Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[SIZE=+1]MAX

ID: P 164/07/06

Mamy w schronisku sympatycznego boksera. Max bardzo tęskni za wolnością i normalnym domem.


Linka ze zdjęciem ze schroniska otrzymałam od Rybc!.

Kraków poproszę o pomoc, potrzebuje więcej informacji.

  • Replies 599
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Biedny boksio! :placz:
Jeżeli można go dać do hoteliku, to byłoby suuper!!!
Ale jak będzie z kaską?
Ja mogę trochę dorzucić, ale prawdę mówiąc w tej chwili niewiele. :oops:

Posted

wnioskuje z epies trafil do schroniska w polowie/koncowce lipca
ciekawe czemu akurat w wakacje
zeby wam nie bylo za dobrze to powiem ze jeszcze kilka dni temu boksery byly dwa
nie wiem czy ktorys z nich nie zostal zaadoptowany
oba mlode i rasowe

Posted

Joaa - chcę zabrać boksia do hotelu , będzie mieszkał w boksie w budynku, rozmawiałam wczoraj z włascicielem hotelu . Mysle , ze realnym terminem byłby przyszły wekend (w tym tygodniu musze pozałatwiać wiele spraw , a jak go zawioze to chcę być u niego codziennie by go poznać i oswoić z sytuacją. Własnymi finansami zabezpieczę z góry 3 tygodnie pobytu , a potem ..... pewnie będzie potrzebna pomoc , sama też mam pomysł na zdobycie środków choć w części, ale o tym napiszę jak juz Max bedzie w hotelu. Oby znalazł dom tak szybko jak Boluś i to TAKI dom

Posted

Byłam u Maxa - spędziłam z nim "przez kraty" prawie 2 godziny : tak wystraszonego boksia jeszcze nie spotkałam "na zywo" (więcej napiszę wieczorem)

Posted

Faro W Schronie Sa Jeszcze Dwa Boksie, Jeden An Izolatce A Duga Dziewczynka Zólta Z Zcarna Mordka
Ma Parwo I Jest Leczona Ale Nie Za Bardzo Widac Poprawe
:(
Przepiekna, Delikatna I Chudziutka :(

Posted

Max też nie jest całkiem zdrowy - miał dziś bardzo nieładny ropny katar z jednej dziurki - mam nadzieję, że to tylko przeziębienie , ale w takim stanie
i wiedząc, ze jest przypadek parwo - nie moge go zabrac do hotelu gdzie sa inne psy - jutro pojade , zawioze mu koce do tej budy, musze skontaktowac sie z lekarzem i dowiedzieć czy nie trzeba mu podac czegoś na udopornienie , Jak tylko wyjaśni sie jego stan - zaborę go. do tej pory bedę jeżdzić tam (jak ktoś mógłby go odwiedzić w poniedziałek/wtorek/ środe lub czwartek to bardzo prosze - ja niestety z przyczyn rodzinno-zawodwych w te dni w tym tygodniu nie dam rady -potem juz będę u niego codziennie - krakowianki proszę pomóżcie w te dni) Będe mu gotowac jedzonko i wozić , by chłopak dobrze sie odzywiał i miał siłę na walkę z chorobą.
Jest w bardzo złym stanie psychicznym, ale ma szansę wyjść z tego .

Posted

To jest pies okropnie przerazony sytuacja , był z pewnościa bity , bał sie kulił cały i powarkiwał ostrzegawczo , unikał kontaktu wzrokowego Na poczatku wogóle nie reagował gdy do wołałam , leżał jak nieobecny na tej palecie (dokładnie jak na zdjęciu ) ale skusiłam go gotowana wołowinką, byłam załamana jak zobaczyłam jego postawę gdy do mnie podchodził - tak przerazonego psa jeszcze nie widziałam. Agresja lękowa to najtrudniejszy do wyprowadzenia rodzaj agresji , bo psiak jest nieprzewidywalny. Ale na dzień dzisiejszy mogę tylko powiedziec, że jest przerażony - czy agresywny ??? jeszcze nie wiem.
Spedziłam z nim przez kraty prawie dwie godziny , kroczek po kroczku zdobywając jego zaufanie i...... po prawie 1,5 godziny "moich zabiegów" pozwolił pomiziać sie za uszkami, potem nadstawił boczki (raz z jednej strony, raz z drugiej) a potem tak mnie zaskoczył (az mi sie oczy spociły), bo połozył sie na boczku przy kracie podniósł łape i....... pokazał, że chce byc miziany po brzuszku . Aż sama nie mogłam w to uwierzyć (i oczywiście miziałam ) Pozwolił mi zobaczyc w uszy (tatuazu tam nie ma ) , sprawdziłam też, ze nie posiada "klejnotów".
Z pewnościa bardzo długo bedzie odzyskiwał utracone zaufanie do człowieka, ale mysle, ze krok po kroku , pomaleńku wyjdziemy na prosta, oby tylko był całkiem zdrowy bym mogła go zabrać do hotelu , tam z pewnościa szybciej wróci do równowagi psychcznej i odzyska wiare w człowieka.
(jesli chodzi o boksinke - to podobno jest z nia bardzo żle ,
Kiwi - jaki jest jeszcze na kwarantanie ? czy masz na myśli tego adoptowanego i zwróconego, który jest teraz w F10 czy jeszcze kolejnego ???? )

Posted

Wczoraj znów byłam u Maxa - spędziliśmy "przez kraty ponad 4 godziny , które pozwoliły mi na uzyskanie pewnych informacji na podstawie zachowań Maksia - opisałam to na forum-boksery zapraszam do poczytania:
http://www.forum.boksery.pl/tematy8/zrezygnowany-przestraszony-max-w-krakowskim-schronisku-vt3532.htm

Powiem tylko w skrócie mam okropny dylemat co zrobić , bo wiem , ze Maksowi bedzie trudno znaleźć odpowiedni dom, ale jeśli ja nie mająca do czynienia z profesjonalnym szkoleniem potrafiłam dotrzeć do niego w ciągu 2 godzin i zaufał mi na tyle, że "wyłozył słabizny do głaskania", a wciągu nastepnych 4 godzin zaczął nawiązywac ze mna kontakt, bawic sie - pies , który "na dzień dobry" załamał mnie swoim widokiem !!!! To wg mnie jest dla niego szansa na normalne życie u boku własciwego człowieka,tylko jego szukanie może trwać baaaardzo długo !!! (co wiąże sie z wysokimi kosztami długiego pobytu w hotelu, bo nie wyobrażam sobie, by raz zabrany do hotelu miał wracac do schronu)
Z drugiej strony Maks nie ma perspektyw w schronisku z nim nikt tam nie będzie pracował, z "etykietką agresywnego" nikt go nie bedzie zabierał na spacery - wróci na tę paletę, zamknie sie w sobie i będzie powoli umierał , idzie zima , buda w schronisku to nie dom dla boksia - boję sie , że jej nie przezyje.

Posted

Poczytałam. :lol:

On dochodzi do siebie szybko, jak każdy boksio!
Ale w hotelu na pewno byłoby jeszcze lepiej.
A z tym warczeniem, to powinien wiedzieć, że nie może tak sie zachowywać.
Juz na tym etapie musi wiedzieć, że nie jest to akceptowane.
I musisz mu to powiedzieć (nie albo fe). I natychmiast jak przestanie, to nagroda.
I pewnie byłoby dobrze, żeby jeszcze inne osoby do niego przychodziły.

A mizianie po brzuchu, super szybko!!! :p
Ja chyba jeszcze z rok poczekam na takie zachowanie Feniksa!
Na razie jak głaszcze go po boku i zjedzie mi ręka na brzuch, to
jest podejrzliwe łypanie, albo odskok i kłapanie.
Ale przedtem było tylko kłapanie! :cool3:

Faro, czy dobrze zrozumiałam, że on jest wykastrowany?

Posted

chyba tak - klejnotów nie znalazłam tam gdzie byc powinny a sprawdzałam - chyba ze jest wnetrem od urodzenia . Stawiam raczej na kastracje w schronisku - dowiem sie konkretnie jak bede u niego w piatek
Jest w schronisku od 30 lipca jako pies zrzeczony z powodu agresji :mad:
Oczywiście, że mu mówiłam spokój , nie wolno, dość - ale do niego jeszcze to nie docierało wczoraj (choć i tak bardzo szybko do niego dotarłam , widząc jego zachowanie i postawę - obawiałam sie czy będzie to wogóle mozliwe)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...