Herspri Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 Znowu ja ze swoimi problemami :cool3: W poniedziałek zaczynam chodzić do szkoły po chorobie no i mój maluch będzie musiał zostać sam na 5 godzin :shake: Czy nie odbije się to na niej źle, bardzo się boje zostawić ją na tak długo ( powoli zaczynają mnie ogarniać czarne myśli ze moze niepotrzebnie ją wziełam, moze z kimś innym miała by lepiej :-( i w ogóle chyba jestem beznadziejna :placz: ) Od dziś zaczełam perzygotowywać ją do zostawania w domu ale do niedzieli jestem w stanie nauczyć ją siedzieć moze góra 10 minut , a naprawde nie mam jej z kim zostawiać:shake: Sąsiedzi pewnie mnie zabiją za jej ujadanie :-( Quote
nathaniel Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 Od kiedy ją masz i czy wcześniej nie można było ją uczyć zostawania samemu? A teraz, tak weeken to 2 dni + dzień jutrzejszy ;) Więc wychodź z pokoju na kilka sekund, potem minut,a potem zostaw ją samą w pokoju na czas odpisywania lekcji. Tak sobie myślę ;) :oops: Quote
Herspri Posted September 28, 2006 Author Posted September 28, 2006 Moja dzidzia ma dopiero 6 tygodni, to malutko w zasadzie powinna być jeszcze z mamusią ale z przyczyn losowych nie było jej to dane:shake: Jest u mnie od wtorku wieczorem, śpi w kuchni na posłaniu ma tam jedzenie, pluszaka i gryzak jednak 2 noce skamlała zobaczymy jak będzie dziś Jej rytm dnia wyglądał tak : rano odsypianie nocki z godzinke, zabawa ok godziny poźniej znowu spanko - dłuższe znowu zabawa i po południu duzo spanka wieczorem ją męcze i kłade spać po 21 a o 23 zaczyna się piszczenie i drapanie w drzwi :shake: Mam nadzieje, że do Niedzieli się przyzwyczaji do spanka w nocy i nie ujadania bo inaczej sąsiedzi i własna matka tak mnie zjadą tak,że depresji dostane :placz: Ah no i kotka boi się gdy sunia "lamętuje" co tez mnie smuci Mam nadzieje, że do poniedziałku przynajmniej nocny problem zniknie.... Quote
Hobby Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 witam Cie w sumie nie mam za bardzo wspolnego ze szczeniakami , ale slyszalam jak robia to moje kolezanki. Pieszesz ,ze maluch ma 6 tygodni ( i tak jak napisalas za wczesnie) wiec troche go rozumiem ze wlasnie w nocy potrzebuje towarzystwa i ciepla,ktore normalnie daje mu mama.Pierwsza mysl jaka mi sie nasunela to wez go do swojego pokoju polz gdzies w kacie zeby czul ze jestes blisko jego , moze obecnosc drugiego zwierzaka uspokoji go- piszesz o kocie mozesz jego koszyk-poslanie polozyc obok psiaka na noc? Albo polz go w korytarzu przy drzwiach do twojego pokoju-po prostu niech sie nie czuje sam. Druga moja mysl jest taka ze za dnia mecz go nie dajac mu usnac , nie zeby wogole nie spal w dzien ale sama napisalas ze po poludniu spi najdluzej-wlasnie najwiecej to mu skroc.Tak zeby "padl" wieczorem i nie mial czas na myslenie gdzie kto jest. Co do zostawania samemu to z tego co tu juz przejrzalam jest pare watkow o samotnosci na pare godzin-wyszukiwarka w Dogomanii. Ja Ci powiem , ze jak juz psiak nauczy sie nie bac w nocy samemu spac to bedzie juz pierwszy krok do nauki pozostawiania w domu. Tak jak wyzej poprzedniczka napisala zostawiaj ja na pare sekund, minutke, dwie ...trzy.....za kazdym razem wracajac miej dla psiaka jakis smakolyk.Bedzie to znak ze jak byl cicho to jest nagroda.Jesli wyjdziesz z pokoju a on za chwile zacznie jeczec wejdz do pokoju uspokoj go ale mow stanowczym glosem-nie dyskutuj za dlugo,nie krzycz,nie "slodz" potem wyjdz krocej i zaraz wejdz jesli nie piszczal daj mu smakolyk - powiedz "zostan" i wyjdz za krotka chwilke -troszenke dluzsza niz teraz wroc i daj smakolykJelsi piszcze wroc zaraz i powtorz to co przedchwilka napisalam.W sumie to co napisalam u nas mowi sie ze to zabawa pozostawania samemu tj jak jestes cicho wracam i dostajesz mniam . Mam nadzieje ze ta zabawa w waszym przypadku poskutkuje, zycze Wam tego -Ty masz dodatkowo problem ze maluszek teskni za cieplem mamy ,ktorej juz nie ma.:placz: Quote
Herspri Posted September 29, 2006 Author Posted September 29, 2006 A więc tak psina poszła spać o 21, włozyłam pod posłanie butelke z ciepłą wodą, psina spałą spokojnie do godziny 1 i pare minut po płnocy / przynajmniej jnie słyszałam zeby wcześniej jęczała / ( to i tak sporo bo zawsze budziła się o 11 ) U siebie nie mogę jej połozyć bo zemną śpi kotka która jeszcze nie bardzo akceptuje psiaka. Do łózka tez jej nie wezmę bo wygląda na to ze będzie w przyszłości duzym psem, a lepiej wydaje mi się uczyć psa za młodu gdzie ma spać niż poźniej męczyć się z rozwydrzonym nastolatkiem :cool3: Właśnie zamknełam młodą w kuchni, popiskuje ale wypuszczę ja dopiero za 10 minut, nie dam się :shake: Quote
nathaniel Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 wypuść ją jak się uspokoi i nagrodź zabawą i psim chrupkiem, czymś co jej strasznie smakuje ;) Quote
Herspri Posted September 30, 2006 Author Posted September 30, 2006 To że będzie zostawała w domu w dzień to jeszcze jakoś się przeżyje, tylko ze dalej jest problem z nockami, śpi do pierwszej i 4 godziny piszczy i drapie w drzwi... zastanawiam się czy jednak nie wziąść jej do siebie i nie spać obok niej :niewiem: w końcu normalnie była by jeszcze z rodziną... ale z drugiej strony później będe przechodziła zostawianie jej samej na legowisku od początku (no chyba że spać będzie zemną w nocy a na legowisku w dzień i będzie tam odsyłana w razie potrzeby) ale z jeszcze innej strony (:-D) w weekend sąsiedzi chceli by jednak się wyspać a jak mama wróci, a ja nie będe miała rozwiązania to znowu będzie kazanie :-( Co byście mi poradzili :cool1: ? Quote
puli Posted September 30, 2006 Posted September 30, 2006 A dlaczego nie może spać w Twoim pokoju? Przecież nie musi wchodzić do łóżka. Połóż posłanie przy łóżku i czasem ją pogłaskaj,żeby czuła,że nie jest sama. Quote
Cathedral Posted September 30, 2006 Posted September 30, 2006 Mieliśmy niedawno szczeniątko na tymczasie. Piesek bardzo płakał, jak odchodziłam choćby na krok, jeśli chodzi o spanie w wydzielonym kojcu, to w ogóle mowy nie było. W końcu ułożyłam go w tekturowym pudle przy swoim łóżku, zwiesiłam rękę do pudłka, żeby mały wiedział, że jestem obok i jakoś zasnęliśmy. Potem było tylko lepiej, maluszek przyzwyczaił się do swojego łóżeczka, kładłam mu tam też przytualnki, którymi bawił się w dzień. Sądzę, że wspólne spanie blisko siebie, to jedyne wyjście w przypadku takiego maleństwa, nie martw się teraz, że pies nabędzie złych nawyków. Możesz pieska położyć na kocu, obok siebie na łóżku. Potem będzie można psiaka uczyć, że kocyk to "miejsce" i układać np. na podłodze, ucząc jednocześnie co znaczy "na miejsce". Oboje z mężem pracujemy, więc mały musiał zostawać sam w domu. Też się bardzo martwiłam, jak to będzie, ale urządziłam mu taką "norkę" - kosz z mnóstwem szmatek, ze wszystkich stron osłonięty. Zostawiałam mu blisko jedzonko, gryzaki, zabawki, żwacze wołowe. Mały trochę płakał, potem przekonał się, że zamiast wyć, bardziej opłaca się zająć przysmakami. Powodzenia Quote
Herspri Posted October 1, 2006 Author Posted October 1, 2006 :multi: Połozyłam małałą na ziemi obok łózka, ułożyła się bez gadania i przespała całą noc / no moze chodziła po mieszkaniu ale napewno nie piszczała / a co najlepsze (zaraz po niepiszczeniu) nie próbowała nawet wleź na moje łóżko :-) Teraz nauczymy się zostawać samej w domu i będzie dobrze ... Quote
Herspri Posted October 2, 2006 Author Posted October 2, 2006 :multi: Dziś dzidzia została na 5 godzin sama w domu, po powrocie stwierdziłam że nie ma zadnych szkód materialnych a kupka jest na gazetce :-o Zrobiłam wywiad u sąsiadów i mówili, że chyba nie szczekała bo nie słyszeli :cool3: a jak wrociłam do domu to mała spała na balkonie zaraz obok kota :multi: Teraz musi być już tylko lepiej :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.