Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jestem na chwilę, tak się stało, że w pracy zepsół się internet, nasz sądowy informatyk poza granicami kraju już mnie wkurzył,
dzisiaj nie ma mnie w domu jestem u kuzynki i dopiero mam możliwość dostępu do neta
ja nie mam ostatnio kasy szkoda gadać ale problemy,
dziękuję, że jesteście i czuwacie,
bardzo mi zalezy aby Kacperek pojechał do sprawdzonego domu on nie ma szansy na normalną adopcję ,
wrazie czego piszcie mam zawsze kontakt z anetką, jutro już bede w domu po 15 więc bede działać wrazie czego

Posted

[quote name='MARCHEWA']Gazzy,nigdy go na spacery nie zabierałam,nie wiem jak on zachowuje się na smyczy.
Na podróż trzeba mu skombinować obrożę i smycz,bo ja wszystko oddałam psom,które jechały do ds,dt a jak nie to trzeba kupić.

Dostałam sms-a od Pati-c,koszt paliwa to 290zł.Nie wiem,czy damy radę.

a czy Pati-C może wrazie czego w ratach oddawać? po częscie?

Posted

dostałam informację od Teresy Borcz, że w środę do Częstochowy z Warszawy byłby darmowy transport, gdyb KTOŚ KCPERK przetrzymał do środy to byłoby super

Posted

No tak dziewczyny... tylko kto przetrzyma Kacperka do środy?... Zresztą, może nie warto go stresować tymczasowym, kilkudniowym pobytem... Niech od razu jedzie do domeczku...
A czytałyście post #197 od Danusi??? Ja tam popołudniu (za radą Isadorki) wkleiłam prośbę o pomoc... Skarpeta może nam pomóc!!!

Posted

Sarunia-Niunia napisał(a):
No tak dziewczyny... tylko kto przetrzyma Kacperka do środy?... A czytałyście post #197 od Danusi??? Ja tam popołudniu wkleiłam prośbę o pomoc... Skarpeta może nam pomóc!!!


290 zł to jest dużo. a czy skarpeta pokryje całość? nie wiem co robić , warszawie jest duż dogmaniaczek ale psa narażamy na dodatkowy stres

Posted

Może jednak nie będzie to taki duży stres dla Kacperka ,po tym pobycie 5 lat w schronie ? W porownaniu z tym co przeszedl w schronie -wylękniony i wycofany ,to pobyt 3 dni wśrod milych ludzi na pewno nie bedzie dla niego karą ani stresem.Kazdy dzien dla psa poza schronem jest wybawieniem ,nawet wsrod obcych ludzi ,tak przejsciowo.

Posted

olga7 napisał(a):
Może jednak nie będzie to taki duży stres dla Kacperka ,po tym pobycie 5 lat w schronie ? W porownaniu z tym co przeszedl w schronie -wylękniony i wycofany ,to pobyt 3 dni wśrod milych ludzi na pewno nie bedzie dla niego karą ani stresem.Kazdy dzien dla psa poza schronem jest wybawieniem ,nawet wsrod obcych ludzi ,tak przejsciowo.


zapewne jest w tym dużo racji... tylko jak znaleźć kogoś, kto weźmie Kacperka na te 3 dni? I jeszcze najlepiej, żeby ten ktoś był w domu...

Posted

Czy mamy wobec tego pisac i dzwonić -kazdy kto zna ciotki z W-wy i prosić kogos o przechowanie Kacperka ? Bo ciotek z W-wy jest chyba najwiecej liczebnie i problemu ze znalezieniem chetnej osoby nie powinno byc ...Zatem -trzeba decydować ,co robić ..?
Gdyby to chodzilo o nasze miasto tez bym nie odmówila pomocy Kacperkowi,wiadomo i pewnie inne ciotki także.

Posted

Trzymam kciuki mały.... :)

Na ogłoszenia z bazarków czeka się tyle czasu...dopiero teraz nadeszła kolej Kacpra, w tej sytuacji
poprosiłam żeby nie robić,skorzystałby może w to miejsce inny pies

Posted

Ja tez popytam o to przetrzymanie, dam znać bo warto się postarać taką kasę dostałaby inna bieda a to trudno uzbierać, dlatego każda szansę trzeba wykorzystać!!!!

Czy ta Pani zabierająca go ze Szczytna do WARSZAWY by nie mogła pomóc na tak krótko???

Posted

Ta pani niestety nie może go przetrzymać i nie ma doświadczenia z psami.Ona pomaga mi ratować koty ze schroniska i niestety ma teraz ciężko chorą koteczkę od nas.Pies bardzo boi się człowieka nie wiemy czy chodzi na smyczy,obawiam się nawet transportu by po drodze nie uciekł.Jeżeli przetrzymanie to u osoby doświadczonej by nie doszło do nieprzewidzianych sytuacji.

Posted

Nie szukamy ponieważ Nieśmiałek tym razem nie pojedzie.Przed chwilą rozmawiałam z Asią która załatwiała sprawę wydania psa i okazało się ,że kierowniczka powiedziała iż pies nie jest adopcyjny bo gryzie pracowników gdy chcą coś przy nim zrobić.Nie jest szczepiony i wydany zostanie dopiero po szczepieniu i osobie która podpisze oświadczenie ,że wie jaki pies jest.My uważamy ,ze raczej robi to ze strachu lecz trzeba nad nim popracować by mógł jechać do DT.Asia prosiła wolontariuszkę która czasami chodzi na spacery z psami by do niego częściej zaglądała by zaufał człowiekowi na nowo.Mam nadzieję ,że nic nie pokręciłam,Asia jak będzie miała internet napisze wszystko.Niestety uważamy ,że transport gdy dziewczyna nie bardzo zna się na zachowaniu psów odpada.

Posted

Napisałam do Warszawy do bardzo doświadczonego domku, a cioteczka która ma transportować z Warszawy dalej jest jedna z najbardziej aktywnych i doświadczonych cioteczek na dogo, przewoziła w specjalnych warunkach dziesiątki , jak nie więcej psiaków, w tym do mnie chyba ze 4 , trzeba dać psiakowi szansę

Posted

Wpadłam na chwilę,aby napisać,że transport Niesmiałaka został odwołany.
Pies jest tak mocno zestresowany widokiem nowych osób,że nie wiem jakby zachował się w aucie,a do tego co zrobiłaby niedoświadczona osoba,która przyjeżdża po kota w razie problemów na trasie.
Uważam,że Kacper nie jest psem agresywnym,tylko boi się ludzi i jak ktoś chce coś przy nim robić na siłę to gryzie,czyli broni się.
Jestem po rozmowie z ds i uważamy,żeby dać mu miesiąc i w tym czasie go resocjalizować,poprosiłam o to osobę,która jest codziennie w schronisku i ma doświadczenia z takimi przypadkami,aby dołączyła go do grupy psów którymi się zajmuje.

Ogłoszenia Kacpra można odwołać,bo ds na niego czeka.

A my w tym czasie możemy organizować na spokojnie transport i zbierać na paliwo.

O postępach Kacpra będę pisać na wątku.

Posted

Jak uważcie ale najlepiej by doszedł do siebie w ds, tymbardziej że transport jest bezpłatny, z figu a to niemal ikona w transporcie jeśli chodzi o doświadczenie i komfort jazdy dla podopiecznych, może go zabrać tak jak planowaliście 22 maja , jeśli psiak dotrze do wieczorka i co ważne nie trzeba szukać miejsca na przechowanie, wszystko załatwi figu u siebie osobiście , przenocuje psiak do rana a rano pojedzie dalej do TRZEBINI koszty żadne!

Posted

Po raz kolejny piszę,że osoba która miała go zabrać od nas do Warszwy nie ma doświadczenia z psami wogóle i nie mogę jej narażać na podróż z psem,który może zachowywać się agresywnie.
Pamiętajmy,że stres może go tez zabić,jak Mikę która też bała się kontaktu z ludźmi,a my myślałysmy że dt to dla niej najlepsze rozwiązanie,zabrałyśmy ją do Malagos za wcześnie i tak to przeżyła,że odeszła za TM,a jej siostra dzikunka jest w schronisku,była resocjalizowana przez tą wolontariuszkę,któa ma zająć się Kacprem i już nie boi się ludzkiej ręki,ani człowieka.
Może za miesiąc znowu uda nam się dograć jakoś transport.

Posted

Tinka nadal jest psem wycofanym i nie ufa do końca człowiekowi. Na wybiegu nie podchodzi do pracowników... Kacper jest psem bojącym, ale moim daniem praca z nim w schronisku będzie o wiele trudniejsza niż w dt lub ds....

Posted

gazzy napisał(a):
Tinka nadal jest psem wycofanym i nie ufa do końca człowiekowi. Na wybiegu nie podchodzi do pracowników... Kacper jest psem bojącym, ale moim daniem praca z nim w schronisku będzie o wiele trudniejsza niż w dt lub ds....


No i trzeba zawsze pamiętać ,że każdy pies w schronie zachowuje się inaczej jednak ,gdy jest jednym z wielkiej gromady otaczających go różnych psów i przeraża go wszystko ,a najbardziej ujadanie takiej gromady psów .Trudno zatem dziwić się ,że te psy są jeszcze bardziej wycofane ,przerażone i nawet nie dają się nieraz dotykać a ze strachu bronią się zębami .
Czy Kacper byl choć czasem wyprowadzany na spacery poza schronisko ,w towarzystwie kilku lagodnych psów ?? Chyba nie .
Jesli pies zle traktowany i nielubiany w domu,wystraszony i wycofany jest sprawdzany tylko i wylacznie -zawsze na terenie samego schroniska ,to trudno dziwić się,że boi się tam każdego i wszystkiego.A jest tam aż 5 lat !!!
Mimo wszystko nadal uważam ,że dużo większą krzywdą i stresem jest skazywanie Kacpra na dalszy pobyt i pracę na jego oswojeniem tam ,gdzie tak bardzo zawsze boi się ,niż narażenie go na jazdę i kontakt z obcym czlowiekiem.Byle ta osoba potrafila podejsc do Kacpra i lagodzić mu stres jazdy. Jesli przez 5 lat nie bylo komu zadbać o to by te jamniki znalazly ju z dawno domy ,oglaszać je i oswajać bardziej Kacpra -to teraz w ciągu jednego m-ca ma oswoić go jedna osoba ?
Może to i wyraz troski schroniska ,ale jesli ten m-c sporadycznych kontaktów wolont. z Kacprem ,nie przyniesie oczekiwanych efektów -to straci szansę na staly dom i zostanie do reszty życia w tym schronie ?? Albo będzie czekal następne lata na szansę na swoj dom ?? Kto potem wezmie 7-10 let. jamnika ?? Slaba nadzieja. Tak czy inaczej psu nie pomożemy i nie oswoi się go na terenie schroniska -wśród przytlaczajacego i przerażającego go ujadania kilkudziesieciu psów i skowytu nieraz gryzionych ,czy zagryzanych psów ,czego nie da się pewnie uniknąć w żadnym schronie.
Jesli oswajać Kacpa to poza schronem ,a tam trzeba go dowiezć. Inaczej on nie zmieni swego zachowania.Co jest większą krzywdą dla Kacpra ? Podróż może przetrwać i będzie żył a pobyt ,wiezienie go w schronie jest dla niego katrogą kazdego dnia i też może pewnego dnia odejść,jesli serce nie wytrzyma albo pogryzie go inny pies ,czy zachoruje .Wszystko jest możliwe. Zatem jestem jednak za przewiezienim Kacpra do nowego domu. Może jakieś lagodne/nieszkodliwe leki wyciszające by pomogly psu przebyć ten wyjazd i trasę.
Po 5 latach pobytu Kacpra w schronie ,nie uda się chyba wypracowanie zmiany jego zachowania,jesli będzie to mialo przebiegać w schronie ,a nie z dala od schronu ,w spokojnym miejscu i życzliwych mu ludziach. Zbyt dlugo tam boi się nie tylko ludzi ale i atmosfery ,ujadania duzej gromady psów.Nawet spacery co jakis czas i wyprowadzanie Kacpra mogą nic nie dać .Po powrocie będzie nadal taki sam.

Posted

uważam, że nie wolna nam robić nic w pośpiechu, chodzi o dobra psa, zgadzam się z Marchewą , że trzeba poczekać i trochę go resocjalizować, transportem będziemy się martwić za miesiąc,
Szkoda, że tak wyszło ale trzeba myśleć o psie, również musimy dobrze współpracować ze schroniskiem , żeby potem nie było , że my to na siłę wyciągamy psa. Ważne, że jest dt (ds) doświadczony

Posted

za miesiąc??? jak jest dla niego dom, chcecie psa trzymać miesiąc?zresocjalizować go w schronie?szokkkk popieram w 100% Panią Teresę i Olgę7. Resocjalizacja psa w schronie? to tak jak resocjalizacja więźnia w wiezieniu. Pies jest wycofany. Jak najszybciej powinien trafić do DS. Żeby go zresocjalizować musicie go wywieźć z tej traumy, po miesiącu pies jeszcze bardziej będzie cofnięty! Nie rozumiem po co ten wątek, co do pomocy, bo śmierdzi tu na kilometr!Jest dom, jest transport wszystko zorganizowane, a psa trzymać chcecie miesiąc - to jakiś absurd.

Pani Tereso, może zgłosić to do prasy? jestem z Fundacji mam takie możliwości! Zaraz poszukam osoby ode mnie z tamtego regionu, no chyba że zbieranie na cito i wołanie o pomoc, a po uzbieraniu i po znalezieniu domku-wycofywanie się z tego z takiej przyczyny RESOCJALIZACJI W SCHRONIE to jakaś kpina!!!Rozumiem, że dziewczyny rezygnują tak? i transport MOŻE za miesiąc? TAK? BEZPŁATNY tak?
jezuuu to się w mojej głowie nie mieści. Jeśli mały nie pojedzie do domku ruszam sprawę odgórnie, nie zawacham się podbić do burmistrza, więc jeśli faktycznie jest tak że kierowniczka schroniska nie chce wydać psa i wy to napisałyście na forum, to albo ona poniesie konsekwencje, albo wy a nikt nie jest anonimowy. Zaraz to rozklepię, bo to katorga dla psa? a może po miesiącu napiszecie, że pies nie wytrzymał i zdechł. Cudnie.

Posted

TERESA BORCZ napisał(a):
Napisałam do Warszawy do bardzo doświadczonego domku, a cioteczka która ma transportować z Warszawy dalej jest jedna z najbardziej aktywnych i doświadczonych cioteczek na dogo, przewoziła w specjalnych warunkach dziesiątki , jak nie więcej psiaków, w tym do mnie chyba ze 4 , trzeba dać psiakowi szansę


Pani Tereso Pani wszystko załatwiła jest Pani Aniołem, niestety trudno jest pomóc psu jak przeszkadzają ludzie tacy jak na tym wątku, najpierw chcą, a potem podają infantylne tłumaczenia wymigujące. Postaram się ruszyć sprawę od zaraz. Nie zostawię tego tak napewno! Jeśli jest dla niego szansa na dobry transport i wyciągnięcie go ze schroniskowej traumy, trzeba to zrobić. Jeśli dziewczyny nie chcecie współpracować dalej ok. Dziękujemy że nagłośniłyście sprawę, dom dla psa jest. Jeśli nie chcecie tego ogarnać dalej. Reszta z nas to ogarnie. Pierwsze słyszę zeby wolontariusz resocjalizował psa w schronie, to się do Kabaretu Moralnego Niepokoju nadaje, a przyznam że mam namiar na Pana Górskiego;)Dziś postaram się zdobyć podstawowe informacje.
Pozdrawiam serdecznie
Dominika

Posted

Boziu!!! Dziewczyny!!! Co się tu dzieje??? Nie było mnie dziś cały dzień, wpadam do domu i prosto do kompa a tu... po prostu NIE MOGĘ UWIERZYĆ!!! :shake::shake::shake: !!!
To tyle lat nikt o Kacperka nie zadbał i się Nim nie zainteresował i teraz, kiedy dla Niego pojawiła się TAKA SZANSA, nagle ktoś chce Go resocjalizować w przeciągu miesiąca??? A gdzie ten ktoś był przez te 4 lata, kiedy Kacperek siedział za kratami wycofany w budzie??? Przez 4 lata nikt Mu nie pomógł i co??? Nagle teraz, jak pojawiła się szansa na dom i normalne życie dla Niunia sobie o Nim przypomniano??? I jak to? Kacperek nie ma szczepień??? Kompletnie nic nie rozumiem.
Mam nadzieję, że nie dojdzie na wątku do jakichś rozłamów, bo ufam wszystkim nam zależy na dobru Kacperka, ale naprawdę dziwię się co najmniej kilku ostatnim wpisom...:shake::shake::shake:...
ZDECYDOWANIE UWAŻAM, ŻE KACPEREK POWINIEN JECHAĆ DO DOMU JAK NAJSZYBCIEJ!!!!!!!!!!!!!!!!
To ja - całkiem tutaj świeża (i pewnie naiwna) staram się jak mogę, piszę prośby na innych wątkach o pomoc na pokrycie kosztów transportu, piszę na skarpetę do Danusi (choć wiadomo, co finansuje Skarpeta) i odpowiedź jest pozytywna, a tu takie jaja.... Dajcie spokój!!! W mojej głowie się to po prostu nie mieści!!!!
Mam nadzieję, że kaperek będzie w niedzielę w domu!!! Swoim domu!!! I tam kochający Go ludzie zajmą się jego resocjalizacją!!! A przede wszystkim dadzą Mu miłość!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...