ania shirley Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Długo, 1,5-2 godziny. Jak tak dalej bedzie - to nie zostanie tam. Sąsiedzi nie wytrzymają. Na córkę nie reaguje- mimo, że ona jest- wyje!!! Teraz dostaje stess out. Jak nie pomoże- obroża antyszczekowa. Może ktoś polecić skuteczną? Quote
edek Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Ona podobno cały czas wyje, robi sobie tylko przerwę na złapanie oddechu. Nauka nic nie daje, nie robi postępów. Obroża antyszczekowa to ostatnia deska ratunku. Znacie jakieś dobre, sprawdzone ? Quote
mania1979 Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 mam dla Was wieści :lol: to że świat mały wiedziałam od dawna ale żeby tak...od wczoraj pracujemy razem w jednej firmie z Panem Saszki hm...to nie szpiegostwo ..ja byłam pierwsza tam :evil_lol: ucięliśmy sobie pogawędkę i spory czas rozmawialiśmy o Saszce.. z tym wyciem to jest podobno tak,ze nawewt jak jest jedno z nich ( dorosłych) to Saszka potrafi koncertować. Troszkę wycia,popiskiwania i takie tam żalenie się. co do córki to faktycznie podobno jest jej obojętna ,czy jest czy też jej nie ma. Mnie osobiście martwi jedna rzecz ,że oni bardzo duży chyba nacisk kładą na te ćwiczenia komend, szkolenie Saszy typu daj łapę, waruj itp. Nie chodzi mi o ćwiczenia które pomogą jej w klimatyzacji i z nauką siedzenia w domu. Co do córki to nie wiem czy mała próbuje zbliżyć się do psa, dla mnie to oczywiste że dziecko powinno pobawić się z pieskiem piłeczką, nie wiem potarmosić, po prostu powygłupiać a nie ćwiczyć komendy..to moje zdanie.Komendy też można, ale jeśli ,pies wciaż tylko na każdym kroku słyszy: siad, stój,waruj nie wiem aportuj .. to może czuje się za bardzo tym przytłumiona..przecież już pierwszego dnia Pani ją szkoliła... a ona w takim stresie była.. ja odnoszę takie wrażenie że tego jest za dużo. Ale nie atakujcie mnie za to. Druga sprawa która trochę mnie zmartwiła to to ze jak Sasza zostaje sama ,zamknięta w tej klatce to klatka przykryta jest kocem , z tego co zrozumiałam ma tylko troszkę uchylony kocyk od strony okna.. dla mnie to wydaje się też nie do przyjęcia. Może tak musi być, może tak i trzeba ale na miejscu Saszy byłabym w stresie jeszcze większym. Zapytałam wprost czy myślą o jej oddaniu Pan powiedział " no na pewno nie ,tylko to wycie.." powiedział ze jak to się nie zmieni to będą musieli coś z tym zrobić, bo będą unieruchomieni w domu. Opowiadał mi jak fajnie Saszka potrafi się bawić, na koty zero reakcji, zgrały się. Mam nadzieje ze zdałam Wam całą relację,choć pewnie o czymś zapomniałam. Będę codziennie widzieć się z Panem, to piszcie będę dyskretnie go podpytywać. Quote
edek Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Mania1979 to może ja napiszę jeszcze raz co ja usłyszałam. Z tego co ja usłyszałam, to ona nie wyje tylko szuka i popiskuje sobie za drugą osobą dorosłą jak jej zniknie z oczu, ale po jakimś czasie się uspokaja. Córka bawi się z nią i wychodzi z rodzicami na spacerek, żeby Saszka złapała z nią kontakt. Jak zostaje z nią sama to Saszka nie potrafi skupić się na zabawie. Córka ćwiczy z nią komendy i nagradza wtedy przez jakiś czas Saszka skupia się na nagrodzie za ćwiczenia. Pan Dariusz mówił mi że cały czas ćwiczą z nią wychodzenie ubierają się, brzęczą kluczami, wchodzą wychodzą itd. Ostatnio próbowali z tym nakrywaniem kocem czy to coś jej pomoże i nie pomogło… Ona nie działa szablonowo i ciężko jest ustalić jakąś technikę nauki pozostawania samej w domu. Wiem że pisali do Pana Piotra i radzili się jeszcze jak można pomóc jej z tym lękiem separacyjnym. Mi Pan mówił, że jeśli będzie wyła to nie będzie mogła zostać. Tak usłyszałam. I tez prosił, żebyśmy na razie nie zmieniali danych w chipie dopóki ta sytuacja się nie wyjaśni, bo jego wetka powiedziała, że odkręcenie tego może być problematyczne… Ja usłyszałam coś takiego…. :-( Quote
mania1979 Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 hm...Edek to ja już głupia jestem... o tych kluczach też mi wspominał, że robią takie symulacje wyjścia, ze ostatnio np Pan siedział cicho w drugim pokoju ,Saszka myślała że jest sama i wycie trwało ok półtorej godziny.. kurczę musi być sposób na to. Saszka podobno bardzo szybko łapie schematy i np jak na początku kostki ,zabawki zajmowały jej czas a Pan mógł wyjść choć na pół godź tak teraz zakopuje zabawki i jak zostaje sama to wyje a odkopuje zabawki jak Państwo wrócą. I wtedy pięknie cicho się bawi,cwaniara jedna:roll: Quote
ania shirley Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Jak ma tak mocno przykrytą klatkę , to ona się dusi!!!!!!!!!!!!!! Może niech tylko dach i jedna sciankę zakryją?? A bawią sie wogóle , czy tylko szkolą??? Quote
edek Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 ania shirley napisał(a):Jak ma tak mocno przykrytą klatkę , to ona się dusi!!!!!!!!!!!!!! Może niech tylko dach i jedna sciankę zakryją?? A bawią sie wogóle , czy tylko szkolą??? Aniu z tego co usłyszałam, to nakrycie tej klateczki to był eksperyment czy to ją troszkę wyciszy, Pan Darek był w 2 pokoju, a saszka bardzo szybko rozgromiła kocyk i go pogryzła ;0 Quote
Nutusia Posted March 8, 2012 Author Posted March 8, 2012 Czyli w sumie co - nie wiemy jak jest "naprawdę"?... Quote
ania shirley Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Nutusia napisał(a):Czyli w sumie co - nie wiemy jak jest "naprawdę"?... Chyba naprawdę wyje.....:shake: Quote
Nutusia Posted March 8, 2012 Author Posted March 8, 2012 Nie do końca o wycie mi chodziło. Raczej o wersję przedstawianą przez Państwa. Ale taka mi myśl dziś przemknęła przez głowę (głowa pusta, więc szybko myśl mknęła ;)) - z Panią Lunki pracuje Ania, z Panem Saszki Mania - jakoś mnie to jednak optymistycznie nastraja... Trochę to jest tak, że jak się czyta słowo pisane, każdy je trochę inaczej "słyszy". Ja np. po lekturze postu Mani miałam poczucie, że Saszka jest tylko szkolona i wcale nie jest pieszczona, głaskana, niewiele się z nią bawią, nie okazują jej czułości. A wydaje mi się, że wcale tak nie jest. Trzeba więc na wszystko brać poprawkę i czekać, bo cóż nam innego pozostało?... Cholera, musi być jakiś sposób na to wycie - przecie Saszka nie pierwsza i nie ostatnia... Quote
ania shirley Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Nutusia napisał(a): z Panią Lunki pracuje Ania, . Z panią Luny pracować sie nie da!!! :cool3:Pies zepsuty dokładnie. Rozpuszczony do niemożliwości. :diabloti:I kochany nieprzytomnie.:diabloti::p Quote
Nutusia Posted March 8, 2012 Author Posted March 8, 2012 Na to samo liczę w przypadku pana Saszki - no, może w nieco bardziej lajtowej formie ;) Quote
AniaiJanek Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Spróbujcie może ta obrożą ... no u nas w 100% problem się wyeliminował. Drogie to fakt ale warto... :/ Quote
mania1979 Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Nutusia napisał(a):Nie do końca o wycie mi chodziło. Raczej o wersję przedstawianą przez Państwa. Ale taka mi myśl dziś przemknęła przez głowę (głowa pusta, więc szybko myśl mknęła ;)) - z Panią Lunki pracuje Ania, z Panem Saszki Mania - jakoś mnie to jednak optymistycznie nastraja... Trochę to jest tak, że jak się czyta słowo pisane, każdy je trochę inaczej "słyszy". Ja np. po lekturze postu Mani miałam poczucie, że Saszka jest tylko szkolona i wcale nie jest pieszczona, głaskana, niewiele się z nią bawią, nie okazują jej czułości. A wydaje mi się, że wcale tak nie jest. Trzeba więc na wszystko brać poprawkę i czekać, bo cóż nam innego pozostało?... Cholera, musi być jakiś sposób na to wycie - przecie Saszka nie pierwsza i nie ostatnia... dlatego mi tak to szkolenie utkwiło w pamięci bo jak rozmawiam z Panem to ciągle o tym mówi że jak to czy tamto.. widzę że kładą na to duży nacisk, wierzę ze Saszka jest pieszczona ,głaskana na pewno , bo podczas spotkania na osiedlu podchodziła do Pana i podtykała mu główkę do głaskania, skakała na niego. Wierzę mocno że im się uda bo widzę że Pan tego chce, napisałam tylko to co mnie martwi... dziś podczas krótkiej rozmowy w pracy Pan tylko zdążył mi powiedzieć o Saszcze" dwa kroczki do przodu jeden do tyłu.." :lol: ale to dobrze bo mimo tych do tyłu wolnym kroczkiem mknie do przodu. Na pewno dużo pracy przed nimi..dla Pana wycie jest jedynym problemem związanym z Saszką. Quote
ania shirley Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 A ja spotkalam dzis panią Luniastej!!:lol: Lunka lezy na parapecie, jest niezmiennie kochana, nadal jest psem pracujacym. Pani usmiecha się promiennie jak o niej mówi. Czekaja na lato ,zeby sprawdzić , czy Luna potrafi pływać. Quote
ania shirley Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 (edited) Aha!! Luna strrraszzzzznie goni koty i ptaki. Koty bardziej. Edited March 8, 2012 by ania shirley Quote
Nutusia Posted March 9, 2012 Author Posted March 9, 2012 W takim razie całe szczęście, że siostrzyczki są tak różne i Saszka z kotkami dobrze żyje. Będzie dobrze!!!!! W końcu, skoro dwa kroczki do przodu, jeden w tył, to znaczy, że przecież jeden do przodu zostaje i powoli, bo powoli, ale idzie do przodu:razz: Quote
sylwiaso Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 edek napisał(a):Lunka potrafi pływać, pływała u Sylwiaso ;)Oj tak Luneczka pływała u ciotki żabką!!!Ale miło przeczytać o moim Pixolku!!Dziękuję Aniu!!! Quote
taxelina Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 (edited) [quote name='edek']Obroża antyszczekowa to ostatnia deska ratunku. Znacie jakieś dobre, sprawdzone ? Na pewno nie elektryczna, mam za to doswiadczenie w tym typie Obroże sprayowe Ich zasada działania jest bardzo podobna do obroży elektronicznych, z tą tylko różnicę, że zamiast impulsu elektrostatycznego, obroża wypuszcza małą dawkę nieprzyjemnego sprayu. Polecane dla psów małych i dużych zarazem, jednak zdecydowanie odradzana dla psów posiadających długą, gęstą sierść. W takich przypadkach spray wypuszczony przez obrożę zatrzymuje się na sierści i nie dolatuje do nosa czworonoga. Wśród markowych obroży tego typu na uwagę zasługują produkty PetSafe, Num'axes czy Innotek. A dokladniej mowiac http://www.obrozaantyszczekowa.pl/?obroza-bark-spray-control,24 http://www.easypet.pl/cat-117.aspx [video=youtube;XzPoNEC--jY]http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=XzPoNEC--jY#![/video] Moje doswiadczenie opiera sie na tym ze moja wlasna sunia Sherry dostala taka obroze jak spotkalysmy sie z wieksza grupa psow znajomej gdyz nie moga sie uspokoic i ciagle szczekala, nie pomagalo uciszenie ani nic. Dopiero jak raz jej psiknelo to sie uspokoila i wreszcie "zobaczyla" ze te psy sa mile i nie chca jej zrobic krzywdy. Za chwile zdjelismy jej ta obroze i byl spokoj :loveu: Sama myslalam o tej obrozy dla Milki (suni od Nutusi) tylko ze u niej ten problem to bylo wycie chwilowe, potem przerwa i pozniej znowu. Z reguly jak musialam wyjsc cos wyslac na poczte to nie bylo mnie 40 minut. I przez ten czas potrafila nawet do 15 minut siedziec cicho a nagle "zobaczyc" ze mnie nie ma i zaczynalo sie. Raz zostawilam ja na 5h (ale sasiadka ktora sama ma psy dostala klucze do nas gdyby naprawde bylo za glosno i za dlugo) a pozniej ogladalam filmik i tylko przez pierwsza godzine troche powyla, na zasadzie przywolania, nie dalo to efektu to sie uspokoila i juz nie wyla. I to wycie pomimo tego ze sama nie zostawala, bo ma Sherry. Ale wlaczylysmy od nowa stress out (dostawala go na 2 tyg przed wielka przeprowadzka za morze i u mnie pierwsze tygodnie) i na razie jest zdecydowana poprawa. Te rozne feromony sa tutaj wlasnie opisywane jako takie co nie zdaja egzaminu :( Obrozki podobno na samym koncu, jesli juz to to do kontaktu pomaga, ale tez w malym %. Wlasnie ogladalam kolejny filmik - przydatna sprawa nagrac co sie dokladnie dzieje jak nas nie ma - i troche mniej i krocej placze, nadal jeszcze nie ma spokoju ale jest minimalna roznica (bo ona nawet nie wyje tylko tak wyjo-placze). U nas za morzem sa jeszcze bardziej wrazliwi sasiedzi niz w Polsce i surowsze kary za zaklocanie ciszy dziennej - nie tylko nocnej. Zamykanie psa w klatce jest u nas zabronione wiec tego nie moglismy sprobowac ale np jak maja jakis pokoj odgrodzony to przewracaja (nie wiem ktora, nie widac na filmie bo drzwi sa z innej strony) krate co byla w drzwiach. Trzeba tylko pamietam ze przy takiej obrozy dostanie w nos przy KAZDYM dzwieku, nie tylko wyciu. a pozniej jak sie uciszy to nie ma nikogo kto by dal jej smaka w nagrode, pochwalil. Do tego tak naprawde maskuje sie sam problem, zamiata pod dywan. Zestresowany pies obrywa za to ze jest zestresowany i jeszcze bardziej moze byc zestresowany :( Albo np. pies uczy sie obroza zalozona = nie moge szczekac ale jak jej nie ma to moge. Albo sa i takie co wyszczekaja/wyja caly ten spray - to jakos przezyja - a pozniej moga wyc dalej. Jeszcze niektore z nich moga miec opoznienie czyli psikaja NIE wtedy co pies wyje tylko sekunde-pare sekund pozniej i wtedy psa sie karci za to ze jest cicho. Ja bym - ale nie mam doswiadczenia w dzieciach - wlaczyla wlasnie ta corke w szkolenie i mizianki. Natomiast wazne jest zeby umiala zostac i bez corki bo corka do szkoly chodzi a Panstwo do pracy i inne rozne rzeczy zalatwiac. Probowali zostawiac ja z kong? z jakims gryzakiem? (ja widze ze np Milka porzuca takie cos i leci pod drzwi ale potem czesto wraca zeby sobie pogryzc). I co najwaznjiejsze to najpierw psa trzeba zmeczyc porzadnie spacerem i pracami umyslowymi wtedy bedzie mial mniej czasu na stanie i wycie tylko bedzie sie chcial polozyc. Zauwazylam tez ze np moje bardziej potrafi zmeczyc spacer na smyczy do centrum czy do innego miasta niz takie luzne pobieganie. Zostawiali radio wlaczone? Ja wczesniej rzadko kiedy Niuni (') i sherry zostawialam cos wlaczone ale teraz zostawiam zawsze radio, nie wiem na ile to pomaga ale chyba jest milej niz siedziec w kompletnej ciszy... Czy wychodza doslownie na chwile? znaczy najpierw zamykamy drzwi i zaraz otwieramy a potem 30 sek i POWOLI wydluzac czas? Ja z reguly wychodzilam z nimi i po drodze smieci wyrzucalysmy ale teraz wyrzucenie smieci jest oddzielnym momentem gdzie moga zostac na chwile same i zobaczyc ze ja wracam, ze ich nie zostawilam na zawsze. Ja dopiero pierwszy raz z Milka spotkalam sie z tym problemem, nigdy nie miala domu, ja studiuje tak ze jestem przez wiekszosc czasu w domu. do tej pory Niunia (') zawsze grzecznie zostawala, potem doszla sherry ale to zawsze z Niunia zostawala a potem Niunia odeszla ale Sherry dala rade byc sama, nie wyla. a teraz Milka doszla ktora nie za bardzo chce zostawac sama (z Sherry) ale pracujemy nad tym. Ale sie rozpisalam.... Ale moze komus sie to przyda :) Jezeli byly juz odpowiedzi na moje pytania to bylabym wdzieczna jakbyscie jeszcze raz odpowiedzialy, bo watku nie sledze. Dostalam tylko informacje jakis czas temu od Nutusi ze jest jedna taka sunia ktora ma ten sam problem co Milka. Edited March 12, 2012 by deer_1987 Quote
Nutusia Posted March 12, 2012 Author Posted March 12, 2012 Dzięki, Martuś, za wpis! :) Wiadomo, każdy pies jest inny. Szczególnie te po przejściach bywają nieobliczalne, ale im najbardziej warto dać szansę. Każda rada, każde doświadczenie jest tu mile wdziane, bo może pomóc... Quote
Ellig Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 Obroza antyszczekowa jest ostatecznoscia, moze wiecej zaszkodzic niz pomoc a jak juz cos wybieracie to tylko taka, ktora nie reaguje na bodzce zewnetrzne czyli np. szczekanie innych psow. Warto sie tez dowiedziec czy Sasza powinna nosic te obroze po za domem/wylaczoną/. Inaczej szybko skojarzy, ze to jest kara. http://www.easypet.pl/cat-117.aspx Quote
Ellig Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 Moze sie przyda.... http://drbach.pl/dla_zwierzat.php Quote
edek Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 Deer_1987 dziękujemy za wskazówki, już pisze co wiem. Saszka potrafi wyć i szczekać kilka godzin robi sobie przerwę na złapanie oddechu. Od zeszłego tygodnia zaczęła dostawać sress out. Filmiku jeszcze nie nagrali, nie mieli czasu w weekend. Mają to w planach i chcą go wysłać do Pana Piotra. Córka jest włączana w szkolenie, ale Saszka do końca nie traktuje jej jak członka stada. Gryzak i kong nie działa. Radia włączonego nie zostawiali, wydaje mi się ze to nie pomoże, skoro wyje i szczeka jak jest córka, która też ogląda tv itd….Państwo ćwiczą wchodzenie i wychodzenie, żeby zrozumiała, ze po pewnym czasie wrócą do niej. Ellig też słyszałam o tych kroplach, ale nie wiem czy można je stosować jednocześnie ze stress outem :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.