Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 181
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Lotty']HelloKally
Zgadzam się, że wszystkie psy bez względu na to czy mają rodowód, czy nie zasługują na wspaniały dom, miłość i opiekę, ale nie jest prawdą, że rodowodowy pies musi kosztować fortunę. Jest wiele sposobów na kupno tańszego psa z rodowodem. Trzeba tylko dobrze poszukać i poczekać.
Czasami w miocie rodzi się szczenię z wadą, która co prawda eliminuje je z wystaw, ale nie przeszkadza w codziennym życiu (lekka wada zgryzu, nietypowe umaszczenie itp.)Takie szczenię również ma prawo do otrzymania metryki (ma w niej adnotację niehodowlany), ale jest psem o udokumentowanym pochodzeniu.
Część hodowców dzieli szczenięta na wystawowe i tak zwane"Pety". Te drugie są często nawet o połowę tańsze.
Bywa i tak, że hodowca godzi się rozłożyć należność na raty (oczywiście po zawarciu stosownej umowy) jeśli widzi, że szczenię trafi do kochających je ludzi)
Odchowany pies, którego nie udało się sprzedać też zwykle jest tańszy.
Początkujące hodowle, które nie mają jeszcze renomy i utytułowanych psów, też sprzedają szczenięta taniej. Nie można przecież wymagać, aby szczenięta po suce i psie, które co prawda, zakwalifikowały się do hodowli, ale nic więcej, kosztowały tyle samo, ile szczeniaki po Inter czy Multichampionach.
Jak widzisz jest wiele sposobów na kupno tańszego psa z rodowodem potrzeba tylko trochę cierpliwości.

podpisuję sie pod tym!!!! Trzeba tylko chcieć a co najważniejsze - przynajmniej dla mnie - pojechać i obejrzeć hodowlę, miejsce gdzie mieszka suka i jak mieszka i jak jest traktowana - a od strony hodowcy - wlaściciele moich szczeniąt też nie mogli być osobami "z ulicy" - ja ich musialam wcześniej pozanć, porozmawiac z nimi, wręcz robilam im specyficzne testy zanim stwierdzilam, ze to wlaśnie ten czlowiek będzie miał mojego szczeniaka. Nie bylo to łatwe, ale warto było - teraz wiem, ze psy mają dobrze i jestem o nie spokojna. A cena? Po imporcie i multichampionie i championce suce byla na prawde mała. Bo nie o cenę a o dobro maluchow mi chodziło a nie o kasiorrę (tą zarabiam bynajmniej nie na psach a dla psów)

Posted

[quote name='Lotty']HelloKally
Zgadzam się, że wszystkie psy bez względu na to czy mają rodowód, czy nie zasługują na wspaniały dom, miłość i opiekę, ale nie jest prawdą, że rodowodowy pies musi kosztować fortunę. Jest wiele sposobów na kupno tańszego psa z rodowodem. Trzeba tylko dobrze poszukać i poczekać.
Czasami w miocie rodzi się szczenię z wadą, która co prawda eliminuje je z wystaw, ale nie przeszkadza w codziennym życiu (lekka wada zgryzu, nietypowe umaszczenie itp.)Takie szczenię również ma prawo do otrzymania metryki (ma w niej adnotację niehodowlany), ale jest psem o udokumentowanym pochodzeniu.
Część hodowców dzieli szczenięta na wystawowe i tak zwane"Pety". Te drugie są często nawet o połowę tańsze.
Bywa i tak, że hodowca godzi się rozłożyć należność na raty (oczywiście po zawarciu stosownej umowy) jeśli widzi, że szczenię trafi do kochających je ludzi)
Odchowany pies, którego nie udało się sprzedać też zwykle jest tańszy.
Początkujące hodowle, które nie mają jeszcze renomy i utytułowanych psów, też sprzedają szczenięta taniej. Nie można przecież wymagać, aby szczenięta po suce i psie, które co prawda, zakwalifikowały się do hodowli, ale nic więcej, kosztowały tyle samo, ile szczeniaki po Inter czy Multichampionach.
Jak widzisz jest wiele sposobów na kupno tańszego psa z rodowodem potrzeba tylko trochę cierpliwości.

Dla mnie cena psa z rodowodem jest po prostu śmieszna. Możecie sobie tłumaczyć, że pety są tańsze o połowe, że rodzice są przebadani, a hodowca dba o szczeniaki, cena jest śmieszna! Co to jest tysiąc - dwa - trzy? Proszę was! Tyle to ludzie za telewizor płacą, tyle może dziecko uzbierać jak będzie trzymać pieniędze od wszystkich, nawet bardzo przeciętnego samochodu się nie kupi za takie pieniądze! Niech ludzie nie będą śmieszni! W ich domu na półce stoją buty za 200 zł, bluzki za 100, pralka za 1000, kanapy za 2000, meble za 4000, ale i tak dla nich pies ma wartość zerową...

Posted

Paulix napisał(a):
Dla mnie cena psa z rodowodem jest po prostu śmieszna. Możecie sobie tłumaczyć, że pety są tańsze o połowe, że rodzice są przebadani, a hodowca dba o szczeniaki, cena jest śmieszna! Co to jest tysiąc - dwa - trzy? Proszę was! Tyle to ludzie za telewizor płacą, tyle może dziecko uzbierać jak będzie trzymać pieniędze od wszystkich, nawet bardzo przeciętnego samochodu się nie kupi za takie pieniądze! Niech ludzie nie będą śmieszni! W ich domu na półce stoją buty za 200 zł, bluzki za 100, pralka za 1000, kanapy za 2000, meble za 4000, ale i tak dla nich pies ma wartość zerową...

jejku! Skąd się urwałaś???? Że tak normalnie myślisz :) Jednak nie tracę wiary w ludzi - dzięki Ci za to!
Ja jak powiedziałam że chcę za szczeniaka tysiąc (wystawowy, po championach) to się ludzie spytali - a moze by coś taniej.... A na sobie ubrań za ponad tysiaka każde miało.... samochód też nie fiat 126...

Guest Lotty
Posted

Paulix napisał(a):
W ich domu na półce stoją buty za 200 zł, bluzki za 100, pralka za 1000, kanapy za 2000, meble za 4000, ale i tak dla nich pies ma wartość zerową...


To dlatego, że są Ludzie i "ludzie". Niestety, ale dla lwiej części naszego społeczeństwa pies to... tylko pies i to właśnie jest najgorsze.

Posted

wrócę trochę do tematu - właściwie nie bardzo chce mi się przekopywac caly topik (moze coś o tym było wcześniej), ale jestem jednak ciekawa dlaczego tamten topik o którym niedawno pisałam został zdjęty i to zupełnie. A nie zamknięty i zostawiony. Może ktoś wie?

Posted

Coś wcześniej ktoś wspominał.
Podobno zgłosił się właściciel pseudo i stwierdził że to są pomówienia, wszystko to brednie wymyślone przez konkurencję i prosił o usunięcie tematu...

Posted

Paulix, w takim razie jak sobie wyobrażasz kupno pralki za 100zł, a nie tysiąc? Bo ja sobie nie wyobrażam, taki produkt, albo będzie się ciągle psuł, albo w ogóle takiego taniego na rynku nie znajdziesz. Ja mam buty za 200, meble prawdopodobnie zostały kupione za podobną kwotę, którą podałaś w swoim poście, ale z całą pewnością mogę powiedzieć że teraz mnie nie stać na psa z rodowodem, ani na żadnego kolejnego, bo wydatki na zwierzę nie ograniczają się do kwoty, jaką wydamy w dniu zakupu. Owszem zaczynam zbierać na psa z rodowodem, chciałabym by był wystawowy, ok, poczekam, wiem, że mogłabym sobie za tą kasę nakupić ciuchy, za które normalnie dałabym się pokroić, ale nie jest powiedziane, że muszę brać psa t e r a z.

Dla zwykłego statystycznego Polaka nie ma różnicy między dalmatem na giełdzie a dalmatem z hodowli. Oba psy mają uszy, białe umaszczenie w czarne cętki i wyglądają "tak samo".

Posted

HelloKally napisał(a):
Dla zwykłego statystycznego Polaka nie ma różnicy między dalmatem na giełdzie a dalmatem z hodowli. Oba psy mają uszy, białe umaszczenie w czarne cętki i wyglądają "tak samo".


I dzięki temu, że dla pewnej kategorii osób nie ma tej różnicy "SOS dla dalmatyńczyków" ma pełne ręce roboty. A mimo przeminięcia mody dość często te psy lądują w schronach. Ciekawe tylko dlaczego zdecydowaną wiekszość porzuconych stanowią te bezpapierowe ? Zagadka chyba dla Ciebie HelloKally nie do rozwiązania. :diabloti:

Posted

HelloKally napisał(a):
Paulix, w takim razie jak sobie wyobrażasz kupno pralki za 100zł, a nie tysiąc? Bo ja sobie nie wyobrażam, taki produkt, albo będzie się ciągle psuł, albo w ogóle takiego taniego na rynku nie znajdziesz. Ja mam buty za 200, meble prawdopodobnie zostały kupione za podobną kwotę, którą podałaś w swoim poście, ale z całą pewnością mogę powiedzieć że teraz mnie nie stać na psa z rodowodem, ani na żadnego kolejnego, bo wydatki na zwierzę nie ograniczają się do kwoty, jaką wydamy w dniu zakupu. Owszem zaczynam zbierać na psa z rodowodem, chciałabym by był wystawowy, ok, poczekam, wiem, że mogłabym sobie za tą kasę nakupić ciuchy, za które normalnie dałabym się pokroić, ale nie jest powiedziane, że muszę brać psa t e r a z.

Dla zwykłego statystycznego Polaka nie ma różnicy między dalmatem na giełdzie a dalmatem z hodowli. Oba psy mają uszy, białe umaszczenie w czarne cętki i wyglądają "tak samo".


Ja nie wyobrażam sobie kupna pralki za 100 zł - taką kupisz tylko u ruskich, może jedna na sto coś upierze.... Czy ja gdzieś napisałam, że wydatki na psa ograniczają się do kwoty zakupu? Nie. Kwota zakupu jest jednorazowa. Nie będziesz płacić co miesiąc, więc nie możesz powiedzieć, że Cię ne stać. Nie stać Cię teraz - uzbierasz, za rok będzie Cię stać. A co do wydatków. Jak się lodówka popsuje, to jeszcze nie spotkałam kogoś, kto by jedzenie pod ziemią zakopywał, bo nie stać go na nową. Ludzie biorą kredyt i spłacają lodówkę - tak jak leczenie dla psa... Statystyczny Polak nie jest specjalistą w dziedzinie lodówek, jednak jakimś cudem w sklepach 99% ludzi wybiera lepszą klasę, dowiadują się o parametrach, gwarancji... Dziwne to z lekka...

Posted

strix napisał(a):
Potem ci sami ludzie wywalają psy na ulicę jak zachorują albo im się znudzą. Bo jak na coś wydasz 2000PLN to to szanujesz. A jak wydasz 100PLN to nie. przykro mi, ale taka jest mentalność większości amatorów pseudohodowli.


Ooo tu się nie zgodzę. Coraz więcej mamy przypadków wywalenia na ulicę psa z papierami kupionego za normalną cenę. Nawet papier do schronu czasem przyniosą.
Ja teraz też się "przejechałam" na super domku mojego dawnego szczeniaka- suka nie ma hodowlanki, pies nie ma repa, a szczeniaki są zrobione dla.....biednych!!!!! Co dla dziecka potrzebują a nie mają tyle kasy. No i ZK jest bee, ale koty z tego domu mają rodowody i jeżdżą się wystawiać. Ręce, nogi i co tam jeszcze- opadają. Ja głupia nie miałam jeszcze wtedy w umowie zakazu rozmnażalnika, a jak widać zawsze się trafi taki skrupulatny co to wykorzysta.
No i w ogóle dlaczego zawsze PO znajduje się forum (jakiekolwiek)? Ludzie- litości, ktoś tu o dzieciach pisał- "dziecinności" nie mierzy się wiekiem tylko dojrzałością swoich czynów.

Posted

witam wszystkich chciałbym napisac ze niestety zaszła bardzo duża pomyłka!!jak sie okazało to nie jest ta osoba która podałem oraz miejscowosc.zanalazłem w archiwum allegro tamtą aukcje i niestety nazwa uzytkownika jest podobna ale nie ta co podałem.takze pisałem nie otym gosciu.

Posted

Ja po przeczytaniu dwóch stron nie wytrzymałam i postanowiłam napisać.

Ostatnio policzyłam ile kosztuje miot chihuahua - w którym były dwa szczeniaki.
Nie wliczając ceny suki (która stanowi drugie tyle) na podstawowe potrzeby (nie wliczając pierdół) - 8000zł.

Miot 11 szczeniąt doga niemieckiego i jego odchowanie do 2 miesiąca życia kosztuje 60000 zł.

To tak do zastanowienia za co się płaci.
Dlatego właśnie chihuahua i inne małe psy kosztują po 2000zł.
Ale masz psa rodowodowego, z udowodnionym pochodzeniem, zdrowego (nie ma obowiązku badań, ale na prawdę coraz wiecej hodowców bada), 100% rasowego psa.
Te 2000 to kropla w morzu które wydal hodowca.

Posted

Aysel napisał(a):
Ja po przeczytaniu dwóch stron nie wytrzymałam i postanowiłam napisać.

Ostatnio policzyłam ile kosztuje miot chihuahua - w którym były dwa szczeniaki.
Nie wliczając ceny suki (która stanowi drugie tyle) na podstawowe potrzeby (nie wliczając pierdół) - 8000zł.

Miot 11 szczeniąt doga niemieckiego i jego odchowanie do 2 miesiąca życia kosztuje 60000 zł.

To tak do zastanowienia za co się płaci.
Dlatego właśnie chihuahua i inne małe psy kosztują po 2000zł.
Ale masz psa rodowodowego, z udowodnionym pochodzeniem, zdrowego (nie ma obowiązku badań, ale na prawdę coraz wiecej hodowców bada), 100% rasowego psa.
Te 2000 to kropla w morzu które wydal hodowca.



Jesteś milionerką, jak rozumiem.
Mieszkam w stolicy, mam 2 fakultety,pracę dobrze płatną i ani mi do głowy nie przyszło, aby nadwyżki finansowe lokować w hodowli. Mam ciekawsze i mniej stresujące hobby oraz 2 rodowodowe psy do towarzystwa.
Hodowcy to muszą albo być krezusami jak szejkowie arabscy albo co tydzień wygrywać w lotto.

Posted

Kto powiedział, że hodowla psów jest dla każdego? Nigdy, od początku istnienia samej idei hodowla nie była dla przeciętnego szaraczka, a dla szlachty, czy innych bogatych. Nie ma się co czarować, w bloku można mieć jedną sukę z młodymi, może dwie, jeśli rasa mała. Do sensownej hodowli potrzebny jest dom, ogród, czas. Zresztą, tak samo pasjonaci np. kolei, domków dla ptaków, kolarstwa potrafią wydawać fortunę na swoje hobby. Niekoniecznie sa krezusami, mogą po prostu inwestować głównie w pasję. Ja to osobiście podziwiam.
Btw., o ile widziałam na stronce,Aysel ma dwie sunie chihuahua hodowlane i doga reproduktora - z tego wniosek, że młodych dogów nie odchowuje, ale wie z rozmów z właścicielami suk (tak sobie dedukuję).

Posted

Caruso napisał(a):
Jesteś milionerką, jak rozumiem.
Mieszkam w stolicy, mam 2 fakultety,pracę dobrze płatną i ani mi do głowy nie przyszło, aby nadwyżki finansowe lokować w hodowli. Mam ciekawsze i mniej stresujące hobby oraz 2 rodowodowe psy do towarzystwa.
Hodowcy to muszą albo być krezusami jak szejkowie arabscy albo co tydzień wygrywać w lotto.

raczej zdrowo walniętym świrami

Posted

Nie Caruso, nie jestem milionerką ;)
Mam swojego konika, którym jest hodowla psów.
Te 8000 nie idzie na pierdółki tylko na rzeczy na prawdę potrzebne.
Pseudohodowcy nie szczepią, nie odrobaczają i źle karmią (o ile w ogóle) swoje psy. U nich te koszta są ograniczane do minimum a co za tym idzie psy są niezbyt zdrowe, niezbyt dobrze odżywione i niezbyt dobrze zsocjalizowane.
Sama mam sukę z hodowli w której nie żałuje się na dobre geny (mam na myśli psy używane w hodowli), krycia i jedzenie. A hodowca nie jest milionerem.
I mam sunię zdrową, super zsocjalizowaną, pewną siebie.
Chciałabym, żeby ludzie byli zadowoleni biorąc psiaki ode mnie.
Nie żałuję na badania (uważam, że ludzie powinni mieć jakąś gwarancję zdrowia psa) - suka którą kryję ma badanie na mvd, pl, oczy, ma zrobione echo, ekg.
Jeśli to wszystko jest czymś świadczącym o snobiźmie, egoiźmie i cholera wie czym jeszcze to jestem snobem i egoistą ;)

Tak Sybel, mam doga niemieckiego - ale repa, nie odważę się na hodowlę dogów, bo tu mój budżet by wysiadł. Wystarczy, że Wader je 30kg karmy na miesiąc. Jedenastu takich Waderków chyba już nie wytrzymam ;)
Mam dwie suki chihuahua, ale tylko jedną hodowlaną.
Druga nie jest wartościowym materiałem hodowlanym więc została wysterylizowana - chyba też jestem nienormalna, mogłam przecież ja kryć, co z tego, że pies w ogóle nie ma charakteru chihuahua i rzepki wypadają mu do tego stopnia, że nie może biegać.

Hodowla to nie jest zabawa i boleśnie się o tym przekonałam.

Posted

panbazyl napisał(a):
raczej zdrowo walniętym świrami

Ale zdrowie jest najważniejsze;) znam takich co sobie rowery kupują po 15 tysiaków- to my jeszcze drobne "pikusie" jesteśmy ;)
Wesołego kurczaczka życzymy - a propos- kurka "dziwoląg" kosztuje tylko 50 zeta (tak średnio).

Posted

No, w sumie mój men (eks kurier rowerowy) ma rower za 3.000, a marzy mu się lepszy, z widelcem z włókna węglowego etc. Tyle, że kupę forsy wydajemy na nasze 4 nierasowe, rozpuszczone kundle, więc rower może kiedyś :) Na razie uzbierał na taki dla mnie, "przeciętniak" do jazdy do prac 1700 zł. Więc czemu tyle na psa nie wydać? Albo w hodowlę nie zainwestować? Albo w "uzdatnianie" znajdy. Ja na odrestaurowanie znajdy dalmata swego czasu spokojnie ze 2.000 wydałam - warto było.

Posted

A możesz Aysel powiedzieć jak Ci wyszło 60 tys i 8 tys? Bardziej mnie ciekawi ta większa kwota, bo sama mam spore psy a nie odważyłabym się policzyc ile mnie kosztowały do tej pory-i jakoś nie liczę na zwrot choćby złotówki ze sprzedaży szczeniąt:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...