ajlii Posted June 18, 2012 Posted June 18, 2012 Magdysko, tak bardzo mi przykro... Karinka była cudowna i tak bardzo Twoja... A Pan Pies czuje się dobrze. Jeszcze na antybiotyku, ale bez sterydu. Nawet to Jego poszczekiwanie i podskakiwanie na przednich łapach - zdaniem Bea charakterystyczne dla Jego rasy - powróciło! Tylko potwornie rozpuszczony jest... pobudka o 1 w nocy - bo pies głodny! Pobudka o 5 rano - bo na dwór (choć już nasikane w kuchni). Albo leży i jęczy strasznie... trzeba podejść do psa i pomóc Mu wstać. Tzn. stanąć obok i sam sie zerwie na równe łapy ;) Jedyne co mnie martwi w tej chwili to problemy z termoregulacją. Nie radzi sobie przy tych temperaturach. Wyjście na kilka minut, nawet do cienia, kończy podwyższoną temperaturą i dyszeniem. Nie wiem jak Mu w z tym pomóc :( Quote
magdyska25 Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 Ja też nie mam pojęcia...wyobrażam sobie, że Pana Psa nie można przekonać do odpoczynku w takie dni w chłodniejszym miejscu i wychodzenie tylko na potrzeby. Quote
jubu Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 Stary Piernik strasznie się rozpuścił! Wczorajszy wieczór (tak około 23): połaził po ogródku... przyszedł, zajżał do miski, pogrzebał w niej, zjadł nieco... poszedł do ogrodu. Za chwilę wrócił, zjadł troszkę, połozył się... po chwili jęki... Jęki... JĘKI... MARUDZENIE!!! Myslę sobie - "może coś mu się stało? może wstać nie może? albo krzywo się połozył i tym bardziej nie może wstać? albo coś Go boli?". Poszedłem do Niego. Zapaliłem światło. Na mój widok jęczenie natychmiast ustało, zerwał się, przydreptał i oparł chlerny łep o kolano... kazał się głaskac! Towarzystwa mu brak! Cholerna dziadyga! 3 rano - jęczenie "na siku". Wrócił za kilka minut. (Ja chyc z powrotem do łóżka.) Poszedł grzebać i (napewno z premedytacją) jeździć metalową miską po "kafelkowej" podłodze. Zjadł... poszedł na poduszkę i zaczął jęczeć! 3:30 - jęczy... wstałem... poszedłem do Niego... ucieszył się! Q^#%#&%#^!!!! Wiązanka pomogła. Poszedł spać. O 7:40 wypuszczałem psy do ogródka. Bochnar tylko łypnął na mnie jednym okiem... i śpi dalej. Nie przeszkadza mu nawet wnusia Lenka... Quote
ajlii Posted June 22, 2012 Posted June 22, 2012 malibo57 napisał(a):Czy Vetmedin dotarł do Was, Ajlii? Tak, dotarł. Dziękuję :))) Ucałowania i podziękowania przesyła również Bea :) Quote
bea100 Posted June 22, 2012 Author Posted June 22, 2012 Tak tak tak !!! Najpiękniejsze podziękowania !!! :loveu: Jestem na chwilkę tutaj poprzez kompa sąsiada (i zaraz znikam, prawdopodobnie do końca miesiąca), ale jak fajnie móc poczytać o rozpieszczaniu niemożliwego (!) Pana Psa :lol: Quote
bea100 Posted June 22, 2012 Author Posted June 22, 2012 Magdysko- trzymaj się- i Aki i Karinka....tak ogromnie mi smutno :-( Quote
ajlii Posted June 22, 2012 Posted June 22, 2012 Jesteś :)))) Pan Pies przestawił się normalnie na cykl nocny. Ok. 1 w nocy zaczyna aktywność - jeść, siku, nudzi się. Łazi do rana, domaga sie towarzystwa. Nad ranem zasypia... nawet ukochana wnusia Bochnarowa - Lena - może spokojnie sobie skakać po dziadku. Co najwyżej oko otworzy i przeciągnie się leniwie... Stareńki jest strasznie, ale humor dopisuje. Porządku pilnuje, robi swoje poszczekiwania aż w uszach dźwieczy ;) Kilka dni temu próbował lecieć za piłką rzuconą Julce. Choć chyba w połowie drogi zapomniał po co i gdzie... Quote
bea100 Posted July 1, 2012 Author Posted July 1, 2012 Jestem, wróciłam do Was i do kompa :) Co prawda (być może już wkrótce) czeka mnie znowu sanatorium, ale na razie- jestem :) Prosiłabym Ajlii o jakieś aktualne zdjątko staruszka... Quote
ajlii Posted July 2, 2012 Posted July 2, 2012 (edited) Ostatnio w sumie nie fotografowałam Pana Psa... ale obiecuję to nadrobić :) Weekend był bardzo cieżki dla Pana Psa :( Duchota straszna, a On ma problemy z termoregulacją. I niestety, w takie też dni układ pokarmowy też trochę szwankuje (miękkie kupy, i tylko w domu). I jeszcze jedno - do skarpetki Bochnara wpadło 10 zł od osoby spoza forum :) Edited July 2, 2012 by ajlii Quote
bea100 Posted July 3, 2012 Author Posted July 3, 2012 Marwię się o Bochusia...a jak zniósł dzisiejszą koszmarną pogodę i burzę???? PS proszę podziękuj pięknie za wsparcie- każdy grosz się liczy :) Quote
ajlii Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 Burza? Jaka burza! - odpowiedziałby Bochnar. Przespał grzmoty, błyskawice, wycie syreny strażackiej (a mieszkamy baaaardzo blisko remizy). Kompletnie nie przejął się. Jedyna reakcja była na gryzaka - rozdawałam psom, żeby rozładowały stres. Naprawdę jest ok. Teraz chodzi i jączy. Nudzi Mu się, chce żebym przyszła do Niego i zasadniczo to tyle... no Pan Pies chce przecież :) Upały gorzej. Ma duże problemy z termoregulacją. Wyjdzie na dwór, jest dobrze... i po chwili cały rozgrzany i dyszący. Trzeba na Niego bardzo uważać, by sobie krzywdy nie zrobił. Zrobiłam Mu miejsce w pracowni - z nieznanym mi bliżej powodów Bochnario uważa że to miejsce nie zalicza się do domu, i w zasadzie siedzi sie na dworze. Tyle że w cieniu i przyjemnym chłodzie :) Quote
bea100 Posted July 4, 2012 Author Posted July 4, 2012 Dziękuję za wieści :), upały są koszmarem dla stareńkich psów i dzięki, że Bochuś na oku i ma taką cudowną Opiekę!!! Quote
ajlii Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Kolejny upalny dzień za nami. Pod wieczór było już przyjemniej, ale znów duszno na dworze :/ Bochnar właśnie drepcze po ogrodzie. Przespał cały dzień na podłodze w kuchni (nie na swojej kołdrze, tylko na kafelki się uparł). Quote
bea100 Posted July 4, 2012 Author Posted July 4, 2012 Biedaczek stareńki. Koszmar. Temperatury afrykańskie plus burze. Duchota. Skoki temperatur i ciśnienia. Martwię się o Bochusia. Quote
bea100 Posted July 5, 2012 Author Posted July 5, 2012 A Jutro qrcze ma być jeszcze goręcej :shake:- trzymajcie się dzielnie!!! Quote
bea100 Posted July 6, 2012 Author Posted July 6, 2012 "...No to zrobiłam zamówienie dla Bochnaria :) Wzięłam 1 pakiet promocyjny (mieszanka różnych smaków) i 3 jedno-smakowe - takie lepsze: łosoś ze szpinakiem, królik z ziołami, jeleń z jabłkiem. Indyka czy wołowinę mogę Mu kupić w sklepie i ugotować, a inne mięsa to inne składniki odżywcze - niech ma odmianę ;) Dziś Bochnar już po gerberku, gotuje się też makaron bo zażyczył sobie... tuńczyka ;) Jak się ochłodzi wieczorem to pewnie zje suchą karmę. Ale tak to u nas ostatnio wygląda z jedzeniem Bochnaria - je to co sobie w danym momencie zażyczy ;)" Dzisiaj dostałąm m.in takiego maila od Ajlii...mam nadzieję, że nie będzie mi miała za złe, że wklejam jej korespondencję ale ten fragment no po prostu MUSIAŁAM wkleić..Ajlii :loveu: Quote
ajlii Posted July 8, 2012 Posted July 8, 2012 To ja dodam jeszcze, że Pan Pies lubi żeby Mu trzymać miskę przy jedzeniu pod mordką. Nie toleruje żadnych stojaków (zaplątał się kiedyś w taki). Jest okropny, rozpuszczony i totalnie roszczeniowy :D Jak sobie coś zażyczy, nie ma zmiłuj... Mam nowe fajne zdjęcia Pana Psa - np. jak sobie robi z Morka... poduszkę ;) Żeby nie było wątpliwości - Morek jest amstaffem. Raczej nie dam rady ich przesłać dzisiaj, a z wklejaniem na forum mam problem coraz gorszy - Picassa zbiesiła się i można wrzucać po jednym zdjęciu, co zajmuje godziny dosłownie. Na innym wątku znalazła się dobra dusza z serwerem, do której mogę przesłać zdjęcia tamtego psiaka. Czy ktoś mógłby nas poratować na na wątku Bochnaria? I wkleić zdjęcia które przesłałabym mailem...? Quote
bea100 Posted July 8, 2012 Author Posted July 8, 2012 Ja nie pomogę bom debil komputerowy, ale baaardzo prosimy... Quote
bea100 Posted July 8, 2012 Author Posted July 8, 2012 Tak, dziękuję! Śliczny starowika :loveu: Zmalał jakoś i wychudł, ale jest piękny bo cudnie uśmiechnięte ma oczy! Czekamy teraz na pomoc, by i inni mogli pooglądać szczęśliwego Pana Psa. Quote
ajlii Posted July 9, 2012 Posted July 9, 2012 Wrzuciłam z rana jedną fotkę na Picassę :) Bea - zapchałam Ci skrzynkę mailową fotkami, których nie dam rady już wstawić... Quote
ajlii Posted July 10, 2012 Posted July 10, 2012 Pan Pies zażyczył dziś sobie spaceru... o 4 nad ranem :/ Do godz. 8 buszował po ogrodzie: spacerował sobie, wylegiwał sie na trawie, próbował sforsować krzesła ogrodowe i podstępnie postawiony płotek w miejscu gdzie akurat miał ochotę stanąć... W końcu, gdy zaczęło się robić ciepło, dał się łaskawie zgarnąć do domu. Śpi sobie smacznie na kołdrze w kuchni :) Quote
magdyska25 Posted July 10, 2012 Posted July 10, 2012 Jak pięknie wygląda rozpuszczony Bochnarek :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.