Martyna :) Posted December 18, 2003 Posted December 18, 2003 Chciałabym ją zatrudnić, jako psa "zaprzęgowego". Od czego zacząć?Proszę o rady :roll: pozdrawiamy, Martyna&Maluchy Quote
Kaśka Posted December 18, 2003 Posted December 18, 2003 Primo:Najpierw potrzebujesz szorek,takich z miękkim i cieplym podszyciem. 2.Potem skombinuj sobie linke z amortyzatorem, żeby nie było czuć szarpnięć i pies równomiernie rozkładał siły w czasie ciągnięcia. 3. Zaglądnij na forum haszczakomaniaków(gr.5-szpice), a otrzymasz dalsze wskazówki :lol: Quote
PATIszon Posted December 18, 2003 Posted December 18, 2003 Założ temet na szpicach, tam Ci na pewno pomogą. Moja poprzednia sunia ciągnęła i obecna też będzie ciągnąć, ale nie jestem specem w tej dziedzinie więc rad nie będę udzielać. No, może jedna rada: nie próbuj psa uczyć ciągnąc na obroży.Od razu kup szorki (są w sklepach) i ucz reagowania na komendę, np. "naprzód!". Sorki, żę to pisze, ale szlag mnie trafia jak widze, najczęściej Rittweilery, zaprzęgnięte do sanek za pomocą obroży. Ja wiem, że 3 letnie dziecko na sankach nic nie waży, ale do ciągnięcia służą specjalne szelki, a nie obroża! Dla psa ma to być zabawa przede wszystkim. Miłej zabawy z psem zaprzęgowym i pisz jak Ci idzie! Quote
Martyna :) Posted December 18, 2003 Author Posted December 18, 2003 Chciałabym ją zatrudnić, jako psa "zaprzęgowego". Od czego zacząć?Proszę o rady pozdrawiamy, Martyna&Maluchy Quote
PATIszon Posted December 18, 2003 Posted December 18, 2003 Już skikam :D Łomatkooo, przeczytałam zupełnie co innego. :oops: Quote
Martyna :) Posted December 18, 2003 Author Posted December 18, 2003 Nie, nie do cyrku :evil: Na sportowo 8) Tylko sanek nie jestem do końca pewna, chociaż są: - lekkie - na płozach (prawdziwych, szerokich) - z kierownicą mogą być? :roll: Pozdrawiamy: Quote
Nat Posted December 19, 2003 Posted December 19, 2003 nie jestem pewna czy 1 doberman uciagnie sanki (z kims) na jakims dluzszym dystansie.. :roll: Quote
Martyna :) Posted December 19, 2003 Author Posted December 19, 2003 Ona nie będzie nikogo wozić, tego raczej nie planuję, bo wiem, że nie uciągnie! Przykro mi tylko, że uważacie mnie za jakiegoś tyrana, który męczy swojego psa... :( a ja chciałam jedynie zapewnić jej ruch i dobrą zabawę zimą... :roll: Quote
agacia Posted December 19, 2003 Posted December 19, 2003 Najwazniejsze to kupic szelki.A reszta to juz nie takie trudne.Jakas linke lub smycz przypiac do szelek i do sanek i jazda :D Quote
Ula Posted December 19, 2003 Posted December 19, 2003 Nie uwazamy ciebie za tyrana. Tylko przyzwycajenie psa wymaga czasu. Kiedys moja kolezanka przyczepila puste sanki wyzlowi i ona nie byl w stanie ich ruszyc z miejsca. No ale ja widzialam dobki i boksery biegajace w zaprzegach, wiec nie widze przeszkod zeby twoj tez rekreacyjnie ciagal sanki, chocby puste. Najpierw koniecznie same szelki, a potem male ciezary, a dopiero potem sanki.Zeby psina sie nie zniechecila. W jakim jest wieku twoj doberman?? Bo jak jest ponizej roku to lepiej zeby nie ciagal nic.Bo to zle dla jego stawow i kosci. Pozdrawiamy Ula &ANUK&GAJA Quote
Mami Posted December 20, 2003 Posted December 20, 2003 Już skikam :D Łomatkooo, przeczytałam zupełnie co innego. :oops: Glodnemu chleb na mysli 8) Quote
Jaga Posted December 21, 2003 Posted December 21, 2003 Glodnemu chleb na mysli 8) Glodny glodnemu zawsze wypomni :roll: Quote
Martyna :) Posted December 25, 2003 Author Posted December 25, 2003 hmm....odłożyłam treningi, bo nie mamy jeszcze szelek, poza tym ....święta.... :roll: Quote
anka&autystyk Posted December 25, 2003 Posted December 25, 2003 ja się mogę pochwalić że od dzisiaj mam psiórkę - ciągutkę. po zaprzęgnięciu jej w szorki ( guard chyba ) które dostałam wczoraj pod choinkę i docepieniu sanecek mojego starszego brata wzielam ją na spacerek. przerastając moje dość śmiałe oczekiwania jak na pierwszy raz ochoczo ciągnęła mnie po pobliskim placyku ustawionym pod pewnym kątem ( i to nawet pod "górkę" ). ale miejsce fajne, nie ruchliwe aczkolwiek wyślizgane przez mieszkańców i gości 2 domków i "domu spokojnej starości". i mogę szczerze powiedzieć że dobre sanki to duży plus. brat dostał całe metalowe i świetnie się ślizgają. bardzo pomaga i nie zniechęca psa. pozdrawiamy, Ania i Zuzia P.S. czy ktoś z Was orientuje się w jaki sposób można samemu zmajstrować tąline z amortyzatorem ?? Quote
popek Posted January 9, 2004 Posted January 9, 2004 jako amortyzatora mozesz uzywac złożonej gumy z ekspandora lub podobnych ja też mam podobne zainteresowaniu w przerabianiu bonusa na "syberian corso" ale bez zająca nie ma begania on chyba na to za mądry :lol: :lol: natomiast jak na razie lepiej ciągnie na szerokiej obroży niż specjalistycznych szelkach typu sled :) Quote
Mami Posted February 2, 2004 Posted February 2, 2004 P.S. czy ktoś z Was orientuje się w jaki sposób można samemu zmajstrować tąline z amortyzatorem ?? Ja uzywalam takiej linki do mocowania nart do bagaznika samochodowego. Swietnie sie sprawdzalo. :wink: Quote
Guciek Posted October 24, 2004 Posted October 24, 2004 A z kąd szorki kupić? Ile one mogą kosztować?? Quote
zakla Posted October 26, 2004 Posted October 26, 2004 A jakiej wielkosci masz psa? Jak takiego max husky, to w wiekszosci sklepow zoologicznych znajdziesz(np kakadu w carrefour). Ja mam AM wiec nie znalazlam tam zadnych pod ich rozmiar, ale mniejsze są(moim łby by sie nie pomiescily:)) Quote
Agnieszka_ Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 A z kąd szorki kupić? Ile one mogą kosztować?? Szelki możesz kupic na stronie www.manmat.prv.pl , www.rowerland.pl lub http://www.webmedia.pl/husky/serwis/sklep/sklep.htm . Cena to ok. 40-50 zł Quote
Guciek Posted October 30, 2004 Posted October 30, 2004 Dzięki wam :D Pies ma w kłeębie coś około 60-63cm Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.