Nutusia Posted December 16, 2011 Author Posted December 16, 2011 Pewnie, że Cię zaadoptuję! Mam dla Ciebie miły, niekrępujący pokoik i gwarancję cieplutkiego termoforka do łóżeczka na noc! :razz: Dobra, zedytuję, ale... jutro! Żeby wszyscy zdążyli przeczytać, a Ty dziś TZ-a zajmij czymś innym, żeby nie miał czasu na dogo wejść:evil_lol: Oczywiście miałam na myśli... świąteczne porządki!:diabloti: Quote
tekilla12 Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 MOj raport: NAJWAZNIEJSZE ZE LUNKA JEST BEZPIECZNA I KOCHANA :loveu: Quote
chauwa Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Witam Dixy nadal robi za mojego kanapowego goryla! Żaden pies nie ma wstępu na łózko poza nią, nastraszyła tez starsza sukę Lole której nikt do tej pory nie był w stanie zastraszyć. Nie doszło jednak do żadnego spięcia w stadzie! Dixol daje znać ze chce siusiu, na qupe już nie, wiec wyrzeźbiła dziś o 5rano piękny koopiec na samym srodku salonu :mad: Uśmiałam się straszliwie bo wszystkie psy się zleciały i jak wyniuchały sprawę uciekły żeby nie było ze to one :D Mam jedna zła wiadomość. Mianowicie pękły szelki które miała Dixy na sobie.:angryy: Proszę mnie nie pytać jak to się stało, byłam z nią na spacerze, pociągnęła i szelki spadły. Myślałam, że po prostu z nich "wyszła" podczas zakładania zauważyłam pękniętą część plastiku. Da się zwrócić te szelki? Były nowe wiec może warto? Na ta chwilkę Dixy chodzi w szelkach po moim byłym podopiecznym Mareyu. Quote
Nutusia Posted December 16, 2011 Author Posted December 16, 2011 O masz ci los, no! Trzeba Sylwii spytać czy ma paragon, bo one wcale takie taniutkie nie były (może jakaś wada zapięcia była...). A swoją drogą, to co Dixie zrobiła, jak poczuła, że jest "wolna"?... Pozostałe wieści chyba w sumie dobre, choć czy ja wiem czy Dixie powinna zostać "nieustraszonym hersztem bandy"? ;) Może trochę temperować te jej przywódcze zapędy, co?... Quote
Jasza Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Dixie weszła do Marleyowych szelek???????????? Quote
chauwa Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Weszła ale musiałam je poluzować do maksimum :) Temperuje ja. Od dziś ma zakaz wchodzenia na łóżko, ma swoje miejsce do spania i ją z nim powoli oswajam. Jak jej spadły szelki nic nie zrobiła, usiadła i czekała co dalej. Wzięłam ja pod pachę i wracałam kilometr sapiąc i dysząc :p Quote
tekilla12 Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 usiadła i czekała co dalej. madra sunia :-) Przed chwila dzwonila do mnie ciocia ania z ochrzanem ze nie mowie co Pixiol dostal w wyprawce.Wiec mowie worek gryzakow,nowe poslanko i smycz .Niestety wszystko z wyprawki aneczki i mojej zostalo u tych poj... ludzi:angryy:..(przepraszam ale na samo wspomnienie to agresja we mnie sie budzi..). Wiec nic z tych rzeczy dla naszej Luneczki nie bedzie pozyteczne... Ale mala znalazla sobie jak widac ciekawsze gryzaki - pilot i kapcie hmm w sam raz na poczatek... Quote
Nutusia Posted December 16, 2011 Author Posted December 16, 2011 No ja bardzo pięknie dziękuję, Tekillko, ale... KOSZT poproszę! ;) Dixol jaki mądry, że nie nawiał w pola! Hurrrraaaaa!!!! Trzeba mieć i obróżkę, na wszelki wypadek, żeby klocka nie nosić ;)... Jaki rozmiar szelek potrzebny dla Dixie?... Quote
ania shirley Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 tekilla12 napisał(a):MOj raport: NAJWAZNIEJSZE ZE LUNKA JEST BEZPIECZNA I KOCHANA :loveu: Tekilla, dawaj raport!! Bo zobaczysz!!:knuje::obrazic::obrazic: I dopisz tam paliwo do Gliwic. Quote
sylwiaso Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Cholera szelki były podwójne,jeszcze Jadun je poprawial co ten cwoczek musial robic,zeby rozerwac!!paragon wstawiony na watek i wyrzucony! Quote
edek Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 To nie mamy wyjścia musimy kupić nowe szelki tylko musimy znać ich rozmiar !!! Quote
chauwa Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Szelki zreperowałam :) Nie ma potrzeby kupować nowych, te jej na ta chwile wystarcza. Pękł w nich plastik, musiał być zlej jakości! Lub z wada podczas produkcji. Dixi nic nie zrobiła by to zepsuc :p Quote
chauwa Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Dixi zrozumiała, że nie ma wyjścia i musi spać u siebie. Właśnie wszystkie psy śpią! Zjadły obiad i mam chwilkę spokoju,ufff... Dixy wybiera gotowane jedzenie(mięsko, ryz, warzywka i sucha karmę). Jest bardzo grzeczna. Robi qpe w domu ale wie, że źle zrobiła i ucieka z miejsca przestępstwa :p Ona się chyba jeszcze trochę boi mojej działki, po wyjściu na dwór wbiega na fotel zamiast iść na boczek i załatwić swoje potrzeby. Pracuje nad tym. Quote
ania shirley Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Dixi, bądź grzeczna i ucz się pilnie!:loveu: Śniło mi się dzisiaj,że Dixi została zaadoptowana. I baaardzo chcę,żeby sen okazał się jawą!!:evil_lol: Quote
Incia Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Dixi to sunia z potencjałem, na pewno wszystkiego się szybko nauczy. Quote
sylwiaso Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 Dixolku myślimy o Tobie!!pozdrawiają Cię psiaki z "lasku"!!! Quote
ania shirley Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 Dixi , obiecaj mi ,że na Wielkanoc bedziesz już daaaawnooo w domu! Quote
Nutusia Posted December 19, 2011 Author Posted December 19, 2011 Ciotka Anka, ale z Ciebie optymistka, nie ma co! Na Wielkanoc?!?!? Ja wiem, że Boże Narodzenie za pasem i ciężko by było, ale dlaczego dopiero na Wielkanoc?... ;) Quote
ania shirley Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 na Wielkanoc już daaawno! Tzn. ,że od Nowego Roku! (np.) Quote
Nutusia Posted December 19, 2011 Author Posted December 19, 2011 A, to zmienia postać rzeczy - zwracam honor! ;) Quote
chauwa Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 Dixol właśnie zjadł śniadanie! Ona ma brzuch bez dna :D To chyba ta ilość psów działa na nią tak, że apetyt rośnie razem z ilością towarzyszy w stadzie i jest na tle psychicznym. Jadła sama w pomieszczeniu, był tylko kot który powąchał jej miskę i odszedł. Bardzo ładnie się zachowała bo cofnęła się i dała mu poniuchac co tam w misce leży. Nie jest łapczywa, je powoli ale zje i czeka na dokładkę patrząc tym swoimi ślipiami, No daj jeszcze! Rozbraja mnie jej spojrzenie bo do tego dochodzą jeszcze jej uszy, jedno w gore, drugie w dol co dodaje jej uroku i odmówić nie mogę :p Jak juz wszystkie zjedzą, posprzątam chlew który zrobiły podczas śniadania to zbiorę się i wyjdę na spacer, dziś Was zaskoczę zdjęciami :p Quote
edek Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 Dixolku ucz się pilnie :) znajdziemy Ci wspaniały domek zobaczysz !!! Widzę, ze kradnie serducho Cioci chauwy hihihi ma dziewczyna ten urok. Quote
Nutusia Posted December 19, 2011 Author Posted December 19, 2011 [quote name='Nutusia']"Tylko dwa kapcie i pilot" - KOCHAM takie domki! ;) Aniu, jeśli NA PEWNO nie chcesz zwrotu przynajmniej części poniesionych przez Ciebie kosztów, JA wnoszę (i mam nadzieję, że gremium na tym wątku mnie poprze!) o zawieszenie Twojej deklaracji stałej na jakiś czas. Rezerwę jakąś mamy, na utrzymaniu została jedna pannica - odsapnij finansowo, Nasza Dobrodziejko! Ciotka Tekilla - nadal czekam na raport w sprawie darowizny! ;) Zgodnie z obietnicą, edytowałam post ;) I chciałabym prosić Ciotki i poparcie mojej inicjatywy!!!!!! A Ciocia Tekilla jak tu zaraz nie wstawi rozliczenia swoich kosztów, to od Mikołaja z Mazowsza.... rózgę dostanie!!!!! :mad: Przelałam 180 zł za hotel Dixie od 14.12.11 do 14.01.12. Proszę o potwierdzenie jak wpłynie. Sylwia, Ciebie też proszę o potwierdzenie, że dotarło 219 zł końcowego rozliczenia. Quote
ania shirley Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 Nutusia napisał(a):Zgodnie z obietnicą, edytowałam post ;) . Dziękuję! Nutusiu, poproszę o zawieszenie deklaracji tylko w przypadku, gdy domek Luny bedzie potrzebował pomocy (pisałam na Ci na pw- jakiej). Na chwilę obecną nie mam żadnych sygnałów z domku, więc moja dejklaracja za luty jak najbardziej aktualna (bo do stycznia zapłacone). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.