Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A Bochnarek kwitnie... :)
Dużo zmian u Pana Psa - większość Bea słyszy przez telefon.

W skrócie - Bochnar gada, oszukuje i się popisuje :)
Ciągle ma coś do powiedzenia (uszami, uśmiechami, minami, mlaskaniem). Twierdzi też że jest głodzony wybitnie. Po skończeniu swojej michy którą mu postawię, leci do mojego męża i mówi nic jeszcze nie jadł...
Uprawia też skoki z jedynego schodka prowadzącego do domu... i patrzy czy go widzę i podziwiam :)))
Ogólnie ostatnio zrobił się bardzo radosny, psotny i roszkoszny :)

No i dobry z niego Pan Pies... szczeniakowi pozwala wyjadać ze swojej miski! Gdy mała Lena podchodzi do jedzącego Bochnara, to on przerywa posiłek, odsuwa się i patrzy jak mała grzebie mu jedzeniu...
Bardzo lubi szczeniaczka: pozwala sie zaczepiać, ciągnąć za uszy, gmerać w sierści. Biega też za nią po ogrodzie.

Wogóle jak patrzymy ostatnio na Bochnarka, to widzimy po prostu bardzo ładnego psa w wieku dojrzałym... a nie przewracający się szkielecik staruszka jaki przybył do nas w kwietniu...


A tu kilka nowych fotek Pana Psa - wyprzystojniał kawaler :) Choć miny ma nieszczególne, zaspany był trochę. Ale gdy jest zadowolony i radosny, to figle mu w głowie - odwraca sie tyłkiem do aparatu...
https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/BochnarNOWE?authuser=0&feat=directlink

  • Replies 869
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

"Panie Psie! Gdzie z tą mordą!"
Co do figli... dzisiejsza próba kradziezy sernika ze stołu była czymś więcej niż figlem. To był przecież ostatni kawałek sernika!

Posted

[quote name='magdyska25']Bardzo ładnie wygląda Bochnarek :)
Kawał dobrej roboty!
A jak ze zdrowiem? Wszystko dobrze?[/QUOTE]

Bochnar robi się coraz ładniejszy :) I coraz bardziej marudny, wymagający i co tu dużo kryć... rozpieszczony :oops:
To ulubieniec mojego męża - razem chodzą sobie na "męskie" spacery wieczorne (czyt. zapalić w spokoju).

Dzisiaj jedziemy do lecznicy. W końcu (!) udało się złapać mocz Bochnara do analizy. Pan Pies bardzo nie lubi sikać do pojemniczka i wykręca się jak może od tej upokarzającej czynności. Musimy też przyciąć pazury, bo rosną szybko - a on ma bardzo solidne. Przy okazji weterynarz obmaca brzuch Bochnarka - moim zdaniem nic go nie boli (biega, ma świetny humor), ale infekcje pęcherza różnie się objawiają.

Posted

No i wróciliśmy... mocz oddany do analizy, pazury przycięte, a sam Pan Pies obmacany i osłuchany :)

Wieści są i dobre, i trochę gorsze...

Dobre - Bochnar waży... 27 kg!!! Wg weterynarza to przy jego stanie zdrowia (kręgosłup i serce niestety), to waga optymalna i mamy już go nie paść dalej ;)
Natomiast został oceniony na "psa po przejściach, ale w dobrej kondycji" :)))))

Gorsze - dr Sikorski wysłuchał nierówny rytm serca i zrobił Bochnarowi ekg. Wyszła wada serca (możliwe że wrodzona, ale obecnie już trudno to stwierdzić), która powoduje że przedsionki i komory serca pracują jak osobne organy. Wady nie leczy się lekami, tylko operacyjnie (rozrusznik). Ale wg pana doktora - u Bochnara nie występują jak narazie żadne komplikacje związane z tą wadą i możliwe że nigdy nie wystąpią. Mamy narazie kontrolować serce - następne ekg za miesiąc, a jeśli nie będzie zmian to później co 3 miesiące. A jeśli pojawią się komplikacje, np. wada spowoduje niewydolność krążeniową - to będzie można je leczyć z powodzeniem za pomocą leków.

Posted

ajlii Bochnar wygląda cudnie. Ależ się zmienił. Świetna robota i opieka. Przychodzi tylko do głowy myśl, że te sieroty z geriatrium wychudzone, wybrudzone, "zaropiałe" też mogłyby przejść taką metamorfozę, tylko nie mają szansy...

Posted

Nie ma co ukrywać... wszystko się rozbija o kasę i czas - na wetów, leczenie, wspomaganie, dobrą karmę.

Bochnar dostał dom. Nawet jesli jest to "tylko" hotel. Bochnar jest tu kochany, rozpieszczany, przytulany. To wszystko co Mu potrzeba do szczęscia.
Bochanr wygrał tak naprawdę los na loterii w postaci Bea100. Wypatrzyła bydlaka, wyciągneła i zapewniła wszystko co potrzebne.

A tak swoją drogą... cieszymy się z ajlii, że Pan Pies w nowej odsłonie tak się podoba.

Posted

Pan Pies coraz pewniejszy siebie... rozrabia... Dobrze że jeszcze nie spałem i zdołałem złapać Bochnara na "gorącym uczynku", czyli wyciąganiu zawartości szafy...

I jeszcze się uskarżał sie, że pies nie potrafi sam otwierać torebek strunowych!
Myślę że do rana by się nauczył...

Posted

[quote name='jubu']Pan Pies coraz pewniejszy siebie... rozrabia... Dobrze że jeszcze nie spałem i zdołałem złapać Bochnara na "gorącym uczynku", czyli wyciąganiu zawartości szafy...

I jeszcze się uskarżał sie, że pies nie potrafi sam otwierać torebek strunowych!
Myślę że do rana by się nauczył...[/QUOTE]


:roflt:

Oj Bochnar, Bochnar co z Ciebie wyrosło ;)

Posted

Odebrałam dziś wyniki badania moczu Bochnarka - jest dobrze :)
W kwestii pęcherza - nie ma zapalenia.
Niektóre wskaźniki wynikają z niestety też już szwankującej powoli prostaty, ale nie jest to stan wymagający interwencji medycznej.

Posted

Witajcie kochani po przymusowej przerwie.
Już jestem w domu. Myślę, że szybciej będę zdrowiała teraz ;)

Bardzo dziękuję za odwiedzinki u Bochnarka podczas mojej nieobecności.

Magdyska25 ślę całusy za kolejny tak udany bazarek! :). No i mam dla Ciebie wieść z wczoraj, była u mnie z odwiedzinami Ajlii (może zadzwonisz do mnie?)

Dziękuję Ajlii i Jubu za nowe zdjęcia Pana Psa oraz za piękne prezenty!!! Dziękuję Ajlii za przemiłe odwiedziny (choć zbyt krótkie). Zrobiłaś mi kochana wielką radość :)

Posted

Bea - fajnie że już wróciłaś :)

Też żałuję że wczoraj tylko przelotem byłam, i nie wiedziałam że uda nam się spotkać - zabrałabym Pana Psa na przejażdzkę :) Bochnar lubi jazdę samochodem, a najbardziej postoje i związane z tym poznawanie nowych terenów, inne zapachy itp.

I jeszcze raz dziękuję za to co robisz także dla Jasia i dla nas...

Posted

A Bochnarek w nastroju... hmmm... romantycznym :) Gości u nas przez chwilę pewna interesująca dama...

Na dzień dobry Panu Psu nie przypasowała. Pytał nawet czy mógłby ją ugryźć... ;)
Ale następnego dnia (!) zmienił zdanie... Postawa wyprostowna, uszy na sztorc, klata do przodu... i zaloty, uśmiechy, podskakiwania... "może się pobawimy?", "może pozaglądamy sobie w uszy?", "pospacerujmy razem...?".
Zaloty były bardzo intensywne, Pan Pies nawet by zaimponować pannie podniósł nogę do sikania! (choć nisko i opierając się o płot ;) ).

Posted

eeee... Bochnar już stracił zainteresowanie panną. Stały w uczuciach to Pan Pies nie jest z pewnością... ;)

Ale chętnie zajrzałby do jej miski...

Posted

ajlii napisał(a):
eeee... Bochnar już stracił zainteresowanie panną. Stały w uczuciach to Pan Pies nie jest z pewnością... ;)

Ale chętnie zajrzałby do jej miski...



hahhahahaha
Facet....... ;)

Posted

A Pan Pies nauczył się... wyć..............

No i ostatnio z upodobaniem przenosi poduszki z jednego pokoju do drugiego. Ostatnio przywlókł sobie nawet do przedpokoju, by korzystając z wygód, móc spokojnie towarzyszyć Jubu przy naprawie zamka w dzwiach...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...