Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lekarz się potem śmiał ,że wpadłam tam z taką miną i z takim hukiem jakby co najmniej już umarły.:lol:
No ale ja panikara jestem a to naprawdę wyglądało strasznie i co sobie miałam pomyśleć?Obie na raz? nic tylko ktoś podrzucił trutkę:roll:

Posted

andegawenka napisał(a):
Nie dziwię się że mieliście stracha , w życiu bym nie pomyslała że o ropuchę chodzi i dla piesków to takie zagrożenie....może następnym razem będą omijały ją z daleka:roll:


I ja też.A ropuchy wyniesione bardzo daleko.Mam nadzieję, że już nie wrócą.I do tego mąż ogolił wszystkie tuje z dołu aby można widzieć czy coś się tam nie czai.

Posted

RUDA ZUZIA napisał(a):
I ja też.A ropuchy wyniesione bardzo daleko.Mam nadzieję, że już nie wrócą.I do tego mąż ogolił wszystkie tuje z dołu aby można widzieć czy coś się tam nie czai.


....biedne tujki :shake:;)

  • 2 weeks later...
Posted

jesteśmy i mamy się bardzo dobrze :)


czasem jak pada i siedzimy w domu to sobie tak się zakopię żeby mnie nikt nie znalazł :D




poranne zdziwienie że już wstajemy....


taki jestem rozkoszny...... i uwielbiam podgryzać ludzi....


nogą też nie pogardzę :D


a to nasze podwójne zębiska :D..... na szczęście zaczynają same wypadać i wet powiedział, że na razie nic z nimi nie robimy tylko czekamy


zawsze pierwsi pod dzwiami :)



a na koniec Gustaw nasz nowy lokator :)

  • 2 weeks later...
Posted

Śliczny jest Lakuś i śliczne całe stadko:)
Przeklejam z wątku Zuzi:

Mało kto już tu zagląda ale muszę podzielić się z Wami radością.Jak już pisałam,Zulka zmieniła się bardzo.Sama zaczepia małą i zachęca ją do zabawy.Niestety nie mogę na razie tego upolować aparatem bo natychmiast się chowa i przestaje się bawić.A ja nie mam sumienia przerywać im pysznej zabawy.
Za to dzisiaj udało mi się "upolować" taką sytuację:)
Było tak:Pipinka jak to szczeniak ciągle coś kradnie i ucieka wtedy jak przeciąg.Kilka razy udało jej się porwać pyrkę i wtedy za nią latam żeby jej odebrać bo lubi sobie poskubać.No i zaczęłam zostawiać marchewkę niby przez nieuwagę i gdy mała ją dorwie to jeszcze za nią gonię ,że niby chcę odebrać.Wtedy zwykła marchewka staje się cennym łupem,noszonym i pilnowanym.
No i wczoraj Zulka obserwowała sobie Pipi co też to takiego cennego mała ma.
I dzisiaj patrzymy a Zazulka porwała małej marchewkę i przytargała do łóżka.Mało tego,zjadała ją, co prawda rozpluwając na boki trochę bo wiadomo,że surowa marchew to żaden przysmak ale skoro zdobyczna to trzeba sobie poużywać:)












  • 4 weeks later...
Posted

Witaj Dorciu.Cieszę się ,że wpadłaś na wizytkę:lol:
Te wypierdaski za 6 dni skończą 7 miesięcy.:loveu:
Pipinka miewa się dobrze i niedługo idziemy "na przegląd" do wet. to wtedy napiszę coś więcej.Mam nadzieję ,że obejdzie się bez rwania mleczaków.Jednego mam schowanego na pamiątkę;)
A jeszcze mogę dodać,że Pipi ma 18 cm. w kłębie:lol:

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

Witam po długiej nieobecności:lol:
Pipi w piątek była na "przeglądzie".Nasza pani doktor zbadała małą i wszystko jest w porządku:lol: Zdrowa, serduszko bije jak dzwon,mleczaki wszystkie wypadły. Ma 20 cm wzrostu ,waży 2,5 kg.Dostała odrobaczonko i za 2-3 tygodnie jedziemy na szczepienie.
Jest już zaopatrzona na chłodne dni i mrozy:lol:









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...