Jump to content
Dogomania

Pixie (teraz Luna) w DS, Dixie (teraz Sasza) ma dom, za który trzymamy kciuki!


Recommended Posts

Posted

Cioteczki mam pytanie, czy jak będę miała telefon w sprawie Dixie, gdzie propozycją jest buda lub domek z pomieszczeniem gospodarczym, czy kotłownią to czy mogę od razu odmawiać im ? do tej pory spisywałam numer tel. I przedstawiałam domek na wątku i oddzwaniałam. Czasami ludzie byli nie mili czy oburzeni, że jak to nie dostaną psa…. Szkoda mi minut w telefonie na takie rozmowy.
Zadzwoniłam do tej Pani z Grodziska, spytała się dlaczego to jej odpowiedziałam. To usłyszałam, ze ona jej nie będzie zamykać……wczoraj słyszałam co innego. Ludzie są beznadziejni.

  • Replies 3.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z mojej strony masz pełne "błogosławieństwo"! ;) Mówię stanowcze NIE wszystkim nie domowym i nie człowieczym domkom.

I żeby była jasność - nie mam nic przeciwko temu, by np. psiak zostawał na dworze (moje też zostają), ale musi mieć normalny, stały kontakt z człowiekiem, a nie tylko przy stawianiu miski na ziemi czy trzy minuty od wejścia ludzia za furtkę do dojścia do drzwi wejściowych do domu!

Posted

Edytko, wcale nie przejmuj sie tymi ludzmi co sa "oburzeni".... Nawet o nich nie mysl... w cztery oczy powiedzialabym ci to troszke doslowniej....

Dixiol.. calusy od cioci z ferejna-trzymaj sie kochana i korzystaj z dobroci cioci chauwy!

Posted

Tekilla ja się wcale nie przejmuję tymi ludźmi, chodzi o to, że szkoda mi kasy na telefon, żeby słuchać ich gadania :angryy: ….. dlatego zadałam pytanie.

Posted

chauwa napisał(a):
TZ-ów poproście to wam uruchomia :)


bez przesady, ja sobie poradziłam, a Tz nie mam hahahaha. :lol: ale obawiam się, że z tego filmiku nie da rady..:(

Posted

tekilla12 napisał(a):
szalona :loveu: sunia , ciociu chauwo moze jednak adoptujesz Dixiolka... ma u ciebie jak w raju :loveu:


Ja bym je wszystkie adoptowala ale tym samym zamknela bym furtke pomocy innym psiakom :)

Wkleilam fimik ku usmianym pyszczkom cioteczek, na reklame nie mam jak nakrecic Dixola w dobrej rozdzielczości:(

Posted

A Luniasta lekko przemeblowała państwu mieszkanie. Stwierdziła ,że krzesło powinno lezeć i tej wersji uparcie się trzyma. Nie toleruje również roślinności na parapetach- kwiatek był brzydki , więc go zrzuciła razem z doniczką. A pani cały czas sie uśmiecha jak o niej mówi.

Posted

Edek jak coś chcesz do mnie to pisz na fb ,bo ja jestem na fb ciągle ,a na dogo tylko z doskoku ,jakies fotki mam wstawić ,ale czytam ,czytam i fotek nie widze ,a czasu nie mam to numer strony podaj ,jak sama nie dasz rady wstawic ,to cos tam zapodam ..ale nie wiem kiedy bo koty jeden ranny ,drugi zabity ...a psiak wywalony na ulice wiec real sie kłania ,no i komp ciagle zepsuty
Chauwa a do Ciebie mam pytanie czy jak pies nigdy nie mieszkał w domu ,pana nie ma -bo pan to ogród ,nic nie umie nawet siad ,rzuca się na inne psy ,rzuca sie na samochody ,zero słuchu ,zero chodzenia na smyczy ,na lancuchu wyje ....to on sie nadaje do hotelikowania czy szukac innych rozwiązań ....
ps Dixi tylko do domu ,lub do domu z ogrodem ;)

Posted

Trudne pytanie Kosiek... Z zasady zeby nie zaogniac sytuacji w stadzie ja psów agresywnych nie przyjmuje, sa jednaj takie hoteliki w Polsce ktore psy agresywne uwielbiaja, dodatkowo czym wiekszy tym lepiej. Mysle ze mozesz szukac hotelu ale pod wyzej wymienionymi kryteriami. Ja bym nie miala warunkow z racji na to, że mam domowe warunki a na zewnatrz zero bud, hoteliki to już inna sprawa...kojce, budy...

Posted

Wieści o Lunce - akurat takie, żeby się uśmiechnąć i westchnąć - ta, to ma szczęście!

Edek-szkoda czasu, pieniędzy i nerwów na takich ludzi.
I moja skromna rada - choć może się ktoś bardziej doświadczony nie zgodzić z tym co napiszę...
Ja oddzwaniam tylko do ludzi, z ktorymi już jestem w "zaawansowanej fazie ustaleń adopcyjnych " ;-)
Do kogoś, z kim już mi się fajnie rozmawia i z kim ustalam szczegóły wizyty, transportu - a i to nie zawsze - raczej proszę o to, by osoba zainteresowana dzwoniła.
Po p[ierwsze - uważam, że choć tyle zaangażowania powiino się wykazać chcąc adoptować psa, po drugie - był czas, że oglaszałam kilka psów na raz, w tym kilka szczeniaków, mialam kilkanaście telefonów dziennie, gdybym chciała do każdego oddzwaniać lub dzwonić z informacjami - to bym zbankrutowała...
Jak szukaliśmy domu Duni, to i tak musiałam dzwonić dziennie do DT, do lekarzy z Warszawy i z Grudziądza, do Andrzeja, ktory był "przewoźnikiem" Duniowym i w jednym miesiącu placiłam czasami 300 PLN za telefony, więc sporo. Tylko, że to było konieczne.
Gdybym jeszcze chciała oddzwaniać do wszystkich szukających psa ktorego oglaszam...olaboga.
Nie przejmuj się.
Z perspektywy czasu wiem, że ci ludzie, którzy najbardziej zabiegali o psa i najbardziej się angażowali - dzwonili, zalatwiali ze mną transport, ponosili koszty sterylizacji itp - okazywali się najfajniejszymi psimi przyjaciółmi i najlepszymi DOMAMI.

Uff. Przepraszam, że się wymądrzam.

Posted

Mądrze gadasz, Jaszko - tak powinno być! Jeśli ludzie chcą adoptować psa, powinni wykazać choć minimum zaangażowania!

Wieści o Lunce - fantastyczne! Z kwiatkami tylko kłopot, i podlewać trzeba, a krzesło przecież zawsze można podnieść po powrocie do domu - tak czy nie? ;)

Jaszko, wpłynęła Twoja wpłata - bardzo dziękujemy! :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...