Jump to content
Dogomania

Pixie (teraz Luna) w DS, Dixie (teraz Sasza) ma dom, za który trzymamy kciuki!


Recommended Posts

  • Replies 3.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Nutusia']A pozostałe 10% to pies z potencjałem, czyli Saszka i w ten oto sposób mamy 100% udanej adopcji:)[/QUOTE]

Ale kciuki dalej trzymamy!!! Do potwierdzenia!
Edek miała dzwonić dziś do domku Saszki.... Edek!!!!!???????

Posted

Cioteczki nie dzwoniłam wczoraj do Państwa, ponieważ w sobotę dostałam emaila z nowymi informacjami i fotkami. Nie chcę codziennie wydzwaniać i pytać się jak tam, żeby Państwo cierpliwości do mnie nie stracili. Dzisiaj na pewno będę dzwonić wieczorkiem, żeby się spytać jak Dixolek się sprawił :razz:

Posted

Edek nie ma netu.
Ale z relacji wiadomo, że nic nie wiadomo.
Pan ma jeszcze tydzień wolnego,zeby pracować z Saszką.
Sama Saszka- robi postępy, ale:
- nie nawiązała kontaktu z córką ( i to mnie martwi najbardziej)
- dała się "zbić" kotu
- do klatki wchodzi, ale jak państwo wychodzą to wyje
- państwo próbuja zostawiać jej gryzaki- jest lepiej
-została wykąpana
-do kaltki wchodzi chętnie
- jak jest w klatce- nie daje wejść kotom
- wyjada kotom z misek (kocia jadalnia przeniesiona na parapet)
- bardzo, ale to bardzo boi się psów (chowa ogon pod siebie)
-i ludzi trochę też

Posted

Tak się jakoś plotą te dobre z tymi gorszymi informacjami. Najlepsza to ta, że Państwo stale próbują i nie dają za wygraną - myślę, że to podstawa...

Co one mają z tym wyciem? Luna też wyła... A przecież obie były przyzwyczajone do bycia bez człowieka (fakt, w psim towarzystwie)...

Jakiego rodzaju miałby być kontakt z Córką Państwa? W ogóle się nią nie interesuje, nie reaguje?...

To, że wyjada kotom z misek, to akurat normalne - u mnie się wyjada wszystko i wszystkim!!! ;)

To, że do klatki nie wpuszcza kotów - też normalne, w końcu to miał być jej azyl...

Ale że się boi ludzi i psów - cholera jasna - co się stało u Chauwy, skoro u Sylwii było całkiem odwrotnie?...:shake:

Do reszty osiwieję...

Posted

Co do Córki- jak zostaje z nia to tez wyje. Maja ją wciągnąć do zabawy , szkolenia- mają....
Luna przyjechała od Sylwii ostrożna, ale ufna. Chciała ufać człowiekowi. Tą ufnością łapała za serce, tak była wpatrzona w człowieka.
Saszka boi się bardzo psów. Siada, chowa ogon pod siebie....... Luna boi się dużych psów, ale nie panicznie.Udaje ,że nie widzi. Z innymi się bawi- sa fotki.

Posted

[quote name='ania shirley']Edek nie ma netu.
Ale z relacji wiadomo, że nic nie wiadomo.
Pan ma jeszcze tydzień wolnego,zeby pracować z Saszką.
Sama Saszka- robi postępy, ale:
- nie nawiązała kontaktu z córką ( i to mnie martwi najbardziej)
- dała się "zbić" kotu
- do klatki wchodzi, ale jak państwo wychodzą to wyje
- państwo próbuja zostawiać jej gryzaki- jest lepiej
-została wykąpana
-do kaltki wchodzi chętnie
- jak jest w klatce- nie daje wejść kotom
- wyjada kotom z misek (kocia jadalnia przeniesiona na parapet)
- bardzo, ale to bardzo boi się psów (chowa ogon pod siebie)
-i ludzi trochę też[/QUOTE]
Wszystkie informacje na temat zachowan Saszki powinni Panstwo bezposrednio przekazywac Piotrowi droga mailowa lub telefoniczna.

Posted

niech nie martwią się brakiem kontaktu Saszki z córką , moja sunia od roku jest z nami i do tej pory nie ma kontaktu z moim synem,szczerzy się na niego, nie lubi go, przy każdej próbie zbliżania się do niej pokazuje zęby...najważniejsze że Saszka nie przejawia agresji w stosunku do dziecka, lepiej że jest obojętna niż miałaby warczeć. Sunia mojego taty adoptowana w listopadzie też regularnie czyści kocią miskę a ostatnio nawet wzięła się za kuwetę :evil_lol: wyżeranie to normalka w stadzie :cool3: cholera wycie da się na pewno wyeliminować..i niech pozwolą mieć tylko tę klatkę dla niej, taki był zamiar..koty niech się tam nie pchają to miało być jej terytorium :lol:
nie wiem czy dobrze zrozumiałam, jeszcze Państwo dają małej tydzień na klimatyzację??

Posted

[quote name='mania1979']nie wiem czy dobrze zrozumiałam, jeszcze Państwo dają małej tydzień na klimatyzację??[/QUOTE]
Ponoc nie padło stwierdzenie, ze ma tydzień na aklimatyzację. Nie wiem jak to rozumieć.

Posted

Dziewczyny, nie panikujmy i nie przeinaczajmy faktów, proszę... Z mojego punktu widzenia (choć nie rozmawiałam z Opiekunami Saszki, bo gdybyśmy tak wydzwaniały co chwilę inna, to by się z rozumem nie pozbierali ;)), ale z relacji Edek, z tego, co mówił Piotr, a przede wszystkim z kroków podejmowanych przez Państwa wnioskuję, że się nie poddają i zależy im na tym, żeby ta adopcja się udała. Nie każdy by się zgodził na wstawienie do w sumie niewielkiego mieszkania klatki dla psa, nie każdy "marnowałby" dodatkowy tydzień urlopu na bycie i pracę z psem! Fakt, że nie zwrócili Dixola a) z powodu rozczarowania Pana jej wyglądem i zachowaniem b) z powodu pierwszego napotkanego problemu (reakcja na koty, na dziecko, brudzenie w domu, wycie, strach...), dobrze rokuje. Myślę, że teraz trzeba odpuścić, nie dzwonić, nie wywierać presji, pozwolić Państwu na swego rodzaju samodzielność i kontakt jedynie z Piotrem. Cały czas serce mi drży, ale staram się być dobrej myśli...

Posted

Kciuki to są zaciśnięte do białości (w moim przypadku jeden, bo drugi został dziabnięty przez jedną z moich nowych tymczasowiczek i się... nie zgina ;)) Pozytywne myślenie to już połowa sukcesu - co najmniej połowa :)

Posted

kontaktowałyście się może z chauwą?

chce zabrać stamtąd Lole ale nie mogę się jak zwykle do niej dodzwonić od dwóch dni...

ps. jakby komuś wpadł w oko jakiś dt z wolnym miejscem, proszę o kontakt.

Posted

Witajcie Cioteczki, wreszcie mam internet uffffff. Tak jak pisała Ania państwo rozmawiali z sąsiadami, że mają nowego psiaka, który może piszczeć, szczekać i wyć. Państwo są dobrej myśli, ponieważ widać niewielkie zmiany np. jak Pani wcześniej szła do łazienki to Dixie szła za nią i piszczała drapała w drzwi, już zrozumiała, że stamtąd ta Pańcia prędzej czy później wyjdzie. Dixolek jeszcze nie nawiązał kontaktu z córką, ale nad tym też pracują. Państwo uważają że Dixie jest mądra i cwana i mają nadzieję, że nauczy się spokojnego pozostawania w domu. Rozmawiałam tez o Panu Piotrze, powiedzieli, że na razie stosują techniki Pana Piotra, jak staną w miejscu lub edukacja by się cofnęła tfu tfu to będą się kontaktować z Panem Piotrem, bo tak się umawiali z nim. Nadal trzymamy kciuki za Dixolka vel Saszkę !!!!

Jeśli chodzi o chauwe to też nie mogę się z nią skontaktować, albo włącza się skrzynka, albo telefon jest po za zasięgiem albo nikt nie odbiera. Wysłałam sms z prośbą o rozliczenie się z nami i wiem że doszedł ponieważ dostałam tzw. Potwierdzenie odbioru.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...