Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zaraz po sobocie umawiam się na tą kastracje jeśli nic nie narobi gorszego a Darek się nie dowie! Będzie w garażu spał w tym kagańcu żeby nic tam nie poniszczył i sobie szwów nie rozwalił! Nie ma co ale jego trzeba uspokoić bo to co on wyczynia to wszelkie pojęcia przechodzi już! Kurnia a było w sumie dobrze. Niszczył ale nic cennego! Co mu odbiło żeby drzewka wykopywać! Sąsiedzi się śmieją że chciał mi na zgodę kwiatki przynieść ale mi do śmiechu JUŻ nie jest!

Posted

Kurcze ale masz jazdę :shake::shake:
Może się nudzi, młody żywotny psiak, musi się czymś zająć.
Może ma ma takie psie ADHD.
Tak się łudzę nieśmiało że po kastracji ciut się uspokoi.
Łatwo nam pisać Tobie gorzej z tym żyć:shake::shake:

Posted

Muszę działać bo jeśli mam mu dom znaleźć to takiego Romka nikt nie weźmie a nie wiadomo co jeszcze wymyśli i jak długo Darek będzie cierpliwy! Ja jestem pod wielkim wrażeniem że on go nie wywalił po zniszczeniu doszczętnym akt -znam Darka i dałabym sobie głowe uciąć że Romek minuty u nas nie zostanie dłużej jednak jakimś cudem Darek zachował się jak dla mnie cudownie ale jeśli zobaczy że on wykopuje mu drzewa więcej takich jego akcji nie zniesie ! Uwierzcie mi sam fakt że powiedział że mam miesiąc na znalezienie mu domu inaczej on z nim porządek zrobi to i tak niesamowitą przysługę zrobił psu że dał mu i mi czas chociaż teraz po wszystkim pomyślałam sobie że zapomni o całej sprawie i Romek będzie u nas do czasu znalezienia domu ale kiedy Romek wyczynia po takim czymś kolejne akcje to długo u nas nie pobędzie-co mnie dziwić nie będzie!

Posted

[quote name='Mysza2']A może popytać weta o jakieś łagodne środki uspakajające.
Romenka, a Ty z nim wychodzisz gdzieś dalej na spacery ?[/QUOTE]
Nie wychodzę z nim nigdzie poza teren bo dałam słowo Darkowi że żadne z psów nie przyniesie kleszczy! U nas jest kleszczy multum a widziałam na własne oczy jak zbierałam je z dywanów kiedy była Lusia u nas na DT dlatego Darek nie pozwolił na żadnego kolejnego psa. Po tylu miesiącach zgodził się na Romka. Druga sprawa Romek nie umie chodzić na smyczy a ja ciągle pookręcana jestem! On co kilka sekund zmienia stronę mimo smyczy 5 m pożyczanej od sąsiadów. Kilka razy byłam ale to żadne wyjście bo na takim spacerze on się nie męczy! Najlepiej by było wypuścić go w pole na dwie godziny żeby mógł wybiegać się bez smyczy i niczego ale nie zrobię tak bo nie mam takiego miejsca!

Posted

Rozmawiałam z Darkiem przed chwilą. Szef pokiwał głową na akta ale dyscyplinarkę będzie miał bo to nie zależy od szefa! Akta były same oryginały bo to były dowody samego podejrzanego jakie wniósł do sprawy. Można liczyć tylko na cud że na wniosek Darka złoży jeszcze raz to samo :(
Co do kastracji to powiedziałam już Darkowi i zgodził się na trzymanie go w garażu na czas kastracji .

Posted

Byłam u niego i siedzi w budzie na tym łańcuchu ! Teraz tylko się modlić by nie zjadł budy przez noc! Jutro pójdę z nim gdzieś dalej jak uda mi się dzieci z domu wygnać! Kurcze z Zuzą mogę iść ale Kuba nie wiem czy będzie chciał bo jego z domu wygonić to graniczy z cudem a one jeszcze na antybiotykach od piątku :(

Posted

[quote name='jukutek']nie wyganiaj dzieci z domu na antybiotykach... ja też z M. siedzę teraz, kaszle :([/QUOTE]
Pewnie że nie wyganiaj.
Ja tak klepnęłam o tych spacerach bo po prostu głośno myślę, nie wiem jak Ci pomóc:(:(

Posted

Ja wiem że chcecie dobrze :( Boję się że zrobi coś głupiego przez noc na tym łańcuchu :( Trudno jutro najwyżej wezmę go na jakiś spacer godzinny albo jak Zuzia zaśnie na podwórzu go wymęczę jakoś. Może coś zrozumie przez tą noc po wykopaniu drzewek! Ja bym zrozumiała na jego miejscu ...

Posted

Romenko nie zrozumie, pies to nie człowiek, w momencie jak coś robi i wtedy go skarcisz to jeszcze.
Po 5 minutach on nie wie o co mamy pretensje. Nie analizuje co zrobił wcześniej.

Posted

[quote name='Mysza2']Romenko nie zrozumie, pies to nie człowiek, w momencie jak coś robi i wtedy go skarcisz to jeszcze.
Po 5 minutach on nie wie o co mamy pretensje. Nie analizuje co zrobił wcześniej.[/QUOTE]
Ja wiem, to tylko taki wisielczy żart był :(
Póki co siedzi w budzie, deszcz kropi więc może nie będzie miał okazji czegoś napsocić!I niestety na łańcuchu.

Posted

Ufff, nic się nie stało w nocy :) a już się bałam. Teraz lata po podwórzu ale kontroluje jego każdy krok. Zaraz będę dzwoniła do wetki by go umówić na kastracje.

Posted

może nauczyć go aportować, wymęczyć w bieganie po coś ciągle, nie wiem, ja się na aż takim adhd u psa nie znam, na pewno długi spacer, nawet zwykły by dużo dał, no ale dzieci, ja też ze swoją sunią na dt nie wychodzę na długo. hmm

Posted

ale historia ;-(
myślę, że Romka należałoby właśnie wyspokoić, nauczyć spokoju, odpoczywania.. czyli zajęcie powodujące wydzielanie śliny wydziela endorfiny i pies się relaksuje.. kong, kość, coś do memłania. no i możnaby go zmęczyć psychicznie - wystarczy krótki spacer w nowe miejsce gdzie chodzi dużo psów by mógł wąchać, zabawa w szukanie smakołyków po ogrodzie - zmęczy się szybciej niż godzinnym bieganiem przy rowerze..

Posted

[quote name='xmartix']może nauczyć go aportować, wymęczyć w bieganie po coś ciągle, nie wiem, ja się na aż takim adhd u psa nie znam, na pewno długi spacer, nawet zwykły by dużo dał, no ale dzieci, ja też ze swoją sunią na dt nie wychodzę na długo. hmm[/QUOTE]
To by było najlepsze tyle że onm goni jak mu rzucam coś ale nie przynosi wręcz ucieka mi z tymi zabawkami :(

Posted

Dzisiaj oszołom zwiał z podwórza kiedy wracałam z dziećmi od lekarza! Kuba otworzył bramkę ten wyskoczył przewracając Zuzie w bajure! Wołałam go ale nie nawet się nie popatrzył w moją stronę! Poszłam do domu rozebrałam Kubę a z przemoczoną Zuzią poszłam go wołać ale nic to nie dało.Dziecko mi wyło że mokre i musiałam wrócić z nią do domu! Przebrałam ją i poszłam sama go szukać a ten sam wrócił :) Cały mokry brudny i szczęśliwy ale wrócił :)

Posted

[quote name='Mysza2']Dobrze że wrócił . A demolki przez noc nie było?[/QUOTE]
Śpi na łańcuchu w budzie :( Ale przynajmniej wiem że nic nie narobi! I niestety kolczatkę z powrotem musiałam mu nałożyć przynajmniej nie szarpie się w niej i nie próbuje ściągać przez łeb. Bardzo o dziwo spokojny jest jak go uwiązuje i idzie do budy od razu. Teraz też siedzi w budzie po ucieczce ale deszcz pada więc mu się nie dziwie że nie w głowie mu głupoty. Kurcze jakbym wiedziała że będzie wracał i jakby biegał koło domu tylko wypuszczałabym go ale nie mam takiej gwarancji :( To oszołom! Cud w ogóle że wrócił :) Ale jak zobaczyłam go w akcji jak wyczuł wolność i jaki jest wtedy szczęśliwy to nie mogłam się mu nadziwić. Wyglądał jak wielki zając skakający po dzikiej trawie :)

Posted

Romek teraz bawi się dwiema piłkami na raz jedną małą drugą dużą :) On się widać nudzi jak robi takie szkody! Fajnie to wygląda przez okno jaki jest pochłonięty zabawą :)

Posted

Jak dzieci mi troszkę wyzdrowieją (Zuzia ma przedłużony antybiotyk do niedzieli) i nie będzie takiej wstrętnej chlapy to zaryzykuje z Romkiem wychodzenie za bramkę ale z jakąś zabawką w ręku żeby chciał do mnie wracać... Jemu chyba trzeba takiej samowolki. Tutaj nic go nie potrąci bo mieszkami na takiej ślepej uliczce a może nie przyjdzie mu uciekać? Tylko cholera te kleszcze! Jakbym z nim może codziennie tak wychodziła może nie chciałby zwiewać bo zrobiłoby się to takim rytuałem?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...