Nutusia Posted March 19, 2012 Author Posted March 19, 2012 Ja bym jej to superaśne posłanko na parapet przeniosła, bo sobie dziewczyna odcisków na łokciach narobi! Nie bez kozery paniusie, które całymi dniami w oknach przesiadują o sąsiadom zadki obrabiają, podkładają sobie pod łokcie mięciutkie podusie! ;) A Lunka co - pies?... :) Quote
jhet Posted March 19, 2012 Posted March 19, 2012 Chwilę mnie nie było, a tu tak się u dziewczyn pozmieniało :lol: Obie w domkach, no proszę :multi: Trzymam kciuki za Saszkę, by mniej gadatliwa się zrobiła, i za domek by mu cierpliwości starczyło ;) :thumbs: Quote
edek Posted March 19, 2012 Posted March 19, 2012 Więc tak, idzie ku dobremu. Saszka przekonała się wreszcie do córki. Jak zostaje z nią w domu już nie wyje, czasami sobie popiskuje, jak jest nie zadowolona. Na spacerku pilnuje także córki. W niedzielę Państwo byli na spacerze z Saszą a córka na rowerze, Saszka się do niej wyrywała. Obecnie Saszka rzadko zostaje zupełnie sama w domu, bo często jest córka jak Państwo pracują. Ostatnio jak wyszli wszyscy to nie słyszeli na parterze wycia i jak wrócili też było cicho. Pan powiedział mi, że jeszcze chwilkę czasu potrzebują, ale wydaje mu się, że będzie mogła u nich zostać. Jeszcze chwilkę musimy uzbroić się w cierpliwość. Saszka nie dostawała stress out, sama zrozumiała, że ludź wróci. Często zaczepia kocurka burego do zabawy. Polubiła klateczkę i w ciągu dnia w niej śpi. Jedzonko tez zostaje w klateczce i to zamkniętej, żeby koty nie pałętały jej się przy misce bo tego nie lubi. Nie je już łapczywie, potrafi zostawić jedzonko w misce. Saszka oby tak dalej :) Quote
Nutusia Posted March 20, 2012 Author Posted March 20, 2012 Oby, oby. A ta "chwila czasu" to już naprawdę tylko formalność, moim zdaniem. Ale jak trzeba, to trzeba - czekamy! ;) Bo tak szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie, że mieliby oddać psa. To byłby dla niej dramat i chyba Państwo to dostrzegają, skoro się nie poddają. Quote
Nutusia Posted March 20, 2012 Author Posted March 20, 2012 13 marca rozmawiałam z Chauwą przez telefon w sprawie zwrotu pieniędzy za hotelowanie Dixie oraz za 15 kg karmy, która "zniknęła" (chciałyśmy ją podarować Loli i prosiłyśmy, żeby malvaaa, która Lolę odbierała od Chauwy tę karmę zabrała - okazało się, że karmy nie ma...). 13 marca Chauwa poinformowała mnie, że pieniądze zwróci w poniedziałek, 19 marca i potwierdzi ten fakt. Prosiła o przesłanie numeru konta smsem albo mailem (!). Ponieważ nie mam jej adresu mailowego, wysłałam smsa o treści: "Proszę o zwrot 160,50 za hotel i karmę Dixie na konto nr xxxxx Magda xxxxx najpóźniej w poniedziałek 19.03. Pies wyjechał od Ciebie 12.02, czyli ponad miesiąc temu. Najwyższa pora, żeby się rozliczyć!" Dziś 19.03 - póki co nie dostałam potwierdzenia, że przelew został wysłany, więc napisałam smsa o treści: "Czy zgodnie z umową, zwrot za Dixie został dziś przelany na podane konto?" Piszę o tym, żeby osoby, które wpłacały deklaracje na Dixie miały świadomość, że cały czas walczymy o pieniądze, które bezprawnie pozostają u Chauwy. Przy okazji wspomnę, że Edek wysłała do Chauwy w tej sprawie co najmniej kilka sms-ów!!! Czy ktoś umieścił DT Chauwy na Czarnych Kwiatkach płatnych DT, bo ja nie bardzo wiem gdzie szukać tego wątku... Quote
ania shirley Posted March 20, 2012 Posted March 20, 2012 Uprzejmie donoszę: http://www.dogomania.pl/threads/188887-Domy-tymczasowe-i-hoteliki-które-trzeba-omijać/page25 DT Chauwy tam nie ma- spis jest na pierwszej stronie. Quote
Nutusia Posted March 21, 2012 Author Posted March 21, 2012 Po moim wpisie, pojawiła się prośba o wpisy innych osób, które trzymały tam psy i opis panujących tam warunków. Ja napisałam "czysto teoretycznie" - Edek, mogłabyś tam zajrzeć? Na wątku Juranda i Loli już poprosiłam o wpisy. Quote
ania shirley Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 Mówiłam ,że zawsze uprzejmie doniosę...:diabloti: (Na dogo mi sie tak porobiło...) Quote
edek Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 [quote name='ania shirley']Mówiłam ,że zawsze uprzejmie doniosę...:diabloti: (Na dogo mi sie tak porobiło...) Ale się uśmiałam. Ja już tam się zameldowałam :) Quote
Nutusia Posted March 21, 2012 Author Posted March 21, 2012 Widziałam, bardzo dziękuję! Ania - donoś ile wlezie - w końcu w słusznej sprawie to czynisz ;) Quote
edek Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 Nutusia napisał(a):Widziałam, bardzo dziękuję! Ania - donoś ile wlezie - w końcu w słusznej sprawie to czynisz ;) Nutusiu a za co ty mi dziękujesz to ja Ci dziękuję, że ją tam wpisałaś ;). Quote
Asiaczek Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 [quote name='ania shirley']http://www.facebook.com/events/297628660249220/ To są zdjęcia z piątku (tzn. tak pisze zamiast daty) Wklej, proszę , koniecznie to jak jest na parapecie i ziewa. No, i trochę zniszczeń było: kanapa skórzana, fotel, kwietnik... Rozumiem, że ani karmy ani pieniędzy od Chauwy...? pzdr. Quote
ania shirley Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 Asiaczek napisał(a):No, i trochę zniszczeń było: kanapa skórzana, fotel, kwietnik... Rozumiem, że ani karmy ani pieniędzy od Chauwy...? pzdr. Ano zniszcenia były, Ale w tym tygodniu psiak był sam- i nic nie zrobił . Poza wylezeniem dołka na parapecie okna!!:diabloti: A od Chauwy- ani pieniedzy, ani karmy, ani slowa wyjaśnień... Quote
Asiaczek Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 Żeby napisała, że ma przejściowe problemy i ze wsio ureguluje, a tutaj - widzę - "zlewka" totalna... Nie wiem, jak w takich sytuacjach się postepuje. Bo "czarne kwiatki" nie załatwia sprawy... Pzdr. Quote
edek Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 Postawa Chauwy mówi sama za siebie…nawet nie zadzwoni i nie powie sorry nie mam jeszcze tych pieniędzy, ale po co…. Nutusia ją zgłosiła na DT, które trzeba omijać, żeby inny psiak tam nie trafił. Na czarnych kwiatkach to ona już była za bazarki. Quote
jhet Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 Asiaczek napisał(a):No, i trochę zniszczeń było: kanapa skórzana, fotel, kwietnik... I jak tam Saszka? Jak jej rodzinka saszkowe dekoratorskie pasje znosi?? :loveu: Quote
edek Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 jhet napisał(a):I jak tam Saszka? Jak jej rodzinka saszkowe dekoratorskie pasje znosi?? :loveu: Do tej pory chciała znaleźć nowe zastosowanie dla pluszaka i poduszeczki córki hihhi Quote
Nutusia Posted March 23, 2012 Author Posted March 23, 2012 Saszka nadal nie odzyskała od Chauwy zwrotu pieniędzy. Ostateczny termin wpłaty był w miniony poniedziałek. Wysłałam więc wczoraj sms-a na jedyny numer, na który ostatnio udawało się z nią skontaktować i napisałam, że jeśli do końca tego tygodnia wpłata nie wpłynie na podane konto, zgłoszę we właściwym urzędzie skarbowym, że prowadziła nieopodatkowaną działalność. Po chwili dostałam odpowiedź od jej mamy, że... skrzywdzę 70-letnią schorowana kobietę, bo pieniądze wpływały na konto matki Chauwy. Odpisałam, że jest to problem pomiędzy matką a córką, bo córka pieniądze zwyczajnie... ukradła! I to nie moje pieniądze, ale ludzi, którzy w dobrej wierze i z dobrego serca wpłacali je na utrzymanie skrzywdzonego psa. Matka do mnie zadzwoniła, powiedziała, że jest w konflikcie z córką, że z nią nie rozmawia i zobowiązuje się oddać mi pieniądze, jeśli jeszcze jakakolwiek wpłata dla jej córki wpłynie na jej konto. Odparłam, że się nie ugnę, bo co będzie jeśli takowa wpłata nie wpłynie?... Prosiłam o przekazanie informacji Chauwie i że czekam do końca tygodnia. Wpłaty szły z mojego konta, bo ja "trzymałam kasę" Dixie - mam wyciągi, w tytułach przelewów było wyraźnie napisane "OPŁATA za hotel dla psa". Z mojej strony wszystko jest do udowodnienia. Do obecnej chwili Chauwa się do mnie nie odezwała (mama miała jej przekazać informację wczoraj późnym wieczorem). W poniedziałek sprawdzę konto - jeśli nie będzie pieniędzy - piszę do urzędu skarbowego. Matce powiedziałam jeszcze, że bardzo mi przykro, iż cała moja złość spada na nią, ale brzydzę się kłamstwem i złodziejstwem i nie odpuszczę! To nie jest w końcu 5 zł, ale 160! Niejednokrotnie cena życia lub śmierci dla psa!!!! Quote
edek Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 Trzeba ponieść konsekwencje za swoje czyny… To jednak spora suma i nie można tego odpuścić, jakby nie było to jest kradzież pieniążków i to na psy w potrzebie, a to jest najgorsze !!! Quote
edek Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 Beka czy dotarła do ciebie umowa adopcyjna Saszki ??? Quote
ania shirley Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 Ale z ta Chauwa sie porobiło.... Na bazarkach tez zalega. A mówienie ,że skrzywdzimy 70-letnią kobietę jest nadużyciem. Domaganie się zwrotu pieniędzy to nie krzywdzenie. Wystarczyło odeslać , wytłumaczyć, poprosić o odroczenie. Milczenie tylko zaognia sprawę. Quote
beka Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 [quote name='edek']Beka czy dotarła do ciebie umowa adopcyjna Saszki ??? Tak, wczoraj odebrałąm polecony z poczty. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.