Taiga Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Witam, na forum jestem nowiutka, bo konto założyłam dzisiaj. ale od razu do rzeczy; Od trzech dni mam 1,5 miesięcznego psiaka, kundelka o imieniu Raito, jest to maleństwo. Już został odrobaczony (ćwiartka tabletki), pełne szczepienie będzie za dwa tygodnie (na wściekliznę itd.) ma zapewnioną suchą karmę jak i mokrą (pedigree i darling) oraz domowe jedzenie. Zajmuję się nim sama, mimo zbliżających się powoli dziewiętnastych urodzin, mieszkam z babcią i starszym bratem, jednak tylko ja go wyprowadzam na spacer i opiekuję się nim. Gdy wychodzę do szkoły zamykam go u siebie w pokoju, aby przyuczyć go samotności, jednak sama nie wiem czy jest to dobra metoda. To jeszcze mały szczeniaczek, nie sprawia problemów, kilka minut po każdym posiłku (3-4 razy dziennie) wychodzę z nim na spacer aby nauczyć go załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne na dworze, chociaż jak to się zdarza, malec nieraz popuścił w domu. Jedyne problemy "wychowawcze" jakie sprawia, to skomlenie w nocy. Do tej pory zamykałam drzwi na noc (Raito oczywiście ze mną) i szłam spać, ale psiak w środku nocy (raz około 1:50, następnie około 4:50)budził mnie, pełen energii, skory do figlów, próbując mi się wspiąć na łóżko (nie pozwalam mu na nie wchdozić, leży "na nim" tylko wtedy gdy go sobie położę na brzuchu czasem w dzień, ale tak "normalnie" to w ogóle). Gdy nie chcę wziąć psiaka do siebie, skomli, "płacze" i żali się głośno (a mieszkam w bloku). Jak przyzwyczaić Raito do tego, że ludzie w nocy śpią? Czy jakoś nie reagować? Dzisiaj gdy położę się spać zostawię drzwi do pokoju szeroko otwarte aby Raito mógł sobie biegać jeszcze w przedpokoju i kuchni, może to coś da... Wiem, że to wymaga czasu, jednak z chęcią bym poznała jakąś metodę, która by zdziałała 'cuda'. Obawiam się, że jego nocne "płacze" mogą nieco wkurzać sąsiadów, jeszcze się nikt nie skarżył, ale ostatniej nocy to już był krzyk, a nie skomlenie. Liczę na szybką odpowiedź z dobrymi radami Quote
evel Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Ojej, a skąd masz takiego maluszka? Powinien być jeszcze z mamą... Po drugie - nie wychodzimy z nieszczepionymi psami na trawniki, gdzie bywają inne zwierzęta oraz ich odchody! Malec może załapać jakieś paskudne choróbsko i już z tego nie wyjść - wet nic Ci nie mówił o kwarantannie? Po trzecie - co do skamlenia, po pierwsze ja bym mu jednak ograniczyła przestrzeń do jednego pokoju, żeby się nie nakręcał, pozasłaniała zasłony/rolety, żeby było ciemno, przetrzymała go w ciągu dnia, czy wieczorem, żeby nie spał dłuższą chwilę i dopiero jak się porządnie zmęczy spróbuj go położyć spać. No i cóż, najlepiej byłoby mu pokazać, że skuczenie w nocy nie jest fajne, bo nic nie daje. Zdecyduj się czy pozwalasz mu siedzieć na łóżku czy nie - dla psa nie ma "czasem mogę, a czasem nie" ;) Quote
LadyS Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Na trawniki wychodź jedynie tam, gdzie masz pewność, że nie chodzą inne psy - też wychodziłam wszędzie z jedną z moich tymczasek, która w efekcie niestety zmarła na parwo. Psiak może poznawać świat zewnętrzny u Ciebie na rękach, nie ma co ryzykować, szczególnie, ze to maluszek. Doradzałabym też nieco rozmaczać suchą karmę. To jest malutki szczeniaczek, który powinien być jeszcze z matką - nic dziwnego, że piszczy w nocy, chce się bawić - psy mają nieco inny cykl życia niż my ;) Gdy u nas na tymczasie jest takie maleństwo, staramy się je zmęczyć zabawą tuż przed pójściem spać. Jeśli nie chcesz z psem spać w łóżku, nie łam się i nie bierz go do niego - zrób mu w pokoju ciepły (np. z termoforem), miękki kącik, np. w budce kociej, takiej materiałowej. Jak piszczy, olewaj, nie dawaj mu ręki, nie reaguje wcale - jeśli pies piszczy długo, a Ty po długim czasie się łamiesz i do niego wstajesz, to następnym razem pies będzie jęczał jeszcze dłużej, bo wie, że to daje efekt. Jak pisze evel - jeśli ma nie wchodzić na łóżko, niech nie wchodzi wcale. Te metody są sprawdzone na moich tymczasach, zwykle młodziutkich, ale nie działają od razu - trzeba cierpliwości. Nie dziw się, że psiak piszczy w nocy, skoro wzięłaś takiego szkraba. Quote
evel Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 A, jeszcze co do jedzenia - poczytaj tu na forum o karmach, są dobre karmy w niskiej cenie, Pedigree, Chappi, Darling, Purina Dog Chow wcale nie są takie super jak w reklamie, niestety :shake: Można znaleźć karmy w podobnej cenie do w/w, o duuużo lepszym składzie, a dla takiego rozwijającego się maluszka to bardzo ważne, żeby dostawał dobre jedzenie. Quote
Taiga Posted April 9, 2011 Author Posted April 9, 2011 Dziękuję za uwagi, będę teraz bardziej ostrożniejsza. Rany julek, mogłam nieumyślnie szczeniaka zabić, weterynarz powiedział mi jedynie żebym ograniczyła spotykanie z innymi psami, nic więcej. Postaram się nie zwracać uwagi na piski w nocy w każdym calu. Co do karm; z tych co mu kupowałam pedigree przypadła mu do gustu, darling zaś spróbował, ale jakoś nie wykazuje specjalnego apetytu, poczytam o innych. Dzięki wam, evel i LadySwallow Quote
Dobert Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Taiga napisał(a):(...) Postaram się nie zwracać uwagi na piski w nocy w każdym calu. (...) mam nadzieję, że będziesz równie bardzo zaskoczona jak my, gdy pewnej nocy zwierzątko po prostu położy się u siebie i będzie spać. u nas zeszło się dwie lub trzy prawie bezsenne noce :/ no i jak pisały dziewczyny powyżej - żadnych wizyt na łóżku. od wylegiwania się z psiakiem jest kanapa w pokoju dziennym :) A sypialnia zamknięta z nami i psiakiem w środku ułatwia kontrolę przestrzeni, na której szczeniak może się załatwić w nocy :) Do tego pieluszki na podłogę (nawet bez tej "specjalnej" kuwetki) potrafią zdziałać cuda. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.