Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ha! Wieści przekazuję! dzis była kupa-kupa,normalne,jak na psa przystało!!!! I pies od razu silniejszy,ładniejszy. Wita wszystkich domowników kręcąc piruety,podskakuje,wciska głowe pod pachę do głaskania,kocha swoją małą panią,koty mu paraduja przed nosem,nie ściąga jedzenia ze stołu. Rano na dzwięk budzika budził swojego pana szturchając nosem. Reaguje na każde imię,byle coś do niego powiedzieć.Ze spanielem jest sztama,przysiada przed nim na przednie łapy. Zna komendy i je wykonuje.Zaczyna bronic swojego stada,ostrzega,gdy zbliża sie obcy .

Baaardzo prosze o filmik z nowym Miskiem,to będzie metamorfoza roku!

Powtarza sie to samo,co z Dino od Zuli,tez owczarkiem. W schronie marazm,wycofanie,depresja, a od momentu wejscia do domu,pies wykonuje reset i zamyka za soba schroniskowe przezycia.

  • Replies 325
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie chciałam zbyt nachalnie upominać sie o nowe wieści o Miśku ale już niecierpliwie na nie czekałam :) Cieszę się ogromnie że wszystko w porządku :multi: :multi:
Wszystkiego dobrego "maksiowa rodzinko"!!!!

Posted

Brązowa,dzięki Ci za wspaniałe nowiny,taka zmiana,nasz osiołek kochany jest szczęśliwy,po prostu cudownie.Serdeczne podziękowania dla Antośki i jej rodziny za okazane serce i kochający dom dla Misia.

Posted

[quote name='azalia']Jak się miewa nasz olbrzymek w swoim domku?[/QUOTE]

Trzęsie się,gdy widzi talerz i rwie się do wylizywania talerzy,o spaniu w łozku to juz pisałam. Gdy w pierwszych dniach odwiedził weta,jego waga,to nawet mniej niz myslałam....36 kilo. Pies wielkosci benka.
Pierwsze zadrosne sprzeczki ze spanielem,juz za nimi. Chcialam w sumie fotki,ale stwierdziłysmy,że nie...ze tak z dwa miechy,az przytyje. Antosiowa mówiła,ze juz boków nie ma takich zapadniętych,noooo,w końcu zjada normalne rzeczy i przez niego nie przeciekają. Najszczesliwszy,gdy cała rodzina jest razem,dopiero wtedy tak naprawde sie odpręża.

A ja jak wchodze miedzy te boksy,gdzie był Misiek,mam takie :MISIEK MA DOM! Wiecie,jakie to uczucie patrzec na pusty boks,gdzie miesiacami lezał pies,o którym wiesz,że cierpi,jak zaden inny i wiedzieć,ze on nie poszedł w końcu za TM,tylko do domu? i gdzies sobie lezy,grzeje tyłek na kołdrze,a przed chwila został wygłaskany. Uczucie nieporównywalne z żadnym innym.

Posted

Mam to samo z pustym boksem. Mam przed oczami jego wzrok zza krat. Wzrok mówiący - ja tu umieram, pomóż. Masakra, coś strasznego. 36kg...

Misiu kochany, jak tylko będę w pobliżu odwiedzę Cię. Wymiziam i wycałuję za wszystkich Twoich fanów - a jest ich dość sporo :) Chociaż teraz to on pewnie ma miziania po misiowate uszy ;)

Posted

Dziękuję za wiadomości o Misiaczku,to zupełnie inny pies,teraz w swoim domu już nie jest zamknięty w sobie.Tak się cieszę i już myślę,jak będzie chłopak wyglądał natych fotkach za 2 miesiące,to będzie cudo,nie ma innej opcji.

Posted

Witam serdecznie wszystkich zainteresowanych losem Maksa. Maks czuje się dużo lepiej. biegunka się definitywnie skończyła. Pies przytył 4 kilo, waży 40kg. Psychicznie też czuje się lepiej. Bardzo cieszy się na nasz widok, lubi dzieci, sam domaga się pieszczot. Po sprzeczkach ze spanielem, dogadali się, bawią się razem. Niestety Maks to starszy Pan, więc jego aktywność jest znacznie ograniczona. Bardzo lubi odpoczywać, ale tylko wtedy kiedy wszyscy są razem w jednym miejscu. Niestety Maks ma nowotwór jąder. Weterynarz mówi, że w trzeba je usunąć. Maks wymaga więc zabiegu pod narkozą. Ryzyko jest jednak takie, że ze względu na jego wiek, może się nie obudzić z narkozy. Będę jeszcze rozmawiała z innym weterynarzem w celu konsultacji tej diagnozy.

Posted

Ryzyko jest przy każdym psie. KAZDYM i przy każdej narkozie.Młody czy stary.Ja bym go troche jeszcze podpasła przed kastracją.Na szczęście kastracja u psa to nie zabieg u suki i psy bardzo dobrze go znoszą,a operacja trwa bardzo krótko,więc nie trzeba dawac bardzo obciążającej dawki.

Posted

Tak mi przykro,że Misio jest chory.Czy zawsze musi tak być,że jak pies znajdzie dom i jest szczęśliwy,to choróbsko się odzywa,muszą płacić wysoką cenę za przeszłość jaką zgotował im człowiek.Wierzę,że "maleńki"wyzdrowieje i jeszcze pocieszy się życiem,musi być dobrze.

Posted

Maksio choć wyjątkowy, jest już stary i ma choroby typowe dla jego wieku. Mój Misiu po kastracji w wieku 10 lat (z tego samego powodu co u Maksia), funkcjonował sprawnie jeszcze przez 4 lata. Będzie dobrze, tylko niech go troszkę podtuczą, tak jak pisze brazowa1.

Posted

Zdążyłam już trochę poczytać i popytać, więc wiem, że faktycznie ryzyko będzie zawsze. Prawdopodobnie zdecydujemy się na ten zabieg ponieważ męski interes Maksia jest bardzo bolesny. A tak z ciekawostek, to przyjaźń ze spanielem zaowocowała ciągnięciem na smyczy. Bo skoro jeden cięgnie, to drugi oczywiście musi go dogonić. I tak na zmianę, który szybciej.

Posted

[quote name='brazowa1']o tym,co nasz Miś zrobił,to może poczekajmy,aż Antoska napisze...[/QUOTE]
Brązowa póki co napisz chociaż , czy mamy się "bać" o Miśka ;)... ???

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...