Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam was. Od dłuższego czasu planuję zakup psiaka. Wiadomo, ile ras jest na świecie. Ale doszło do mnie: staffik – to jest to!!
Teraz jestem na etapie zbierania informacji o hodowlach tych psiaków w Polsce. Przede wszystkim zastanawiam się pomiędzy dwiema hodowlami: Berserker a Staff-ka. Czy może ktoś mi napisać (może być na PW, żeby nie robić reklamy) którą hodowlę lepiej wybrać? Dodam, że psiaka szukam „do kochania”, ale niewykluczone, że chciałabym, żebyśmy mogli osiągnąć też coś na wystawach.
Poza tym drugie (ale równie ważne ;)) pytanie: czy jakaś hodowla spodziewa się w niedługim czasie (max do początku roku 2007) szczeniaków umaszczenia niebieskiego???? Z góry dzięki za wszelkie informacje!!!.

  • Replies 129
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witam nowego staffikomaniaka!!!:p

Co do informacji o miotach, to wejdź w linkownię- tam masz linki do stron hodowców, a na stronach zazwyczaj są informacje o planowanych miotach (z tego co wiem, kilka się planuje:multi: ).

Co do wyboru hodowli- szczerze polecam hodowle ludzi, którzy udzielają się na forum- zawsze masz wtedy dostęp do informacji, możliwość zasięgnięcia porady na bieżaco, a na każde pytanie dostaniesz szybciutką odpowiedź od kilku ciotek i wujków/babć i dziadków i innych pociotków.:eviltong:

Resztę info rzeczywiście wysyłajcie Melodii na priv, coby kryptoreklamy uniknąć...

Posted

wysyłamy wysyłamy ;)
nalepsza rklamą jest moim skromnym zdaniem dział galerii szczeniąt :cool3:
obecnie wsród staszków jest w kim ;) wybierać :cool3:
czekamy zatem na nowy nabytek :)

Posted

Wejdź na strony www interesujacych Cię hodowli, pojeździj po wystawach, poobserwuj co się dzieje na forum, poczytaj "Bull&Terriera"-to powinno ułatwić Ci podjęcie decyzji o wyborze hodowli. A co do umaszczenia błękitnego-jest ono wielką rzadkością u tej rasy. W Polsce była tylko jedna błękitna suka, o której mało było słychać. Należała do pana Pawła Kasprzaka, właściciela hodowli Presa Awangarda, znanej z dogo canario. Tak więc na "błękitka" nie masz co liczyć...

Posted

Echh... Obie hodowle są bardzo dobre, z resztą nie tylko te. Ale co daje hodowla, to gwarancję że pieski są dobrze traktowane, krycie było przemyślane, że będziesz mieć wsparcie w razie kłopotów i parę innych istotnych rzeczy. Pod karierę wystawową to ja bym bardziej szukał konkretnego ezgemplarza, jak już się czymś kierować to raczej jakimś ciekawym kryciem, a nie tylko po hodowli :D no ale skoro raczej do kochania - to z tych popularniejszych hodowli zkwp powinno być wszystko ok.

Posted

[quote name='Melodia']Witam was. Od dłuższego czasu planuję zakup psiaka. Wiadomo, ile ras jest na świecie. Ale doszło do mnie: staffik – to jest to!!
Teraz jestem na etapie zbierania informacji o hodowlach tych psiaków w Polsce. Przede wszystkim zastanawiam się pomiędzy dwiema hodowlami: Berserker a Staff-ka. Czy może ktoś mi napisać (może być na PW, żeby nie robić reklamy) którą hodowlę lepiej wybrać? Dodam, że psiaka szukam „do kochania”, ale niewykluczone, że chciałabym, żebyśmy mogli osiągnąć też coś na wystawach.
Poza tym drugie (ale równie ważne ;)) pytanie: czy jakaś hodowla spodziewa się w niedługim czasie (max do początku roku 2007) szczeniaków umaszczenia niebieskiego???? Z góry dzięki za wszelkie informacje!!!


Jest takie miejsce, jest taki dom...
mój GG -8778121

  • 2 weeks later...
Posted

Kochani!! Od tygodnia mieszka ze mną moja perełka - staffik of course :loveu: Przyjechała ze mną do Sopotu aż z Gniezna, gdzie spędziła swoje pierwsze miesiące w naprawdę fajnej hodowli - jak przyjechałam obejrzeć sunię od razu wiedziałam, że pieski miały tam naprawdę dobre warunki do dorastania i wspaniały dom.
Tak czy inaczej niunia i w nowym domku od razu poczuła się jak u siebie a po tygodniu to w ogóle jej się spodobało :evil_lol: Ma 4 miesiące i jest cudowna, po prostu o takiej suni marzyłam, tak sobie ją wyobrażałam. Teraz jestem w 100% pewna, że wybór staffika był strzałem w dziesiątkę!!
Mam tylko jedno pytanie: czy to normalne, że sunia nie szczeka? Jeszcze ani razu nie usłyszalam od niej najmniejszego szczeknięcia - czy tak się zdarza? Jedyne dzwięki jakie wydaje to mruczenie, czasami skamlenie - ale ani razu jeszcze nie szczeknęła, co wydaje mi się trochę dziwne :razz:

Przedstawiam Wam nową gwiazdeczkę:
NESSA Bull Hunter
- a po domowemu... Paris :evil_lol:



Posted

Gratuluję :)
Widzę, ze wybrałaś calkiem inny kierunek hodowlany :)
Imię pasuje idealnie 100% gwiazda z Paris :cool3:
niech zdrowo rośnie :)
tak nie szczekają :lol:

Posted

A wiecie może jak by ją zachęcić do szczeknięcia? Bo jestem bardzo ciekawa jaki ma głos a ona tajemniczo milczy :loveu: Już próbowałam w zabawie albo zostawić ją na chwilę samą w pokoju ale ona ani pół szczeku nie wyda :razz:

Posted

Ty sie ciesz ze nie szczeka :evil_lol:
To jeszcze dzieciak i moze byc roznie w przyszlosci.
Staffiki dziela sie na: takie co szczekaja duzo i bez potrzeby, takie co szczekaja kiedy trzeba i milczki. Ja mam akurat milczki. Ambra srednio raz w roku zaszczeka jak cos jej sie w glowie pomiesza, Gruby jak zaszczeka to jest zazwyczaj bardzo tym faktem zdziwiony (w domu jeszcze nigdy nie zaszczekal) .Dra sie pieknie obydwa jak np. jednego przywiaze do drzewka i cwicze z drugim..:mad: Ambra w okresie dojrzewania odkryla ze umie szczekac. Odkryla to na jednym z moich znajomych.Pala do niego nienawiscia ogromna i bezinteresowna.Jak go pierwszy raz ujrzala a co najwazniejsze ,,uslyszala'' to go obszczekala.A potem szczekala w domu bo: podjechal bus ( ten znajomy jezdzil busem) ,komus zadzwonila komorka i dzwonek byl taki sam jak tego znajomego ,ktos mial glos podobny do niego...wesolo bylo... ale sie oduczyla :mad:..... Odnosilam wrazenie ze szczeka tylko po to zeby delektowac sie brzmieniem swojego glosu.

A jak znajomego spotkamy czasem to staje kolo niego i szczeka ,merda ogonem ,dotyka nosem nogawki i szczeka...ale nie z radosci,raczej na zasadzie: wiesz,jak Cie spotkalam to Cie znienawidzilam i szczekalam a teraz musze byc konsekwentna i dalej szczekam...koffanie moje :evil_lol::loveu:

Ale czasem mogly by sie odezwac bo potem mi ludzie mowia: bylem(am), u Ciebie ale nikogo nie bylo, psy nie szczekaly...a ja oczywiscie w domku bylam w tym czasie.:diabloti:

Posted

A wiecie może jak by ją zachęcić do szczeknięcia? Bo jestem bardzo ciekawa jaki ma głos a ona tajemniczo milczy :loveu: Już próbowałam w zabawie albo zostawić ją na chwilę samą w pokoju ale ona ani pół szczeku nie wyda :razz:
poczekaj bedzie przyjemniej :)
mojea sucz ast nie staffik też szczekneła w wieku 6 miesiecy pierwszy raz na taboret :lol: nadal bardzo rzadko szczeka i to jest boskie!!!!

Posted

acroba napisał(a):
Ty sie ciesz ze nie szczeka :evil_lol:

Staffiki dziela sie na: takie co szczekaja duzo i bez potrzeby, takie co szczekaja kiedy trzeba i milczki.


Święta racja.:lol:
Moja Alfa jest raczej z tych milczków. Szczeka jedynie "na zawołanie" i wtedy gdy zniecierpliwiona domaga się czegoś np. żeby rzucić jej aport.

Ayka natomiast - niby milczek, bo gdy jest zniecierpliwiona to w odróżnieniu od Alfy wtedy właśnie milknie - natomiast:
- szczeka, gdy usłyszy szczekanie innego psa (na ulicy, pod blokiem, w telewizorze...)
- szczeka, gdy ktoś przechodzi wieczorem i w nocy pod naszym balkonem...
- szczeka na coś nowego, niezwykłego, czego do tej pory nie widziała (np. na bałwana ze śniegu...)

Czasami to jest denerwujące, zwłaszcza jak mieszka się w bloku a pies bez potrzeby drze mordę. :mad:

U Ayki, jedyne czego ją nauczyliśmy, to szczekania w nocy z zamkniętym pyskiem.:diabloti:

Posted

Mój staffik też nie jest szczekaczem. Pierwszy raz zaszczekał będąc w wieku dojrzewania. Nigdy nie zapomnę miny, jaką miał wtedy! Był bardzo zdziwiony! Dziś ma już 4 lata i szczeka tylko podczas głupawki i zachęcania mnie do zabawy.

Posted

:evil_lol: Brak szczekania u psa to ogromna zaleta, bardzo sobie chwalę.
Ostatnio z czystej głupoty nauczyłam suczo szczekać (aż jeden cały wielki szczek ;)) na słowa: kto tam. Teraz szczeka (zawsze tylko raz) gdy słyszy: co tam, bo tam, o tam, gdzie tam, nie tam itd :angryy:
Bardzo to było głupie z mojej strony, teraz ją oduczam.
A tak poza tym to szczekofuka zwykle tylko raz, po czym patrzy na mnie, czy aby napewno widziałam, że szczeknęła.
Największego jazgotu narobiła (łułułu) gdy pierwszy raz w życiu wlazła na siedzenie w samochodzie i zobaczyła wściekłe czewone oczy potwora - samochód jadący przed nami.
Tak poza tym szczeka jak inne fafiory na rzeczy dziwne, z archiwum X :evil_lol:
Na malucha z przykrytą szybą, łódke unoszącą się na jeziorze, śmietnik, porzucone kalosze w krzakach, otwartą klapę od odkurzacza, kapiącą wodę z rynny i plakat z Kwaśniewskim :evil_lol:
Śliczna sunia, pręgowana, typowy fafiorek :loveu:

Posted

Gratulacje! Prześliczna sunia :loveu: bardzo ciekawe kolory :cool3:
co do szczekania, to widze że nasz Cartman odziedziczył coś po mamusi :D a do tego Loona poduczyła go wielu różnych szczeków, ale i tak nic nie przebije tego bardzo dziwnego o różnej tonacji, zazwyczaj wysokiej kiedy jest na polu i widzi jak przyjeżdza Przemek - wtedy kłade obiad na stół bo jestem całkowicie pewna, że to właśnie Przemek przyjechał :evil_lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Ech, nasza Lufa niestety dosyć wcześnie odkryła "siłę argumentu wypowiedzianego paszczą"...:shake: W domu rozgaduje się jak dla mnie zdecydowanie zbyyyyt często :mad:. "Ałaaaałaaa" mam po kilka razy dziennie i jak tak sie jej przyglądam to robi to tylko po to żeby sie powsłuchiwać w siebie i popodziwiać swój talent. Warczenie przerywane pojedynczymi szczeknięciami mamy kilkanaście razy dziennie jako niezgodę na fakt wywalania z kuchni. Zawsze musi dać do zrozumienia, że zdecydowanie gdyby ona miała decydować siedziałaby nadal blisko kuchennego stołu. A co do ujadania ... takiego stafikowo-ratlerkowatego jak dla mnie :evil_lol: to ćwiczy je podczas zabawy, podczas kłótni, siedząc na miejscu (oczywiście wygoniona tam na odczekanie głupawki....) itp. Czasem mam ochotę ją zakneblować. Tak sie zastanawiam czy tego dziamgotania nie wsadzić jej na komendę ale patrząc na to, że wykonuje jak mały pajacyk "siad" i "waruj" na zmianę nieproszona jak myśli że coś ugra to sie zastanawiam czy ma to sens.
No i oczywiście... ryja wydziera jedynie w domu... na dworze jest dziwnie cichutka :cool3:
Także żyj w ciszy ile wlezie :lol:

Posted

MAMBA napisala:

jak tak sie jej przyglądam to robi to tylko po to żeby sie powsłuchiwać w siebie i popodziwiać swój talent


O to..to ..to ....:lol:
Szczekniecie i strzyzenie uszami i wsluchiwanie sie w echo... wypieta klata i super powazna mina..uwielbiam to :razz:

Posted

Lufa jeszcze czasami na koniec lekko sie uśmiecha i jakby niemal mówiła " ty, słyszałaś? jak mi to ładnie wyszło sprawdze jeszcze raz może będzie lepiej" :evil_lol:

Za to nigdy nie zapomnę z odgłosów młodej jak jej się raz jedyny wyrwało beknięcie z.. bączkiem :evil_lol:. No tak zdziwionego psa to ja nigdy nie widziałam:lol:

Posted

Bo stafik to taki mały pitbul co miał przestać być szczenięciem, ale... zapomniał... :evil_lol:

Poza tym - o czym mówicie... Stafiki to są najcichsze psy na świecie, bo rozmowa z właścicielem to przecież nie jest hałasowanie... :lol:

Posted

Melodia napisał(a):
A wiecie może jak by ją zachęcić do szczeknięcia? Bo jestem bardzo ciekawa jaki ma głos a ona tajemniczo milczy :loveu: Już próbowałam w zabawie albo zostawić ją na chwilę samą w pokoju ale ona ani pół szczeku nie wyda :razz:


Witam!
Masz piękną suńkę!
Ja ma podobne dwa urwisy.
To dosyć proste, trzymaj dość wysoko nad nią jakiś smakołyk jak znudzi jej się skakać to zacznie gadać.
Fakt że one w sumie szczekają średnio.
Przynajmniej moje.
W każdym razie nie szczekają z byle powodu.
Najleprza jest mładsza (4,5 miesiąca) w nocy czasami się zrywa na równe łapiątka i szczeka jak wiekli pies.
Cieszę się razem z Tobą, gwiazdeczką Paris jest prześliczna ja poprostu mam śrubę na puncie tej rasy, poprostu jestem zakochana w niej po uszy.Podrawiam serdecznie.

Posted

Paris przemówiła :loveu: Pewnego dnia w łazience pralka nagle zaczęła wirowanie i zrobił się hałas a śpiąca Paris poderwała się na równe nogi i wydała jedno szczeknięcie:diabloti: Taki szczenięcy głosik jeszcze ma :loveu: A tak poza tym to sunia jest cudowna, byłyśmy już w psim przedszkolu w Gdańsku i była duszą towarzystwa. Tak w ogóle to z chęcią się wszystkiego uczy, umie już siad, waruj, turlaj się, noga (obejście z prawej strony i siad), teraz ćwiczymy stój :cool3:
Są tu jeszcze jakieś trójmiejskie staffiki?

Posted

Ja ma dwie fafinki :lol:
Pepsi (starsza) szczeka rzadko, jednak niemal każdego dania "gada"...
jest zawsze gadanie powitalne- wtedy szybko bierze coś w mordę i leci na powitanie z głośnym łałaałałaaaaałałalaaa...padam ze smiechu, gdyz wygląda to tak, jakby się chwaliła "patrz co mam w pysku!"
oczywiście to co jest w pysku, jest jej i bynajmniej nie ma chęci się dzielić...
Jak marudzi (np. na widok czegos pysznego, jasne że na moim talerzu) to skomle albo głośno oddycha, sapie i wzdycha, gdybym przypadkiem zapomniała, że mam wygłodniałego staffika, że stafiki blisko siedzi, że prawie mi na kolanach siedzi, szturcha, popycha itd...

młodsza- Semi- dopiero się uczy i ostatnio tez kilka razy udało jej się zrobić łałalałalałałaaaa, jednak to Pepka jest w tym mistrzynią !
semi za to lubi szczekać w rytmie "dziewczyny bawmy się!" :lol:

Posted

ALIKANA napisał(a):
Ja ma dwie fafinki :lol:
Pepsi (starsza) szczeka rzadko, jednak niemal każdego dania "gada"...
jest zawsze gadanie powitalne- wtedy szybko bierze coś w mordę i leci na powitanie z głośnym łałaałałaaaaałałalaaa...padam ze smiechu, gdyz wygląda to tak, jakby się chwaliła "patrz co mam w pysku!"
oczywiście to co jest w pysku, jest jej i bynajmniej nie ma chęci się dzielić...
Jak marudzi (np. na widok czegos pysznego, jasne że na moim talerzu) to skomle albo głośno oddycha, sapie i wzdycha, gdybym przypadkiem zapomniała, że mam wygłodniałego staffika, że stafiki blisko siedzi, że prawie mi na kolanach siedzi, szturcha, popycha itd...

młodsza- Semi- dopiero się uczy i ostatnio tez kilka razy udało jej się zrobić łałalałalałałaaaa, jednak to Pepka jest w tym mistrzynią !
semi za to lubi szczekać w rytmie "dziewczyny bawmy się!" :lol:


Tak przy jedzeniu jakichkolwiek posiłków przy stole jest największy ubaw.:megagrin:
Tak psiaki wtedy zaczynają swoje akrobacje.
Jeżeli nie zwracamy uwagi na sapanie i wzdychanie lub szturchanie wtedy faficzki siadają po obu stronach jedzącego i całm ciężarem naciskaqją pyskami na ręce, że człowiek nie może ruszyć ani nożem ani widelcem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...