Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Romenko, za daleko jestem, żeby konstruktywnie pomóc. Ale jeżeli jest tak źle , jak mówisz to może do weta by ją zabrać? Zbadaja i zdecydują?
A tu zrobić zbiórkę. I na watku Ody. (dorzuce sie oczywiscie)

Posted

No nie wierzę.....Romenko, Ty też uważasz, że ona agresywna jest? Może nie widzi, albo słabo widzi, może przez tych 5 lat wiele złego zaznała od człowieka, może....A u meggi1 nie ma miejsca dla sunieczki? Za dwa dni mają przyjść mrozy i śnieg....Ponoć duże...Jasna ch....a....I ona tak bez żadnej osłony od zimna, wiatru,deszczu, śniegu, mrozu?.....Ona umiera...ale od 5 lat.....Może Kasia z Kociego Świata by ją wzięła?.....Romenko, pogadaj z megii1, może ona coś sensownego wymyśli jak uratować biedną kudłaczkę.....Romenko, może wrzucić ją na wątek kudłaczy????

Posted

[quote name='zachary']No nie wierzę.....Romenko, Ty też uważasz, że ona agresywna jest? Może nie widzi, albo słabo widzi, może przez tych 5 lat wiele złego zaznała od człowieka, może....A u meggi1 nie ma miejsca dla sunieczki? Za dwa dni mają przyjść mrozy i śnieg....Ponoć duże...Jasna ch....a....I ona tak bez żadnej osłony od zimna, wiatru,deszczu, śniegu, mrozu?.....Ona umiera...ale od 5 lat.....Może Kasia z Kociego Świata by ją wzięła?.....Romenko, pogadaj z megii1, może ona coś sensownego wymyśli jak uratować biedną kudłaczkę.....Romenko, może wrzucić ją na wątek kudłaczy????
Zachary powiem tak:
Dwa dni temu kiedy szukałam pekinka i onka sunie widziałam. Strasznie szczekała na nas i próbowała łapać za nogi (byliśmy -znaczy ja z Zuzią i Kubuś na rowerach. Ale biegała! Wtedy pomyślałam sobie że jest to psiak z któregoś domu i bramka zamknęła się i nie może wejść. Dzisiaj natomiast właśnie w tym miejscu znalazłam pekinka z haskim i kątem oka zobaczyłam właśnie sunie która nie biegnie,nie szczeka jakby jej nie było zwinięta w kłębek! Serce mi pękło!Chciałam do niej podejść ale warczała więc wpadłam na pomysł żeby pekinka na smyczy do niej pościć a w razie czego odciągnąć go na smyczy. Powiodło się tyle że psiak wstał na przednie łapki a tylne odmówiły jej posłuszeństwa! Po prostu nie mogłam więc poszłam do tych domków pięknie wykończonych pytać się co to za psiak. Wyszła kobitka i mówi że to Łajza ona tu pięć lat jest od kiedy się sprowadzili ona jest taki pies co każdy tu ją dokarmia! Zagotowało się we mnie! Pytam się jej czy nikt nie mógł jej budy zrobić a ona że to działki wykupione i nikt tu nie mógł jej schronienia żadnego zrobić i zaczęła mnie uspokajać że ona w -30 stopniach wytrzymywała a teraz mrozu nie ma....Ech.... No i żeby weterynarz chciał ją uspać za darmo bo oni i hycla wzywali i też nikt nie przyjechał i tak od pięciu lat! Ale pewna była że jak ciastka przyniesie sunie wstanie i kiedy rzuciła jej te ciasteczka suńka nawet się za nimi nie obejrzała! Ona umiera!!!!! teraz tylko czy ktoś jej pozwoli godnie odejść czy nie?! Ja nie mogę się patrzeć na to i jutro z rana jak tylko będzie to możliwe jadę do niej sprawdzić czy żyje jeśli tak wzywam wetkę by zobaczyła co suni jest jeśłi trzeba będzie ją uśpić to zgodzę się z taką decyzją byle nie musiała więcej już czuć zimna! Nie mogę bo ryczę!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Sunia strasznie się trzęsła po prostu cała się dygotała! Poprosiłam babkę by przyniosła jakiś ciepły koc i jej założyła obiecała że tak zrobi i że porozmawia i może wezwą weterynarza! Zobaczymy na ile jej słowa były warte byle nie śmierci psiaczka tej nocy! Żałuje że nie wzięłam nr telefonu i powiem szczerze że nie wierzę w żadno słowo tej babki bo kiedy poprosiłam ją o ten koc ona się zaśmiała i powiedziała "no bo zimno jest przecież to się tylepie"! Boże jacy ci ludzie są prości!!!!

Posted

[quote name='edek']Romenko a może ją samochód potrącił, czy skopał jak Romka i dlatego nie może wstać, jest obolała i wystraszona to może warczeć :([/QUOTE]

skoro wcześniej leciała za rowerem , to może edek ma rację? Moze da się pomóc.

Posted

[quote name='edek']Romenko a może ją samochód potrącił, czy skopał jak Romka i dlatego nie może wstać, jest obolała i wystraszona to może warczeć :(
Tez tak pomyślałam :( ale wiem jedno mój Jaskierek jak umierał ze starości to właśnie na nogi mu siadło...od razu pomyślałam że Ona umiera :( Na pewno wezwę weterynarza jutro zobaczymy co powie. Ja jej trzymać nie mogę nie wiem czy Megii1 da radę ją trzymać, ona już zapsiona po uszy a jeszcze przeprowadzka!nie wiadomo jak z jej temperamentem? Boże nic nie wiem!!!!

[quote name='ania shirley']Romenko, za daleko jestem, żeby konstruktywnie pomóc. Ale jeżeli jest tak źle , jak mówisz to może do weta by ją zabrać? Zbadaja i zdecydują?
A tu zrobić zbiórkę. I na watku Ody. (dorzuce sie oczywiscie)
Aniu bardzo ale to bardzo Ci dziękuje!!!:Rose: Wszyscy jesteście niezastąpieni!Dziękuje!

[quote name='zachary']No nie wierzę.....Romenko, Ty też uważasz, że ona agresywna jest? Może nie widzi, albo słabo widzi, może przez tych 5 lat wiele złego zaznała od człowieka, może....A u meggi1 nie ma miejsca dla sunieczki? Za dwa dni mają przyjść mrozy i śnieg....Ponoć duże...Jasna ch....a....I ona tak bez żadnej osłony od zimna, wiatru,deszczu, śniegu, mrozu?.....Ona umiera...ale od 5 lat.....Może Kasia z Kociego Świata by ją wzięła?.....Romenko, pogadaj z megii1, może ona coś sensownego wymyśli jak uratować biedną kudłaczkę.....Romenko, może wrzucić ją na wątek kudłaczy????
Poprosiłam Megii1 by weszła na wątek Romka ale nie wiem jak z jej czasem na pewno kiedy będzie mogła to się pojawi...

[quote name='lika1771']Wez ja do weta niech przed smiercia polezy na poslanku i w cieple chociaz tyle...
Pomozemy fin.a moze nie jest tak zle.
Dziękuje!!!!:Rose:
Dziękuje Wam wszystkim za obecność! Ja czuje się bezsilna w takich sytuacjach:-( i nie wiem co by było gdyby nie WY!:Rose:

Posted

[quote name='ania shirley']Prości? Głupi i przez to okrutni.[/QUOTE]
No baba siedzi widać cały dzień w domu sunia zaraz pod jej domem i nawet nie zastanowiła się czemu nie wstaje! Na dodatek z wielkim uśmiechem do niej woła jakby to był jej pies ale nie myśli pomóc tylko gadać na próżno! Mogłabym ich inaczej nazwać ale to i tak nic nie da! NIESTETY!

Posted

[quote name='ania shirley']skoro wcześniej leciała za rowerem , to może edek ma rację? Moze da się pomóc.[/QUOTE]
Miejmy nadzieje tylko co dalej :( Oczywiście porozmawiam z P. Kasią z Kociego Świata bo coraz bardziej kurczy mi się wena na pomysły...Może się uda,daj Boże....

Posted

Zapisuję. Co będzie z tą sunią? Ona wcale nie wygląda na bardzo starą. Ona jest zziębnięta i prawdopodobnie wygłodzona. Życzę bezdomności ludzim, którzy przez pięć lat, mając dom i ogródek nie znaleźli kąta, żeby postawić przyzwoitą budę.
Gdyby to był york lub grzywacz to kolejka by się po nią ustawiła.

Posted

Słuchajcie sunia ma wileką ranę na brzuchu aż do mięsa. Dobrze tego nie widziałam ale przez to nie może chodzić. Teraz próbuje zorganizować za pomocą Megii1 transport do wetki!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...