Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Azunia ma łupież, sypią się z niej białe płatki i mam wrażenie ,że ją to swędzi, bo się czochra :(
Czy ktoś wie od czego to może być? Czy ja ją źle karmię? Je ryż z wątrobą z kurczaka, pasztet drobiowy i ugotowane porcje rosołowe, to może to jest od drobiu?? Jak do nas przyjechała to tego nie miała.

  • Replies 452
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aga z tego co wiem, Amcia nigdy nie miałą z tym problemów, także jest podejrzenie że coś co teraz dostaje tak na nią działa.. trzeba by było spróbować odstawiać po kolei chyba składniki i dojść do tego co ją może uczulać...
Oglądałam filmiki, może potem uda mi się wstawić, cudowny perszing z niej i jak się kołami wywala :)

Posted

Łupież może być od karmy.
A Azunia nie chce jeść suchej? Z tego co pamiętam to chyba w DT właśnie suchą karmę jadła (ale mogę się mylić). Czy pasztet drobiowy jest taki normalny dla ludzi? Jeśli tak, radziłabym odstawić. Ogólnie psiaki nie powinny jeść ludzkiego żarełka - za dużo w nim soli i przypraw. Jak już chcecie gotować, to z bardzo małą ilością soli (albo w ogóle bez) oraz z warzywami. Sam ryż z kurczaczkiem to może być ciut za jałowe.
Na ładną sierść można też dodawać do jedzenia łyżkę oliwy z oliwek, albo z oleju rybnego (czasami do kupienia na bazarkach na dogomani ;) ).

Posted

Aza wogóle psiego jedzenia nie tyka,ani suchego ani puszek a gotuje jej bez soli.
Spróbuje dodać warzywa do gotowanego a jak to nie pomoże to przerzucimy się na wieprzka:)nie kąpałam jej jeszcze,bo nie chciałam dokładać jej stresu.
Aza jako pies w pełni udomowiony nawet przed dom wychodzi bez smyczy,już wie gdzie mieszka i sama prowadzi pod dzwi:)na widok pana merda ogonkiem,ale nadal delikatnie się boi i przykleja się do ziemi.
Dzisiaj w prezencie od'' babci'' dostała obrożę i kości na czyszczenie zębów,które bardzo lubi,podziękowała pięknie merdając:)

  • 2 weeks later...
Posted

Witam po dłuższej przerwie:)
siedzę sobie i czytam wątki na dogo,czasami się śmieje a czasami płacze,niestety częściej płacze tyle jest nieszcześcia i niepotrzebnych cierpień na świecie.....ludzie są okrutni.Do tej pory myślałam,że ze mną jest coś nie tak,widziałam te dziwne,czasem ironiczne spojrzenia jak opowiadałam o swoich zwierzakach o miłości do nich,raniły mnie słowa,że psa czy kota trzeba uśpić,bo jego leczenie za dużo kosztuje,ale teraz już wiem,że takich osób jak ja jest więcej,że jesteście rodziną i mam nadzieję,że przyjmiecie mnie do tej rodziny:)
Mam przy sobie małą psinkę i serce mi sie raduję jak na nią patrze.
Aza czuje się bardzo dobrze,jest kochana przez całą rodzinę,zaczyna psocić i jest to naprawdę urocze.....uważam,że te psoty to taki wyznacznik indywidualności psa- Aza rwie papiery,obgryza pazurki,podarła posłanie a dzisiaj podeszła do fikusa,który jest oczkiem w głowie mojego mężą i zaczeła obgryzać listki(to pewnie zemsta za to,że pan kazał ją wykąpać-stwierdził,że w ten sposób ostatecznie przyjmiemy ją do rodziny,ja nie widzę takiej potrzeby jej futerko pachnie przecudnie:))
Chodzimy z Azą na długie spacery po lesie, mądrala już wie jaki strój pani nosi po domu a jaki jak wychodzimy i jak tylko zobaczy mnie w stroju wyjściowym to zaczyna szaleć.
Psinka nie lubi jak w domu jest ciepło,zaczeliśmy palić w piecu bo na dworze ziąb i mała bida miejsca sobie nie może znaleźć,ale myślę że z czasem przywyknie.
Jest wogóle nie przekupna jeśli chodzi o jedzenie jak nie ma do kogoś zaufania to jedzenia od niego nie weźmie choćby była bardzo głodna, a poza tym mam wrazenie że ona je aby żyć a nie żyje żeby jeść:)najważniejsze dla Azy to:
głaskanie w bardzo dużej ilości ,właściwie to nigdy jej się to nie znudzi
spacery
stała obecność człowieka( nie lubi być sama )
Pozdrawiamy wszystkich miłośników zwierząt.

Posted

Jak to miło czytać jak ktoś z taką czułoscią pisze o psiaku,takim właśnie zwykłym....Pięknie ją opisałas.Oby takich osób jak TY było coraz więcej.Bezdomniaki nas potrzebują.Dziękujemy ,ze jesteś i że jestes z nami na dogo.Dla Azuni dodaj głaski od nas.
PRzykro to stwierdzić ale i na dogo bywa róznie......

Posted

Eloise napisała dokładnie co trzeba, Aga uważaj na tym forum, bo tutaj dobro zwierząt zostało zepchnięte na dalszy plan, oczywiście są tutaj cudowni ludzie i wątki, ale nie zawsze.....

Strasznie szczęście Amciuni cieszy, to potwierdza, że mimo wszystko jednak warto :)

Posted

Ileż miłości bije z Twojego postu :D Na serio to miód na nasze serca :) Azunia znalazła na prawdę cudowny dom.

Niestety tak jak napisały dziewczyny - i na dogo nie brak pospolitego pieniactwa, awantur, przepychanek. Nie zawsze jest miło i nie zawsze dobro zwierząt jest najważniejsze :( Często górę biorą osobiste porachunki i animozje.
Ale nie zrażaj się! Psiaki nie są winne, że człowiek czasem jest głupi...

Posted

Azunia wczoraj zaliczyła swoją pierwszą kąpiel u nas,niestety była ona konieczna bo wytarzała się w czymś niewidocznym,ale bardzo,bardzo smierdzącym:(ta kąpiel to masakra!!!dla niej i dla nas,ona jest barzo silna i jak się uprze że czegoś nie chce to naprawdę trzeba się natrudzić żeby ją do tego zmusić ,efekt był taki że łazienka cała mokra ,bo dwa razy z brodzika nawiała a już była namoczona(my dwie ona jedna i tak się wymskneła:)),Aza taka nieszczęśliwa że tylko płakać.
Nie lubię robić niczego, co się Azie niepodoba, bo ona nadal jest taka bardzo bojąca i strachliwa. Lęk przed mężczyznami jest silny i to bardzo,na widok męża merda ogonkiem i nawet czasami do niego podejdzie żeby się pomiziać ale w domu jak go zobaczy to ucieka jakby diabła zobaczyła na spacery nie chce z nim chodzić,zapiera się tak strasznie,że aż żal patrzeć zarówno na nią jak i na niego:(
nigdy nie miałam psa ze schroniska i nigdy w schronisku nie byłam,bo bym tego nie wytrzymała i tak się zastanawiam czy pobyt psa w tym miejscu to dobrodziejstwo czy zło konieczne, jeśli to dla psa taka trauma:( Aza nie wchodzi na kolana bo pewnie nikt nigdy ją na nie nie brał, nie lubi być noszona na rękach i mam wrażenie że cały czas nie potrafi zaufać człowiekowi,jest z nami już ponad miesiąc i nigdy nie spotkało ją z naszej strony nic złego a mimo wszystko....są takie momenty,że serce mi się raduje jak patrze jak się cieszy a potrafi się cieszyć, ja nawet rozróżniam kilka stopni tego cieszenia:)
stopień 1-mały- rusza się tylko końcówka ogonka
stopień 2-umiarkowany-rusza się cały ogonek
stopień 3-wielki-cała Aza jest wielką radością, chodzi cały ogonek, i cały psiak aż po uszy:):)
NIe wiem co ona wcześniej jadła ale łupież utrzymuje się cały czas mimo zmiany diety, teraz dostaje ryż z marchewką i groszkiem i wątróbką wieprzową, psiego jedzenia nie chce za to lubi kocie saszetki:) je też kiełbasę i kaszankę a tak wogóle to przydała by jej się wizyta u weterynarza, ale wet to facet a ona się ich boi a w związku z tym ja też:( i dlatego poczekam jeszcze z tą wizytą.

Posted

Nie przeżywaj tego wszystkiego tak bardzo.Wystarczy ze ją bardzo kochasz.Ona Twoje lęki i nerwy odczuwa/wrażliwe psiaki tak mają/i będzie jej cięzej sie zaaklimatyzowac tak do konca.Kazdy pies ze schroniska jest inny,tak samo jak róznie odbijają sie na psiaku dawne straszne przezycia.Mój dorosły pies,katowany,po przezytej nosówce dopiero po roku zacął zapominac to złe.A sny niespokojne ma do dzis.A u mnie jest 6 czy 7 lat.POzdrawiam,podejdz do wszystkiego spokojnie.Moze tylko Mąż by jej dawał jedzenie i smakołyki,może to ją przekona?

Posted

Podpisuję się pod postem Halci.
Każdy psiak jest inny. Mój Świrek staruszek jest u nas od urodzenia i co z tego - wzięcie na ręce to dla niego męczarnia, tylko mi pozwala ;) Obcięcie pazurów to wręcz koszmar - walczy jak lew. Czesanie - też nie należy do jego ulubionych czynności. A zapewniam, że nikt się nad nim nie znęcał.

Nikt nie wie co Azunię spotkało w życiu. Z pewnością nic dobrego skoro wylądowała w schronie. Schron zawsze jest złem koniecznym, żaden pies nie czuje się tam szczęśliwy.
Azunia potrzebuje czasu i cierpliwości, ale też nie możecie jej za bardzo pobłażać, bo Wam na głowę wejdzie (zresztą widzę, że już weszła :D).

Do weterynarza bym poszła, niektóre psy ogólnie się boją wetów, bez względu na płeć. Chyba jednak zdrowie jest ważniejsze niż ta godzinka strachu w gabinecie ;)

Co do karmy - kocią bardzo odradzam. Jest dużo bardziej energetyczna niż psia i Azuni na pewno nie służy jeśli chodzi o zdrowie. Tak samo kiełbasa i kaszanka - są za bardzo przyprawione. No chyba, że jako nagródki, od Pańcia, na przełamanie strachu.

Posted

Co do wizyt u weta,to moje psy są szczepine w kącie miedzy mopem a drzwiami bo dalej nie wejdą....a przy szczotkowaniu ,to tolerowane jest w okolicach głowy i karku.Im dalej tym grozniej...tzn,bez kaganca pewnie bym rąk nie miała,a z kagancem mam tylko siniaki.No i co im zrobie?Bronią sie strasznie.Jeszcze sie zawiadamiaja..."ocho,bierze szczotke,wiejemy..."Jedno po strasznych przejciach,drugie jako szczeniak podrzucone do schroniska i wzięte przeze mnie po kilku dniach.Charakterne i juz.Nie niszcza nic.Poprzedni niszczył wieeeele,ale pieszczoch był straszny.Będzie dobrze,nie dojdziemy jaka była jej przeszłość,ale traktuj jak kazdego psa,kochaj,ale bez ulg,ma przeciez dobrze,a reszta dalej siedzi w schronisku.
Kocią tez odradzam.....i nie chce pouczac,ale ja lecze swoją Nutke na watrobe i trzustke i byc moze sama sie przyczyniłam dajac jej wedline.Przy wrazliwynm układzie trawiennym psiaki chorują,bo duzo tam konserwantów.I nic smazonego,to juz czytałam....wytwarza sie cos ,co dla psiaków jest szkodliwe.

Posted

Zastanawia mnie ten łupież, napewno go nie miała... a do Zbyszka podchodziła Azunia normalnie, tylko Zbyszek nie przeżywał, nie prosił się, tylko tak pop prostu, może faktycznie starajcie się nie utrwalać w niej lęków, tylko żyjcie dalej, oglądajcie CAZARA MILANA :)

Posted

Moze to byc z przebiałkowania....moze kocia karma?Wbij w google,czasem piszą głupoty,ale czasem moze Ci to podsunie pomysł jaka jest przyczyna.MOze dodawac ciut oleju do karmy,moze mniej mięsa,ale to zmiana w żywieniu na dłuzej niż 2- dni.Jak nie zapomne,zapytam znajomego weta jaka moze byc przyczyna,albo co radzi.A moze juz to ustępuje po kąpieli?MOze Wasz wet cos zaradzi?Tymczasem pozdrawiam serdecznie.

Posted

AgaCz, pomalutku Azunia sie przyzwyczai. Niech Twoj Maz karmi Azunie z reki, codziennie kilka razy z reki. Ja mam tez suczke z Mielca, jest u mnie 4 lat, do dzis boi sie mezczyzn. Mojego Tate toleruje, teraz jestem zagranica i Rodzice i Corka zajmuja sie psami, to wlasnie jego Casablanka wybrala. Zaskarbil sobie ja ciaglym podkarmianiem ;-)

Najlepiej dawac chude gotowane mięsko z ryzem/makaronem, kocia karma ma za duzo bialka i moze byc przebialczenie i lupiez. Ja bym dawala troche oleju rybiego lub tranu z apteki do jedzenia (do miski).

Jesli chodzi o weta, to czy facet czy kobieta wszystkie psy sie boja. Moze kup witaminy z drozdzami w sklepie zoo i podawaj do jedzenia, lupiez powinien zniknac.

Posted

Witam!
Aza od męża wogóle jedzenia nie bierze,zjada dopiero jak on wyjdzie z pokoju,ale tak naprawdę to już sobie to odpuściłam, psinka jest łagodna i nawet warczeć przestała,a jak go widzi to merda ogonkiem i czasami na głaskanie do niego pójdzie więc myślę że z czasem będzie dobrze,a póki co to zachowuje się jak rasowa dama-ma ochotę to da się pogłaskać nie ma ochoty to ma go w nosie i już,ustawiła sobie faceta,nawet lepiej niż ja:)
Łupież po kąpieli się nasilił, od początku do jedzenia dodawałam oliwy,więc nie wiem co to może być, kupię te witaminy i wtedy zobaczę, jak nie poskutkuje to pojedziemy do weta,dziwne to trochę jest bo raz ten łupież jest a raz nie ma.
Azunia potrafi się super cieszyć:) biega po mieszkaniu jak wariat,dywany fruwają i cała dupka chodzi z radości,bardzo lubi chodzić do mojej mamy czuje się u niej świetnie.
Jak chodzimy na spacery to Aza budzi w ludziach strach wszyscy myślą,że to szczeniak onka:):)a ja nie zaprzeczam.

Posted

Aga Cz, koniecznie witaminy z drozdzami i wit.B complex i cos na watrobe, bo widac slabo pracuje i skora wyrzuca lupiez.
Ja bym mezowi jakies super suszone watrobki kupila, oczywiscie nie dla niego, ale zeby Azuni dawal. To musi byc jakis extra niespotykany smakolyk, ktory bedzie tylko On dawal Azuni. Na pewno przyjazn szybko sie nawiaze. Azunia ma w sobie stare lęki przed mezczyznami i musi sie ich pozbyc.
Trzymam za Was kciuki mocne, Azunia to byla moja ulubienica, taka cicha, niesmiala, przegrzeczna sunia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...