Jump to content
Dogomania

***RATUNKU ok.8- tyg. SZCZENIAKI- BUFO ma już dom :), BENIO NADAL CZEKA***


Recommended Posts

Posted

Oj ciotki- biznes byśmy skręciły że hej :evil_lol:. Może w końcu byśmy się nauczyły "podczepiac" pod różne organizacje, czerpac z tego przeróżne korzyści, miec karmę dla zwierzaków, sponsorów na leczenie itp. itd., a nie tylko ciągle i ciągle ładujemy naszą prywatną kasę w psy :evil_lol:. Może już czas dorosnąc ciotki, co ? :eviltong: Ale my chyba z tej samej gliny- naiwne się urodziłyśmy i naiwne umrzemy. Ale w sumie dobrze mi z tym, że jestem w takim, a nie innym towarzystwie :loveu: Mimo wszystko nigdy nie lubiłam i nie polubię cwaniactwa ;)

  • Replies 254
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

O rany.. wiecie, mnie jest po prostu przykro.
Dzięki "vivowej ekipie" bardzo wiele udało nam się zrobić. I jak już mam być dokładna to napisze, że pamiętam o suni z 7 szczeniakami, pamiętam o Baltazarze, o suni co pojechała do Mosiny, o dt dla 2 jamników, o domkach dla kotów na zimę, o kocim szkielecie Antku, o Panci, o sterylkach psich i kocich, które opłaciłam dzięki zbiórkom na subkoncie vivy, o kaukazie. I nigdy nie powiem, nie napisze, że mi nikt nie pomógł. Zresztą potwierdzi to Mimisia.
Cały czas mówiłam, że MOŻE ktoś z vivy przyjedzie, ale jest kolejka. Nie mówiłam nikomu, że NA PEWNO. Zresztą byłyśmy z Pauliną w kontakcie telefonicznym i doskonale wiedziałam jaka jest sytuacja.

Posted

Kalinuwka napisał(a):
O rany.. wiecie, mnie jest po prostu przykro.
Dzięki "vivowej ekipie" bardzo wiele udało nam się zrobić. I jak już mam być dokładna to napisze, że pamiętam o suni z 7 szczeniakami, pamiętam o Baltazarze, o suni co pojechała do Mosiny, o dt dla 2 jamników, o domkach dla kotów na zimę, o kocim szkielecie Antku, o Panci, o sterylkach psich i kocich, które opłaciłam dzięki zbiórkom na subkoncie vivy, o kaukazie. I nigdy nie powiem, nie napisze, że mi nikt nie pomógł. Zresztą potwierdzi to Mimisia.
Cały czas mówiłam, że MOŻE ktoś z vivy przyjedzie, ale jest kolejka. Nie mówiłam nikomu, że NA PEWNO. Zresztą byłyśmy z Pauliną w kontakcie telefonicznym i doskonale wiedziałam jaka jest sytuacja.


Dziękuję Ci Kalina, może się babole odwalą...

A jak któraś chce poznać Chojraka poza netem, to zapraszam... :D

Posted

ah te przeróżne korzyści :) i sponsorzy (where?)
całe szczęście, że każdy wie co to znaczy podczepić się pod fundację haha

rany cioteczko paulinko a słyszałaś to: przychodzi sponsor po lasso a to tylko pętla pod sosną...!

Posted

Paulina78 napisał(a):

Nawet nie wiesz ile razy pomagaliśmy w Mińsku! Proszę może Kalina się wypowie!!! Bo to z NIĄ miałam kontakt!!!

Nie życzę sobie oczerniania osób, które działają..., a nie pierdzą w stołki!
Mam nadzieję, że następnym razem inna organizacja WAM lepiej pomoże!!!


Paulina, MRU - proszę, nie traktujcie tego co napisała Evita jako głos "Mińska", bo ani ja, ani Kalina nie podpisujemy się pod jej zarzutami co do Vivy. Zarówno ja jak i Kalina jesteśmy Wam bardzo wdzięczne i zawsze byłyśmy za wszystko co zrobiłyście dla mińskich zwierząt....

Evicie też dziękujemy za wielką pomoc przy pieskach i suni.

Niestety nie mamy wpływu na to, co Evita myśli czy pisze na Wasz temat. I szczerze mówiąc to nie rozumiem tego i nie ogarniam tych zarzutów.

Mam nadzieję, że to wszystko nie odbije się źle na naszej znajomości :(

Posted

Mimisia napisał(a):
Paulina, MRU - proszę, nie traktujcie tego co napisała Evita jako głos "Mińska", bo ani ja, ani Kalina nie podpisujemy się pod jej zarzutami co do Vivy. Zarówno ja jak i Kalina jesteśmy Wam bardzo wdzięczne i zawsze byłyśmy za wszystko co zrobiłyście dla mińskich zwierząt....

Evicie też dziękujemy za wielką pomoc przy pieskach i suni.
Mimisia napisał(a):


Niestety nie mamy wpływu na to, co Evita myśli czy pisze na Wasz temat. I szczerze mówiąc to nie rozumiem tego i nie ogarniam tych zarzutów.


Mam nadzieję, że to wszystko nie odbije się źle na naszej znajomości :(


Dzięki, że się wypowiedziałaś i Ty Mimisia :)
Bo TY I KALINA właśnie TYLKO WY możecie powiedzieć coś o naszej działalności... skutecznej zresztą... :)

Skąd tyle jadu? Skąd tyle zarzutów, nie wiem...
To już nie nasze kompleksy... :)




Posted

mru napisał(a):
przychodzi sponsor po lasso a to tylko pętla pod sosną...!

O dżizas co za super dowcip. Normalnie uśmiałam się jak norka :roflt::splat::stupid:

PaulinKa030894 napisał(a):
Hop ciup maluchy w górę :)

Znam ludzi którzy są zainteresowani psiakiem lecz oni są z moich rejonów, z podlasia, a to daleki kawał strasznie ;/
Pieski są urocze , <zakochany> :D


No fakt- maluchy są słodkie. Jak tylko uda mi się zdobyc ich aktualne fotki, ostro zabieramy się za ogłoszenia. Szczeniorkom należą się najlepsze domki pod słońcem i tylko takich będziemy szukac :loveu:

Mimisia napisał(a):
Paulina, MRU - proszę, nie traktujcie tego co napisała Evita jako głos "Mińska", bo ani ja, ani Kalina nie podpisujemy się pod jej zarzutami co do Vivy. Zarówno ja jak i Kalina jesteśmy Wam bardzo wdzięczne i zawsze byłyśmy za wszystko co zrobiłyście dla mińskich zwierząt....

Evicie też dziękujemy za wielką pomoc przy pieskach i suni.

Niestety nie mamy wpływu na to, co Evita myśli czy pisze na Wasz temat. I szczerze mówiąc to nie rozumiem tego i nie ogarniam tych zarzutów.

Mam nadzieję, że to wszystko nie odbije się źle na naszej znajomości :(


A czy ja gdzieś napisałam, ze jestem "głosem Mińska" ??? To raczej chyba wręcz odwrotnie- kilkakrotnie pisałam, że to co piszę to moje osobiste i prywatne zdanie. Nigdzie nie użyłam liczby mnogiej. Zawsze pisałam w 1 osobie liczby pojedynczej i podkreślałam, ze jestem osobą prywatną i nie działam z żadną z Was. Powtórzę to co napisałam, że nie wkraczam w Wasze układy i współpracę. Nie wnikam w to absolutnie. Wasza współpraca z kimkolwiek to Wasza sprawa i nic mi do tego. A jeżeli ktoś odebrał osobiste zdanie 1 osoby jako głos całego Mińska to już jego problem.
Mimisiu- nie tylko Ty nie masz wpływu na to jak to określiłaś "co Evita myśli czy pisze". Evita jako osoba dorosła sama umie sobie wyrobic zdanie na konkretny temat na podstawie swoich obserwacji oraz opinii innych zaufanych osób i sama jest odpowiedzialna za swoje słowa. Tak została wychowana, tak nauczyło ją życie i taka już jest już ta Evita ;)

Paulino i Mru- tak swoją drogą zajrzyjcie parę postów wcześniej i zobaczcie kto wywołał tą całą aferę i jak to wszystko się zaczęło. Ja napisałam tylko, że suka złapana i udało się to bez udziału żadnych organizacji itp (zresztą wątek nie był moderowany więc można sobie zajrzec i wszystko poczytac) Nie wymieniałam nikogo personalnie. Prawda jest taka, że to Wy wzięłyście sobie te słowa do siebie, same wyskoczyłyście przed szereg i same siebie wywołałyście do tablicy a teraz macie pretensje i czujecie się wielce urażone.

Paulina78 napisał(a):

To już nie nasze kompleksy... :)

Masz jeszcze coś równie konstruktywnego do dodania na tym wątku ? Jeśli nie to po prostu DOBRANOC...

Posted

evita., tu zaczęłaś "kłótnię"... swoim 5metrowym postem pisanym w czasie, którego nie masz :) zdaje się ZANIM suka została złapana...

http://www.dogomania.pl/threads/205627-***RATUNKU-dwa-ok.-6-tyg.-SZCZENIAKI-szukaj%C4%85-PILNIE-DT-lub-DS-matka-ju%C5%BC-z%C5%82apana***?p=16679038&viewfull=1#post16679038

"Mru- czy chodzi Ci, że nie macie "sprzętowo" nic poza to co Kalina ? Trochę nie kumam bo przeglądałam wątek psiaków z lasu koło Otwocka i było tam wyraźnie napisane, że mieliście pętle, lasso itp. Myślę, że takie urządzenia plus doświadczenie w łapaniu psiaków to dużo więcej niż my możemy zaoferować." i dalej ble ble ble coś o kilometrach było :) że ktoś się niby tłumaczy bezczelnie, że ma daleko

w sensie takie zamaskowane narzekanie, że przecież mamy SPRZĘT i czas (bo Ty to wiesz! znasz nas:)) i że widziałaś, że w środę o 13 byliśmy z tym wszystkim w Otwocku...

zamiast zapytać jakoś tak po ludzku - to Ty musiałaś złośliwie polecieć, bo byłaś zła, że suki nie złapałaś. (a pijak złapał!)

Posted

Evita, fajnie komuś dowalić, a potem się cieszyć, że nie odpisuje?
SORRY, twoje nie będzie na górze..., bo ja nie dam po sobie i znajomych jechać BEZ POWODU.
Tak,ty zaczęłaś, a teraz udajesz, że nam się coś uroiło...

Teraz też ci źle, że Kalina i Bożena są po naszej stronie? Też boli...?
TO NIE NASZA WINA :)

Posted

Paulina78 napisał(a):
Dziękuję Ci Kalina, może się babole odwalą...

A jak któraś chce poznać Chojraka poza netem, to zapraszam... :D


no tak znowu te nożyce.......:evil_lol:
Pani już dziękujemy, jakoś mnie mierzi to "czyje na górze", "babole" itp. Brzeską zalatuje....
idź dziecię tam gdzie twoje miejsce może tam cię ktoś dowartościuje czy inaczej dopieści....:roll:
czy Twe posty zmieniły jakoś los szczeniąt? COKOLWIEK im pomogły?

Posted

Paulina78 napisał(a):
Dziękuję Ci Kalina, może się babole odwalą...

A jak któraś chce poznać Chojraka poza netem, to zapraszam... :D


mru napisał(a):
evita., tu zaczęłaś "kłótnię"... swoim 5metrowym postem pisanym w czasie, którego nie masz :) zdaje się ZANIM suka została złapana...

http://www.dogomania.pl/threads/205627-***RATUNKU-dwa-ok.-6-tyg.-SZCZENIAKI-szukaj%C4%85-PILNIE-DT-lub-DS-matka-ju%C5%BC-z%C5%82apana***?p=16679038&viewfull=1#post16679038

"Mru- czy chodzi Ci, że nie macie "sprzętowo" nic poza to co Kalina ? Trochę nie kumam bo przeglądałam wątek psiaków z lasu koło Otwocka i było tam wyraźnie napisane, że mieliście pętle, lasso itp. Myślę, że takie urządzenia plus doświadczenie w łapaniu psiaków to dużo więcej niż my możemy zaoferować." i dalej ble ble ble coś o kilometrach było :) że ktoś się niby tłumaczy bezczelnie, że ma daleko

w sensie takie zamaskowane narzekanie, że przecież mamy SPRZĘT i czas (bo Ty to wiesz! znasz nas:)) i że widziałaś, że w środę o 13 byliśmy z tym wszystkim w Otwocku...

zamiast zapytać jakoś tak po ludzku - to Ty musiałaś złośliwie polecieć, bo byłaś zła, że suki nie złapałaś. (a pijak złapał!)


tam była jeszcze twoja koleżanka i p. Alicja, więc daruj sobie złośliwości, ok?

a my sie chyba znamy :)
dziewczyny, prosze idźcie do swoich psów, obowiązków itp. bo pomóc TYM psom nie macie zamiaru w żaden sposób, a mi sie kłócić i odpychać zarzuty już nie chce....
nudy na pudy :)

Posted

Evita i Enia, jest mi bardzo przykro, że po tym ile robicie tym psiakom i wielu, wielu innym, jako osoby zupełnie prywatne, musicie jeszcze się denerwować. Jakie to niesprawiedliwe jest.
Do Pan, które oburzacie się, nie mam pojęcia zresztą dlaczego. Chciałam powiedzieć, że kiedy ja potrzebowałam pomocy, One nie zastanawiały sie, że dzieli nas odległość 200 km w jedną stronę. Tachały mi pomoc na własnych plecach, nie liczyły się z pieniędzmi, nie robiły z tego halo, tylko pomagały i pomagają nadal. Pomagają i sa zawsze tam, gdzie tylko dowiedzą się, że jest zwierzak w potrzebie. Trzeba byc sprawiedliwym, nie łapać za słówka, nie robić halo, bo nie ma powodów.
Niczemu nie służy taka ocena, a tylko zniechęca. Czytając wątek odniosłam wrażenie, że nie udało się Wam pomóc, co zamiast powiedzieć przepraszam, nie wyszło nam, to zwyczajnie zrobiłyście pianę. Przecież wszyscy wiemy ile robicie dla zwierzaków, jak bardzo jesteście potrzebne, jak oddane dla swojej pracy. Nie raz podczytuję wątki, wiem, ze nie jest to wdzięczna robota, ale jaką daje satysfakcję, prawda? Ja od siebie bardzo dziękuję za wszystkie zwierzaki, które otrzymały pomoc, życie od Was, ale proszę o troche pokory w ocenianiu tych konkretnych psiaków co do pomocy. To chyba trochę nie fer? Wkurzyłam się i boli mnie, że tak się stało.
Ciotki, przykro mi.

Posted

Patmol napisał(a):
ale fajne kluchy

Patmol- fajnie, że wpadłaś do naszych kluseczek :loveu:

mru napisał(a):
to Ty musiałaś złośliwie polecieć, bo byłaś zła, że suki nie złapałaś. (a pijak złapał!)


Taka byłam zła, że ja- jak piszesz- nie złapałam, a "pijak" tak, że jak usłyszałam od p. Ali że suka złapana i jest już u niej to się poryczałam ze szczęścia, że już bezpieczna i poprosiłam ją żeby przy okazji jak gdzieś spotka tego człowieka jeszcze raz podziękowała mu za pomoc. No taka byłam cholernie wściekła :evil_lol: I poza tym to ja zostawiłam dzień wcześniej p. Ali wspomnianą kasę na flaszkę i z całych sił trzymałam kciuki, żeby tym facetom się udało.

Paulina78 napisał(a):

SORRY, twoje nie będzie na górze..., bo ja nie dam po sobie i znajomych jechać BEZ POWODU.

O kurde Paulina to zabrzmiało co najmniej jak tekst z stylu "nie będzie Niemiec pluł nam w twarz" lub coś podobnego :evil_lol: Słuchaj może Ty po prostu jak masz nadmiar czasu czy coś zaangażuj się w politykę. Może tam zaczniesz się realizować, otoczysz się ludźmi, którzy będą Cię podziwiać na każdym kroku, dowartościujesz się i zrobisz jeszcze karierę. Kto wie, kto wie... :razz:

Paulina78 napisał(a):
Teraz też ci źle, że Kalina i Bożena są po naszej stronie? Też boli...?
TO NIE NASZA WINA :)

Ale mnie absolutnie nic nie boli i trochę nie kumam tego, że zrobiłyście z całej sytuacji, a raczej mojej osobistej opinii jakąś mega krucjatę. Przecież wielokrotnie pisałam, że ja nie współpracuję z dziewczynami, widziałam je kilka razy z życiu, raz podwiozłam im psa, zrobiłam kilka ogłoszeń i to tyle naszej współpracy i działalności. Nie jesteśmy jakimiś przyjaciółkami, dobrymi znajomymi czy coś w tym stylu.
Dla mnie to trochę jak zabawa w piaskownicę. Ściąganie ludzi na wątek żeby potwierdzali Wasze załugi i to jakie jesteście cudowne. Dla mnie to jest chore, że mimo iż (napiszę to już chyba setny raz) wyraziłam swoją osobistą opinię inne osoby oberwały po głowie. Dorosłe baby a bawią się w taką piaskownicę, echh. No ale widać zdarza się. Ciągle powtarzałam, ze piszę w liczbie pojedynczej, że to moje zdanie i opinia, ale Wy (widać pełne kompleksów i niedowartościowane) zaczęłyście wywierać presję (zresztą sama Paulina pisała to na wątku, żeby dziewczyny pojawiły się i napisały jaka to ona jest zasłużona itp. i jak znam życie to na pewno uderzała też do dziewczyn osobiście poza dogo) na inne dziewczyny z Mińska, żeby opowiedziały się po którejś ze stron, żeby udowadniały nam wszystkim Waszą cudowność. Tylko że jak dla mnie tu nie ma żadnej ze stron- byłam ja i moja osobista opinia. Ale tak to już jest, że prawdziwa cnota krytyk się nie boi, a taka która nie czuje się do końca pewnie, wie, że nie jest idealna szuka wszędzie potwierdzenia...
Zdaję sobie sprawę, że mimo licznych próśb żebyście już nie pisały postów, które w żaden sposób nie przyczynią się do pomocy szczeniakom nie wytrzymacie ciśnienia no i Paulina będzie robiła wszystko żeby jej było na górze :evil_lol:
A poza tym Paulina- zacznij się może realizować na jakimś innym poza "psim" polu, uwierzysz może w końcu w siebie, w swoją wartość i nie będziesz potrzebowała całego chóru klakierów, który będzie udowadniał i poświadczał Twoją wartość, zasługi itp. Pomyśl o tym ;)

Posted

Pipi- miło, ze wpadłaś na wątek :). Ale ja naprawdę nie potrzebuję jakiejś obrony czy wystawiania mi laurek itp ;) Robimy razem z Enią dla zwierzaków co tylko możemy i nie dlatego żeby ktoś nas chwalił czy wystawiał nam laurki na wątkach. Nie robimy tego, żeby nas podziwiać i chwalić za nasze zasługi. Po prostu dla nas jest odruch serca i zawsze cieszymy się jeśli tylko możemy gdzieś i komuś w czymś pomóc. A największą radością i satysfakcją jest dla nas nie uznanie w oczach ludzi, ale uśmiechnięte psie mordki i machające ogony :). A tak swoją drogą Pipi to również "ta z tych", która wypruwa sobie flaki i staje na głowie jeśli słyszy, że jakiś pies potrzebuje pomocy. Nie pisałam tego na wątku, ale to ona gdy przeczytała na początku, że małe zabrane, nie radzą sobie z jedzeniem, matka nie daje się złapać, zaproponowała, że weźmie maluchy jeśli naprawdę nie będzie co z nimi zrobić. To właśnie ta z tych, na których zawsze można liczyć. Dzięki Pipi :) I nie myślała w tamtej chwili, że sama ma całe stadko psów i kociaków u siebie, że u niej w okolicach na każdym kroku mnóstwo psiej biedy, ze nie ma żadnych dotacji, dofinansowania ani pomocy żadnej organizacji, że każdego psa którego ratuje musi wykarmić bądź leczyć sama- tylko przy pomocy innych dobrych duszyczek, które jej nie zostawią w potrzebie. Chciała po prostu pomóc i tyle. Dla Pipi tak jak dla nas najważniejsze jest dobro zwierzaka, a nie jakieś osobiste gierki, porachunki i poklask innych.
No ale może to jest też tak, że każda z nas i Enia i ja ma swoje życie osobiste, zawodowe, swoje inne sprawy gdzie możemy się spełniać i realizować i dlatego pomoc zwierzakom jest dla nas pasją, jakimś tam spełnieniem, jednym z elementów naszego życia, który daje nam ogromną radość i satysfakcję, a nie tylko budowaniem swojego ego ;)

Posted

a ja chcialam przeczytac co u pieskow i co? musiałam sie przebijac przez coraz to nowe zarzuty jednych wobec drugich idzcie z tym na PW a tu dajcie info co u pieskow:(

Posted

Evita, to tylko moje dwa zdania prawdy, które wyraziłam najdelikatniej jak mogłam. Chciałam zebys poczuła moją obecność tutaj. Dzięki za miłe słowa.

Posted

Rubi- bardzo przepraszam Ciebie i innych zainteresowanych losem maluchów za to całe zamieszanie. Tak prawdę mówiąc powinnam może poprosić moda o wyczyszczenie wątku. Ale z drugiej strony nie chcę żeby ktoś pomyślał, że tchórzę, wstydzę się tego co napisałam itp., bo tak nie jest.
Z psiakami nie mam osobistego kontaktu, ale cały czas jestem z kontakcie z p. Alicją- opiekunką psów. Od wczoraj nic się nie zmieniło :). Psiaki rosną jak na drożdżach i dokazują. Nie są już tymi bezbronnymi kuleczkami jakie zabierałyśmy. Teraz to już 2 charakterne podrostki, które nie dają sobie w kaszę dmuchać ;). Bardzo ładnie już same jedzą i wciąż dopominają się o więcej ;) P. Ala powiedziała, że Ada (mama szczeniaków) jest najukochańszą i najwierniejszą sunią pod słońcem :loveu: Swoim zachowaniem i spojrzeniem jakby cały czas dziękowała p. Ali za to że nie musi się już tułać, że ona i jej maluchy są bezpieczne i mogą teraz wygrzewać się w łóżeczku :multi: . Jak wszystko dobrze pójdzie to na ich mamę (jak oczywiście odchowa maluchy) czeka fajny domek z okolicach Warszawy :). Jako że p. Alicja nie ma dostępu do internetu będę w miarę możliwości informować o wszystkim na bieżąco na wątku.
Rubi18- cieszę się, że pamiętasz o maluchach i tu zaglądasz :loveu:

Posted

Dziś rano udało mi się na chwilę wpaść do p. Ali i obfocić maluchy :). Szczeniory są nie do poznania- rosną jak na drożdżach, rozrabiają ile wlezie, jedzą za trzech :) i pokazują już swoje charakterki (jeden jest ciekawy świata i bardzo odważny- taki zawadiaka, a drugi- słodki spokojny niedźwiadek który najchętniej chciałby być tulony i pieszczony cały dzień) Oba słodziaki :loveu: Wieczorkiem wrzucę ich fotki :)
P.S. Mam też fotki mamusi maluchów ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...