romenka Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 Dziękuje kochani!!!! U Zuzi lepiej już nie psika i katarek prawie znikną i na szczęście bez leków :) Romuś dobrze. Teraz na dworze bo szczekał ale zaraz pójdę go wpuścić. W sumie on chyba więcej przebywa w ganku niż na podwórzu ;) ale wcale się mu nie dziwię ;) Powiem Wam że bardzo fajny z niego psiak!!!! Quote
Iljova Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 No to cieszę się że Zuzia zdrowieje :-) niech już nie choruje :) Przytul i wygłaskaj Romusia ode mnie :-) Quote
Sarunia-Niunia Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Zdróweczka dla Zuzinki i ciepłego ganku dla Romusia:) A masz Romenko nadal kontakt z Panią chętną dać domek Romusiowi? Quote
jukutek Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 romenka napisał(a):Dziękuje kochani!!!! U Zuzi lepiej już nie psika i katarek prawie znikną i na szczęście bez leków :) Romuś dobrze. Teraz na dworze bo szczekał ale zaraz pójdę go wpuścić. W sumie on chyba więcej przebywa w ganku niż na podwórzu ;) ale wcale się mu nie dziwię ;) Powiem Wam że bardzo fajny z niego psiak!!!! bardzo się cieszę :) Quote
Cantadorra Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Ciekawe, czy Romuś trafi do tej Pani, czy jego domek jest gdzie indziej. Póki co, to zaproszę na bazarek: http://www.dogomania.pl/threads/222869-Ciuszkowy-Bazarek-Cioci-Cantadory-%29-18.02.-godz.-22.00 Quote
jukutek Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 a ja zaproszę :) http://www.dogomania.pl/threads/223021-Bazarek-nie-tylko-dla-dziewczynki-KT!-do-5.03-na-dwa-cele?p=18624122#post18624122 Quote
romenka Posted February 14, 2012 Author Posted February 14, 2012 Witamy. Słuchajcie nie wiem co się dzieje z Romkiem :( Jemu wraca lęk :( Nie ma powodów do tego a mimo to jest zlękniony strasznie. Zauważyłam to kilka dni temu i nawet powiedziałam Darkowi bo przestraszyłam się że to może on gdzieś go uderzył albo nastraszył ten jednak zaprzecza. Nawet jak zaczęłam mu opowiedać to podszedł do niego i głaskał go a nawet przyniósł mu kawałek kiełbasy z lodówki by nie musiał się bać go jednak on nie boi się tylko Darka ale i mnie. Jak np siedzę w ganku z Romkiem i dzieci mnie z domu wołają a ja muszę krzyknąć żeby im opowiedzieć(inaczej nie usłyszą) że zaraz przyjdę ten od razu się pokłada na ziemię drżąc :( Wtedy go głaskam i mówię że nie musi się bać wtedy się uspokaja. Wczoraj wychodziłam do ganku i Romuś położył się koło drzwi i pech chciał że uderzyłam go jak otwierałam je , on biedy zerwał się położył się taki przykulony zamkną oczka tak je mrużąc jakby myślał że zacznę go bić!!!! Nie mam pojęcia dlaczego tak ma!!!! Od kiedy Romuś śpi w ganku ja naprawdę często jestem z nim tam! Głaskam go, przytulam się do niego, rozmawiam. Bawię się z nim drocząc się a jemu się to podoba. Po jakimś czasie zaczynam zwalniać tempo zabawy i na koniec każe mu iść na "miejsce" (ale nie od razu ale stopniowo by nie czuł że mi się już nie chce) i nie zawsze reaguje i nie raz muszę powiedzieć takim stanowczym głosem do niego wtedy też widzę że się boi :( Idzie co prawda na miesjce kładzie się ale jest przestraszony jakby coś źle zrobił a ja naprawdę robię wszystko by tak się nie poczuł ale znowu jak nie powiem stanowczym głosem on nie zareaguje mi wtedy. I co myślicie...:(? Coś ja źle robię? Quote
What May NN Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 jedna sugestia - pocieszajac psa gdy sie boi umacniasz jego przekonanie, ze dobrze robi bojac sie! Quote
romenka Posted February 14, 2012 Author Posted February 14, 2012 What May NN napisał(a):jedna sugestia - pocieszajac psa gdy sie boi umacniasz jego przekonanie, ze dobrze robi bojac sie! Kurcze to powinnam nie reagować? Nie mogę odejść i nie pogłaskać go albo przytulić gdy widzę że jest przerażony :( Nie chcę by się mnie bał!!!! Nie mnie! Ja mu nic nie robię wręcz przeciwnie głaskam, przytulam i naprawdę teraz jak przesiaduje w ganku bo sam chce mam więcej czasu dla niego. Nie rozumiem skąd u niego ten lęk!? Quote
romenka Posted February 14, 2012 Author Posted February 14, 2012 Ok zaktualizowałam Romka finanse. Romuś ma w tej chwili 711 zł :) Dzisiaj wstawię paragony bo już mam je na imageShack ale teraz muszę do dzieci zmykać... Quote
romenka Posted February 14, 2012 Author Posted February 14, 2012 (edited) Edited February 14, 2012 by romenka Quote
romenka Posted February 14, 2012 Author Posted February 14, 2012 (edited) No niestety brakuje jeszcze jednego albo dwóch potem sprawdzę EDIT: Ostatni paragon :) Ta Halina 10x100g to ryż Edited February 14, 2012 by romenka Quote
romenka Posted February 14, 2012 Author Posted February 14, 2012 Dobra teraz chyba wszystko gra!!!!!!O rany....!!! Quote
romenka Posted February 14, 2012 Author Posted February 14, 2012 W tym jednym paragonie ledwo cokolwiek widać ale postaram się jakoś go zeskanować żeby było lepiej dostrzec ceny ;) Quote
edek Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 Romenko to może spróbuj trochę inaczej kończyć zabawę z nim. Jak musisz już iść to może po prostu usiądź na posłanku, zawołaj go przytul, posiedź tak chwilkę i potem wstań i idź. Może podniesiony głos kojarzy mu się, z tym że coś narozrabiał i może mu się oberwać za to :( Quote
romenka Posted February 15, 2012 Author Posted February 15, 2012 edek napisał(a):Romenko to może spróbuj trochę inaczej kończyć zabawę z nim. Jak musisz już iść to może po prostu usiądź na posłanku, zawołaj go przytul, posiedź tak chwilkę i potem wstań i idź. Może podniesiony głos kojarzy mu się, z tym że coś narozrabiał i może mu się oberwać za to :( Tak zrobiłam wczoraj. On jakby mógł to ciągle byłby ze mną a ja z nim w sumie. On kocha się prztulać. Bierze łapkami mnie zachęca do głaskania go...Taki pieszczoch tyle że te lęki jego są nieuzasadnione. Oki teraz idę rozruszać Romeczka na dworze z całą brygadą :) Będą fotki :P Quote
What May NN Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 romenka napisał(a): Nie rozumiem skąd u niego ten lęk!? z przesłości?? nie wiemy co przeszedł! na lęki nie reaguj bo je wzmacniasz! ale Romek kości wsunął :-) Quote
romenka Posted February 15, 2012 Author Posted February 15, 2012 Oj powiem Wam że kości dla Romka to czysta przyjemność :) On jakby mógł zjadałby tylko kości dlatego ja się już wycwaniłam i najpierw jedzenie potem kości bo jak kości są w jedzeniu to on je wyciąga i je a potem żadne inne jedzenie go nie interesuje a to stygnie i czeka aż zaczyna zamarzać a więc kostki w nagrodę :) Romuś wybiegany i wychasany. Zabrał piłkę i poleciał z nią w krzaczory! I tak piłka rozpłynęła się. Nic ;) Teraz też jeszcze ma bramkę otworzoną :) Niech jeszcze biega ,dzisiaj ciepło w miarę 0 stopni ;) Potem wklepię zdjęcia :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.