yunona Posted August 12, 2012 Posted August 12, 2012 Ja też melduję się na wątku. Fajnie , że wszystko spokojnie do przodu idzie. Za Dianeczkę będziemy trzymać kciuki, będie dobrze. We wtorek wyślę paczkę . Buziolki i myzianki :loveu::multi: Quote
gazzy Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 U nas ... ? Przeżyliśmy pożar. Dianka była po pożarze jedną noc u znajomej pani ze schroniska, bo nie chcieliśmy żeby jakieś zakażenie się wdało. Kacper przestraszył się strażaka :) Poza tym ok. Diance tylko z rany ropa leciała i 2 razy dostała jeszcze antybiotyk, ale już jest ok. Wczoraj mama była z nią u wetki i okazało się, ze troszkę szwy puściły, ale nie ma tragedii i poza tym w czwartek będzie miała robione badanie krwi, bo dużo pije i wetka woli sprawdzić czy Diana nie ma nic z nerkami. Poza tym dostaje leki na serce i chodzi na krótkie spacerki. Kacper natomiast je jakby rok nie jadł, biega na spacerach, bawi się z psami i ostatnio kota się wystraszył :) To na tyle. Buźka Quote
yunona Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 Dobrze, że nikomu nic się nie stało, ale pożar to pożar, pewnie kompletna dewastacja:shake:. A masz na czym spać ? Napisz może coś Ci potrzebne na już ?:shake: Quote
Isadora7 Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 yunona napisał(a):Dobrze, że nikomu nic się nie stało, ale pożar to pożar, pewnie kompletna dewastacja:shake:. A masz na czym spać ? Napisz może coś Ci potrzebne na już ?:shake: Podłączam się do pytania. Razem możemy więcej. Quote
gazzy Posted September 8, 2012 Posted September 8, 2012 U nas tylko mój pokój zalany i sufit będzie zrywany. strych i poddasze całe spalone. nie było co zbierać. poza tym jest ok. nic nie potrzeba. Quote
gazzy Posted September 15, 2012 Posted September 15, 2012 Jak zwykle cisza... Co poradzić. Kacper, a może "dzika rozpacz" to inteligenty pies. Nie wszystkich rowerzystów lubi, ale jak ostatnio dzieciak prawie na niego wjechał, to nic nie zrobił. Ja za to w tym momencie miałam serce w gardle że co capnie. Kacper nigdy nie doskakuje do dzieciaków. Prócz wczorajszego przypadku. Poszłam z psiakami na spacer i za mną szedł chłopiec z podstawówki. Za nim szło 2 chłopaków, też z podstawówki. Zaczęli coś do niego krzyczeć. Nie zwróciłam uwagi , bo myślałam że to koledzy z klasy. Szłam dalej. Jednak dobiegli do niego i zaczęli go szarpać na ulicy. Wyzywali go. Chłopak odszedł, ale szarpali go za plecak. Kacper był na automatycznej smyczy, ale zablokowany był. Zwróciłam na nich uwagę, nikt poza mną chyba nie. Kacper też się na nich patrzył. Diana tez, ale ona nic by im nie zrobiła. Kacper nie lubi gwałtownych ruchów. Odblokowałam jego smycz. Kacper doskoczył do chłopaków, którzy szarpali się. I zaraz był spokój. Zostawili tego chłopca w spokoju i poszli, Kacpra ominęli szerokim łukiem. Dzisiaj natomiast na spacerze dobiegł do Kacpra amstaff. Diana buszowała gdzieś w trzcinach. Kolega właściciela amstaffa wołał go , ale ten olewał sobie wszystko. Kacper warknął na niego. Amstaff doskoczył z zębami. Za to Kacper ugryzł go w pysk. Później jak przechodziliśmy nad drugie jeziorko , jakiś facet wchodził do sklepu z kumplem. Patrzył się podejrzanie na Kacperka. Ja czekałam z Kacperkiem na Dianę. Po chwili wyszli ze sklepu z paczką chipsów chyba. W momencie mijania Kacperka jeden z nich machnął mu paczką chipsów przed nosem. Kacper doskoczył do niego. Dziwnie się spojrzeli i poszli. Specjalnie dla yunonki : Kacper siada na komendę ;) Teraz ćwiczymy podawanie łapki. Buziaki dla ciotek ;) Specjalna ilość przesłanych buziaków dla Saruni. Quote
Celina12 Posted September 15, 2012 Posted September 15, 2012 O jak widzę Kacperek to pies obronny.....:evil_lol: No i przechodzi szkolenie...fiu-fiu... JAk tam sytuacja po pożarze??? Dajecie radę? Quote
yunona Posted September 15, 2012 Posted September 15, 2012 a jakieś fotki wpuścisz? Kacperek to dobry jamniczek, jak trzeba będzie to chuliganom portki podrze a i kiełki zatopi w łydeczce jak będzie oporny łobuz :). Cieszę się , że go szkolisz, fajnie jak psiak wykonuje Twoje polecenia no i masz satysfakcję. A on jest za wszystko nagradzany, więc jemu to też się podoba :). Jak by co to dzwoń lub smsuj. Uściski i głaski dla psiaków i ukłony dla rodziców. :) Quote
Sarunia-Niunia Posted September 15, 2012 Posted September 15, 2012 Kacperku mój Kochany - dziękuję Ci za buziole i również Cię cmokam w nochalek i przytulam:) Uważaj na siebie Kacperku i nie "wydymiaj" do większych i silniejszych od Ciebie:) Quote
gazzy Posted September 15, 2012 Posted September 15, 2012 No jak amstaff doskakuje ;) A co lepsze Kacper szedł wtedy po lewej stronie po trawce. Jak ten amstaff doleciał to stanął przede mną. Pokazałam mu dzisiaj o co chodzi z podawaniem łapy. Później ćwiczyliśmy kilka razy. W końcu zrozumiał. Dał mi najpierw lewą łapkę, później prawą. Diana natomiast wyje :) Po pożarze ok. Elektryka była cała do wymiany, ale od tygodnia już mamy prąd. Dach w trakcie wymiany. Jeszcze 2 pokoje do remontu. Poza tym kręgosłup mnie boli. A wszystko przez moją inteligencję. W poniedziałek 27 sierpnia był pożar. We wtorek wszystko było wywalane przez okno z 1 piętra razem z gruzem i wożone na taczkach i wywalane. Taczek było ok. 50 i były b. ciężkie. Ja je woziłam i z kuzynem podnosiliśmy i wrzucaliśmy na samochód. W środę kolejnych 50 taczek. A po południu schronisko. Noszenie psów, wiader z wodą i skrzynek z jedzeniem. Poza tym ok. Sarunia - Kacper nikogo się nie boi :) Quote
masuimi33 Posted October 1, 2012 Posted October 1, 2012 buziaki ... zagladam rzadko na dogo;) ale dziś akurat u nas brzydko zimno i szaro brrr całus dla Kacperka;) i Dianki oczywiście;) Quote
yunona Posted October 1, 2012 Posted October 1, 2012 Jak tam Dianka, zagojona ładnie? No kochaniutka nie tylko na fb tu też trzeba zerknąć, ludzie się dobijają a gospodarz gdzie ? :eviltong::evil_lol: Quote
gazzy Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 A ja na face :) U nas ok. Dianka ma nowe leki i lepiej się nie po nich czuje. Ranka elegancko zagojona, sierść odrasta :) Kacper łobuz rozrabia jak zwykle :) Byliśmy w niedzielę w lesie :) na grzybach... znaleźliśmy aż ... 1 :) Kacper miał radochę, a my doła, że tak nisko upadliśmy :D Poza tym jeszcze psiaki korzystają z pogody i siedzą w ogrodzie, albo bawimy się na półwyspie niedaleko domu. Kacper do ludzi coraz bardziej przyjazny :) Zapraszamy w odwiedziny :) Quote
Sarunia-Niunia Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 Kacperku, zaglądam do Ciebie mój Ty Ulubieńcu Kochany:loveu: Zostawiam też pozdrowionka dla Całej Rodzinki:) Quote
gazzy Posted October 11, 2012 Posted October 11, 2012 Kacpruś zachorował :( Na spacerze był na smyczy automatycznej, do Diany przyczepił się pies, mama zajęła się Dianą a Kacper - śmieciarz zjadł parówkę w folii. Mama większość folii zdążyła mu wyrwać z pyska, ale resztę zjadł :( Później wymiotował. Dzisiaj rano załatwił się krwią, później dostał węgiel i miał rozwolnienie ale już "normalne" - bez krwi. Kacper to naprawdę śmieciarz - czasami na spacerach nawet na śmietniki wskakuje. No i poszliśmy dzisiaj do wetki. Kiedy dotknęła mu brzuch to od razu się zerwał. Dostał 3 zastrzyki. Poza tym pani sprawdziła mu uszy i okazało się, że ma zapalenie. Ma też zatkane zatoki okołoodbytowe. Pani dała nam kontrast i lek na uspokojenie. Kontrast juz mu podalam. Mial dostaj po godzinie. Nie bylo zadnego problemu z podaniem. Psiak prawie nieprzytomny. Jutro lecimy na przeswietlenie. Oby nie byla potrzebna operacja :( Quote
Sarunia-Niunia Posted October 11, 2012 Posted October 11, 2012 Biedny Kacperek.... Teraz, przez swoje łakomstwo cierpi biedaczek.... Gazzy, zmartwiłaś mnie... dlaczego piszesz "Psiak prawie nieprzytomny"??? Tak bardzo cierpi? To może trzeba do lekarza??? Kacperku, trzymaj się Maluszku kochany:loveu: Quote
beataczl Posted October 11, 2012 Posted October 11, 2012 oj niedobrze... ciezka noc przed Wami, oby minelo jak najszybciej .. Quote
danka1234 Posted October 11, 2012 Posted October 11, 2012 Strasznie niedobre wieści u Kacperka,oby jak najszybciej nastąpiła poprawa. Quote
gazzy Posted October 12, 2012 Posted October 12, 2012 Jest lepiej. Byliśmy dzisiaj u weta. Kacper był rano w taki stanie jak wczoraj - w kiepskim. U weta dostał jeszcze głupiego jasia, bo z zębami się rzucał i nici z prześwietlenia. Po głupim jasiu się uspokoił i zrobiliśmy prześwietlenie. Okazało się , że kawałek folii od parówki ma w jelicie , ale na szczescie na samym koncu, a wiec zadnego zabiegu nie bedzie. Poza tym zdjecie ujawnilo, ze Kacper ma powiekszone serce. Morfologia wyszla ok, wieczorem bedzie biochemia. Dostal zastrzyk, jakas brazowa paste, ktora musze podac jeszcze wieczorem i jutro rano. Poza tym pani chciala podac mu kroplowke, ale cwaniak wyrwal sobie wenflon i pozniej drugi. W ostatecznosci kroplowke dostal pod skore. Mial czyszczone uszy i okazalo sie, ze sa bardzo czyste. Przy okazji wet obcial mu pazury. Wszystko za jednym zamachem , zeby psiaka nie stresowac kolejnymi wizytami. Do domu wrocil na wlasnych lapkach :) Wieczorem na kontrole. Jest ok. Sariunia pierwsza poinformowana o stanie zdrowia swojego ulubienca :) Kacper wczoraj po zastrzykach ktore dostal byl prawie nieprzytomny. Quote
Sarunia-Niunia Posted October 12, 2012 Posted October 12, 2012 Mój Kochany Kacperek:loveu::loveu::loveu:!!! Cieszę się, że u Niego już lepiej i że rokowania są dobre:) Aguniu, wycałuj Kacperka ode mnie mocno, mocno i wyprzytulaj:). Diankę oczywiście też:) Quote
beataczl Posted October 12, 2012 Posted October 12, 2012 pilnujcie Kacperka jak On taki smieciarz pozeracz jest, zeby wiekszej biedy sobie nie napytal:shake: ciesze sie,ze jest mu lepiej. a jak po kontroli wieczornej u weta? Quote
gazzy Posted October 13, 2012 Posted October 13, 2012 I jest gorzej :( Wieczorem w drodze do weta skakał i bawił się smyczą. U weta miał robioną lewatywę... A w domu jak go ścięło, to masakra. W nocy załatwił się śluzem i krwią - samą. Jest podejrzenie parwo. Byłam dzisiaj u weta z nim. Dostał kroplówkę podskórnie, bo pani wet, nie mogla w 3 łapach znaleźć mu żyły. Dostał 2 zastrzyki. Do domu pani nam dała do podania do pyszczka taką pastę na biegunke. O 18. jedziemy znowu do weta na kroplowke. Jezeli do jutra sie nie poprawi to pani wet przyjedzie do nas do domu zobaczyc co i jak. Czekamy do poniedzialku. Jezeli nie bedzie zadnej poprawy trzeba bedzie podjac decyzje o.... Ale na razie o tym nie mowmy. 3majcie bardzo mocno kciuki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.