Antośka Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Witam serdecznie i pozdrawiam wszystkich od Maksa (Miśka). Maks ma się coraz lepiej, ładnie tyje, jest wesoły, patrzy z miłością na swojego Pańcia. Codziennie czeka pod furtką, przez którą przychodzi jego mała Pani i na powitanie daje jej całuski! Jest wielkim przytulakiem, do którego mogą się przytulić wszyscy (oczywiście domownicy). A niedomownicy muszą się trzymać z daleka, ponieważ Maks pomimo wieku broni swojego terenu. Zjada ogromne ilości pokarmu wszelakiego rodzaju. Najbardziej smakuje mu oczywiście jedzenie ludzkie. Mam wrażenie, że wcześniej to takim jadłem był karmiony. Jest BARDZO ułożonym psem. Bawi się ze swoim koleżką spanielem, śpią nawet na jednym łóżku (psi chłopcy dostali do swojej dyspozycji mięciutki rozkładany fotel). Maks czeka na kastrację, ale potrwa to jeszcze pewien czas, bo chcemy, żeby osiągnął dobrą wagę. Quote
Nazwabez Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 Dziękuję za wieści o Maksie. Trzymam kciuki za niego i z niecierpliwością czekam na zdjęcia :) Quote
Antośka Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Maks szczęśliwie już pozbył się swoich zrakowaciałych pisanek. Operacja przebiegła pomyślnie i chłopak czuje się dobrze. Jeździ teraz dzięki dobrym ludziom, którzy pomagają w transporcie, na zastrzyki z antybiotyku. Quote
lika1771 Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Antośka napisał(a):Maks szczęśliwie już pozbył się swoich zrakowaciałych pisanek. Operacja przebiegła pomyślnie i chłopak czuje się dobrze. Jeździ teraz dzięki dobrym ludziom, którzy pomagają w transporcie, na zastrzyki z antybiotyku. Super dziekujemy Quote
brazowa1 Posted November 1, 2011 Author Posted November 1, 2011 oj,jak dobrze... i tak szybko!!!! Quote
Rossa Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 I jak tam Maksio się czuje , a może jakąś fotkę ....? pozdr Quote
Nazwabez Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Właśnie :) Z niecierpliwością wyczekuję fotki. Dobrze, że operacja przebiegła pomyślnie. Twardy zawodnik :) Quote
brazowa1 Posted November 8, 2011 Author Posted November 8, 2011 a ja widziałam filmiki z Maksiem :) ha! Quote
Litterka Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 brazowa1 napisał(a):a ja widziałam filmiki z Maksiem :) ha! Pokaż natychmiast! :mad: :evil_lol: Quote
Antośka Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Maks po zabiegu dochodzi do siebie bardzo szybko. Poprawa jest bardzo widoczna. Maks podskakuje, jest żwawszy, weselszy, siadanie już nie jest strasznym problemem. Niestety zmienił się w babę. Jak musi zostać sam to dostaje histerii. Najlepiej gdyby ukochany pańcio w ogóle nigdzie się nie ruszał. Quote
brazowa1 Posted November 28, 2011 Author Posted November 28, 2011 na pewno czuje sie lepiej . Antoska,jakbym miała dwa takie ancymony, to bym osiwiała. Spaniel z owczarkiem dobrały sie jak w korcu maku. Quote
brazowa1 Posted February 15, 2012 Author Posted February 15, 2012 Nie mam fotek,wszystko na komórce widziałam,ale tak osobiscie ,do pokazania to nie mam,buuuu Quote
Antośka Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 brazowa1 napisał(a):Nie mam fotek,wszystko na komórce widziałam,ale tak osobiscie ,do pokazania to nie mam,buuuu Witam serdecznie. MaX, Który jest u nas od września czuje się się świetnie, jest gruby,jest bardzo zaprzyjaźniony z moimi dziećmi, kocha swego pańcia, aż tak że potrafi pokazać mi zęby, gdy każę mu wyjść siku na dwór. Jest zajebisty kochamy go. Jest najwierniejszy z psów. Pozdrawiam miłośników MAXA. A tak z aktualności to mamy teraz siedmiro kociąt (4 nasze i 3 adoptowane sierotki). Pozdrawiam Antośka. Quote
brazowa1 Posted June 5, 2012 Author Posted June 5, 2012 No coś podobnego,co za łajza sakramencka,żeby swojej wybawicielce pokazywac zęby????? bo co,bo męska solidarność??? No tego się po nim nie spodziewałam,fuj,fuj Misiek! Antoska,zróbmy niespodzianke ludziom i plisssssss postaraj sie przesłac mi jakies fotki brazowa1@wp.pl . Misiek miał spore grono miłosnikow,ludzie sie uciesza i z ogromna przyjemnością dałabym te fotki do albumu "Szczęściarze",na FB. Filmy widziałam,ale tylko ja :),a jak opowiadam,to jakoś słabiej to wychodzi niż zobaczyć na własne oczy:) Quote
beataczl Posted June 6, 2012 Posted June 6, 2012 Antośka napisał(a):Witam serdecznie. MaX, Który jest u nas od września czuje się się świetnie, jest gruby,jest bardzo zaprzyjaźniony z moimi dziećmi, kocha swego pańcia, aż tak że potrafi pokazać mi zęby, gdy każę mu wyjść siku na dwór. Jest zajebisty kochamy go. Jest najwierniejszy z psów. Pozdrawiam miłośników MAXA. A tak z aktualności to mamy teraz siedmiro kociąt (4 nasze i 3 adoptowane sierotki). Pozdrawiam Antośka. mizianka dla Maxia! glaski dla kotkow i pozdrawiamy wzajemnie Rodzinke Maxia!:) Wspaniale wiesci :multi: Quote
Antośka Posted October 18, 2012 Posted October 18, 2012 Witam. Tak mnie ciekawi czy ktoś jeszcze pamięta Maksia? Właśnie niedawno minął rok ja mieszka on z nami. I cóż mogę powiedzieć po tym roku? Maks jest baaardzo dużym psem , wygląda na groźnego (zresztą potrafi taki być), ale psychicznie to taki maleńki pieseczek, szczeniaczek. Chłopak całkowicie nie potrafi żyć bez człowieka (to wyjaśniałoby dlaczego tak chorował w schronisku - z tęsknoty), nie potrafi przebywać sam. Chodzi za nami krok w krok, jak dzieci są na podwórku, to idzie za nimi i kładzie się jak najbliżej. Gdy znikniemy mu z oczu, bo na przykład przyśnie, chodzi po domu albo podwórku i szuka nas z awanturą. Bo jak się okazało Maks to bardzo gadatliwy chłopak. Ma swoją przyjaciółkę - Kotinkę, to nasza młoda kotka. Pozwala jej chodzić po sobie, spać na sobie, tulić się do siebie, wyjadać z miski (jak podejdzie Tosiu to jest afera). Podsumowując, cieszę się,że znalazłam go kiedyś w ogłoszeniach, pojechałam zobaczyć i zabrałam. Maks jest naprawdę super! Quote
Antośka Posted October 18, 2012 Posted October 18, 2012 Witam. Tak mnie ciekawi czy ktoś jeszcze pamięta Maksia? Właśnie niedawno minął rok ja mieszka on z nami. I cóż mogę powiedzieć po tym roku? Maks jest baaardzo dużym psem , wygląda na groźnego (zresztą potrafi taki być), ale psychicznie to taki maleńki pieseczek, szczeniaczek. Chłopak całkowicie nie potrafi żyć bez człowieka (to wyjaśniałoby dlaczego tak chorował w schronisku - z tęsknoty), nie potrafi przebywać sam. Chodzi za nami krok w krok, jak dzieci są na podwórku, to idzie za nimi i kładzie się jak najbliżej. Gdy znikniemy mu z oczu, bo na przykład przyśnie, chodzi po domu albo podwórku i szuka nas z awanturą. Bo jak się okazało Maks to bardzo gadatliwy chłopak. Ma swoją przyjaciółkę - Kotinkę, to nasza młoda kotka. Pozwala jej chodzić po sobie, spać na sobie, tulić się do siebie, wyjadać z miski (jak podejdzie Tosiu to jest afera). Podsumowując, cieszę się,że znalazłam go kiedyś w ogłoszeniach, pojechałam zobaczyć i zabrałam. Maks jest naprawdę super! Quote
Lucyja Posted October 18, 2012 Posted October 18, 2012 Cudowne wiadomości !! Jak miło takie wieści czytać, że jest kolejne psisko, które odnalazło swoich ludzi do kochania :) I fajnie, że są ludzie, którzy kochają Maksia :) Quote
lika1771 Posted October 18, 2012 Posted October 18, 2012 Super bardzo sie ciesze,ze chlopak zdrowy i kochany. Quote
Rossa Posted October 18, 2012 Posted October 18, 2012 OJJJ, pamiętam doskonale , pamiętam jakie zrobił na mnie wrażenie w schronie , Brązowa traktowała go jak psiaka , bez obaw a ja ... no cóż nie byłam taka odważna ... kawał psa z niego !Cieszę się że wszystko u niego w porządku!!! pozdr Quote
kaerjot Posted October 18, 2012 Posted October 18, 2012 A ja jestem ciekawa jak teraz wygląda. Może jakąś fotkę? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.