Katerinas Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 Alicja napisał(a):Ja urodziłam Kubę w wieku 26 lat ( wtedy to już masakra , stara baba , moje koleżanki już miały dzieci w zerówce , 1 klasie ) ,urodził się 3 lata po ślubie ...i tylko dlatego , ze później już bym nie mogła urodzić dziecka , musiałam się poddać operacjom ...chociaż do końca nie wiedziałam czy ja na pewno to dziecko chcę .Wg mojej teściowej byłam złą matką , nie karmiłam piersią , zostawiałam z tatusiem i tatuś musiał się opiekować , byłam wymagająca , nie fundowałam słodyczy na zawołanie , ale zabierałam na koncert jazzowy w wieku 3-4 lat , potem już i na inne też , zaliczaliśmy wystawy plastyczne , ciapraliśmy farbami na podłodze zamiast na stole , robiliśmy masę rzeczy razem ...ale mam syna kumpla , nie ma relacji matka - syn , tylko dobrzy przyjaciele ...to takie moje , tak się rozpisałam ...ja wyrodna matka , która pomimo że MA SYNA drugi raz podjęła by inną decyzję ..ze względu przede wszystkim na to co czeka nas w tym naszym pięknym kraju Alu - to prawie witaj w klubie ;) Ja urodziłam mając 32 lata. To dopiero starucha byłam. :lol: Karmiłam piersią raptem 4 miesiące. A co się nasłuchałam, że zła matka jestem, że nie walczę o karmienie piersią... :roll: A potem poszłam do pracy, jak Michał miał 6 miesięcy. Znów zła matka byłam... :roll: Michał też nie ma słodyczy na zawołanie, nie słodzimy napoi (o boszz... moja teściowa normalnie nie może tego przeżyć... chociaż łyżeczkę mu posłudź... bleee), też jestem wymagająca, wyciągam Misia na podróże po Polsce, pokazuję muzea i piękne miejsca jakie ma nasz kraj, wymagam zajmowania się zwierzętami jakie mamy. Ale mimo, że nie byłam pewna czy chcę być mamą, to teraz jestem i to kocham. Aczkolwiek doskonalę rozumiem i szanuję wybory innych kobiet. Tak więc Inuś olej marudzenia teściowej. I jak Ci źle i Ci dupę trują - to pisz tu do nas. Będziem pocieszać :) I kiedy ten trzeci futrzak. Bo już nóżkami przytupuję. :) Quote
zuzolandia Posted March 16, 2013 Author Posted March 16, 2013 Alicja napisał(a)::hmmmm: a gdzie jest napisane , ze każdy musi mieć dzieciaka ?? powiedziałabym teściowej że jak ma taką potrzebę to niech se jeszcze strzeli bachora i będzie dobrze Inuś każda chyba ma jakieś jazdy z teściowymi ...ja moją widze 2 razy w roku a mieszka 6 minut drogi ode mnie , spacerkiem 10 ...i C.nie ma nic przeciwko temu , bo jakbym się z nią widziała częściej to byłby siwy dym :diabloti: dzielą nas pewne sprawy , poglady i lepiej ze się nie ogladamy , ale też tu pisać nie będę bo sięgają wgłąb tamtej rodziny ;) hihih gadałam coby se sami wyprodukowali dziecko ...wwielokrotnie juz ;-).... no na swoje nieszczescie moja tez mieszka jakies 3 minuty wozem od nas fujjjjjjjjjjjj.........a prosilam coby sie wynieśc do inkszego regionu hihih Quote
zuzolandia Posted March 16, 2013 Author Posted March 16, 2013 jonQuilla napisał(a):Dla mnie indywidualna sprawa każdego człowieka. Ostatnio miałyśmy z koleżankami babski wieczór i też jedna opowiadała o tym jaką presję na niej i jej mężu wywierają ich rodziny. Zaczęło się wszystko po ślubie a ten wzięli zaledwie jakieś pół roku temu i od razu pytania ze wszystkich stron 'kiedy dziecko'. Ona mówi że nie chce, że nie jest gotowa na macierzyństwo pomimo że ma 28 lat. Argumentacja jej rodziny spoczywa na tym że 'jak zajdziesz w ciążę to zmienisz nastawienie'... no kuźwa, to jest dziecko, to jest decyzja na całe życie i jak dla mnie musi być to świadome a nie na zasadzie 'zrobię a potem jakoś to będzie'. A potem dziwią się że matki często popadają w jakieś depresje albo jakieś inne dziwactwa. argumentacje sa bardzoooo porywające .. ja uslyszalam ze ... - a kto Ci poda szklanke wody na starość ????? kuzwa maja niejednokrotnie po 6 dzieciorów a na starosc lądują w domu starców bo nikt nie ma czasu zeby sie nimi zajmowac :roll: Tekla64 napisał(a):sa to dosc ciezkie tematy bo my mimo wszytsko nie jestesmy narodem tolerancyjnym i ciezko nam zaakceptowac ludzi o troche innych pogladach niz wiekszosc. ale .... kazdy ma swoja sciezke i kazdy ma swoje plany wazne cobys sie dogadala z mezem a z tesciowa.... tez by bylo fajnie ale .... czasem sie nie da ja zawsze bylam ta troche pod prad i frech wiec opisze i inna sytuacje z tamtego okresu. oczywiscie znowu ja z psami i za mna panie [ ja nie w ciazy] ale slysze: " patrz pani teraz ludzie wygodni , zamiast dziecmi sie zajac rodzic i wychowywac , to se psy kupuja !" dyskusja sie rozwija a mnie az trzacha wiec sie odwracam i mowie: " a wie pani ze sa ludzie co nie moga miec dzieci?" wieszzz generalnie mam w dupie to co gada tesciowa ale teraz doszło juz do tego ze w obrzydliwy sposób napuszcza mojego małzonka na mnie i wierci mu dziure w brzuchu od jakiegos miesiaca ...po*******iło ja dokladnie :angryy: jonQuilla napisał(a):Ów damy miały pewnie nietęgie miny ... Pół biedy właśnie jak takie obce gadają ale znam przypadek kiedy dziewczyna w święta przy stole wybuchnęła płaczem bo wszyscy najpierw łamiąc się opłatkiem nakazywali wręcz żeby w końcu się zaczęli starać o dziecko a potem przy stole wciąż drążony był temat i to także w sposób dogryzający i uszczypliwy aż w końcu nie wytrzymała, wybuchnęła płaczem bo starali się z mężem o dziecko od długiego czasu bo oboje bardzo chcieli i jak w końcu się przebadała to okazało się że dzieci mieć nie może a nie chciała o tym mówić wszem i wobec. No i masz babo placek... wygląda na to że po prostu trzeba się spowiadać ze wszystkiego :roll: moj tesciu kiedys wlasnie przys stole powiedział ze ... - ja bym na twoim miejscu ( Adika) tak zrobił z enawet by nie wiedziala i juz by w ciazy była :evil_lol: ....jasneeeeeeeeeeee .....kretynizm Doginka napisał(a):Bo nie wiem czemu, ale niektóre stare baby traktują młode kobiety jak krowy rozpłodowe no coz....ile tesciowych tyle cudownych porad :diabloti: [quote name='Tekla64']wlasnie o tym mowie bark tolerancji i brak dobrego wychowania TAKTU niestety kroluje u nas niepodzielnie a jeszcze "jedynie sluszna racja" a walczy sie z tym bardzo ciezko, jak to mowia trza miec twarda d..e i to bardzo , mocno uszczypliwy jezyk i szybkosc reakcji ale czasem rece opadaja moja matka chcial decydowac o tym ile dzici mi wolno miec i tyz jej z tego nic nie wyszlo .......mnie wlasnie opadły te ręce .... Quote
zuzolandia Posted March 16, 2013 Author Posted March 16, 2013 jonQuilla napisał(a):A żeby jeszcze było ciekawiej to potem zaadoptowali dwie dziewczynki, siostrzyczki. Jedna miała zdaje się 6 lat a druga 4 (albo coś koło tego) i wtedy zaczęło się gadanie bo dziewczynki te były z Ukrainy. Nie wiem dokładnie jak przebiegała adopcja i czemu akurat tam a nie w Polsce, jakoś nigdy specjalnie mnie to nie interesowało a oni też nie byli zbyt wylewni w tej kwesti...nie dziwie się, ich prywatna sprawa. Natomiast część rodziny szeptała po kątach że kupili sobie te dzieci, a jak już nie mieli czego się czepić to czepiali się tego że one nawet po polsku nie umieją poprawnie mówić :shake: To moja daleka kuzynka miała takowy problem. Teraz minęło z 5 lat albo i ciut więcej więc sprawa już spowszedniała i nikt im z buciorami w życie się nie pakuje, tworzą fajną rodzinkę ale na prawdę podziwiam ich za to że nie robili sobie nic z takiego głupiego gadania bo co jak co ale jestem pewna że dochodziły ich słuchy o tym co się mówi o nich. ........moja babcia kiedys tam powiedziała z emam sobie adoptowac murzynka bo one są takie ladneeeeee.......babcia miala 98 lat :evil_lol::evil_lol: Doginka napisał(a):Kiedyś pewna mądra kobieta powiedziała mi, że jak gadają, to znaczy, że zazdroszczą, bo jakby nie zazdroscili, to nie mieliby o czym gadać;-) ........za ludzmi tak naprawde to cieżko nadązyc hihih....... Ania! napisał(a):Ja też tak postanowiłam wiele lat temu i głośno informowałam ale i u mnie niestety nie do wszystkich dotarło. I mimo, że w kwietniu stuknie mi 34 lata i dzieci dalej nie mam i nie planuję to wciąż niektórzy dziwnie na to liczą. Tylko moja Mama, która ewentualnie miałaby jakieś prawo płakać o wnuka daje mi spokój ;) Jedyne dziecię na jakie w moim przypadku można liczyć to kudłate i na 4 łapach :evil_lol: To musiała być wspaniała kobieta :evil_lol: ........no i kazdy podejmuje wlasne decyzje ...ja mam dwie urocze kudłate córeczki ....i owe czworonozne co roku na dzien babci i dziadka robia laurki wlasnymi szłapkami :evil_lol::evil_lol: z moja pomocą oczywiscie hihihi...ale takie poczucie humoru mają niestety tylko moi rodzice ...tesciowie za taki numer obrazili sie i stwierdzili ze jestesmy nienormalni :diabloti: Katerinas napisał(a)::lol: :lol: Bosko załatwiłaś babolce! Ano właśnie Inus! Nie daj się! Każdy jest inny i idzie inną WŁASNĄ drogą życia. :) Ja wzięłam ślub w 1997. A Michał urodził się w 2005. I przez 8 lat miałam non stop gadki o dzieciach. A w między czasie pojawił się jeden pies, potem drugi a potem trzeci. ojj... była niezadowolenie rodzicieli ;) .....u mnie tylkooooo psioki .....hihihih stokrotka.af napisał(a):witajcie dziewuszki kudłate i te trochę mniej ;) ja mam kumpelę z mojego rocznika, która od czasów liceum powtarzała,ze ani nie wyjdzie za mąż ani nie będzie mieć dzieci; słowa dotrzymuje póki co, nawet zwierza nie ma bo nie lubi... .tez mam takie ...jedna ma nawet 45 lat i zatwardziała stara panna bez faceta bo stwierdzila ze nie bd obsługiwac cudzego chopa:evil_lol: ...a ze na rynku sa wszelkiej masci wibratorki to nawet do seksu nie jest on czyli chłop jej potrzebny :evil_lol: Alicja napisał(a):Wiecie co mi jeszcze rozpierdziela serce na maxa ....dyskusje niektórych osób , na czasie, o związkach partnerskich , o innych orientacjach ... i teksty ....: - moje dziecko takie nie będzie , bo chodzimy do kościoła - to jest ohydne i obrzydliwe , jak facet z facetem a kobieta z kobietą - powinni takich do getta - po to się ma dzieci by mieć wnuki to tylko malunietka cząsteczka tych bredni .... bo zastanawia mnie to co taka siksa jedna z drugą by zrobiła jeśli miała by takie dziecko ... chociaż po dłuższym zastanowieniu myślę , ze by wypisali z rodziny bo to teraz taki narodek ; kościół ma być antidotum na wszystko :lol: tylko ki czort , siksy nie wiedzą ze wszytkie zło też czai się w kościele , klasztorach ...no chyba tajemnicą nie jest że oni też potrzebują rozładować potrzeby sexualne i nie czarujmy się chyba tylko przygłup o tym nie wie że robią to między sobą ...kolejne ...w życiu nie pomyślałam , że mój syn ma mi posłużyć jako producent wnucząt ....jakoś wcale o tym nie marzą :roll: Ja urodziłam Kubę w wieku 26 lat ( wtedy to już masakra , stara baba , moje koleżanki już miały dzieci w zerówce , 1 klasie ) ,urodził się 3 lata po ślubie ...i tylko dlatego , ze później już bym nie mogła urodzić dziecka , musiałam się poddać operacjom ...chociaż do końca nie wiedziałam czy ja na pewno to dziecko chcę .Wg mojej teściowej byłam złą matką , nie karmiłam piersią , zostawiałam z tatusiem i tatuś musiał się opiekować , byłam wymagająca , nie fundowałam słodyczy na zawołanie , ale zabierałam na koncert jazzowy w wieku 3-4 lat , potem już i na inne też , zaliczaliśmy wystawy plastyczne , ciapraliśmy farbami na podłodze zamiast na stole , robiliśmy masę rzeczy razem ...ale mam syna kumpla , nie ma relacji matka - syn , tylko dobrzy przyjaciele ...to takie moje , tak się rozpisałam ...ja wyrodna matka , która pomimo że MA SYNA drugi raz podjęła by inną decyzję ..ze względu przede wszystkim na to co czeka nas w tym naszym pięknym kraju Aluchnaaa kofam Cie :loveu::loveu::loveu: Quote
zuzolandia Posted March 16, 2013 Author Posted March 16, 2013 stokrotka.af napisał(a):ech a ja swojego juniorka 2 lata po ślubie w wieku 34 lat ;) no to już stara panna i stara pierworódka ze mnie ;) i chociaż kocham go bardzo to jak oglądam "Surowych rodziców" to blady strach mnie bierze .... kochaj kochaj po to sa matki :loveu:...i bądz wyrozumiałą i tolerancyjną tesciową :diabloti: Katerinas napisał(a):Alu - to prawie witaj w klubie ;) Ja urodziłam mając 32 lata. To dopiero starucha byłam. :lol: Karmiłam piersią raptem 4 miesiące. A co się nasłuchałam, że zła matka jestem, że nie walczę o karmienie piersią... :roll: A potem poszłam do pracy, jak Michał miał 6 miesięcy. Znów zła matka byłam... :roll: Michał też nie ma słodyczy na zawołanie, nie słodzimy napoi (o boszz... moja teściowa normalnie nie może tego przeżyć... chociaż łyżeczkę mu posłudź... bleee), też jestem wymagająca, wyciągam Misia na podróże po Polsce, pokazuję muzea i piękne miejsca jakie ma nasz kraj, wymagam zajmowania się zwierzętami jakie mamy. Ale mimo, że nie byłam pewna czy chcę być mamą, to teraz jestem i to kocham. Aczkolwiek doskonalę rozumiem i szanuję wybory innych kobiet. Tak więc Inuś olej marudzenia teściowej. I jak Ci źle i Ci dupę trują - to pisz tu do nas. Będziem pocieszać :) I kiedy ten trzeci futrzak. Bo już nóżkami przytupuję. :) .....Ty tez masz byc mega pozytywna teściową :diabloti: ....hmmm wiecie co ja poniekąd rozumiem jej rozgoryczenie .. ma dwóch synów i kazdy bezdzietny do tego obie synowe to rozwódki :eviltong:juz brak slubu koscielnego to byla dla niej trauma hihih a teraz jeszcze brak wnucząt i te pyskate synowe które dbaja tylko o własną dupe :diabloti:.......pewnei nie tak wyobrazała sobie ich przyszłosć ... Ale ja uczciwie powiedziałam na poczatku znajomosci z moim obecnym męzem jakie jest moje stanowisko w sprawie rozmnażania tylko pewnie nie potraktowlai moich słów zbyt powaznie .O tym że slubu koscielnego nie będzie tez trabiłam bo mam taki a nie inny pogląd jesli chodzi o kościól tez pewnie mysleli ze z czasem mi sie wszystko odmieni.A tu nic z tego 10 lat mija a ja nadal trwam przy swoim :evil_lol:....no i nie wytrzymuja juz nie wiem czego ...presji srodowiska i rozpoczeli jazdy bo to ze u mnie sie mąci to jedno ale wzieli sie tez za drugich i teraz mamy niezły miszong ..ehhhhhhhh szkoda gadac... Futerko bedzie tylko nie wiem kiedy bo musi sie najpierw urodzic a to podobno w maju ma nastapic :loveu: Quote
Obama Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Kurcze,czytam Wasze słowa i mam wrażenie jakby maszyna czasu przeniosła mnie do średniowiecza.:roll: Choć,takie wrażenie potęgowało się przy okazji debaty o zw.partnerskich. Wstyd. Quote
Tekla64 Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 hm.... zdawalo mi sie zem dosc tolerancyjna , zem postepowa.... ze rozumiem ze mozna chciec zyc inaczej ALE JAKO TESCIOWA SIE NIE SPRAWDZAM NIC A NIC to nie sa chlopy to nie sa menszczyzni ale takich se wybraly moje corki i .... nic na to nie poradze szanuje ich wybor ale ne musze sie zgadzac jak sie dzieje krzywda moim dzieciom ! nie nei fizyczna , nie psychiczna ino...... oni nie dbaja o nie tak jak powinni , nie sa tacy jacy powinni hihihi BYCIE TESCIOWA NIE JEST LATWE i nic mnie do tej roli nie przygotowalo niestety atak w ogole to prawdziwa tesciowa nie jestem bo obie zyja w dzisiejszych zwiazkach , jakby co to zabieram walziki i czesc pracy ZYCIE!!!! i co pan zrobisz? nic pan panie nie zrobisz hihihi Quote
Katerinas Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 zuzolandia napisał(a): (...) no na swoje nieszczescie moja tez mieszka jakies 3 minuty wozem od nas fujjjjjjjjjjjj.........a prosilam coby sie wynieśc do inkszego regionu hihih ojjj... to rzeczywiście ból. W 3 min jest u Was i zaczyna jęczenie... Masakra :roll: zuzolandia napisał(a):wieszzz generalnie mam w dupie to co gada tesciowa ale teraz doszło juz do tego ze w obrzydliwy sposób napuszcza mojego małzonka na mnie i wierci mu dziure w brzuchu od jakiegos miesiaca ...po*******iło ja dokladnie :angryy: A to już jest obrzydliwe... zuzolandia napisał(a):moj tesciu kiedys wlasnie przys stole powiedział ze ... - ja bym na twoim miejscu ( Adika) tak zrobił z enawet by nie wiedziala i juz by w ciazy była :evil_lol: ....jasneeeeeeeeeeee .....kretynizm o dżisas! Co za tekst?? Chyba bym nie wytrzymała i walnęła co myślę... Jak Ty to spokojnie wytrzymujesz Inuś? zuzolandia napisał(a):.....Ty tez masz byc mega pozytywna teściową :diabloti: Będę, będę :) Bo nie chcę być jak moja teściowa... :roll: Ale rzeczywiście ... ja się słucha / czyta, to ma się wrażenie, że średniowiecze. Kobieta to tylko do garów, sptrzątania i rodzenia dzieci. :roll: Quote
Alicja Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Inuś , co do szklanki wody ....to możesz im powiedzieć ze na starość wody nikt ci podawac nie musi , bo se wino dla zdrowotności będziesz popijac ;) ewentualnie do kroplówki się podepniesz :lol: Co do odległości via teściowa ...to ja do mojej nie chodzę a mieszkam bezpiecznie na 4 piętrze i moja teściowa nie wlizie ...zresztą cała rodzinka TZta powalona jest i akurat oni nas nie odwiedzają :lol: Na zaczepki teścia/teściowej no ja bym nie wytrzymała i mieli by jazdy ...poza tym mam nadzieję , ze Adi też im wyłuszczył temat skoro przyjął twoją decyzję i dobrze wam się tak żyje . Quote
Paulinka10 Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 tragedią to są te patologiczne rodziny co to rżną sie (za przeproszeniem)bez opamiętania a potem nawet podstawowej opieki nie mają te biedne dzieciaki mój mąż zawsze jak przeżywam jakieś zwierze mi mówi że w afryce to dopiero biedne te dzieci...ja mam na ten temat inne zdanie ,bo jak widze tych ludzi,matki jedno dziecko na plecach,drugie wisi na brzuchu a dwójka jeszcze za ręce...powinno sie do tych paczek które sie do nich wysyła wrzucić troche gumek.... ludzie sie nudzą to potem trza pogadać ta urodziła a ta nie urodziła,a to wszystko tylko po to żeby sobie swoje życie urozmaicić bo nie o ich dziecko,życie przecież chodzi... buziamy kudłate ;) Quote
Saththa Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Hu się dyskusja rozgorzała;) Co prawda to prawda jak się dziecku krzywda dzieje to jak nie zareagować... a ze niektórzy mają dziwne pojecie odnośnie krzywdy to .... n o cóż :roll: Quote
zuzolandia Posted March 17, 2013 Author Posted March 17, 2013 Obama napisał(a):Kurcze,czytam Wasze słowa i mam wrażenie jakby maszyna czasu przeniosła mnie do średniowiecza.:roll: Choć,takie wrażenie potęgowało się przy okazji debaty o zw.partnerskich. Wstyd. ...obawiam sie ze im bardziej chcemy czyli spoleczenstwo byc nowoczesni tym bardziej sie cofamy :roll: Tekla64 napisał(a):hm.... zdawalo mi sie zem dosc tolerancyjna , zem postepowa.... ze rozumiem ze mozna chciec zyc inaczej ALE JAKO TESCIOWA SIE NIE SPRAWDZAM NIC A NIC to nie sa chlopy to nie sa menszczyzni ale takich se wybraly moje corki i .... nic na to nie poradze szanuje ich wybor ale ne musze sie zgadzac jak sie dzieje krzywda moim dzieciom ! nie nei fizyczna , nie psychiczna ino...... oni nie dbaja o nie tak jak powinni , nie sa tacy jacy powinni hihihi BYCIE TESCIOWA NIE JEST LATWE i nic mnie do tej roli nie przygotowalo niestety atak w ogole to prawdziwa tesciowa nie jestem bo obie zyja w dzisiejszych zwiazkach , jakby co to zabieram walziki i czesc pracy ZYCIE!!!! i co pan zrobisz? nic pan panie nie zrobisz hihihi no ja akurat krzywdy mojemu A nie robie :evil_lol: wrecz przeciwnie hihih Katerinas napisał(a):ojjj... to rzeczywiście ból. W 3 min jest u Was i zaczyna jęczenie... Masakra :roll: A to już jest obrzydliwe... o dżisas! Co za tekst?? Chyba bym nie wytrzymała i walnęła co myślę... Jak Ty to spokojnie wytrzymujesz Inuś? Będę, będę :) Bo nie chcę być jak moja teściowa... :roll: Ale rzeczywiście ... ja się słucha / czyta, to ma się wrażenie, że średniowiecze. Kobieta to tylko do garów, sptrzątania i rodzenia dzieci. :roll: no wlasnie nie wytzymałam ...w sobote byly Adikowe urodziny nie bede opisywac tej slownej walki bo rece opadaja ..skutek jest taki ze po powrocie do domu dostalam takiego ataku bółu brzucha ze szok do tego trzesawka taka ze nie moglam butelki z woda utzymac ...nie wiem co sie stalo ...przez godzine lazilam po mieszkaniu jak cma ....od pol godziny mam spokoj siedze i stukam po klawiaturze ale boje sie mocniej oddychac coby znowu bolesci nie dostac :shake::shake:....... Alicja napisał(a):Inuś , co do szklanki wody ....to możesz im powiedzieć ze na starość wody nikt ci podawac nie musi , bo se wino dla zdrowotności będziesz popijac ;) ewentualnie do kroplówki się podepniesz :lol: Co do odległości via teściowa ...to ja do mojej nie chodzę a mieszkam bezpiecznie na 4 piętrze i moja teściowa nie wlizie ...zresztą cała rodzinka TZta powalona jest i akurat oni nas nie odwiedzają :lol: Na zaczepki teścia/teściowej no ja bym nie wytrzymała i mieli by jazdy ...poza tym mam nadzieję , ze Adi też im wyłuszczył temat skoro przyjął twoją decyzję i dobrze wam się tak żyje . no akurat Adi stoi zawsze po mojej stronie ale wiesz tez jest juz tym zmeczony i o dziwo przyznal ze zaluje iz nie wyjechalismy w pizdu :roll: tak sie wyrazil a on stara sie nie uzywac wulgaryzmow to ja jestem ta psujaca mowę polską przerywnikami hihi Paulinka10 napisał(a):tragedią to są te patologiczne rodziny co to rżną sie (za przeproszeniem)bez opamiętania a potem nawet podstawowej opieki nie mają te biedne dzieciaki mój mąż zawsze jak przeżywam jakieś zwierze mi mówi że w afryce to dopiero biedne te dzieci...ja mam na ten temat inne zdanie ,bo jak widze tych ludzi,matki jedno dziecko na plecach,drugie wisi na brzuchu a dwójka jeszcze za ręce...powinno sie do tych paczek które sie do nich wysyła wrzucić troche gumek.... ludzie sie nudzą to potem trza pogadać ta urodziła a ta nie urodziła,a to wszystko tylko po to żeby sobie swoje życie urozmaicić bo nie o ich dziecko,życie przecież chodzi... buziamy kudłate ;) albo wychodza zalozenia z ejak nie ma problemów to tzra je sobie przytargac ...ehhh kudlate dziękują :loveu: Saththa napisał(a):Hu się dyskusja rozgorzała;) Co prawda to prawda jak się dziecku krzywda dzieje to jak nie zareagować... a ze niektórzy mają dziwne pojecie odnośnie krzywdy to .... n o cóż :roll: no prawda jest taka ze nie chciałam tutaj poruszac tego tematu bo dosc osobliwy ale tak czlowiekowi lzej jak sie troszku pozali jakby nie patrzec wsród swoich starych dobrych na topie fotoblożanek :loveu: stokrotka.af napisał(a):doberek włochate panienki ;) witam witam....nie spie od 24 godzin...uuuuu... Quote
Tekla64 Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 wez idz na super spacer , skombinuj aparat, porob zdjecia zajmij sie tym co .... odciagnie i da ci mozliwosc zlapania odechu do myslenia i nerwow, tego zycie nam i tak nie szczedzi a myslenie w kolo tez nam nie pomaga. a supe sprawa by bylo jakbyscie mogli se gdzies wyjechac choc na chwile pamietaj wazne coby miedzy wami [para] bylo wsio oki i tak naprawde ino to sie liczy! pewnie ze krzywdzenie nie powinno miec w o gole miejsca, ja raczej mialam na mysli to... matczyne myslenie "nieracjonalne" ,ze jak dziecie ci narzeka , opowiada ,zali sie , to ta glupia matka widzi ino wsio zle a nie prawde, mimo ze sama wie jak naprawde zycie sie toczy, to chce za wszelka cene coby jej dzieci tego nie zaznawaly . ale naprawde bycie tesciowa, akceptacja , bez uczuc [ bo nie kocham moich zieciow ] , nastepnego zupelnie obcego, inaczej wychowanego, inaczej myslacego i inaczej postepujacego czleka jest trudne przynajmniej dla mnie. nie nie to ze ich nie lubie nie ze staram sie nie zrozumiec , ale jednak to zupelnie co innego jak z poczatki z wlasnym facetem , tego sie kochalo i wiele znosilo-akceptowalo w imie uczucia a zas pozniej sie juz przywyczailo hihihi a kocha sie nadal, do zieciow nie mam tej dozy uczuc ktora pozwalala by mi zigorowac wiele rzeczy z ktorymi mam problem, ale nie , staram sie nie wpitalac , nie mowic co i jak , nie nakazywac i nie narzucac sie! ale u mnie sa moje reguly hihihi i tak ma byc , co dla mnie swiete ma byc tolerowane. to sa tematy rzeki , najczesciej ciche wody ale gleboko nurtujace a Irek mi cale zycie mowi nie walcz z pradem , plyn z nurtem bedzie latwiej Quote
Alicja Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 Ja to bym teściówkę wywaliła chyba z chałupy i kazała wrócić jak zmieni poglądy ....Teścia swojego wyrzuciłam , kiedy to moje dzecko było chore na odrę , ja już też prawie umierałam z temp.40 stopni , a ten dziad ( już nie żyje) wlazł mi do pokoju ledwo zywego Kuby z papierosem i zapraszał mojego TZta , który pilnował chorego półrocznego dzieciaka , a ja leżałam w drugim pokoju , do nich na świeta .....wqrwu takiego dostałam jak to usłyszałam , że dziad spierdalał po schodach szybciutko ...było jedno krótkie WON ... to były święta wielkanocne ...bardzo w tamtej katolickiej rodzinie rodzinnie obchodzone :grins: ... Moja mama z Rybnika przyjechała w Święta z obiadami ...teściowie mieszkali z buta 10 minut drogi ...Potem teść bywała jeszcze u nas 2 x na 1chyba 3 urodzinach Kuby ..zawsze z tekstem co to za urodziny bez toastu , więc zawsze odpowiedź była taka sama , jak sie nie podoba to na lewo jest wyjazd z lokalu .... Ja mam taki niewyparzony ryjok :roll: Quote
zuzolandia Posted March 17, 2013 Author Posted March 17, 2013 Tekla64 napisał(a):wez idz na super spacer , skombinuj aparat, porob zdjecia zajmij sie tym co .... odciagnie i da ci mozliwosc zlapania odechu do myslenia i nerwow, tego zycie nam i tak nie szczedzi a myslenie w kolo tez nam nie pomaga. a supe sprawa by bylo jakbyscie mogli se gdzies wyjechac choc na chwile pamietaj wazne coby miedzy wami [para] bylo wsio oki i tak naprawde ino to sie liczy! pewnie ze krzywdzenie nie powinno miec w o gole miejsca, ja raczej mialam na mysli to... matczyne myslenie "nieracjonalne" ,ze jak dziecie ci narzeka , opowiada ,zali sie , to ta glupia matka widzi ino wsio zle a nie prawde, mimo ze sama wie jak naprawde zycie sie toczy, to chce za wszelka cene coby jej dzieci tego nie zaznawaly . ale naprawde bycie tesciowa, akceptacja , bez uczuc [ bo nie kocham moich zieciow ] , nastepnego zupelnie obcego, inaczej wychowanego, inaczej myslacego i inaczej postepujacego czleka jest trudne przynajmniej dla mnie. nie nie to ze ich nie lubie nie ze staram sie nie zrozumiec , ale jednak to zupelnie co innego jak z poczatki z wlasnym facetem , tego sie kochalo i wiele znosilo-akceptowalo w imie uczucia a zas pozniej sie juz przywyczailo hihihi a kocha sie nadal, do zieciow nie mam tej dozy uczuc ktora pozwalala by mi zigorowac wiele rzeczy z ktorymi mam problem, ale nie , staram sie nie wpitalac , nie mowic co i jak , nie nakazywac i nie narzucac sie! ale u mnie sa moje reguly hihihi i tak ma byc , co dla mnie swiete ma byc tolerowane. to sa tematy rzeki , najczesciej ciche wody ale gleboko nurtujace a Irek mi cale zycie mowi nie walcz z pradem , plyn z nurtem bedzie latwiej no dyc Kochana juz wycyganiłam i beda foty moich kundelków :multi: natrzaskam na zaś hihih bo jak oddam to pewnie znowu dlugo nie wpadnie w moje łapy :evil_lol::evil_lol: sloneczko tak pieknie świeci ze musze je wytargac na spacer do lasu tylkoooo cholernie zimno wiec po pol godz bedą chciały wracac jak znam zycie hihihih.... mimo wszystko i mimo wszystkiego świat i tak jest piękny :loveu::loveu: Alicja napisał(a):Ja to bym teściówkę wywaliła chyba z chałupy i kazała wrócić jak zmieni poglądy ....Teścia swojego wyrzuciłam , kiedy to moje dzecko było chore na odrę , ja już też prawie umierałam z temp.40 stopni , a ten dziad ( już nie żyje) wlazł mi do pokoju ledwo zywego Kuby z papierosem i zapraszał mojego TZta , który pilnował chorego półrocznego dzieciaka , a ja leżałam w drugim pokoju , do nich na świeta .....wqrwu takiego dostałam jak to usłyszałam , że dziad spierdalał po schodach szybciutko ...było jedno krótkie WON ... to były święta wielkanocne ...bardzo w tamtej katolickiej rodzinie rodzinnie obchodzone :grins: ... Moja mama z Rybnika przyjechała w Święta z obiadami ...teściowie mieszkali z buta 10 minut drogi ...Potem teść bywała jeszcze u nas 2 x na 1chyba 3 urodzinach Kuby ..zawsze z tekstem co to za urodziny bez toastu , więc zawsze odpowiedź była taka sama , jak sie nie podoba to na lewo jest wyjazd z lokalu .... Ja mam taki niewyparzony ryjok :roll: kurde no ja wlasnie taka troszku ugrzeczniona jestem :diabloti: i szybciej sie porycze w poduszke niz wściekne aleeeeee wkurwa dostalam bo sie juz wylało :shake:...i na co mi to było? tylko se krzywde zrobilam bo sie bałam ze to moze zawal abo cuś przez te bóle :roll: jednak teraz troszku otrzezwialam i po prostu moja noga wiecej u niej nie postanie a tym bardziej jej u mnie a przynajmniej nie wtedy kiedy ja bede grasować po chaupie :diabloti: ....bo innego wyjscia nie ma .Przeca nie chce jeszcze do mojego blue jaja Faberszeeee :evil_lol: Quote
Alicja Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 Swoim zdrowiem bym nie ryzykowała ;) najwyżej jej :lol: Quote
zuzolandia Posted March 17, 2013 Author Posted March 17, 2013 Alicja napisał(a):Swoim zdrowiem bym nie ryzykowała ;) najwyżej jej :lol: una to mo tysiące chorób :evil_lol:....i dozyje do setki hihih a nos wykonczy :evil_lol: Quote
Alicja Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 zuzolandia napisał(a):una to mo tysiące chorób :evil_lol:....i dozyje do setki hihih a nos wykonczy :evil_lol: no ja takie pieroństwa długo żyją , chyba ze umierają na złość ( tak jak mój teść) jak wyjedziesz gdzieś daleko , na wymarzony urlop a tu naraz telegram wracaj :diabloti: Quote
Tekla64 Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 wiesz, z wlasnego doswiadczenia [choc nie z tesciowa] powiem ze... czasem , zwlaszcza jak sie juz ta twoja beczka cierpliwosci wypelni do meniska wypuklego, to takie radyklane ciecie , amputacja wrecz , daje super efekty, dla wlasnego zdrowia psychicznego i fizycznego, ino mysle ze to musi jak u mnie sie do konca wypelnic , coby nie bylo wyrzutow , myslenia, poczucia obowiazku[woeksza czesc zycia wlasnie to manie zmuszalo do ... spuszczenia glowy i podwiniecia ogona a przyszedl czas gdy.... sie skonczylo i wisz co..... zyje nam sie super! mozemy zyc wlasnymi problemami , wlasnymi radosciami , wlasnymi sprawami i totalnie jak my chcemy bez mysli z tylu glowy o innych o zaspokojneiu ichnich oczekiwan. to, znaczy odciecie, nie jest ni latwe ni proste ani nie bez poczatkwych watpliwosci ale zas pozniej jest coraz lepiej. sama bedziesz musiala znalezc swoj wlasny sposob na to by osiagnac spokoj i zajac sie ino swoimi waznymi sprawami. pewnie ze mimo wszytsko a moze wlasnie dlatego ze zycie jest nieprzewidywalne, jest tak ciekawe i sa te cudne momenty dla ktorych warto zyc i o nich sie dlugoooo pamieta, nim sie karmimy w zlych chwilach i czekamy na nastepny cudny moment. a w miedzy czasie ciesza nas malutkie rzeczy i to jest piekne Quote
Doginka Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 Całe szczęście teściowej nie mam, ufffffffff :multi: Inuś skombinuj aparatello i się odstresuj robiąc dla nas foty:lol:;-) Buziaczki:buzi: Quote
stokrotka.af Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 oj Inuś bido Ty się nerwowo wykończysz w młodym wieku ;) tulam mocno i olej całą resztę :) Quote
Katerinas Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 zuzolandia napisał(a):no wlasnie nie wytzymałam ...w sobote byly Adikowe urodziny nie bede opisywac tej slownej walki bo rece opadaja ..skutek jest taki ze po powrocie do domu dostalam takiego ataku bółu brzucha ze szok do tego trzesawka taka ze nie moglam butelki z woda utzymac ...nie wiem co sie stalo ...przez godzine lazilam po mieszkaniu jak cma ....od pol godziny mam spokoj siedze i stukam po klawiaturze ale boje sie mocniej oddychac coby znowu bolesci nie dostac :shake::shake:....... Inuś - to nerwy, stres... Miewałam tak. :roll: Wdech, wydech... nie chodzić do teściowej. Unikać kontaktu. Na zdrowie Ci to wyjdzie. Tulę mocno. :calus: I dawaj tu foty :) ;) Quote
zuzolandia Posted March 18, 2013 Author Posted March 18, 2013 Alicja napisał(a):no ja takie pieroństwa długo żyją , chyba ze umierają na złość ( tak jak mój teść) jak wyjedziesz gdzieś daleko , na wymarzony urlop a tu naraz telegram wracaj :diabloti: wiec coby na złosć nie umarła to cza jom uśmiercić na zaś :diabloti::diabloti: Tekla64 napisał(a):wiesz, z wlasnego doswiadczenia [choc nie z tesciowa] powiem ze... czasem , zwlaszcza jak sie juz ta twoja beczka cierpliwosci wypelni do meniska wypuklego, to takie radyklane ciecie , amputacja wrecz , daje super efekty, dla wlasnego zdrowia psychicznego i fizycznego, ino mysle ze to musi jak u mnie sie do konca wypelnic , coby nie bylo wyrzutow , myslenia, poczucia obowiazku[woeksza czesc zycia wlasnie to manie zmuszalo do ... spuszczenia glowy i podwiniecia ogona a przyszedl czas gdy.... sie skonczylo i wisz co..... zyje nam sie super! mozemy zyc wlasnymi problemami , wlasnymi radosciami , wlasnymi sprawami i totalnie jak my chcemy bez mysli z tylu glowy o innych o zaspokojneiu ichnich oczekiwan. to, znaczy odciecie, nie jest ni latwe ni proste ani nie bez poczatkwych watpliwosci ale zas pozniej jest coraz lepiej. sama bedziesz musiala znalezc swoj wlasny sposob na to by osiagnac spokoj i zajac sie ino swoimi waznymi sprawami. pewnie ze mimo wszytsko a moze wlasnie dlatego ze zycie jest nieprzewidywalne, jest tak ciekawe i sa te cudne momenty dla ktorych warto zyc i o nich sie dlugoooo pamieta, nim sie karmimy w zlych chwilach i czekamy na nastepny cudny moment. a w miedzy czasie ciesza nas malutkie rzeczy i to jest piekne otóz too ...małe a cieszy jak Fruzik :loveu::loveu::loveu: u mnie to nie beczka a cały tankowiec sie przelał hihi ale i dobrze bo moze będe zdrowsza Doginka napisał(a):Całe szczęście teściowej nie mam, ufffffffff :multi: Inuś skombinuj aparatello i się odstresuj robiąc dla nas foty:lol:;-) Buziaczki:buzi: no mam juz mam i zara foteczki jakowes dam hihih całuski :loveu: stokrotka.af napisał(a):oj Inuś bido Ty się nerwowo wykończysz w młodym wieku ;) tulam mocno i olej całą resztę :) no nie znowu taka młoda ale droga do wariatkowaa była prosciutka :evil_lol: choc w sumie jakby mnie zamkneli w Mosznej to czemu nie moge zglupiec nerwowo :diabloti:......zamieszkiwalabym w pałacu i straszyła miejscowych :diabloti: Katerinas napisał(a):Inuś - to nerwy, stres... Miewałam tak. :roll: Wdech, wydech... nie chodzić do teściowej. Unikać kontaktu. Na zdrowie Ci to wyjdzie. Tulę mocno. :calus: I dawaj tu foty :) ;) mówisz ze to to? bo ja juz nie wiedzialam czy to nerwy zawał jelitówka czy skret kiszek a moze wszystko cuzamen do kupy :shake: zara dam foty domowe niestety bo na dwór nie chca łazic bo zimno i wieje a teraz na dodatek pada mokry snieg uuuuuuuuuuuuuu Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.