy Lazy nie mialam tego kłopotu, bo u niej dojrzlość psychiczna i fizyczna zostala osiągnieta przed tym jak ja dojrzalam do decyzji o sterylce. Natomiast przy Idzie jest inaczej. Ona właśnie przechodzi pierwszą cieczke (nie odwazyłam sie na sterylkę przed pierwszą cieczka) i nie wiem czy ją ciachnac zaraz po tej cieczce czy poczekac. Ona baardzo zle znosi cieczkę, z psa z okropnym ADHD zrobił sie kanapowiec! Jednak jestem jak najbardziej za sterylką pomimo wszelkich argumentów przeciw. Quote
KamaG Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 A my idziemy się ciachnąć jutro i cała jestem w nerwach. Denerwuję się bardziej niż sucz, ale ona jeszcze nieświadoma... Suńka ma prawie sześć lat, do tej pory brała zastrzyki ale już wiem że to nie najlepszy sposób a że w domu pojawił się pies więc i ryzyko niedopilnowania suni urosło, to sprawa przesądzona. Trochę się boję, ale jakoś to będzie nie? Quote
KamaG Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 U mnie się niestety sprawa przesunęła, bo mi sunia zachorzała-chyba wyczuła-dostała takiego kataru, że nawet Wet się zdziwił!!!. Pan Psi Doktor dał zastrzyki na zielony glut i kaszelek, pastylki, i zaprosił po wyzdrowieniu. Ale co się odwlecze to nie uciecze... Quote
Agushka Posted April 27, 2007 Posted April 27, 2007 Kochane ja tu przyszłam żeby ktoś potrzymał mnie za rączkę. Za półtorej godziny moja sunia ma zabieg a ja trzęsę się jak galareta. Niby jestem zdecydowana, niby wszystko jest tak, jak miało być ale tak bardzo się boję że coś może pójść nie tak. Patrzę na nią i normalnie czuję wyrzuty sumienia, ze skazuje ją na cierpienie. Ona widzi, że coś się dzieje bo co chwila przychodzi do mnie i patrzy mi w oczy a mi się serce kroi. Quote
jolap. Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 Agushka napisał(a):Kochane ja tu przyszłam żeby ktoś potrzymał mnie za rączkę. Za półtorej godziny moja sunia ma zabieg a ja trzęsę się jak galareta. Niby jestem zdecydowana, niby wszystko jest tak, jak miało być ale tak bardzo się boję że coś może pójść nie tak. Patrzę na nią i normalnie czuję wyrzuty sumienia, ze skazuje ją na cierpienie. Ona widzi, że coś się dzieje bo co chwila przychodzi do mnie i patrzy mi w oczy a mi się serce kroi. Jak się czuje Twoja sunia (i jej pańcia też) ??? Quote
Belga Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Tym, ktorzy maja zamiar wykastrować swojego psa lub suczkę serdecznie polecam artykul pt. "Mity kastracji" w MP Nr 3/2007 - można go jeszcze przeczytać tu: http://www.psy.pl/?O=5289 Nareszcie rzetelny artykuł opisujący nie tylko zalety, lecz i wady tego zabiegu! Quote
smart Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Witam, czytam i czytam wasze posty.... dziś za 4h oddaje swoją sunie siberiana husky na sterylke, jest 3 miesiące po pierwszej cieczce.... ciekaw jestem jak u niej zmieni się charakater, czy wogóle się zmieni :), narazie można ja opisać jako :diabloti: :D Quote
Fuga Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 Konrad, jak Twoja sunia po kastracji? Napisz kto ja operowal, jaka miala narkoze, jak przebiegala rekonwalescencja i jak z perspektywy kilku miesiecy oceniasz zmiane je nieco piekielnego temperamentu? Jesli chcesz napisac, chce wiedziec jak poradziles sobie z watpliwosciami, bo nie watpie, ze taka decyzja i czekanie na wybudzenie przyjacoilki zwiazana jest z ogromnym napieciem. Pozdrawiamy Wanda i Fuga Quote
LAZY Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Traifłam na ten artykuł. niestety jest anglojezyczny i nie zrozumiałam 100% jego zawartości, ale to co mnie ubodło to fakt, że minusów wymienionych jest wiecej niż plusów! Dla suczek bilans za i przeciw wychodzi zdecydowanie na PRZECIW. I tu moja prośba do Flair...czy mogłabyś po krótce przetłumaczyć co ważniejsze elementy tego artykułu...Chociaż podumowanie na końcu i zestawienie pozytywnych i negatywnch skutków tych zabiegów. Zaczynam sie poważnie obawiać, ze zrobię dziewczynie wiecej krzywdy niż pożytku... http://www.naiaonline.org/pdfs/LongTermHealthEffectsOfSpayNeuterInDogs.pdf Quote
Belga Posted October 27, 2007 Posted October 27, 2007 Zdobyłam takie pobieżne tłumaczenie - samych wad, bo zalety wszyscy znamy: 1) Jeśli zabieg został przeprowadzony, kiedy pies nie miał jeszcze roku, znacznie rosnie niebepieczeństwo raka kości; to jest ciężki rodzaj tej choroby, dotyczący srednich i większych psów, ze złymi prognozami/ ciezko go wyleczyc 2) wzrost niebezpieczeństwa guza serca 3) potraja niebezpieczeństwo niedoczynności tarczycy 4) wzrost niebezpieczeństwa postępowego geriatrycznego problemu z pamiecią 5) potraja niebezpieczeństwo otyłości, zwykłych, generalnych problemów zdrowotnych u psów, skałdających się z mniejszych, drobniejszych problemów zdrowotnych 6) zwiększa czterokronie niebezpieczeństwo raka prostaty 7) podwaja niebezpieczeństwo raka urotelialnego występujacego w drogach moczowych 8) zwieksza niebepieczeństwo dolegliwości ortopedycznych 9) zwieksza niebezpieczenstwo reagowania niekorzystnie na szczepionki Ja też właśnie stoję przed tym dylematem. Quote
Dada Posted October 27, 2007 Posted October 27, 2007 Duzo wad.. O wielu nie miałam pojęcia... ale u mojej suńki i tak zalety przezwycieżyłyby wady, bo już siedem lat pannie stuknie niedługo, ciąże urojone miała często.. Quote
Belga Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 Ja się skłaniam do wniosku, że kastrować, lecz jeśli nie ma wskazań medycznych, to się z tym nie spieszyć. Niech sobie hormony popracują, bo mają korzystny wpływ na cały organizm. Taką opinię przedstawiła już parę lat temu w swojej książce "Szczęśliwy pies" dr Dorota Sumińska - kastrować około 8 roku życia, bo wtedy zaczyna się największe zagrożenie chorobami układu rozrodczego. Oczywiście cały czas trzeba być czujnym i okresowo robić kontrolne USG. No i rzecz jasna nie może to dotyczyć zwierząt, które mają małe szanse na upilnowanie przed niekotrolowanym rozrodem. Znamienne, że zachód odchodzi od propagowania wczesnej sterylizacji - widać trzeba było lat na ujawnienie się skutków ubocznych. Quote
LAZY Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 Przy czym 8 letni pies nie jest już tak zdrowy i dla niego sama narkoza wiąze się ze sporym niebezpieczeństwem. Quote
Belga Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 Różnie to bywa. Mam dwa 11-letnie (duże) psy, które nadal są w dobrej formie. Jeden z nich - samiec - był kastrowany w wieku 8,5 roku, z powodu przerostu prostaty. Wówczas jego ogólna kondycja była znakomita. Suczka była wysterylizowana w wieku około 1 roku (w schronisku) i do tej pory jest okazem zdrowia. Oczywiście nie jest to regułą. Myślę jednak, że 5-6 lat to wiek kiedy organizm psa jest całkowicie dojrzały i powinien być także całkowicie sprawny. A może to taka moja wewnętrzna gra na zwłokę??? Obecnie mam dwuletnią, też dużą suczkę i właśnie nad jej sterylizacją się zastanawiam. Bardzo się boję, żeby nie zaszkodzić jej zbyt pochopną decyzją. Dlatego cały czas analizuję ten temat. Quote
Belga Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Dzisiaj rozmawiałam na temat tego amerykańskiego artykułu z moją wetką. Powiedziała, że wymienione w nim przypadki zdarzają się tek rzadko, że nie należy się nimi przejmować. Namawia mnie na sterylizację i mówi, że gdyby sama miała niehodowlaną sukę, to wysterylizowałaby ją natychmiast po pierwszej cieczce. Quote
Vectra Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Belga napisał(a):Dzisiaj rozmawiałam na temat tego amerykańskiego artykułu z moją wetką. Powiedziała, że wymienione w nim przypadki zdarzają się tek rzadko, że nie należy się nimi przejmować. Namawia mnie na sterylizację i mówi, że gdyby sama miała niehodowlaną sukę, to wysterylizowałaby ją natychmiast po pierwszej cieczce. to samo powiedział mój wet :p on jest zwolennikiem kastracji po pierwszej cieczce , a u samca po roku życia .. tak by się wszystko ładnie wybudowalo w środku i wtedy ciach.. Kastrował wiele psów i suk które znam i nigdy nie było problemu , on sam też się nie spotkał w swojej praktyce długoletniej by coś się złego stało. Quote
fizia_ponczoszanka Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 A ja mam dowas małą prośbę:roll: bo chodzi o to, że moj kolega ma prawie rocznego psiaka w typie boksera i wpadl ostatnio na 'genialny' pomysl, żeby sobie "poużywał" dla zdrowia.Na razie powiedzialam,że to mit i że to tylko napędzanie koniunktury pseudohodowców.Raz, że pierwsze slyszal o psedoodowli, dwa, oczywiście oburzyl się trochę, ale trzy, myślę, że odpowiednimi argumentami da się go przekonać- i linkami więc moja prośba, żeby odeslać mnie do konkretnego linku na temat tego mitu, że "pies musi sobie poużywać" a o pseudohodowlni już mu sama natluke tym razem dobitnie obiecuje, że mu nie odpuszcze;) Quote
fizia_ponczoszanka Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 pośpiesznie donoszę, że już dokopalam się do odpowiednich wątków:p pozdrawiam Quote
Dinka Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Ja uważam, że należy sterylizować suczki, ponieważ w starszym wieku mogą mieć nowotwór, a zwłaszcza te, które nie miały nigdy młodych... Moja suczka Dina nie została wysterylizowana i teraz tego żałuję, bo możę mieć nowotwór... Radzę Ci wysterelizuj ją... Quote
Belga Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 W tym miesiącu była sterylizowana siostra mojej suki. Dochodziła do siebie przez tydzień. Największym problemem było to, że bardzo szybko metabolizowała środki przeciwbólowe. Powygryzała sobie łapy, więc musiała dostawać środki uspokajające. Teraz boję sie jeszcze bardziej. LAZY, a czy Ty już podjęłaś decyzję? Quote
LAZY Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Tak:) Ja w zasadzie zawsze byłam zdecydowana...Owszem mam pewne wątpliwości, ale jednak uważam, ze zalet jest więcej niż skutków ubocznych. Mam nadzieję ciachnąć sunię na poczatku grudnia. Moja poprzednia dziewczynka zniosła sterylkę świetnie, na drugi dzień chciała szaleć. Pierwszej nocy dostała czopek przeciwbólowy, tak na wszelki wypadek, a potem czuła się świetnie. I mam nadzieję, ze Ida zniesie tą operację tak samo dobrze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.