Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

moja suczka (sznaucera miniaturowego) szczeka na gości kiedy przyjdą i ludzi na ulicy, wogóle nie da się z nią wyjść na spacer atakuje także inne psy nikt jej nigdy nic nie zrobił nie wiem gdzie może być przyczyna,jest to bardzo uciążliwe.Obecnie jeśli wychodzę na spacer to tylko rano lub wieczorem kiedy ulicami chodzi mało ludzi.
Nie wiem co mam robić czy zapisać ją na jakieś szkolenie czy wysterylizować ?
Próbuję ją oduczyć takiego zachowania odwracam jej uwagę zabawkami,smakołykami i jeszcze jako tako się zachowuję, ale jak ktoś obcy przyjdzie do domu to jest tragedia szczeka,łapie za nagawki po prostu szaleje nie da jej się uspokoić .Już nie wiem co robić na spacerach ludzie chcą ją głaskać a ona do nich z zębami ma 1,5 roku chyba już nie da się nic z tym zrobić :(
Wydaje mi się że ona tak się zachowuje ze strachu.To wszystko moja wina zawsze jak podbiegł do niej jakiś pies brałam ja na ręce bałam się że jej coś zrobi i przez to zmarnowałam jej życie na pewno jest jej ciężko bo się ciągle boi.
Tak sobie myślę może pomógł by nowy pies bo na szczeniaki reaguje przyjaźnie.
I jeszcze jedno pytanie czy na szkolenie z psem może iść osoba niepełnoletnia ?? mam 17 lat.

Posted

Jeśli chodzi o agresję wobec psów to masz rację,sama jej zaszkodziłaś tym,że łapałaś ją na ręce i nie socjalizowałaś jej z nimi.Nie bierz szczeniaka,bo mogłaby go skrzywdzić.Reaguje na nie przyjaźnie,bo nie odczuwa z ich strony zagrożenia,ale jeśli przyniosłabyś szczeniaka i zaczął by dojrzewać to mogłoby nie być kolorowo.Dla twojej suczki lepszy niż szkolenie będzie behawiorysta,ale odpowiadając na twoje pytanie chyba mogłabyś iść z nią na szkolenie.Suczka jest młoda,na pewno da się jeszcze z nią pracować.Sterylizacja raczej nic nie pomoże,działa raczej tylko na samców,ale mimo wszystko warto ją wysterylizować,aby nie rozmnażać agresywnych psów i żeby inne psy się do niej tak nie zbliżały podczas jej cieczek.Agresja wobec ludzi-też mam z nią problem,chociaż mój pies jest jeszcze młodszy-ma 10 miesięcy.Oglądaj program "Zaklinacz psów" Millana na National Geographic w piątki od godz. 21,a powtórki są od pon.-piątku o godz. 18.Musisz stosować dotyk.Ogladaj program,to zobaczysz jak to wygląda.Potem kup jego książkę-tytuł "Zaklinacz psów".Możesz też kupić książkę "Mój pies się nie boi".Mój pies nie tylko szczeka na przechodniów,ale rzuca się na nich.Podejrzewam u niego psychozę lękową i być może twój psiak też ją ma.Skonsultuj się z dobrym behawiorystą,najlepiej z Jolantą Łapińską lub z Jackiem Gałuszką.

Posted

judyta2461 napisał(a):
Jeśli chodzi o agresję wobec psów to masz rację,sama jej zaszkodziłaś tym,że łapałaś ją na ręce i nie socjalizowałaś jej z nimi.Nie bierz szczeniaka,bo mogłaby go skrzywdzić.Reaguje na nie przyjaźnie,bo nie odczuwa z ich strony zagrożenia,ale jeśli przyniosłabyś szczeniaka i zaczął by dojrzewać to mogłoby nie być kolorowo.Dla twojej suczki lepszy niż szkolenie będzie behawiorysta,ale odpowiadając na twoje pytanie chyba mogłabyś iść z nią na szkolenie.Suczka jest młoda,na pewno da się jeszcze z nią pracować.Sterylizacja raczej nic nie pomoże,działa raczej tylko na samców,ale mimo wszystko warto ją wysterylizować,aby nie rozmnażać agresywnych psów i żeby inne psy się do niej tak nie zbliżały podczas jej cieczek.Agresja wobec ludzi-też mam z nią problem,chociaż mój pies jest jeszcze młodszy-ma 10 miesięcy.Oglądaj program "Zaklinacz psów" Millana na National Geographic w piątki od godz. 21,a powtórki są od pon.-piątku o godz. 18.Musisz stosować dotyk.Ogladaj program,to zobaczysz jak to wygląda.Potem kup jego książkę-tytuł "Zaklinacz psów".Możesz też kupić książkę "Mój pies się nie boi".Mój pies nie tylko szczeka na przechodniów,ale rzuca się na nich.Podejrzewam u niego psychozę lękową i być może twój psiak też ją ma.Skonsultuj się z dobrym behawiorystą,najlepiej z Jolantą Łapińską lub z Jackiem Gałuszką.


Oglądam "Zaklinacza psów" książkę też kupiłam i przeczytałam ogólnie bardzo dużo książek o wychowaniu psów próbuję stosować różne wskazówki w nich zawarte ale niewiele to pomaga chyba naprawdę będę musiała udać się do behawiorysty

Posted

Sonia,a czy jesteś konsekwentna,a także spokojna i asertywna?Bo to najważniejsze.Ale najlepiej skonsultuj się z behawiorystą.Corrida,próbowałam stosować dotyk na moim psie,jednak na niego to nie działa zapewne dlatego,że podczas ataku ma zbyt spięte mięśnie,ale jeśli zdąże zareagować przed atakiem to zazwyczaj działa.Nie robię tego mocno,nie biję psa ani nie kopę,mogę to nazwać "klepnięciem".

Posted

Bardzo zabawne, biorąc pod uwagę, że w każdym odcinku stoi jak wół "nie róbcie tego sami w domu". A Wy polecacie te metody w stosunku do psa, którego na oczy nie widzieliście i sama właścicielka pewnie nie jest w stanie rozpoznać podłoża problemów. Za przeproszeniem - puknijcie się.

Psa trzeba uczyć, szkolić, nie dawać mu na spacerze czasu na fikanie, bo cały czas ma mieć zajęcie - naukę komend, aportowanie, szukanie zguby - wszystko na lince. Pracować początkowo bez rozproszeń, potem w odległości od bodźców wywołujących agresję, i stopniowo ją zmniejszać.
Goście w domu - poprosić kogoś ze znajomych na kogo suczka źle reaguje, żeby przyszedł do domu kilka-kilkanaście razy i rzucał bez słowa smakołyki. Potem siadał i podawał je z bliższej odległości, następnie z ręki. Jak najczęściej zmieniać osoby.
Praca z psem, ruch, zabawa, szkolenie - to podstawy. Bez tego nie ma co liczyć na poprawę od magicznego "klepnięcia Millana" - może być za to jeszcze gorzej.

Ale wiem, trudne to wszystko, czasochłonne i żmudne. Telewizyjny show, jak to zwykle show, pokazuje to tak łatwo, tak banalnie - 5 minut i pies jak nowy.
W "10 kg w tydzień na naszej diecie" też tak bezkrytycznie wierzycie? Niestety, tv swoje, życie swoje. Jak się z psem pracuje, tak się ma.

Posted

Judyta pomysl troche zanim cos poradzisz...
Trzeba wiedziec JAK I PO CO stosowac kazda z metod.To nie jest takie hop siup ze sie obejrzy program i oooo super teraz sie bede bawic w CESARA...
Ludzie litosci...
Autorko watku skad jestes?
Powinnas isc z psem na szkolenie jak najbardziej aby raz ze rozwiazac problemy a dwa zeby nauczyc sie jak z psem pracowac...

Posted

żeby nie było, ja tego nie polecam... Po prostu obserwuję narastające od kilku miesięcy problemy jakie ma Judyta ze swoim psem. Kiedyś nawet odradzałam jej to, ale zostałam przekrzyczana przez niejaką mondralala, która polecała Judycie żeby pooglądała zaklinacza i sama została behawiorystą swojego psa. Metody CM to nie jest zabawka dla laików i do czego mogą doprowadzić widać doskonale na przykładzie psa Judyty. Konsekwencja, spokój i asertywność - ok, dopóki nie stają się pustymi sloganami, będącymi jedynie przykrywką dla próby ustawienia psa siłą.

Posted

Oglądam "zaklinacza psów" ale uważam że jego metody są trochę za bardzo brutalne ja nie jestem zwolenniczką takich metod.
Wiedziałam że sznaucery są szczekliwe ale żeby aż tak ona tak szczeka że nie da jej się uspokoić.
Trudno z nią cokolwiek robić na spacerze wogóle nie zwraca na mnie uwagi wszystko wącha ciągnie do psów na podwórkach,warczy na ludzi ,wychodzę z nią często a zachowuje się jakby pierwszy raz wyszła na spacer,dopiero po 20 lub 30 minutach jak już się zmęczy to nie zwraca na nic uwagi idzie na luźnej smyczy,ostatnio męczę ją na podwórku i idę na spacer to ładnie idzie,ale jaki ma sens ten spacer skoro ona już się wybawi i wymęczy.

Posted

spacer zawsze ma sens, w każdej wolnej chwili, też bym polecił MP, bo jesteś laikiem i z metodami, które stosuje Cesar sobie nie poradzisz, marta tam coś pisała o smakołykach, żeby odwrażliwiać suczke i racja, tylko powiedz znajomym, żeby nigdy nie nagradzali ataku, jeżeli suczka na nich szczeka nie ma prawa dostać smakołyku, dopiero jak jest grzeczna, wszystkie małe psy są szczekate, bo mają kompleksy;)

Posted

_Sonia_ napisał(a):
ostatnio męczę ją na podwórku i idę na spacer to ładnie idzie,ale jaki ma sens ten spacer skoro ona już się wybawi i wymęczy.


Właśnie ma ogromny sens - bo idziesz z psem, który już reaguje na Ciebie, jest spokojny i jest za co go nagradzać i wzmacniać właściwe zachowania.
Pracowac trzeba w domu, na podwórku - dopiero potem przenosić to w trudniejsze warunki na zewnątrz. Jeśli jakąkolwiek naukę zaczynasz w momencie maksymalnego pobudzenia suni wyjściem poza posesję to normalne, że brak efektów.

  • 3 weeks later...
Posted

Dla tych co się zachwycają zaklinaczem,to radzę popatrzeć na psy z którymi pracuje,one się go obawiają. W programie nie podają ile psów zmarnował a na pewno było ich wiele patrząc na jego metody.

Posted

[QUOTE]Psa trzeba uczyć, szkolić, nie dawać mu na spacerze czasu na fikanie, bo cały czas ma mieć zajęcie - naukę komend, aportowanie, szukanie zguby [/QUOTE]

Martens, CAŁY spacer? Ejże...

Posted

[quote name='yamayka']Martens, CAŁY spacer? Ejże...[/QUOTE]

A czemu nie - jeśli pies jest problemowy? No chyba, że ktoś idzie na spacer czytać gazetę albo rozmawiać przez komórkę - w innym przypadku nie widzę problemu. Normalne że nie wszędzie da się rzucać piłkę czy układać ślady, ale wyjąć zabawkę czy smaka i ćwiczyć skupianie na sobie można od biedy nawet przechodząc przez ulicę.
Miłe ciąganie się z psem drepczącym koło nas i podziwianie widoków często jest możliwe dopiero po porządnym przepracowaniu problemów z psem. Albo na jego psiej emeryturze ;)

Posted

Też uważam, że problemowy pies lepiej funkcjonuje na spacerach, na których ciągle coś robi. Po jakimś czasie dopiero można mu zaufać na tyle, żeby od czasu do czasu dać mu wolną łapę. Zresztą, czasem "luźny" spacer po prostu jest niemożliwy do zrealizowania...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...