Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak widać paranoiczna atmosfera udziela się nam na wątku;) ja też w pierwszej chwili zrozumiałam, że zdjęcia nie przedstawiają Kacperka :lol:
Skromna dyszka ode mnie, konto mam. Już wpłacamy? Może poczekajmy na decyzję potencjalnego DS? Byleby wszystko jak najmniejszym kosztem zdrowia psa.

Posted

I kto by pomyślal ,że na wątku cichego,wystraszonego i skrytego Niesmialka-Kacpra rozpęta się taka burza i dyskusja gorąca. No...Kacper -nie wiesz nawet jak walczono tu o twoje lepsze jutro i resztę życia.:roll::razz: Ile tu emocji wznieciłeś .;)

Ode mnie też na razie tylko 10 zl -jak będzie trzeba dorzucę drugi raz w polowie czerwca br.

Posted

olga7 napisał(a):
I kto by pomyślal ,że na wątku cichego,wystraszonego i skrytego Niesmialka-Kacpra rozpęta się taka burza i dyskusja gorąca. No...Kacper -nie wiesz nawet jak walczono tu o twoje lepsze jutro i resztę życia.:roll::razz: Ile tu emocji wznieciłeś .;)

Ode mnie też na razie tylko 10 zl -jak będzie trzeba dorzucę drugi raz w polowie czerwca br.


Najpiękniejsze w tym wątku to to, że Kacperek ma domek...:bigcool::Cool!::bigcool:!!! I to cieszy najbardziej:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:!!!
A najfajniejsze, że wróciliśmy właśnie do wątku Kacperka...:smilecol:...

Posted

Ja może bym już teraz za bardzo jeszcze nie spieszyla się cioteczko Saruniu kochana z tym entuzjazmem z DT Kacperka ,bo martwi mnie nadal ,czy psy w tym domu przychylnie przyjmą i potraktują naszego malucha Kacperka i przyjmą go powoli do swego grona.:razz: Nie wiemy nic o tych psach,jakie są i ile jest ich i martwić będzie mnie to nadal,poki nie otrzymamy wiadomości i fot.-bo inaczej tego sobie nie wyobrażam.
Juz nieraz bywalo na dogo,że radość byla przedwczesna .Oby tym razem Kacper trafil do wlaściwych ludzi i wlaściwego domu !!!

Posted

Myślalam,że juz dziś czegoś się dowiemy bliższego o planowanej podróży Kacperka ze Szczytna na Sląsk a nawet jakas fot. będzie może a tu jeszcze cisza .Chyba trochę za wcześnie pytam.:p

Posted

więc tak:

1. Zadzwoniłam dl DS - i Pani powiedziała, że jest zdecydowana zabrać pieska

2. Mogę jechać jutro wieczorem po Kacpra byłabym koło 22, Gazzy przetrzymała by pieska i przekazała mi jak dotrę do Szczytna.(transport 250zł)

3 W nocy piesek by był w Warszawie i rano ruszył by do Ds z FIGU.(darmowy transport)

jednak dzwoniłam do schroniska i Pani kierownik powiedziała, ze o psie decyduje Asia- czyli Marchewa, bo to ona psa oglądała, bo według niej pies nie jest do wydania

czekam na decyzję wszystko jest dograne nawet z DS
pozostaje tylko decyzja Marchewy, czy chce żeby pies pojechał do DS czy nie
transport jest, a naprawdę nie jest łatwo załatwić transport dobry na taki kawał trasy

Marchewa czekamy na odpowiedź, czy jestes w stanie doprowadzić tą adopcję do końca? bo Pani kierownik powiedziała, że ty o tym decydujesz...

DS wspaniały, Pani bardzo miła i wie co bierze;) nawet szuka pomocy co do zachowań trudnych, żeby pracowac nad psem, jest przygotowana że pies przyjedzie do niej w niedzielę, niestety decyzja należy do Marchewy.

Posted

w weekend pracuje po 10h wiec nie ma mnie na necie
jeśli Marchewa się zdecyduje wydać psa, jestem gotowa ruszyć po niego w sobotę o 19 z Warszawy. Proszę dać znać na nr komórkowy.
DS czeka na Kacperka, los psa w rękach Marchewy-tak jak powiedziała Kierownik schroniska.

Posted

O ile wiem - Asia pisała na wątku Misia,że od dzisiaj jej nie będzie aż do końca czerwca i że będzie bardzo sporadycznie na dogo - a więc chyba ratuje tylko rozmowa telefoniczna.

Posted

Właśnie rozmawiałam telefonicznie z Asią, na dzień dzisiejszy Kacper nie będzie wydany ani dla Marchewy ani nikomu innemu,
Wg Pani Kierownik Pies nie nadaje się na taką długą podróż, nie umie chodzić w smyczy , nie może nocować w mieszkaniu w bloku bo jak go się wyprowadzi na dwór? To jest decyzja Pani Kierownik schroniska ,
Asia Marchewa nie ma żadnego wpływu na tą decyzję,
Pani nie chce wydać na stan dzisiejszy Kacpra trzeba z nim popracować chodzenie na smyczy

Posted

Moje pytanie jest takie :
jeżeli machewa nie ma wpływu na decyzję p. kierownik, to dlaczego p. kierownik twierdzi, że to decyzja MARCHEWY ?
kierowniczka twierdzi, że trzeba z nim poćwiczyć chodzenie na smyczy - czy kierowniczka będzie ćwiczyć ?
kiedy ewentualnie będzie można zabrać kacperka.

Posted

ok szukamy dla Kacperka nowego domku stałego, w tamtym było za duże ryzyko, że jedna z psin może zareagować agresywnie na Kacpra, Pani była szczera i jest rozsądna, i sugeruje znalezienia nowego ds.

jeśli chodzi o Kacpra, Gazzy popracuje nad jego zakładaniem obroży, transport jest w dowolne miejsce, rozumiem że deklaracje finansowe zostaną co do transportu.
Kacperek znajdzie domek, bardzo dobry, stały.

co do organizacji brak słów, ktoś kto przeczyta wątek ze zrozumieniem, będzie w ciężkim szoku, eh....
pies od 4 lat w schronisku, nikt nad nim nie pracował, gdy pojawia się domek stały,kierownik schroniska mówi, że trzeba go najpierw ułożyć żeby go wydać.
Cóż to świadczy wszystko samo za siebie.....jaki kierownik taki schron;( szkoda psa
widocznie adopcje psów w tym regionie będzie trzeba załatwić przez urząd Pani Burmistrz, na szczęście dla nas to jest wykonalne, bardzo się cieszę, że cioteczki tak bardzo zaangażowały się w sprawę Kacpra.

Posted

[quote name='gazzy']Moje pytanie jest takie :
jeżeli machewa nie ma wpływu na decyzję p. kierownik, to dlaczego p. kierownik twierdzi, że to decyzja MARCHEWY ?
kierowniczka twierdzi, że trzeba z nim poćwiczyć chodzenie na smyczy - czy kierowniczka będzie ćwiczyć ?
kiedy ewentualnie będzie można zabrać kacperka.
widać, że każdy ma inną wersję zdarzeń szkoda, że tak się stało
gazzy chodzisz do schroniska możesz zawsze iść do pani kierowniczki i wszystkiego się dowiedzieć,
przyszłyście tutaj narobiłyście szumu i wyszło na tym, że Kacper stracił dom

Posted

Ech, a tak dobrze się zapowiadało. Ja deklarację podtrzymuję ale obiawam się, że zanim będziemy myśleć o transporcie to dużo czasu może upłynąć. Gazzy, czy ty w ogóle chcesz podjąć się pracy z psem? Byłabyś w stanie pojawiać się często w schronisku i poświęcać Kacprowi swój wolny czas?

Posted

wątpię, żeby to coś dało. jak tylko będę miała czas to będę pracować z kacperkiem w schronisku, ale nie zawsze mogę tam iść. mam też szkołę, a więc sami rozumiecie , ze codziennie u kacperka nie mogę być.
jest konie roku, prace zaliczeniowe itd.

Posted

przyszłyscie narobiłyście szumu i kacper stracił dom... a ty magenka sory ale chyba wyskoczyłaś z tym jak guma z gaci;(
trzeba było zadzwonić do pani z ds, Kacper nie stracił domu ds nadal jest, ale pani boi się o jego życie bo ma psa który jest nieobliczalny, a napisałaś to tak jakby przez nas stracił dom SZOK;(
wiesz co szkoda że nie załatwiłaś transportu tak szybko jak my
szkoda, że nie przeprowadziłaś żadnych rozmów z kierowniczką jak my
szkoda też że zupełnie nie orientujesz się w sytuacji domu stałego tylko tak łatwo wszystkich oskarżasz, otóż napisałam
jest dom stały, niestety pani obawia się o ŻYCIE KAcpra i ma rację, szacunek dla niej że nie wzięła go pochopnie i zaraz trzeba było by go ponownie zabierać!
poza tym wszystko zostało załatwione i zapięte na ostatni guzik, ale pani kierownik i marchewa mają sprzeczne wersje bo jedna zwala decyzję o wydaniu na drugą, na szczęście przy następnej próbie ani jedna ani druga decyzji wydania psa nie podejmie
tego jestem pewna;)
także magenka jestes w wielkim błędzie, a jeśli masz wątpliwości weź namiar na ds od marchewy i usłyszysz to co ja wyżej napisałam!

Posted

magenka a czym niby cie obraziłam? tym że odpowiedziałam ta TWOJE OSKARŻENIA ŻE PRZEZ NAS KACPER STRACIŁ DOM?????
TO NIEPRAWDA! WIĘC DEMENTUJE TWOJE NIEPRAWDZIWE INFORMACJE... zadzwoń do ds i do kierowniczki sama skoro tak łatwo przychodzi ci kogoś oskarżać, zrobiłyśmy bardzo dużo jednak nie narazimy Kacpra na utratę zdrowia lub życia!

Posted

jofracy napisał(a):
moze warto raz jeszcze do pani kierownik zadzwonic? sobota dopiero jutro.


oj Jofacy żeby to było takie proste;( to bym dzwoniła non stop;(
dziś już z nią gadałam, niestety pani powiedziała, że psa nie wyda dopóki go nie ułożą, i że decyzję może podjąć Asia(marchewa)
niestety jak tylko się znajdzie nowy ds, trzeba będzie wyżej uderzyć o pozwolenie na wydanie psa;(

Posted

Załatwiania już dwukrotne transportu jak najwygodniejszego i najtańszego się powiodło, domek był i jest, decyzje jakie są każdy widzi, nie jest to normalnemu człowiekowi łatwo , sensownie skomentowć,nie dając się ponieść emocjom, koń jaki jest każdy widzi,' odezwało się kilka cioteczek z okolic ale jak widać chyba nie bardzo doczytały się na wątku co się dzieje, mało kostruktywne wpisy, pomoc żadna, a na pomoc innych odpowiedzi jakie są każdy widzi, wątek przedziwny, w czasie waszych perturbacji, już i mnie i innym udało się pomóc kilku psom, a tu magiel, szkoda tylko że cała akcja połączona z kosztami , bo te pieniądze wydawane na dziesiątki telefonów organizacyjnych można było dać na rachunek jakiegoś biednego psa w potrzebie Straciliśmy dużo i także nieco zaufania do co niektórych/ ostatnie wpisy magenki1 sugerują jakby nieprawdę o decyzji kierowniczki, kierowniczka jest w waszym zasięgu, założyłyście wątek , możecie zadzwonić i zapytać same, kierowniczka wyrażnie stwierdziła ze sprawa Kacperka jest w rękach Marchewy/ nie wiem czy tam jest kierowniczką MARCHEWA, a kierowniczka ma inne zadania ???Jedno jest pewne nikt tam nie przywiązuje wagi do rozwiązania najprostszych problemów, schronisko zawsze pęka w szwach a każda adopcja jest problemem, widocznie miasto jest bogate i nie chce się rozstać z psiakami adopcyjnie, trzyma je w warunkach jakie powinnyście znać jako tamtejsze wolontariuszki a płacić za to trzeba z kieszeni podatnika!

Wpisy o układaniu psa są żałosne bo wiadomo że nikt tam się psiakami nie interesuje ani nie układa, każdy pies nawet agresywny po opuszczeniu schroniska zmienia się nie do poznania, a o koegzystencji psiaków nikt mi nie może napisać że jest niemożliwa, bo zawsze mam rozmaite psiaki po okropnych przejściach i nie zdarzają się kłopoty/

magenko1, znam Cię z całkiem pozytywnej strony wierz mi, od dawna,ale zupełnie nie rozumiem po co zakładałaś ten wątek i dlaczego jako założycielka nie doprowadzilaś tego do końca, nawet zmieniłąś tytuł,ale uleglaś jakiejś przedziwnej atmosferze, która nie pomogła KACPERKOWI , a pomoc jemu właśnie była chyba Twoim pierwotnym założeniem?

Ciekawa jestem która z Was będzie układać KACPERKA, bo o ile wiem bywacie w schronisku sporadycznie, a dziwią mnie wpisy dotyczące psiaka bardzo zmienne, czyżby to zależało od nastroju, Waszego a nie Kacperka?

madcat1981, dobrze że jesteś , fajnie że Ty jak zwykle zjawiasz się z pomocą, tak tu potrzeba pozytywnych wpisów, ja też dołożyłabym się do transportu ale jak widać dobro Kacperka gdzieś się tu zawieruszyło!!

Posted

Tereso, to że wątek jest "przedziwny" nie jest według mnie winą magenki ani dziewczyn z okolic schroniska (które chciały tę adopcje porządnie przygotować, a nie działać pochopnie). Niestety, osoby z zewnątrz niepotrzebnie rozpętały tu aferę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...