DONnka Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 [quote name='betka']Donka, a ogłoszenia będą z allegro razem? Tak, ale to nie będzie allegro cegiełkowe tylko zwykła aukcja taka jak np ta http://allegro.pl/ufna-i-lagodna-elza-szuka-milosci-i1807408947.html Quote
DONnka Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 brazowa1 napisał(a):DONko,bede do Ciebie miala wielka prosbę,ale to na PM. Generalnie nie ma juz na co czekać,więc konwenase ida na bok. No to czekam na to PW ;) Zaintrygowałaś mnie :) Quote
DONnka Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 brazowa1 napisał(a):Donko,masz zatkaną po uszy skrzynkę Już odetkałam ;) Quote
Kasia77 Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 brazowa1 napisał(a):jeżeli ktoś chce adoptowac Miska,to teraz,potem będzie bez sensu. Teraz jego wyniszczenie postepuje juz z tygodnia na tydzień,jest coraz zimniej. Oczywiście nie chodzi o to,aby wcisnąc go teraz komukolwiek,kto potem zwróci go z powrotem lub urządzi mi horror z zycia,bo sobie nie poradzi z tak duzym psem,który będzie zawadzał w kawalerce lub obudzi w nocy,bo będzie chciał kupę.A będzie chciał,bo męczą go biegunki-potrzebuje dobrej karmy. I DOMU. W razie,gdyby ktos myslał i nie mógł się zdecydowac,podaje telefon ,mój 605 325 725,moge sprawdzc na koty,nakęcic każdy film z psem obrazujacy nastawienie,jednego nie jestem w stanie sprawdzic-na małe dzieciaki,no bo jak? dopiero dziś się doczytałam, w ogóle ostatnio chodze "do tyłu"... co u Miska , jak się czuje? , strach się bać.... Jaki on jest do psów? Quote
brazowa1 Posted September 14, 2011 Author Posted September 14, 2011 Misiek mial kontakt z psami (gdy ja widziałam),tylko przez kraty,jest albo obojętny albo przyjaznie podmachuje ogonem,dopytam pracowników,oni wiedzą najwięcej. Na smyczy do psów sie nie rwie,nie rzuca,bo czesto spotykam inne osoby z psami.. Na koty-nie reaguje w ogóle,jakby ich nie widział. Misiek,gdy ma biegunkę,załatwia się częściej,do tego robiąc łazi po boksie a boks jest mały; ciągle zmywany ,ale i tak za każdym razem wyczesuje z niego zaschniętą sraczkę.Wyobrażam sobie,jak on musi sie czuć cały ogówniony,bo gdy przyszedł był bardzo obowiązkowym psem i utrzymywał 100% czystości.Początkowo czesałam go delikatnie,potem juz na chama,targając,a on nic. Utyka na jedna łapę,odmoczył sobie opuszkę. Pozwala wziąc łape w rękę,obejrzeć.Podobnie uszy. Nadal zero wylewności,zamknięcie i autyzm,dlatego tak długo myslałam,ze jest głuchy. Quote
DONnka Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Misiu nie daj się :) Nadal czekamy na Twoje ogłoszenia ;) Chłopak trochę przypomina owczarka staroniemieckiego :) Oby wypatrzył go jakiś miłośnik rasy :modla: Quote
brazowa1 Posted September 14, 2011 Author Posted September 14, 2011 na fotkach on nie robi wrażenia,to jest może 1/3 tego,jaki ma wyraz. Oczywiście teraz mówimy juz tylko o wyrazie jego głowy,bo reszta.... \ Quote
feliksik Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 piękny jest - miałam identycznego o naplakałam się nad nim. życzę temu szczęścia Quote
Kasia77 Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 brazowa1 napisał(a):Misiek mial kontakt z psami (gdy ja widziałam),tylko przez kraty,jest albo obojętny albo przyjaznie podmachuje ogonem,dopytam pracowników,oni wiedzą najwięcej. Misiek,gdy ma biegunkę,załatwia się częściej,do tego robiąc łazi po boksie a boks jest mały; ciągle zmywany ,ale i tak za każdym razem wyczesuje z niego zaschniętą sraczkę. Utyka na jedna łapę,odmoczył sobie opuszkę. Ciekawe Misiek jak jest z twoją miłością do psów poza kratkami :) On się cały kwalifikuje do pilnego przeglądu u weterynarza:sad: Quote
annavera Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 SCHRONISKO Czy to może wreszcie już ty? Wiesz, tak bardzo długo tu czekam W klatkach wszystkich wielkie poruszenie Chyba lepiej będzie, jak zaszczekam Ty na pewno rozpoznasz mój głos Zawsze przecież się śmiałeś, jak wyję Tylko nie wyjdź z jakimś innym psem Bo ja tego już nie przeżyję Tutaj zawsze w misce coś jest Wszystkie psy tutaj raczej są miłe Czasem nawet mnie ktoś pogłaszcze Ale czemu mnie tu zostawiłeś? /Barbara Borzymowska/ :placz: Quote
betka Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 On może z natury nie jest wylewny i nie bardzo lubi się miziać? A na dodatek pewnie tęskni za tym co go porzucił :(. Liczę bardzo, że z ogłoszeń się ktoś odezwie. Przepiękne psisko :( Quote
anett Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Miśku kochany...:shake: a może zrobić mu jeszcze wywieszane ogłoszenia? dla tych co z neta nie korzystają Czy Misiek ma wydarzenie na fb?? Quote
DONnka Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Cioteczko brązowa1, wszystko poszło zgodnie z Twoim życzeniem :) Misiu słodki, uszy do góry, nie poddawaj się psino :loveu: :loveu: :loveu: Quote
brazowa1 Posted September 16, 2011 Author Posted September 16, 2011 nie,wywieszane nie wchodza w grę. DONko,dzięki,dzięki,dzięki. Musi sie udac,prawda? byle szybko,bo w jego przypadku kolejne kilogramy w dół to kwestia miesiąca.A on juz nie ma z czego. Dobijaja go biegunki. Pamietam,jak był pies,owczar,tylko młody,w schronisku miał ciagle biegunki ,był jak szkielet. Nieważne,ze obok psy jadły to samo i było OK. A w domu,po trzech dniach biegunki ustały... Quote
bartek22 Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Patrzyłam na forum owczarkowe i nie ma tam Miśka .Może wspólnota owczarkowa coś zdziałą . Quote
brazowa1 Posted September 18, 2011 Author Posted September 18, 2011 nie zdziała,to będzie kolejny ONek,który sobie powisi,oni "tego" maja zatrzęsienie. Z natury to jest wylewny pies,pewnie do tego lubi włazic na kolana. Rozmawialam z panią,ktora bylaby zainteresowana,ale oni nie wiedzą,na co sie decydują. Zobaczyli fotki grubego,potężnego psa,nie przeszkadza im wiek,ale psem mialby sie zajmowac mąz,ktory teraz mieszka dalej od Trójmiasta. Trzecie piętro bez windy. Kto wniesie psa 40 kilo po schodach,gdyby coś trzasnęło ze stawami? to tylko na teraz,a co gdy przytyje do 60? Oczywiście nie chodzi mi o tych ludzi,bo najchetniej zapakowalabym im psa w samochód i niech sie bujają. Ale on wróci do schroniska,bo nie widzę,zeby facet przyjezdzał w czasie pracy sprzatac sraczke, w nocy wstawał,aby wyprowadzać, a to jest pierwsze do zahamowania. Ile ona potrwa-nie wiem,byc może wystarczy kilka dni dobrej karmy,byc moze leczenie. Ale jedna osoba,pracująca po 10 godzin,w opiece nad psem w takim stanie-nie da rady,zwłaszcza,jeżeli nie jest zamiłowanym psiarzem z doswiadczeniem,a zwyczajnie chce pomóc psu. babeczka jest miła,oczywiscie zaprosiłam ja do poznania Miśka. Chociaz po tym co powiedzialam,pewnie nie bedzie miała ochoty. Quote
lika1771 Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Kurcze gdyby nie to pietro no ale jest szansa bo jednak ktos sie zainteresował...... Moze zainteresuje sie ktos z domkiem i ogrodkiem trzymam kciuki. Quote
DONnka Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 brazowa1 napisał(a): Rozmawialam z panią,ktora bylaby zainteresowana,ale oni nie wiedzą,na co sie decydują. Zobaczyli fotki grubego,potężnego psa,nie przeszkadza im wiek,ale psem mialby sie zajmowac mąz,ktory teraz mieszka dalej od Trójmiasta. Trzecie piętro bez windy. Kto wniesie psa 40 kilo po schodach,gdyby coś trzasnęło ze stawami? to tylko na teraz,a co gdy przytyje do 60? Oczywiście nie chodzi mi o tych ludzi,bo najchetniej zapakowalabym im psa w samochód i niech sie bujają. Ale on wróci do schroniska,bo nie widzę,zeby facet przyjezdzał w czasie pracy sprzatac sraczke, w nocy wstawał,aby wyprowadzać, a to jest pierwsze do zahamowania. Ile ona potrwa-nie wiem,byc może wystarczy kilka dni dobrej karmy,byc moze leczenie. Ale jedna osoba,pracująca po 10 godzin,w opiece nad psem w takim stanie-nie da rady,zwłaszcza,jeżeli nie jest zamiłowanym psiarzem z doswiadczeniem,a zwyczajnie chce pomóc psu. babeczka jest miła,oczywiscie zaprosiłam ja do poznania Miśka. Chociaz po tym co powiedzialam,pewnie nie bedzie miała ochoty. Cioteczko, czyżby ta Pani zareagowała na naszą "akcję" ??? Skąd Ją wytrzasnęłaś ??? Quote
brazowa1 Posted September 18, 2011 Author Posted September 18, 2011 tak,to byla reakcja na akcję. A dzisiaj druga,ale ona raczej dzowniła informacyjnie,bo niekoniecznie Maks,ale szuka psa. Z obiema umówie sie w ciagu tego tygodnia. I czekam na ten telefon,wiecie jaki,ten,gdzie ma sie nagle rzut adrenaliny,bo od pierwszego słowa wiesz,że to są ONI. Quote
elkate Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 oby się zdarzył ten własciwy telefon, trzymam kciuki Quote
brazowa1 Posted September 18, 2011 Author Posted September 18, 2011 elkate napisał(a):oby się zdarzył ten własciwy telefon, trzymam kciuki zwłaszcza,ze nie mają duzo czasu,tzn adopcja niedługo moze nie miec sensu. Quote
azalia Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Trzymam najmocniej jak potrafię kciuki za Misia,tak bardzo mi go żal,myślę że w domu jego fizjologia by się unormowała. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.