Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam klopot sadzilam ze juz mam to za soba , ale moja sunia chyba sie uwstecznia. Teraz z racji tego ze nie pracuje spedzam wiekszosc czasu w domu i malo wychodze. I kiedy juz wyjdziemy wszyscy na godzinke dwie gora 3h to Angie kupa i siura w domu. Kiedy wracam zastanawiam sie co tym razem zastane kupe, siku czy wszystko razem...Ale to jeszcze jest do zrozumienia bo moze sie stresuje naszym wyjsciem i z tego powodu zalatwia sie w domu. Ale zupelnie nie rozumiem czemu moj pies dzis w nocy zrobil kupe do lozka i przed chwila przy otwartych drzwiach na dwor gdzie swobodnie moze poruszac sie po ogrodku zrobila kupe tradycyjnie na schodach w domu...Bardzo prosze o jakies rady jak temu zaradzic i moze wyjasnienie co moze byc tego przyczyna bo jesli zrozumiem przyczyne bedzie mi latwiej zlikwidowac skutek ...Z gory dziekuje ...

dodam ze Angie ma ok 22 miesiecy. dlugo uczyla sie sikac poza domem...
a i mam pytanko czy wam tez zniknely emotki i wszystko jest w krzyzyki ? avatarka niet obrazkow zadnych niet same krzyzki mam i tak do wczoraj wieczorem...hmmm

Posted

co zrobilam? chwilowo nic bo problem dopiero co powstal w ostatnim czasie....gdy wychodzilam wiecej z domu nauczyla sie czekac, ale ze w tej chwili praktycznie jestem non stop z nia to mam klopot..i stad pytanie jak sobie z tym poradzic...

  • 1 month later...
Posted

jovanna, a to ciekawostka... :shake: Coś się zmieniło w domu, w Waszym życiu? :hmmmm:

Póki co, zasuwaj jak ze szczeniakiem, nagrody za załatwianie się na spacerach, "feeeeeeee" za załatwianie się w domu... Może zamiast otwartych drzwi do ogrodu, wychodź z nią regularnie na spacery, żeby łatwiej Ci było ją nagradzać? Spacerujesz tak długo, aż sunia się załatwi.

  • 1 month later...
Posted

Tylko tyle ze nie pracuje. I malo wychodze.. Ona dluzej niz 4h nie jest sama w domu jesli musze wyjsc co jest bardzo rzadko Dzis znowu sio i koo na schodach bylo po 3h nieobecnosci nas w domu i sio w moim pokoju na poscieli, drzwi sobie sama otworzyla. w ogole jej odbija zaczela wskakiwac mi na stol w kuchni i krasc ;( ....Zostawilam jej zabawki yhhh pies ma 2 lata ;(

Posted

[quote name='jovanna'] drzwi sobie sama otworzyla.
Czy mi się wydaje, czy to jest beagle? :cool3: Ile ona ma, 40 cm w kłębie?
Zabezpiecz klamki tak, żeby nie mogła sobie otwierać. Odwróć klamkę, albo wyciągaj przed wyjściem.

w ogole jej odbija zaczela wskakiwac mi na stol w kuchni i krasc ;(

Kiedy Cię nie ma w domu? Nie powiedziałabym, ze jej odbija, tylko wykorzystuje okazje, które jej zostawiasz :razz: Chowaj żarcie do lodówki, nie zostawiaj nic na wierzchu, nie będzie mogła kraść.
Zostawilam jej zabawki yhhh pies ma 2 lata ;(

No własnie, jest coraz mądrzejsza i sprytniejsza :p

Szczerze mówiąc, w Twojej sytuacji kupiłabym klatkę, żeby nauczyć ją porządnie załatwiania się na dworze. Bo wyglada na to, że ona ciągle nie wie, że w domu załatwiać się nie wolno, a kolejne wpadki ją w tym utwierdzają... :hmmmm:
Wyprowadzasz ją na spacery, czy pozwalasz samej wybiegać do ogrodu?

A jak poza tym układają się Wasze wzajemne stosunki?

[SIZE="1"]ps: Czy mi się wydaje, czy widziałam Angi w MP? :razz:

Posted

tia beagle i widzialas nie tylko w MP ale i w Poznaniu przy ringu 26 hihi na hali 3, salatki sledziowej Ali nie jadlam :D.
Ja zawsze przed nia chowam wszystko a teraz doszlo zarcie bo od wczoraj skacze mi na stol z podlogi, do tej pory potrzebowala krzesla, podejrzewam ze to skutek uboczny agility :P.
Chyba pomoze jedynie zamykanie pokoi na klucz, bo klamka jest odwrocona a i tak otwiera sobie drzwi...
Hmm nasze stosunki , no coz jestem jej oczkiem w glowie, lazi za mna wszedzie. Jesli chodzi o sluchanie mnie to bywa roznie, jedyna komenda ktora wciaz walkuje jest "do mnie", mam straszne klopoty z odwolaniem jej i zajecia agility wygladaja tak, ze dre sie na nia przez caly plac a ona ma mnie w nosie bo akurat gdzies sobie pobiegla zamiast pokonywac przeszkody...W lesie na spacerze daje sie odwolac ale musze ryczec jak lew z kilka razy...No coz czesto wypuszczam ja do ogrodu jak chce siuku a to byl jedyny sposob zeby ja nauczyc sikania na dworze. Bo do roku zycia sikala mi po domu mimo tego ze co 2h wychodzilam z nia na spacer...myslalam ze nigdy nie zalapie...
Wychodze tez z nia na pol godzinki lub godzinke "na stawy" pospacerowac. Kilka razy w ciagu dnia. Tyle ze ostatnio troche mniej i dosc rzadko jezdze do lasu. Wiem ze powinam czesciej, ale troche zdrowie mam nie za bardzo, a reszta rodziny nie jest zbyt chetna nia sie zajmowac...2 razy w tygodniu jezdzimy na agility....
O klatce mysle juz od dawna, ale mam klopot z kasa :(....Sadze ze w
koncu kiedys ja kupie....

Posted

[quote name='jovanna']tia beagle i widzialas nie tylko w MP ale i w Poznaniu przy ringu 26 hihi na hali 3
To wiem, byłam całkiem trzeźwa :evil_lol: Ale MP to nowsze wydarzenie, więc gratuluję :)

Chyba pomoze jedynie zamykanie pokoi na klucz, bo klamka jest odwrocona a i tak otwiera sobie drzwi...

To chyba skutek uboczny inteligencji ;) Szczęściara z Ciebie, masz klucze do pokoi... Ja miałam dom bez klamek :diabloti:
Wiem ze powinam czesciej,

Nie chodziło mi o to, że podejrzewam Cię o niezajmowanie się nalezycie sunią. :cool1: Tylko o to, że kiedy wychodzisz razem z nią, nawet do ogrodu, możesz dopilnować czy się załatwiła i pochwalić ją serdecznie. Z pustego i Salomon nie naleje, jak się wykupka i wysika przed Waszym wyjściem, to moze nie załatwi się powtórnie w ciągu godziny :hmmmm:
O klatce mysle juz od dawna, ale mam klopot z kasa :(....Sadze ze w
koncu kiedys ja kupie....

Jak Ci nerwy wysiądą :p ;)
2 razy w tygodniu jezdzimy na agility....

A na jakieś zajęcia z posłuszeństwa chodziłaś z nią?

Posted

Chodzilam na zajecia z posluszenstwa prywatnie przez ok 2 miesiace teraz z ta kasa cienko :(...A co ty gadasz, ona jest wypuszczana przed naszym wyjsciem na sio i koo i niestety konczy sie to tym samym, robieniem w domu...a osobicie patrze czy siusia.
Klucz to ja mam tylko do mojego pokoju.:D
Kurcze mam z tym klopot bo kota musze eksmitowac na korytarz zeby i on przy zamknietych drzwiach pokoju nie zrobil siuru na moim lozku ...A kicia jest wciaz w fazie oswajania sie z nami. (to bida z miau )...
Jutro jedziemy znow na agility i mam nerwy bo beda psy tez z sekcji to ona juz wcale nie bedzie skupiac sie na skokach tylko na obwachaniu dupsk psom i uciekaniu po terenie...:(
Bede sie za nia wstydzic i na nia zloscic...a zasadzie to za siebie bede sie wstydzic ze nie umiem nad nia zapanowac yhhh...

Posted

[quote name='jovanna']a osobicie patrze czy siusia.
Właśnie o to pytałam :cool1: Może odstaw jej płyny i żarcie na dobę przed pozostawieniem jej samej w domu, to nie nasika :diabloti:
;)

Kurcze mam z tym klopot bo kota musze eksmitowac na korytarz zeby i on przy zamknietych drzwiach pokoju nie zrobil siuru na moim lozku

A jak wstawisz kuwetę do pokoju? Moja kocica zostaje sama zamknięta w pokoju, ale ma tam kuwetę i jest spokój.
Bede sie za nia wstydzic i na nia zloscic...a zasadzie to za siebie bede sie wstydzic ze nie umiem nad nia zapanowac yhhh...

Luuuziiik, to tylko zabawa :kciuki: A beagle chyba mają w genach zapisane kłopoty z przywołaniem, czyż nie? ;)
Pytałam o to posłuszeństwo, bo marzy mi się jakiś sport z moją suczą, ale najpierw musiałabym zrobić z nią posłuszeństwo, bo ma pewne braki :mad: A wstydzić się za nią nie zamierzam :diabloti: Tylko kasy ciągle brak :shake:

Posted

wiesz jesli ciebie slucha i da sie odwolac jako tak (no lepiej niz moja) to smialo mozesz isc z nia na agility. Dzis nie bylo najgorzej tylko ja kondycji nie mam, bylo tyle nowych mordek ale jakos nad paskuda zapanowalam ;)

Posted

jovanna napisał(a):
wiesz jesli ciebie slucha i da sie odwolac jako tak

"Jako tak" to niestety w przypadku mojego sucza za mało, bo ma za duże zęby :angryy:
A póki co, i tak nie ma gdzie u nas trenować :p

Posted

[quote name='coztego']"Jako tak" to niestety w przypadku mojego sucza za mało, bo ma za duże zęby :angryy:
A póki co, i tak nie ma gdzie u nas trenować :p

a gliwice-czechowice ? :diabloti:
ja zrezygnowałam , bo z Rambem jednak nie dokońca jest dobrze, boję się w sumie pojawić w większej grupie psów-mu nieznanych . :oops:

Posted

Może nie staraj się nad psem zapanować ale z nim współpracować, na Twoich zasadach.
Spróbuj nauczyć ja powrotów na gwizdek. Ja ze swoim psem pracuje na Biliku. Zaczynałam tak że jak kładłam jedzenie i zezwalałam na jedzienie poprzedzałam dwoma krótkimi gwizdkami. Następnie pies na głodniaka ja go wołałam do siebie w domku przy pomocy gwizdka (2 krótkie) dostawał łakocia coś za czym szaleje. Jak już w domku szło nam w miare przenieśliśmy sie na świerze powietrze. Jeśli p[ies nei ma w 100% utrwalonego nawyku wracania po kazdym odwolaniu gwizdkiem staraj się to robić w miare rozsadnie. Jeśli ją coś interesuje np. inny pies nie gwiżdż jeżeli nei masz pewności na 100% że wróci. Bo inaczej można zmarnować to co się juz do tej pory wypracowało. Pies jak raz oleje w fazie nauki gwizdek przestanie go słuchać i trzeba od początku. Na dworze możesz próbować na początku na lince. Powodzenia


A co do załatwiania sie w domku. Wiesz możliwe jest tak, ze przez lato pies więcej czasu spędzał na dworze jeśli się myle to popraw. I ogród to jej teren jej "dom", w którym się nie robi. Wychodź zawsze z nią za teren posesji. Nie ważne, że masz mało czasu czy też w sumie tak łatwiej. Bo będzie wracać z ogródka i narobi w domku. Konsekwentnie za ogrodzenie na siku i kupe. Z czasem powinno przejść.

Posted

jovanna napisał(a):
2 miesiace temu...

Może to jest powód nagłej zmiany obyczajów u Angie?
Bo to załatwianie się do łózka wyglada na problem behawioralny, może chce pokazać kotu, kto tu rządzi :hmmmm:

Posted

Choco niestety też nam się uwstecznia - regres po powrocie z wakacji trwał prawie miesiąc i wydawało się że już jest normalnie i....przestała się czymkolwiek przejmować i rano prawie codziennie zastaję "prezencik" w miejscu gdzie jako szczeniak uczyła sie zachowania czystości - na szczęście łatwy do zebrania. Robi to niezależnie od długości i godziny wieczornego spaceru...
Napewno jest zestresowana trwającą nadbudową naszej kamienicy i hukiem z tym związanym, kontenerem z gruzem, szybem do spuszczania gruzu i windą za naszym oknem.
Też muszę sprawdzić jeszcze inny czynnik – poobserwować ile czasu mija w przypadku wpadki od jej kolacji.

Posted

u mnie ten problem zostal rozwiazany poprzez rygorystyczne przestrzeganie godzin posilku, a za zalatwianie sie na dworze smakolyk, a za zalatwianie w domu byla kara, poskutkowało teraz kupczy jak w zegarku co 12 godzin, bo dostaje jeszcze dwa posilki dziennie, tez co 12 godzin 7.00 i 19.00, nic pozatym

Posted

Z ostatnim problemem Choco dziś było znośnie – wczoraj pisałam że zacznę obserwować odstępy. Kolacja była o 18, wieczór nic i rano było czyściutko i suchutko, spacer 0 21:20 inna sprawa że rano na spacer wyszła o 5.30 – roraty o 6.00.

Posted

Czoko napisał(a):
w miejscu gdzie jako szczeniak uczyła sie zachowania czystości

Dobrze jest zastawić dostęp do tego miejsca. Pies pamięta, że tam wolno się załatwić, więc korzysta.

Posted

coztego napisał(a):
Dobrze jest zastawić dostęp do tego miejsca. Pies pamięta, że tam wolno się załatwić, więc korzysta.


Dziękuję - tego nie wymyśliłam...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...