Jump to content
Dogomania

Zmasakrowany Papcio...MA WŁASNY DOM !!!!!! :-)))))))))))))))


Recommended Posts

Posted

Kolejny nieprzeciętny pies w naszej Fundacji. Ja już chyba jestem skazana na chore, stare, nieadopcyjne albo niezrównoważone :roll:

W sprawie Papcia zadzwonily dziewczyny z Zabrza. Że w lecznicy jest pies do uśpienia i nikt nie wie co z nim zrobić, że bardzo stary...tak bardzo że kolejne schroniska odmówily przyjęcia go do siebie argumentując, że taki stary pies i tak niedlugo umrze :angryy:

My na prawdę nie mamy już miejsca, sama nie wiem co sklonilo mnie do przyjęcia Papcia. Chcialam mu szukać domu, wierzylam , ze tak jak staruszek Pan Psiak bedzie mial jeszcze swoją chwilke szczęscia...
ale

dziewczyny przyjechaly z psem i wyszlo kilka ale... masakra :placz:

Papcio prawie wogóle nie widzi :-( ... mówily , że dziwnie chodzi na smyczy od lewej do prawej albo tuz za nogą i ma smiesznego zeza...
Zeza nie ma, tylko jak się go zawola to patrzy obok :placz: :placz: :placz: , muszę mu wystawić dloń przed sam pysk to dopiero zaczyna merdać ogonem.
W domu co chwile podchodzi do mnie i uderza nosem.
Na smyczy ledwo chodzi, na szczęście mam ogród tylko on z niego nie korzysta bo boi sie oddalić od drzwi...

Do tego , psa ewidentnie ktoś pobil, ma paskudne blizny na pysku, które raczej wykluczają wypadek i makabrycznie ubite przednie zęby , otwory w dziąslach z których wystaja kikuty :shake: :shake: :shake: . Do tego szczatkowe wąsy.

Nie wiem od czego zacząć, bo jak sobie przypomnę ile nas wszystkich kosztowala operacja szczeki Pana Psiaka to mi sie slabo robi...
Do tego pysk po ubu stronach nosa jest jakoś dziwnie spuchniety, w uszach kopalnia świerzba... slowem ból i cierpienie.

A do tego dla kontrastu osobowość Papcia która powala mnie kompletnie :flaming: . Ufny, przyjacielski, bez cienia zlosliwości czy strachu. Cieszy sie z każdego kontaktu z czlowiekiem. Nie boi się huku, halasu, zamieszania, podniesionego glosu. Nie reaguje na psy i koty.
Nie mam pojęcia jak sobie radzil do tej pory...









  • Replies 132
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

rybon36 napisał(a):
on nie jest aż taki stary jak sądzę


Ja też mam wrażenie , że to nie jest żaden staruszek...
Jego wiek oceniono na podstawie braku zębów, które ewidentnie stracil w wyniku urazu.
Z tylu paszczy zęby ma calkiem ladne, do tego mięciutką sierść i wesole usposobienie. Może mieć parę lat.

Posted

Znowu, kolejne straszne nieszczęście :placz: Ale historia Pana Psiaka :loveu: pokazała, że zawsze warto walczyć.

Chciałabym zostać wirtualnym opiekunem Papcia, ale niestety nie jestem w stanie zadeklarować więcej niż 100 zł. miesięcznie. To pewnie kropla w morzu potrzeb. Z drugiej strony, ludzie tutaj mają serca i pieniądze na leczenie Papcia pewnie uda się zebrać. Gorzej, że perspektywa domku nikła :-(

Biafra, masz wielkie serce.

Posted

Ania i Asia :buzi: , wielkie dzieki. Może jakoś uda nam sie uzbierać pieniążki i wyremontować Papcia.

Pies jest kochany :loveu: udusic go można. Wychodzi juz sam, dobrze sie orientuje na posesji, nie oddala sie a jak go zawolam to leci z taka radością jakby milion wygral ( na braci w niedoli oczywiście ) :smile:
Przecudo :loveu:

Ma bardzo wyczulony węch i sluch. Jest bystry i kontaktowy. Przeciwieństwo naszego Króla Leara, który juz tylko leżaczek, emeryturka i totalne olewanie otoczenia.

Papcio ma duże szanse na domek, radzi sobie wysmienicie, ktoś tylko musi sobie zdawać sprawę z jego slepoty.
Po za tym same zalety!

Jest elastyczny - udalo mi się namówić go do spania w wiklinowym koszyku z kocykiem...po trzech dobach spedzonych w kociej kuwecie.:roll:
Bylam bliska wymiany żwirku na kocyk, ale Papcio pojąl , że cywilizacja tylko podniesie jego wartość

Jest niewybredny i wszystkożerny- szczególy pominę... :ekmm:

Towarzyski, ujmujący i tolerancyjny... ćwiczymy jeszcze etap, ze miski nikt mu nie odbierze. Tu mamy niewielki konflikt interesów.
Większość przechodzi przez kuchnie nie patrząc na to czy inny je , bo miski maja wspólne...a Papcio chwilowo nie uznaje wspólnot przy jedzeniu.
To wina jego wystających zeberek, lędźwi i kręgoslupa, które ukrywa pod masą kudlatego futerka. Nie może się nacieszyc jedzeniem.

Jest przesprytny ! Jakim cudem udaje mu sie przepchac przez wszystkie psy i koty do drzwi , zeby mnie powitac tego nie wie nikt.
Ale stoi pierwszy ! Szalu chce dostać z radości ! Prawdziwy skarb.

Posted

Jakie piękne wieści! :multi: W końcu ma pies trochę radości w życiu, nie wiadomo jakie piekło przeszedł :shake:
Biafra, a byłaś z Papciem już u weta, na ile lat go ocenił, czy wiadomo, co dokładnie z oczkami i jakich zabiegów "renowacyjnych"będzie potrzebował???

Jutro wpłacę pieniążki, czy na AFN, czy na konto Fundacji?

Posted

Widać, że Papuniek to jeszcze psiak w sile wieku. A może te oczy to po urazie głowy tak się zachowują? Jeśli rzeczywiście mógł być pobity tak jak piszesz to całkiem prawdopodobne...Biedactwo...Koniecznie zapytaj weta co z oczami,plz:(

Posted

Ania-Sonia napisał(a):
Jakie piękne wieści! :multi: W końcu ma pies trochę radości w życiu, nie wiadomo jakie piekło przeszedł :shake:
Biafra, a byłaś z Papciem już u weta, na ile lat go ocenił, czy wiadomo, co dokładnie z oczkami i jakich zabiegów "renowacyjnych"będzie potrzebował???

Jutro wpłacę pieniążki, czy na AFN, czy na konto Fundacji?



Na razie Papcio dostaje antybiotyk, witaminki i maści i kropelki do oczu. Ma stan zapalny, nie wiemy czy to uraz mechaniczny czy infekcja byla powodem. Ale z oczu plynie brzydka wydzielina :puppydog: .

Jak kuracja sie skończy będzie można zrobić jakieś badania krwii pod kątem nerek i wątroby no i badanie wzroku. Czeka go jeszcze operacja paszczy, jeżeli wyniki będą dobre i później kastracja...bo nasz super doktor od paszczy nigdy nie chce lączyć zabiegu brudnego i czystego na raz- czyli brudnej potwornie paszczy i czystej kastaracji :roll:

Caly czas trzymam kciuki, żeby ta ślepota byla przez stan zapalny :shake: ,
i śnię, że po skończonej kuracji Papcio spojrzy na mnie pięknymi oczami...
pomarzyć można...
doktor jeszcze podejrzewa uraz mózgu :(

A jeśli chodzi o pieniążki to chyba lepiej bezpośrednio na Fundację, po co dwa razy placić za przelew. Tylko z dopiskiem "Papcio"

Posted

Dzięki za wiadomości. Dzisiaj zrobię przelew na Fundację (postaram się na "dobry początek" dorzucić coś do tej zadeklarowanej kwoty ;) ).
Cieszę się, że Papcio jest juz w dobrych rękach :kciuki:

Posted

Kondycja Papcia coraz lepsza, apetyt dopisuje, merda coraz szybciej i coraz lepiej się orentuje w otoczeniu :cool3:

Teraz sie ćwiczymy na wzajem...gdzie tu schować smieci, żeby sie nie wlamal :cool1:
Poza tym Papcio to superpies :loveu:
Domku gdzie jesteś ?

Posted

Biafra napisał(a):
Kondycja Papcia coraz lepsza, apetyt dopisuje, merda coraz szybciej i coraz lepiej się orentuje w otoczeniu :cool3:

:multi: :multi: :multi: Mam nadzieję, że Papcio dojdzie do siebie i będzie jeszcze brykał w swoim domku!

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
czy tylko ja nie widzę zdjęć w 1 poście?.... :shake: a innym się otwierają?...

Mi się teraz też nie otwierają, ale na pewno powrócą ;) Zajrzyj tutaj jeszcze, zobacz jaki z Papcia fajny psiaczek :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...