Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kacperek pokaż się łobuziaczku! Niech pańcia nie leni się tylko parę fotek pięknotka niech wpuści, chcemy go oglądać! :) i też wiedzieć jak się czuje i czy robi postępy w zachowaniu :)

Uściski i głaski :)

Posted

Kacperek ma się dobrze. Teraz mojej mamy nie było tydzień i mnie wielbił nad życie :)
Kiedy wychodzę do szkoły piszczy. Kiedy wracam z niej totalnie mu odwala - skacze, piszczy, liże, szczeka, znów piszczy i liże. Przybiega z kapciuchem. Później rundka wokół domu i na spacerek. Przed spacerkiem taniec na balkonie - trzeba poczekać, aż się uspokoi i da sobie zapiąć smycz :) Po spacerku jedzonko (po spacerze jest taki zmęczony , że je na siedząco, dzisiaj np. zasnął z głową między miską z wodą, a miską z jedzeniem), picie , beknięcie - znak , że się przyjęło. Później zabawa z Dianką. Rozwalą kilka kwiatów, staranują fotel, przejadą na dywanie przez cały pokój i Dianie się nudzi i idzie spać, albo razem śpią na dywanie brzusiami do góry :)
Później spacerek znów. Dzisiaj Kacperek np. razem ze mną sprzątał - w zasadzie to ja sprzątałam a on mi zabierał szmatkę ;)
Dom wariatów.
PS.
Yunona męczy mnie o fotki, a więc kilka wstawię. ;)
Z góry sorry, że na jednej fotce jest pościel - fotka robiona rano.







Posted

oj jofracy... to trzeba widzieć na żywo. Zapraszam ;)
We wtorek minął równo 2 miesiąc odkąd Kacperek jest z nami :) Z poprzednimi rodzinami był 2 dni...

Posted

Cudowne foty, pycholek śliczny, uradowany łobuzersko.:loveu: Cieszę się, że fajnie się bawią jest czym oko cieszyć.:smokin: Dzięki, że się sprężyłaś i wpuściłaś fotki. Widać, że robaczek szczęśliwy i psiaki świetnie się dograły.:multi::multi::multi:

Posted

Fantastyczne zdjęcia Gazzy i Kacperek na nich widać taki szczęśliwy i uśmiechnięty:loveu::loveu::loveu:!!!
Super bawią się z Dianusią i wierzę Ci, że trzeba to widzieć na żywo, bo... skąd ja to znam?... widok bezcenny!!!
Gazzy! Wierzyłam, że tak będzie, że Kacpruś okaże się Słodziakiem, że nie warto tego jamniczego życia marnować za schroniskowymi kratami!
Bardzo, bardzo się cieszę, że wszystko tak cudnie się ułożyło i mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej:Cool!::Cool!::Cool!:!!!

Posted

gazzy napisał(a):
oj jofracy... to trzeba widzieć na żywo. Zapraszam ;)
We wtorek minął równo 2 miesiąc odkąd Kacperek jest z nami :) Z poprzednimi rodzinami był 2 dni...

Sama widzisz gazzy: Kacperkowi potrzebny był taki dom ,jak wasz ,gdzie może żyć szczęsliwie i radośnie wśród was i razem z Dianką ,ale trzeba mu dać czas i dużo cierpliwości nieraz ,a może i przez następne nie tylko m-ce,ale i lata także,bo przeciez Kacper to JAMNIK -a co za tym idzie ,ma swój charakter jamniczy i z tym trzeba się pogodzić i kochac każdego jamniczka takiego ,jakim jest. Z jego zaletami i wadami także. I ten uch upór ,czy wyskoki jamnicze także.Za to wszystko każdy jamnik potrafi się odwdzięczyć calym swym serduszkiem jamniczym -tak jak tylko potrafi . I Wasz Kacperek też odwdzięcza się za okazywane mu serce i dom ,jaki mu daliście. Robi to tak ,jak potrafi. Raz radośnie w domu zasypując caluskami i skacząc z radosci i szczęscia a raz na dworze obszczekujac kogoś ,czy inne psy by pokazać ,że jest taki odważny,gdy idzie ze swoją pania, ma obroncę w niej i w ogole jaki to jest ważny i ma coś do powiedzenia.Niech wszyscy widzą ,że Kacperek to nie byle kto i czasem rowerzysta albo inny pies ma czuć przed nim respekt -a co ? Tak to jest z tymi jamniorkami.:razz: To są bardzo proludzkie psy i b.identyfikują się z ludzmi.
Jamnik to jamnki -to więcej niż pies .Są b.inteligentne ,dumne ,uparte i mają swój charakter. Za to serduszko jamnika jest pelne milości i wdzieczności do swoich wlascicieli i potrafia docenić to ,że są kochane i szczęsliwe.:loveu::p

Posted

Jest bardzo fajny. Na spacerkach poćwiczymy. Zauważyłam, że on staje się bardziej agresywny (szczeka na psy, rowerzystów, ludzi w czapkach/kapturach) gdy idziemy od naszego domu w lewo w stronę mola - masuimi i yunona może wiedzą. Masuimi na pewno wie a yuonona nie wiem. Tam przy molo chodzi więcej ludzi, jest większy ruch, czasami samochód przejedzie po restauracja jest niedaleko, poza tym przy molo plaża. A gdy idziemy w drugą stronę - tam gdzie prawie nikogo nie ma , rzadko jeżdżą rowery, albo na półwysep gdzie może sobie pobiegać luzem - jest bardzo szczęśliwy i nie warczy i nie szczeka na rowerzystów itd.

Posted

Serdecznie zapraszam na mojego photobloga. Wklejam tam fotki Diany, Kacperka, Pakusia

  • oraz inne - wszystkie te które chce zachować. Wkleiłam fotki Kacperka i Diany z dzisiaj - to te bez daty.
    Mam nadzieję, że będziecie nas odwiedzać i poznacie troszkę nasz świat dzięki fotkom.
    Adres : www.photoblog.pl/gazzy

    P.S.
    W galerii z nad morza (kliknijcie na fotkę z Neptunem) jest moja fotka - jestem na niej w peruce. Pozdr. Aga

  • Posted

    AAAAAAAAllleeeeeeee sobie pooglądałam.:cool2: Śliczne pychole masz w domku.:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Sama radość z nich bije.:loveu:Fajny ten Twój blog.:multi::multi::lol:

    Posted

    W tą sobotę byłam w Szczytnie i spotkałam się z Agnieszką i Kacperkiem nad jeziorem i spacerkiem udałyśmy się do jej domku , gdzie zostałam bardzo mile przyjęta przez jej wspaniałych rodziców. Kacperkowi zrobiłam troszkę zdjęć, więc się pochwalę.










    Fajny jestem co? :lol:

    Posted

    Kacperek przy nogach Agnieszki i i tuż tuż od moich





    A tu siostrzyczka i kumpela Kacpra - Dianka




    A tu Kacperek zmęczony gadaniem o nim i spacerkiem;)


    Bardzo miło wspominam spotkanie , cieszę się bardzo, że poznałam osobiście Agnieszkę i jej rodziców, jak również wspaniałe psiaki Kacperka i Diankę. Chciałam również dodać, że jadłam wspaniałą szarlotkę upieczoną przez mamusię Agnieszki a była tak pyszna , że bezczelnie zjadłam nie tylko jeden kawałek. Rodzice Agnieszki są bardzo fajni, znają się wspaniale na psiakach i ich potrzebach, Kacper i Dianka lśnią jakby je ktoś wysmarował oliwką , a one po prostu są swietnie odzywione, wyspacerowane i szczęśliwe.
    Serdecznie jeszcze raz dziękuję za mile spędzony czas.

    Posted

    No własnie chciałam powiedzieć, że wogóle się nie przygotowałam i jest mi głupio, bo chociaż jakiś drobiazg na pamiątkę (ale jeszcze nic straconego) by kupił albo co:eviltong: a tak z pustą łapą jak łajza i wstyd mi okrutnie:oops:.
    Mam nadzieję, że mi wybaczą i naprawię się w przyszłości.:lol:

    Posted

    Wypadałoby chociaz jakieś badyle kupić. Jak się idzie do kogoś pierwszy raz to przynajmniej kwiaty wypadałoby mieć. No dobrze, juz nie marudzę.;) Ważne że widziałam Kacperka, to prawdziwy jamnior, zgrabniutki, umięśnione udeczka, wcięcie no jak gwiazda a nie jak mój Harutek zapasiona parówa. Ponieważ na mnie warknął bo gapiłam mu się w oczy jak leżał w swoim legowisku i pilnował ucha to usłyszałam niski głos bojowego rotka. Postraszył mnie troszkę:eviltong::evil_lol:. Ale sam też jeszcze jest lękliwy, bo przestraszył się latarni na molo. Ale chłopak już jest na 102:multi:

    Posted

    Ja tak bardzo wierzyłam w Kacperka:). Właściwie, od kiedy zobaczyła jego pierwsze zdjęcie - wycofany bieduś w budzie, z błagalnymi oczętami....
    Najważniejsze, że się udało i Kacperek jest szczęśliwy!!!

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...