Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wiem Martuś,że może macie racje,że to nie jest odpowiedni domek dla Gajeczki.Tylko nie wiem dlaczego to teraz wszystko zostało przekreślone.

Chciałabym poinformować , że w piątek(dzień przed wyjazdem)rozmawiałyśmy wielokrotonie z Panią jak i z Martą. Ponieważ,kontaktu do Magdy nie miałyśmy.Wszystko ładnie super. Wieczorem Magda napisała do emdziolek że jest napewno na tak, i żeby po pieska przyjeżdżać.No więc wsiadłam w pociąg i pojechałam"po gaję"(bo tylko dlatego pojechałam do Poznania).Na miejscu byłyśmy o 14, wszystko było pięknie ładnie,aż do godziny 19 kiedy Magda zadzwoniła i powiedziała , że jednak Gaji nie odda. No przykro mi tylko,że tak zdania zmieniać nie można. Wiem,że to jest pierwszy tymczasowy piesek Magdy,lecz nie można zachowywać się tak nieodpowiedzialnie!!! W tym momencie czuję się w pewnym sensie oszukana,ponieważ doskonale Magda mogłanapisać w dzień przed wyjazdem , że nie jest tego pewna ,że ona to wszystko przemyśli i najwyżęj żebym po nią przyjechała w inny dzień. Lecz to chyba było za trudne. Przykro mi Magdo,ale ja już Tobie nie zaufam po takim czymś, zachowałaś się nieodpowiedzialnie. Ja ze swojej strony zrobiłam wszystko co mogłam. Szukałam domku - znalazłam , zrobiłam wizytę przedadopcyjną - wyszło wszystko jak najbardziej w porządku, pojechałam po psa - psa nie dostałam!

Z takiej racji chciałabym Cię powiadomić Magdo nie licz na moją pomoc co do znalezienia domku dla Gaji , skoro czepiasz się takich szczegółów jak ,że Pani wie że pies może zrobić straty na 20 tys i dalej zgadza się na psa, to nie z tej racji,że nie wie czego się podejmuje lecz może z wyrozumiałości, i z chęci pomocy dla psa.

Mam dalej kilku chętnych na adopcję Gaji. Jak chcesz mogę podać Twój numer, lecz oni są z moich okolic, ale Ty pewnie szukasz domu blisko siebie żebyś psa miała"na oku", i wierz mi ja i Emilka nie przeprowadzimy wizyty przedadopcyjnej w razie czego.

Chciałyśmy jak najlepiej, Ty to w jakimś stopniu zmarnowałaś. To mogła być dla niej naprawdę wielka szansa.

Oczywiście Marto ja do Ciebie nic nie mam, żadnych zarzutów bo wiem,że to nie zależało od Ciebie i nie masz za co przepraszać, myślę że te przeprosiny powinien napisać ktoś inny..

  • Replies 296
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

decyzje ostateczna z Magdą podjełyśmy wspólnie, nie oceniajmy teraz kto jest winny a kto winny bardziej, wszytko działo sie za szybko na wariata, i to był nasz pierwszy błąd pies nie jest rzecza, i decyzji o jego oddaniu i wyborze domu nie podejmuje sie w 5minut. myśle też że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, jak juz pisałam można Pani zaproponować innego pieska który jest w wiekszej potrzebie niż Gaja, mysle ze to nawet lepiej bo tym sposobem uszczesliwi sie 2 pieski nie jednego:)
Wszytkie mamy teraz nauczke ze nie ma co załatwiac takich spraw na ostatnią chwile:(
Mam tez nadzieje że watek Gai nie zamieni sie w watek kłótni.
Co do Magdy znam ją nie od dziś, jest osobą w 100% odpowiedzialna udowodniła to tez tym razem bo Magda chce znaleść Gai dom odpowiedni a nie sie jej pozbyć, Gaja nie jest pierwszym tymczasem Magdy, Magda miała kilku tymczasowiczów A w Dniu gdy ratowała Gaje umierała właśnie jej tymczasowiczka, tymczasowiczka którą miała długo bo nikt jej nie chciał:(
Madzia pracowała tez w schronisku dla psów, i od paru lat jest w ,,Pogotowiu dla Zwierzat" w domu ma 4 przygarniete psy i Gaje więc jest osoba jak najbardziej odpowiedzialna!!!
Dziekuje Wam za wszytko i za dowiezienie tej malizny do nowego wspaniałego domku, suczki sie dogadały to najważniejsze:)

Posted

[quote name='PaulinKa030894']Wiem Martuś,że może macie racje,że to nie jest odpowiedni domek dla Gajeczki.Tylko nie wiem dlaczego to teraz wszystko zostało przekreślone.

Chciałabym poinformować , że w piątek(dzień przed wyjazdem)rozmawiałyśmy wielokrotonie z Panią jak i z Martą. Ponieważ,kontaktu do Magdy nie miałyśmy.Wszystko ładnie super. Wieczorem Magda napisała do emdziolek że jest napewno na tak, i żeby po pieska przyjeżdżać.No więc wsiadłam w pociąg i pojechałam"po gaję"(bo tylko dlatego pojechałam do Poznania).Na miejscu byłyśmy o 14, wszystko było pięknie ładnie,aż do godziny 19 kiedy Magda zadzwoniła i powiedziała , że jednak Gaji nie odda. No przykro mi tylko,że tak zdania zmieniać nie można. Wiem,że to jest pierwszy tymczasowy piesek Magdy,lecz nie można zachowywać się tak nieodpowiedzialnie!!! W tym momencie czuję się w pewnym sensie oszukana,ponieważ doskonale Magda mogłanapisać w dzień przed wyjazdem , że nie jest tego pewna ,że ona to wszystko przemyśli i najwyżęj żebym po nią przyjechała w inny dzień. Lecz to chyba było za trudne. Przykro mi Magdo,ale ja już Tobie nie zaufam po takim czymś, zachowałaś się nieodpowiedzialnie. Ja ze swojej strony zrobiłam wszystko co mogłam. Szukałam domku - znalazłam , zrobiłam wizytę przedadopcyjną - wyszło wszystko jak najbardziej w porządku, pojechałam po psa - psa nie dostałam!

Z takiej racji chciałabym Cię powiadomić Magdo nie licz na moją pomoc co do znalezienia domku dla Gaji , skoro czepiasz się takich szczegółów jak ,że Pani wie że pies może zrobić straty na 20 tys i dalej zgadza się na psa, to nie z tej racji,że nie wie czego się podejmuje lecz może z wyrozumiałości, i z chęci pomocy dla psa.

Mam dalej kilku chętnych na adopcję Gaji. Jak chcesz mogę podać Twój numer, lecz oni są z moich okolic, ale Ty pewnie szukasz domu blisko siebie żebyś psa miała"na oku", i wierz mi ja i Emilka nie przeprowadzimy wizyty przedadopcyjnej w razie czego.

Chciałyśmy jak najlepiej, Ty to w jakimś stopniu zmarnowałaś. To mogła być dla niej naprawdę wielka szansa.

Oczywiście Marto ja do Ciebie nic nie mam, żadnych zarzutów bo wiem,że to nie zależało od Ciebie i nie masz za co przepraszać, myślę że te przeprosiny powinien napisać ktoś inny..[/QUOTE]

Po pierwsze Paulinka chyba coś Ci się pomyliło bo jakos sobie nie przypominam żebym do której z was napisała wiadomość że jestem na pewno na tak. Bo takiej sytuacji to nie było i Ty o tym dobrze wiesz. Pierwszy raz kontaktowałam się z wami wczoraj jak już byłyście w Poznaniu. I wtedy wam powiedziałam ze mam duże wątpliwości co do nowego domku. I tak jak najbardziej była to moja decyzja że Gai nie oddam. Nie oddam do bloku. Bo moim zdaniem nie odpowiedzialne jest to że dziewczyny, które maja doświadczenie w adopcjach jak Wy to twierdzicie, proponują psa rasy Husky do mieszkania w bloku i to na dodatek osobie która nigdy jeszcze nie miała psa. Nie mam zamiaru się Wam tłumaczyć z niczego. Gaja miała wiele propozycji domków może lepszych może gorszych nie ważne. Ważne jest to żeby poszukać odpowiedniego domu dla psa takiej rasy. Nie domu z przypadku. Jeśli dla Ciebie straty rzędu 20 tys zł są tylko drobnym szczegółem, którego się czepiam, to chyba nie wiesz o czym piszesz. Wyrozumiałość Pani szybko by się skończyła i co dalej pomyślałaś o tym. Tak oczywiście pomyślałaś bo mówiłyście że w takim przypadku wzięłabyś Gaję do siebie na DT. Tylko czy pomyślałyście że psiak to nie paczka pocztowa, którą przekazuje się z rąk do rąk. I uwierz mi nie mam zamiaru przepraszać. A jeśli jesteś stratna z powodu tego wyjazdu to podaj mi nr konta. Bo wszyscy wiemy że jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.

Posted

Gaja ma dzisiaj dzień na psoty od rana chodzę i tylko po niej sprzątam. Powynosiła mi wszystkie butelki z budynku gospodarczego i przeczytała wszystkie kolorowe gazety które miała w zasięgu. Najlepiej spodobała jej się gazeta "Przyjaciółka" :lol: I zjadła swoją miskę do wody :evil_lol:

Posted

Odesłałam do carominy kobietę zainteresowana Gaja ktora wcześniej miala psa Akitę ale jej zdechla z choroby ..

A tak propo twoich wypowiedzi Magda , pozostawie to bez komentarze bo nie mam zamiaru wnikać w jakieś kłótnie z osobą "bez kultury"

Posted

dobrze najlepiej niech caromina rozpatrzy czy domek sie nadaje!!! my z Madzią i Tomkiem miałysmy dwa ciężkie dni, a przed nami kolejne :( wiec nawet nikt tu by nie miał czasu sie kłócic;)

Posted

Niestety od Ciebie Paulina nikt jeszcze nie dzwoni. Osobiście walczę z panią, która upiera sie, że Gaja moze żyć z kotem pod jednym dachem. Tłumacze jej, że Gaja moze żyć, ale kot już nie.
A co słychać u laski?
marto mam nadzieję, że kłopoty sie skończyły. My trzeci tydzień na antybiotykach:(
Trzeba też urządzić bazarek dla Gai. Paulino jak u Ciebie z czasem, pociągniesz bazarek? Fanty dostaniesz ode mnie

Posted

PaulinKa030894 napisał(a):
Odesłałam do carominy kobietę zainteresowana Gaja ktora wcześniej miala psa Akitę ale jej zdechla z choroby ..

A tak propo twoich wypowiedzi Magda , pozostawie to bez komentarze bo nie mam zamiaru wnikać w jakieś kłótnie z osobą "bez kultury"


Nie ośmieszaj się Paulinka bo chyba jeszcze nigdy nie miałaś do czynienia z osobą "bez kultury". Długa droga przed Tobą, za krótko żyjesz na tym świecie i chyba jeszcze mało w swoim życiu widziałaś. Pzdr

Posted

caromina napisał(a):
Niestety od Ciebie Paulina nikt jeszcze nie dzwoni. Osobiście walczę z panią, która upiera sie, że Gaja moze żyć z kotem pod jednym dachem. Tłumacze jej, że Gaja moze żyć, ale kot już nie.
A co słychać u laski?
marto mam nadzieję, że kłopoty sie skończyły. My trzeci tydzień na antybiotykach:(
Trzeba też urządzić bazarek dla Gai. Paulino jak u Ciebie z czasem, pociągniesz bazarek? Fanty dostaniesz ode mnie


Justynka u Gajeczki wszystko ok, troszkę już przytyła i w ogóle jest fajna dziewczyna z niej. Trzeba Gaje jakoś teraz na dniach wysterylizować bo cieczka już jej się skończyła. Sterylizacja po znajomości u naszej Pani weterynarz 150 zł, trzeba by było trochę pieniążków zebrać. Z Martą mamy urwanie głowy jakaś masakra dosłownie.

Posted

PaulinKa030894 napisał(a):
Chodzi Ci oto czy bym zrobiła bazarek dla niej ?
Odesłałam do Was dwie osoby , i mam kilka osób chętnych którzy napisali maila do mnie , więc także odsyłam

Tak, czy mogłabyś zrobić bazarek. jestem na tyle rzadko na dogo, ze nie dopilnuje bazarku. Fanty przekażemy.
Sterylka za 150 to naprawdę tanio.

Posted

Tak udało mi się załatwić. Pani weterynarz mi powiedziała, że jest to piesek potrzebujący no i z racji tego Pani weterynarz to moja znajoma to sterylka za 150 PLN, tak normalnie to na pewno z 250 by wyszło jak nie więcej. Trzeba tylko w miarę szybko uzbierać pieniążki. My teraz z Martą mamy oprócz Gajeczki na utrzymaniu Miśka, który wczoraj był na operacji. A potrzebna będzie jeszcze druga operacja, a co za tym idzie wiadomo pieniądze.

Posted

Dziękuję Paulina!
Zrobię zdjęcia , podam Ci opis przedmiotów i cenę. Kiedy będa foty gotowe, napisze i pomoge krok po kroku:)
Musimy nazbierac przynajmniej na sterylkę :)

Posted

kurde ale wy tam macie chetnych na psy, u nas to chyba totalnie zapsiona okolica:/
dzis jeden pan zobaczył ze auto oznakowane, oje psiury w aucie i zapytał czy do adopcji?? okazało sie ze Pan szuka pieska do roku maks 2lat wiec podesłałam mu kilka bidaków schroniskowych, ale tak to totalna lipa z adopcjai:(
Pamietasz Magda jak w zeszłym roku było duzo adopcji psiaków z Jędrzejewa??? teraz ostatni jakiemu znaleźlismy domek (wspolnie z dogomaniaczkami) to babcinka-bunia która paulina i emdzilek dowiozły do nowego domku, dziś otrzymałam fotki z nowego domciu sunia sliczna i szczesliwa

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...