Jump to content
Dogomania

Pixie (teraz Luna) w DS, Dixie (teraz Sasza) ma dom, za który trzymamy kciuki!


Recommended Posts

Posted

Ja bym jej to superaśne posłanko na parapet przeniosła, bo sobie dziewczyna odcisków na łokciach narobi! Nie bez kozery paniusie, które całymi dniami w oknach przesiadują o sąsiadom zadki obrabiają, podkładają sobie pod łokcie mięciutkie podusie! ;) A Lunka co - pies?... :)

  • Replies 3.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Chwilę mnie nie było, a tu tak się u dziewczyn pozmieniało :lol: Obie w domkach, no proszę :multi: Trzymam kciuki za Saszkę, by mniej gadatliwa się zrobiła, i za domek by mu cierpliwości starczyło ;) :thumbs:

Posted

Więc tak, idzie ku dobremu. Saszka przekonała się wreszcie do córki. Jak zostaje z nią w domu już nie wyje, czasami sobie popiskuje, jak jest nie zadowolona. Na spacerku pilnuje także córki. W niedzielę Państwo byli na spacerze z Saszą a córka na rowerze, Saszka się do niej wyrywała. Obecnie Saszka rzadko zostaje zupełnie sama w domu, bo często jest córka jak Państwo pracują. Ostatnio jak wyszli wszyscy to nie słyszeli na parterze wycia i jak wrócili też było cicho. Pan powiedział mi, że jeszcze chwilkę czasu potrzebują, ale wydaje mu się, że będzie mogła u nich zostać. Jeszcze chwilkę musimy uzbroić się w cierpliwość. Saszka nie dostawała stress out, sama zrozumiała, że ludź wróci. Często zaczepia kocurka burego do zabawy. Polubiła klateczkę i w ciągu dnia w niej śpi. Jedzonko tez zostaje w klateczce i to zamkniętej, żeby koty nie pałętały jej się przy misce bo tego nie lubi. Nie je już łapczywie, potrafi zostawić jedzonko w misce. Saszka oby tak dalej :)

Posted

Oby, oby. A ta "chwila czasu" to już naprawdę tylko formalność, moim zdaniem. Ale jak trzeba, to trzeba - czekamy! ;)
Bo tak szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie, że mieliby oddać psa. To byłby dla niej dramat i chyba Państwo to dostrzegają, skoro się nie poddają.

Posted

13 marca rozmawiałam z Chauwą przez telefon w sprawie zwrotu pieniędzy za hotelowanie Dixie oraz za 15 kg karmy, która "zniknęła" (chciałyśmy ją podarować Loli i prosiłyśmy, żeby malvaaa, która Lolę odbierała od Chauwy tę karmę zabrała - okazało się, że karmy nie ma...).
13 marca Chauwa poinformowała mnie, że pieniądze zwróci w poniedziałek, 19 marca i potwierdzi ten fakt. Prosiła o przesłanie numeru konta smsem albo mailem (!). Ponieważ nie mam jej adresu mailowego, wysłałam smsa o treści:
"Proszę o zwrot 160,50 za hotel i karmę Dixie na konto nr xxxxx Magda xxxxx najpóźniej w poniedziałek 19.03. Pies wyjechał od Ciebie 12.02, czyli ponad miesiąc temu. Najwyższa pora, żeby się rozliczyć!"

Dziś 19.03 - póki co nie dostałam potwierdzenia, że przelew został wysłany, więc napisałam smsa o treści:
"Czy zgodnie z umową, zwrot za Dixie został dziś przelany na podane konto?"

Piszę o tym, żeby osoby, które wpłacały deklaracje na Dixie miały świadomość, że cały czas walczymy o pieniądze, które bezprawnie pozostają u Chauwy. Przy okazji wspomnę, że Edek wysłała do Chauwy w tej sprawie co najmniej kilka sms-ów!!!

Czy ktoś umieścił DT Chauwy na Czarnych Kwiatkach płatnych DT, bo ja nie bardzo wiem gdzie szukać tego wątku...

Posted

Po moim wpisie, pojawiła się prośba o wpisy innych osób, które trzymały tam psy i opis panujących tam warunków. Ja napisałam "czysto teoretycznie" - Edek, mogłabyś tam zajrzeć? Na wątku Juranda i Loli już poprosiłam o wpisy.

Posted

[quote name='ania shirley']Mówiłam ,że zawsze uprzejmie doniosę...:diabloti: (Na dogo mi sie tak porobiło...)

Ale się uśmiałam. Ja już tam się zameldowałam :)

Posted

Nutusia napisał(a):
Widziałam, bardzo dziękuję! Ania - donoś ile wlezie - w końcu w słusznej sprawie to czynisz ;)


Nutusiu a za co ty mi dziękujesz to ja Ci dziękuję, że ją tam wpisałaś ;).

Posted

Asiaczek napisał(a):
No, i trochę zniszczeń było: kanapa skórzana, fotel, kwietnik...

Rozumiem, że ani karmy ani pieniędzy od Chauwy...?

pzdr.


Ano zniszcenia były, Ale w tym tygodniu psiak był sam- i nic nie zrobił . Poza wylezeniem dołka na parapecie okna!!:diabloti:

A od Chauwy- ani pieniedzy, ani karmy, ani slowa wyjaśnień...

Posted

Żeby napisała, że ma przejściowe problemy i ze wsio ureguluje, a tutaj - widzę - "zlewka" totalna...
Nie wiem, jak w takich sytuacjach się postepuje. Bo "czarne kwiatki" nie załatwia sprawy...

Pzdr.

Posted

Postawa Chauwy mówi sama za siebie…nawet nie zadzwoni i nie powie sorry nie mam jeszcze tych pieniędzy, ale po co…. Nutusia ją zgłosiła na DT, które trzeba omijać, żeby inny psiak tam nie trafił. Na czarnych kwiatkach to ona już była za bazarki.

Posted

Asiaczek napisał(a):
No, i trochę zniszczeń było: kanapa skórzana, fotel, kwietnik...

I jak tam Saszka? Jak jej rodzinka saszkowe dekoratorskie pasje znosi?? :loveu:

Posted

jhet napisał(a):
I jak tam Saszka? Jak jej rodzinka saszkowe dekoratorskie pasje znosi?? :loveu:


Do tej pory chciała znaleźć nowe zastosowanie dla pluszaka i poduszeczki córki hihhi

Posted

Saszka nadal nie odzyskała od Chauwy zwrotu pieniędzy. Ostateczny termin wpłaty był w miniony poniedziałek. Wysłałam więc wczoraj sms-a na jedyny numer, na który ostatnio udawało się z nią skontaktować i napisałam, że jeśli do końca tego tygodnia wpłata nie wpłynie na podane konto, zgłoszę we właściwym urzędzie skarbowym, że prowadziła nieopodatkowaną działalność. Po chwili dostałam odpowiedź od jej mamy, że... skrzywdzę 70-letnią schorowana kobietę, bo pieniądze wpływały na konto matki Chauwy. Odpisałam, że jest to problem pomiędzy matką a córką, bo córka pieniądze zwyczajnie... ukradła! I to nie moje pieniądze, ale ludzi, którzy w dobrej wierze i z dobrego serca wpłacali je na utrzymanie skrzywdzonego psa. Matka do mnie zadzwoniła, powiedziała, że jest w konflikcie z córką, że z nią nie rozmawia i zobowiązuje się oddać mi pieniądze, jeśli jeszcze jakakolwiek wpłata dla jej córki wpłynie na jej konto. Odparłam, że się nie ugnę, bo co będzie jeśli takowa wpłata nie wpłynie?... Prosiłam o przekazanie informacji Chauwie i że czekam do końca tygodnia. Wpłaty szły z mojego konta, bo ja "trzymałam kasę" Dixie - mam wyciągi, w tytułach przelewów było wyraźnie napisane "OPŁATA za hotel dla psa". Z mojej strony wszystko jest do udowodnienia.
Do obecnej chwili Chauwa się do mnie nie odezwała (mama miała jej przekazać informację wczoraj późnym wieczorem). W poniedziałek sprawdzę konto - jeśli nie będzie pieniędzy - piszę do urzędu skarbowego. Matce powiedziałam jeszcze, że bardzo mi przykro, iż cała moja złość spada na nią, ale brzydzę się kłamstwem i złodziejstwem i nie odpuszczę! To nie jest w końcu 5 zł, ale 160! Niejednokrotnie cena życia lub śmierci dla psa!!!!

Posted

Trzeba ponieść konsekwencje za swoje czyny… To jednak spora suma i nie można tego odpuścić, jakby nie było to jest kradzież pieniążków i to na psy w potrzebie, a to jest najgorsze !!!

Posted

Ale z ta Chauwa sie porobiło.... Na bazarkach tez zalega. A mówienie ,że skrzywdzimy 70-letnią kobietę jest nadużyciem. Domaganie się zwrotu pieniędzy to nie krzywdzenie. Wystarczyło odeslać , wytłumaczyć, poprosić o odroczenie. Milczenie tylko zaognia sprawę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...