Jump to content
Dogomania

Pixie (teraz Luna) w DS, Dixie (teraz Sasza) ma dom, za który trzymamy kciuki!


Recommended Posts

Posted

Owszem, bazarek będzie, jak tylko będę miała czas żeby nad nim przysiąść i skupić się tylko na nim, a nie na robieniu kilku rzeczy na raz, jak dzisiaj. W weekend lub wtorek/środa.

  • Replies 3.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='romenka']Kochani koosiek pewnie pogubiła się w tym wszystkim, za dużo pewnie jak na nią jedną. Nie bronie jej ale staram się zrozumieć jej postępowanie. Ja ledwo mogę opanować moje wątki a mam ich tylko trzy natomiast koosiek ile ich ma?
To jest walka o psy a nie między nami. Każdy tutaj kto zakłada nowy temat licząc na pomoc dogomaniaków ja również zakładajac wątek liczyła na Waszą pomoc bo sama ni jak nie mogłam pomóc i to właśnie waszymi rękoma uratowałam Dragona,Punie, Diankę, Fidelka Romka, Klarę! Tak samo tutaj Wy ratujecie P&D!
Koosiek ma serce skoro jest tu tyle psów od niej i pewnie nie je wina że nie może sobie z tym poradzić. I tak już dostała nauczkę i myślę że tym razem zastanowi się nad napisaniem nowego tematu w psach w potrzebie.
Koosiek rada ode mnie: nawet jeśli robisz tak jak robisz bo masz miękkie serce i żal Ci tych psów (i myślę że tak właśnie jest) to mimo wszytko musisz myśleć o tym że każdy nowy wątek założony przez Ciebie nie ruszy z miejsca jeśli Ty tego nie dopilnujesz, i nikt jeśli tego nie będziesz TY chciała na niego nie wejdzie (tutaj akurat masz dużo szczęścia że trafiłaś tutaj na cioteczkę edek że tak bardzo walczy właśnie o te dwie panny) !
Tylko od Ciebie zależy czy ten kolejny biedy pies ma szansę na lepsze życie bo skoro wątek jaki założysz nie będziesz pilnowała-nikt tego za Ciebie nie będzie robić bo my wszyscy też mamy swoje "wątki" których musimy pilnować!

romenka, ja się w całości zgadzam (cholerka, obiecuję, że już ostatni raz się wypowiadam w tej kwestii)
. Ja też nie chcę najeżdżać na koosiek, bo wiadomo, że chciała dobrze. Nie dała rady. Wyszło, jak wyszło. Trudno. Nie zmienimy tego teraz. Możemy jednak zmienić życie dziewczynek (głęboko w to wierzę), ale oczekiwałabym od koosiek trochę lepszej współpracy w tym zakresie. Jeśli są prośby żeby wpisać coś w rozliczenie to przecież można to zrobić. Dlaeczgo nie chce oddać wątku? Ja rozumiem, że ciężko się przyznać do - bądź co bądź - porażki, ale jest jeszcze szansa na sukces w tym zakresie. Dlatego tu wszyscy jesteśmy. nie jesteśmy tu przeciwko koosiek, tylko dla dziewczyn. Żeby im pomóc, skoro koosiek nie podołała (i nie piszę tego po to by się na niej wyżywąc, tylko po prostu tak się stało - nie wnikajmy już dlaczego). Oczekuję od koosiek współpracy i ... po raz kolejny... trochę pokory.

Nie jestem w stanie czytać kolejnych tłumaczeń koosiek. fajnie, że udało jej sie wcze śniej wyadoptować psy bez zadłużenia, ale co to zmienia dla P&D??? Niestety, ale widzę, że zawsze ostatnie zdanie musi należeć do koosiek, która na wszystko ma wytłumaczenie. Zatem skończmy już ten temat. Poczekajmy te 2 tygodnie (tracąc czas!) aż odda wątek Nutusi i zabierajmy się do roboty. Nie jestem w stanie już dystkutować w tym temaice bo widzę że to nie ma sensu.

Posted

Nigdzie nie napisałam, że nie chcę oddać wątku. Ale dla mnie jest oczywiste, że wątek jest "mój", póki psy są pod moją opieką. Nie upieram się przy tym wam na złość, ale ze względów praktycznych. Po 1 października oczywiście przejdzie pod opiekę osoby, która weźmie na siebie odpowiedzialność za te psy, ktokolwiek to będzie.

Posted

[quote name='koosiek']Na pewno się bardzo mocno zastanowię.

[B]

Nie jest to mój pierwszy wątek, nie są to pierwsze psy, na które zbierałam pieniądze. I jak już kilka razy pisałam - zawsze wyadoptowane kończyły z kontem zerowym lub dodatnim, niezależnie od tego, ile osób było na wątku, ile pomagało i ile było deklaracji.
Koosiek i tego z całego serca Ci życzę by każdy psiak jaki znajduje się pod Twoją opieką kończył tak jak piszesz ale niestety P&D
gdyby nie determinacja edek skończyły by zupełnie odwrotnie i tego nie ukryjemy!
Wiem ę każdy z nas tak samo jak Ty liczy na pomoc innych ale koosiek trzeba też chęci, czasu , możliwości by pilnować, szukać, walczyć....Nie mówię że Ty nie robisz nic bo robisz jednak po wątku P& D tego nie wiać było i z przykrością to stwierdzam i pewne wynikło to z tak że zobaczyłaś walkę edek o psy i poczułaś że psy są w dobrych rękach a tak nie powinno być! i dlatego zrobiło się tak nieciekawie. O takim przyznaniu się do winy mówię...bo moim zdaniem wlaśnie tak to wygląda.

Posted

[quote name='koosiek']Nigdzie nie napisałam, że nie chcę oddać wątku. Ale dla mnie jest oczywiste, że wątek jest "mój", póki psy są pod moją opieką. Nie upieram się przy tym wam na złość, ale ze względów praktycznych. Po 1 października oczywiście przejdzie pod opiekę osoby, która weźmie na siebie odpowiedzialność za te psy, ktokolwiek to będzie.

Nikt nie twierdzi że tak napisałaś.

Edit: chodziło mi o to, że nie chcesz oddać przed 1 października.

Posted

Olena84 napisał(a):
Mala dobra rada, nie kloccie sie tak, bo to moze tylko zniechecic nowo przybylych do watku - ja od razu z takiego uciekam;).


Masz rację i ja też uciekam, ale czasem po prostu nie mogę się powstrzymać, żeby nie wyrazić swojego zdania i zaznaczam, że naparwdę nie chcę się z nikim konfliktować!!!! Koniec tematu z mojej strony (w każdym razie się postaram)

Posted

romenka napisał(a):
O takim przyznaniu się do winy mówię...bo moim zdaniem wlaśnie tak to wygląda.


Sama o tym napisałam. Tutaj:

koosiek napisał(a):
(...)Oczywiście dziewczyny ze strony Edyty uzyskały ogromną pomoc i za to jestem jej wdzięczna. Faktem jest, że ograniczyłam swoje działania na tym wątku, bo widząc, że są tu osoby zaangażowane w ich los skupiłam się na innych moich psach. (...)


Mój błąd.

Posted

santino napisał(a):
Nikt nie twierdzi że tak napisałaś.


Napisałam to w odniesieniu do twojego postu, szczególnie tego zdania:
santino napisał(a):
Dlaeczgo nie chce oddać wątku?


Widocznie źle je zrozumiałam.

Posted

koosiek napisał(a):
Napisałam to w odniesieniu do twojego postu, szczególnie tego zdania:


Widocznie źle je zrozumiałam.


Zedytowałam o co mi chodziło. Skończmy już ten temat, bo to nie ma sensu dalej dyskutować i rzeczywiście być może odstraszać nowe osoby, które zaglądają na wątek.

Posted

[quote name='koosiek']
Nie jest to mój pierwszy wątek, nie są to pierwsze psy, na które zbierałam pieniądze. I jak już kilka razy pisałam - zawsze wyadoptowane kończyły z kontem zerowym lub dodatnim, niezależnie od tego, ile osób było na wątku, ile pomagało i ile było deklaracji.

Problem jest taki, że to pierwsze było mocno ZALEŻNE OD TEGO DRUGIEGO. I nadal tak będzie, niestety :shake:. Pomagającym i ich darowiznom należy się - trochę przynajmniej - szacunku.

Na razie czekam, ale obserwuję wątek. Jeśli zdecyduję się jednak wspomóc Pixie i Dixie, to moje wpłaty będę kierować - jak w innych dotychczas wpłatach na psy koosiek - bezpośrednio do Sylwii.

Posted

Wawer - bardzo dziękuję i mam nadzieję, że z nami zostaniesz. A właściwie nie z nami, ale z Pixie i Dixie ;) W rzeczy samej, pierwsze jest absolutnie nierozłączne z drugim - inaczej nie działa...

Posted

santino napisał(a):
Masz rację i ja też uciekam, ale czasem po prostu nie mogę się powstrzymać, żeby nie wyrazić swojego zdania i zaznaczam, że naparwdę nie chcę się z nikim konfliktować!!!! Koniec tematu z mojej strony (w każdym razie się postaram)


Też nie mogę się powstrzymać by wyrazić swoje zdanie, zwłaszcza, gdy widzę kolejne zarzuty wobec mnie.
I też nie zamierzam się z nikim konfliktować, bo do niczego mi to potrzebne nie jest. Staram się odpowiadać w kulturalny sposób i nie wdawać w przydługie dyskusje. Dlatego mam prośbę o nieodczytywanie moich postów jako udowadnianie swoich racji i nieodbieranie moich działań jako złośliwość i stawianie na swoim, bo takich zamiarów nie mam. Jedak faktem jest, że zostaję z kilkuset złotowym długiem i trudno mi będzie starać się na niego uzbierać bez wątku. Spróbujcie to zrozumieć nie ze względu na mnie, ale moje pozostałe psy - to 600 zł odjęte z ich funduszy, nie moich, bo ja i tak od dawna prawie każdy wolny grosz przeznaczam na nie. Wy w tej chwili macie uzbierane na dwa miesiące pobytu dziewczyn w hotelu - a pewnie i na dłużej - więc nie potrzebujecie kolejnych tak pilnie, jak ja.

Posted

Koosiek ,nie chcesz oddać wątku przed 1 października? Ok. Masz jakieś pomysły , co do P&D? Czy tak sobie poczekamy , potracimy czas? Bo na razie dziewczynki straciły tylko prawie pół roku. Chcesz jeszcze przez 2 tygodnie prowadzić wątek czy chcesz , żeby przez ten czas był do ciebie przypisany i nic poza tym? Masz mnóstwo psów , którymi mogłabyś się zająć, poświęcając im czas , którego nie będziesz musiała przeznaczyć na P&D. Koosiek , nie badź dziecinna, bo w tej chwili tak się zachowujesz.

Posted

A czy jest opcja otwarcia nowego wątku P & D od października z odwołaniem się do starego tak, żeby wszystkich pogodzić i nie zamykać koosiek drogi do uzyskania pomocy na spłatę jej długu? Koosiek ma rację - niepracującej nastolatce trudno będzie spłacić te kilka tysięcy zł za wszystkie psy. A długi rosną co miesiąc. Nie chcę nic sugerować, ale ze zmieniających się podpisów koosiek można wywnioskować, że psiaków też przybywa. To takie wrażenie, nie twierdzę, że tak jest, ale nie śledzę wszystkich tych wątków.

Posted

koosiek ale propozycja padła. My nie chcemy zostawić Cię z całym długiem! Ania Shirley napisała że Ty wpłacasz 100zł i MY 100zł nie było chyba odpowiedzi z Twojej strony na to? Nie jesteśmy bez serca...

Posted

koosiek napisał(a):
Wy w tej chwili macie uzbierane na dwa miesiące pobytu dziewczyn w hotelu - a pewnie i na dłużej - więc nie potrzebujecie kolejnych tak pilnie, jak ja.


Nie wierzę... Wychodzi na to, że te pieniądze z nieba nam spadły... Niestety z nieba nie spadły - ciężko na nie zapracowałyśmy! Nikt nam ich w zębach nie przyniósł, nie zlitował się nad nami. To, że udało się w tak szybkim czasie uzbierać tyle pieniędzy nie oznacza, że możemy spocząć na laurach. Czas szybko leci, karmy też codziennie ubywa i już teraz musimy myśleć co zrobić, żeby mieć kolejne fundusze.

Moderator znalazł sposób - wstawi na pierwszej stronie dodatkowy post, w który będę mogła wpisać swoje rozliczenie - bardzo dziękuję!

Wawer - dobry pomysł z nowym wątkiem - dzięki za podpowiedź!

Posted

Aniu Shirley, to nie jest mój upór. Wyjaśniłam chyba wystarczająco w moim poprzednim poście moje stanowisko.
Dlaczego uważasz te pół roku za zmarnowane? Dziewczyny były cały czas ogłaszane. Ogłaszane są nadal. To, że nie znalazły jeszcze domów nie jest niczyja winą.

Posted

[quote name='romenka']koosiek ale propozycja padła. My nie chcemy zostawić Cię z całym długiem! Ania Shirley napisała że Ty wpłacasz 100zł i MY 100zł nie było chyba odpowiedzi z Twojej strony na to? Nie jesteśmy bez serca...

I bez pomocy naprawdę nie chcemy zostawić. Przepychanki słowne to wirtual, a real ma... oczka, uszka, nosek, łapki, ogonek i brzuszek, że o futerku i innych szczegółach nie wspomnę :). Real chce jeść, przytulić się i czasem mieć dach nad głową. A to kosztuje...

[quote name='koosiek']Dlaczego uważasz te pół roku za zmarnowane? Dziewczyny były cały czas ogłaszane. Ogłaszane są nadal. To, że nie znalazły jeszcze domów nie jest niczyja winą.

Prawda - jak by na to nie patrzeć.

Posted

Żeby była jasność - tak, Wawer, psów przybywa. Nie jest tak, że kiedyś znajdowałam psy a teraz nagle przestałam. Ale od dawna żaden nie trafił do hotelu, mimo że musiałam je upychać w nieraz niekoniecznie dobrych miejscach, chociażby u osoby, od której zabrałam Maksa. Pomijając te, które wciąż tkwią na ulicy, bo nie mam co z nimi zrobić.

Posted

Nie wiem, na czym miałoby to polegać Romenko. Ja nie ma w tej chwili pieniędzy, nie jestem w stanie wpłacić nawet 100 zł. Mogę robić bazarki, ale to przecież nie będą pieniądze ode mnie, tylko od osób, które na tych bazarkach coś kupią.

Posted

koosiek napisał(a):
Nie wiem, na czym miałoby to polegać Romenko. Ja nie ma w tej chwili pieniędzy, nie jestem w stanie wpłacić nawet 100 zł. Mogę robić bazarki, ale to przecież nie będą pieniądze ode mnie, tylko od osób, które na tych bazarkach coś kupią.


No dobrze, ale od osób, z bazarku, który Ty zrobisz, więc jakby od Ciebie.

Posted

Nutusia, prawda, ale zbierałyście bądź co bądź ze wskazaniem na ten dług. Chyba, że od początku miałyście zamiar zbierać na swoje konto i przejąć dziewczyny. Nie wiem, bo zrobiłyście to zupełnie za moimi plecami. Nie mówię nawet o skonsultowaniu tego ze mną, ale o zwykłym uprzedzeniu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...