brazowa1 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Pies jest gigantyczny. W typie owczarka,ale jakby powiększony,w wersji XL. Gdy lezy,wypełnia cały boks. Trzy miesiące temu miał takie dobre zycie,takie samo od 11stu lat,az do chwili,gdy jego pan swteirdził,ze sobie wyjedzie,a psa odda do schroniska. Słowo "oddanie" nie obrazuje tego,co ludzie robia tym psom. Zwierze traci wszystko i na sama starość,zaczyna wieść życie-wegetację.Własnie wtedy,gdy zaczyna wymagac więcej opieki,zaangażowania. Gdy ma swoje od lat utrwalone przyzwyczajenia. Często traca swoje imię,bo pan "zapomina" o takiej drobnostce. Z kanapy do schroniskowego boksu,zamiast ciszy i spokoju dostaje nieustanne ujadanie setki psów,zamiast pana,ma opiekuna w schronisku,który czas musi podzielic miedzy WSZYSTKIE psy. Niewyobrażalne dla nas,co takie zwierze musi przezywać. A przeżywaja zupełnie po ludzku-zwieszone głowy,chowanie się w kącie,pełen bolesci wzrok. Niektóre,te dobrze wychowane,traktuja wepchnięcie ich do schroniskowego boksu,jako etap przejęciowy i grzecznie czekaja na powrót pana. Mozna byc nieszczęśliwym psem,porzuconym, ale mozna miec jeszcze gorzej-byc WIELKIM psim seniorem. O ile maleńki staruszek jeszcze potrafi wzruszyc i jakos łatwiej dla niego znaleźć miejsce,bo zmieści sie w każdym mieszkaniu, o tyle dla wielkopsów sprawa jest pozamiatana. Duże psy moga wyjśc ze schroniska,gdy są młode. Ale starszy i wielki pies? One zostają,ich adopcje należa do rzadkości :( A ten jest ogromny,owczarek w wersji XXL. Jest grzeczny,posłuszny,bardzo ładnie chodzi na smyczy,mozna go prowadzic na nitce. Bardzo łakomy. Pozwala na czesanie i mimo,że dłuuugo zajeło mu otwarcie sie na ludzi,nigdy nie wykazał agresji,raczej pokorna rezygnację. Do tej pory trudno go rozszyfrowac-jest pozamykany,nie merda ogonem,czasem szczeka,gdy czegoś chce. Strasznie go żal. Postaram się o zdjęcia obrazujace,jak wygląda w porównianiu z człowiekiem. Film-z kwietnia 2011 http://www.youtube.com/watch?v=h6w8SLUqQ2I&feature=related Quote
Betbet Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Kurde jak Ty coś napiszesz, to nawet mój pancerz przyzwyczajenia do historii psich pęka... Quote
brazowa1 Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 Betbet napisał(a):Kurde jak Ty coś napiszesz, to nawet mój pancerz przyzwyczajenia do historii psich pęka... widzisz,a ja mam wrażenie,ze wszystko zostało juz napisane. Nie wiem,co pisac,co mówic,aby zapobiegac porzucaniu starych psów; gdy spotykam się z czyms takim,zwyczajnie mnie zatyka z nadmiaru ludzkiego okrucieństwa,bo co powiedzieć,skoro taka osoba wchodzi do pawilonu,powala ja ilośc psów,psi smrodek,ujadanie takie,że sama ma opór przed wejściem miedzy rzędy boksów,a mimo to ZOSTAWIA swojego długoletniego przyjaciela. jeżeli to,co widzi,nie powoduje w niej współczucia dla swojego psa,to słowa już nie pomogą. Jeden jedyny raz,facet cofnął sie ze zwierzakami-miał dwa koty w transporterku,po zmarłej matce.Zaprowadzono go do kociarni,polecono wypuscic koty,facet zszokowany pytał,ale tu???? One tutaj będą? Dookoła niego niezliczone ilości kotów. Nie udawał,że nie widzi,tylko zabrał zwierzaki z powrotem.Z reguły ludzie udają,ze to,co widzą,nie jest prawdą. Ze na pewno sa jakies magiczne drzwi,za którymi zwierzatka maja jak na Animal Planet. Moja kolezanka pracowała w ZOO,min odbierała zwierzęta od rodzin z dziećmi,które przynosiły króliki,swinki,szczury,myszki, "do małego ZOO". Wprowadziła zasadę szczerosci i pytała,czy zdaja sobie sprawę,ze króliś,czy myszunia pójdą jako karma do węża. A ludzie dalej zostawiali,tylko jeden raz rodzina zabrala królika z powrotem. Quote
Zuzka2 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Potrzebne są zdjęcia psa "w całości".Pan chętny na psiaka jest z Opola i sprawa wielkości,wagi musi być jasna.Kryteria są takie,że ma być to pies gabarytów kaukaza-powyżej 70kg i wiek co najwyżej średni,ale to można by ew.ponegocjować. Quote
Betbet Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Myślę, że taka odległość będzie barierą... Bo co jesli coś będzie na "nie". Gdzie gigant trafi? To już wiekowy piesek, może zacząć chorować... jesli nie zechcą go leczyć, niańczyć.. Pan pewnie chce czegoś do pilnowania? Quote
Zuzka2 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Tak,do pilnowania-tu wątek: http://www.dogomania.pl/threads/205695-Opole-Potrzebny-pies-olbrzym-waga-70kg-wzrost-80cm Quote
Betbet Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Oczywiście, żeby nie było to brązowa tutaj ma zdanie roztrząsające, ale wiesz... ten pies ma 11 lat, on niebawem sam będzie musiał być pilnowany, pewnie leczony. Obawiam się, że to zupełnie nietrafiona kandydatura. Ja go widzę raczej jakoś w domku, przy domku, ale nie jako psa stróżującego. Nie nada się do tego. A jeśli się nada to nie na dlugo... Quote
brazowa1 Posted April 8, 2011 Author Posted April 8, 2011 Betbet dobrze mówi-facet chce psa do pilnowania,a nie do niańczenia. Pies jest obecnie w dobrej kondycji,ale giganty starzeją się szybciej. Dziękuję Zuzka,ze próbowałaś pomóc psu w znalezieniu domu. To domowy pies,on nawet w schronisku spi w pawilonie.A nie w budzie. Quote
Zuzka2 Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 O.K.Ktoś go wstawił na wątek "przygarnę",polecając go konkretnie dla tego Pana,czyli do 27m2 kojca,ale ja też nie byłam jakoś entuzjastką tej opcji,bo raz-odległość,dwa-wiek (pan nie chciał psa zbyt wiekowego),no a poza tym skoro psiak domowy,to kojec odpada. Quote
Betbet Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 lika chciała dobrze i go tam zamieściła, napisałam już do niej, że olbrzym się nie nadaje. Ja bym go nazwała Goliat. Niby Dawid walczył z Goliatem bla bla i to Dawid był ten dobry, ale pal diabli. Olbrzym to olbrzym, nie? Quote
Itske Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 no słów mi brak. Betbet - ludzi nie trzeba wyłuc, ludzie to też Brazowa i Ty i ja... staram się walczyć z mściwością, ale życzę aby ten Pan został na stare lata sam. Zło wraca i zeżrą go potem wyrzuty sumienia, niech go żrą długo i mocno się chyba ciut wku... zdenerwowalam i zasmuciłam, paradoksalnie żal mi takich ludzi, pozbawionych człowieczeństwa i bardzo żal mi Golita - Dawida, taki olbrzym, jak napisała Brazowa ma nikłe szanse Quote
Zuzka2 Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Myślę,że główna kwestia to jednak byłyby warunki dla psiaka-gość szuka psa do kojca,nie do domu,a psiak się nadaje tylko do domu,więc już tu sprawa przesądzona.De facto tak jest (czego nie rozumiem),że ludzie nie chcą starych psów,bo" mi za szybko zdechnie i będę się bał/-a przywiązać" itp.To takie brutalnie racjonalne podejście,które mnie dobija często jak rozmawiam z ludźmi. Osobiście wolałam psa starego i po takiego pojechałam do schronu.W potrzebie największej okazała się inna sunia-akurat młoda.A z perspektywy czasu wiem,że dobrze się stało,bo stary pies+moje małe dziecko to jednak by była trochę niedźwiedzia przysługa dla psa. Quote
brazowa1 Posted April 9, 2011 Author Posted April 9, 2011 Mniej chodzi o to,że chce psa do kojca,a nie do domu,bardziej o podejście-pies ma spełniac rolę stricte uzytkową,bierze psa nie do towarzystwa,tylko,aby piesek pracował,pilnował. Szuka młodego psa. Wkurzyłby sie,gdyby musiał zacząc na psa wydawac pieniądze,a w przypadku seniorów,zaczyna to byc bardzo prawdopodobne. Quote
Zuzka2 Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 No i to mnie akurat przeraża trochę u ludzi,bo dziś chcą tylko młodego,a każdy pies będzie kiedyś stary.No i pytanie co wtedy zrobią-czy naturalnie dostosują się do nowej sytuacji i sprostają wyzwaniom,czy "posprzątają".Nie chcę tu podgrzewać atmosfery nadmiernie,ale znam ludzi,którzy starych psów nie leczą.Nie chce im się uganiać z psem,więc usypiają,tłumacząc,że "stary był już,męczył się" itd.Oczywiście na pytanie czy leczyłeś psa,co psu konkretnie było ciężko by było uzyskać odpowiedź.Starość to wystarczający powód by psa się pozbyć.Przykre. Jakby były zdjęcia psiaka "w całości" to wklejcie-poogłaszam trochę psiaka.No i jakiś nawet niewyszukany tekst do ogłoszeń;-) Quote
Betbet Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Zuzka nie podgrzewasz atmosfery, bo my o tym dobrze wiemy. Ale ci którzy idą starego psa uśpić moim zdaniem dają mu jeszcze najlepsze, co mogą. Pies nie tęskni już, nie zdycha z bólu i chorób w schronisku... To jest akt łaski. Najgorsze, gdy taki stary pies trafia do schroniska, gdzie właściwie nie ma szans... to jest bestialstwo, okrucieństwo i brak litości. Ja na starość wolałabym szybko umrzeć niż zostać sama w jakimś przytułku bez nadziei, ciepła, właściwej opieki A ogłoszeń niestety robić nie wolno jako takich:( Quote
Zuzka2 Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Aha,psów schroniskowych się nie ogłasza... To jak będą porządne fotki,to mogę polecać psa,bo sporo ludzi teraz szuka wielkich psów.Choć pewnie nie starych,ale będę pamiętać. Z tym oddawaniem do schroniska to fakt-ja słyszałam tłumaczenia,że nie uśpię,bo to zbyt okrutne,lepiej oddać do schroniska.Chyba trudno sobie wyobrazić coś gorszego niż samotna starość:-( Quote
lika1771 Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 brazowa1 napisał(a):Betbet dobrze mówi-facet chce psa do pilnowania,a nie do niańczenia. Pies jest obecnie w dobrej kondycji,ale giganty starzeją się szybciej. Dziękuję Zuzka,ze próbowałaś pomóc psu w znalezieniu domu. To domowy pies,on nawet w schronisku spi w pawilonie.A nie w budzie. Tak to ja umiesciłam,chociaz domyslałam sie ze ma marne szanse,ale zawsze to reklama psiaczka;) Wiadomo ze gdyby facet sie zdecydował to wszystko by było obgadane,wyjasnione i powiedziane.Nie wiedziałam ze On w budynku,myslałam ze w kojcu i napewno by był lepszy kojec u swojego człowieka niz w schronisku. A chyba głupia sugerowałam sie tylko ta wielkoscia psiaczka..... Quote
Zuzka2 Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Bardzo dobrze,że psiak został umieszczony-z tych wątków "przygarnę" znajdują domy naprawdę różne psy:-) A wkleję tu mojego seniorka kochanego;-)-starowinkę min.13letnią,do którego dla odmiany - los się uśmiechnął dopiero jak miał te ok.13lat (być może więcej).Uśmiechnięta mordka,choć siwiuteńka;-)Nie zamieniłabym tego psa na żadnego młodego. http://img4.imageshack.us/img4/6482/zdjcie0245a.jpg http://img834.imageshack.us/img834/3048/zdjcie0243f.jpg http://img190.imageshack.us/img190/5617/zdjcie0244m.jpg Quote
brazowa1 Posted April 10, 2011 Author Posted April 10, 2011 Liko ,dobrze zrobilaś. Tak jak mówisz-potem i tak mozna dogadać,a rzucenie propozycji tego własnie psa,nie jest jednoznaczne z adopcją. Kojec dla psa jest na pewno lepszy niz schronisko,tylko jakby pies sie facetowi rozłożył,to facet pewnie byłby wkurzony i nie wiadomo,czy chciałby psa trzymac. Szuka psa pracującego,znajdzie na pewno! Był na podforum kaukazy w potrzebie? Na Paluchu sa dwa kaukazy,suka i pies (pokastrowane),bardzo fajne miśki. Zuzko,sliczny pies! Taki troche ogarowaty,prawda? Bardzo ładne zwierzę. Quote
Zuzka2 Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 On podobno śledzi wątek molosowatych.Podesłałam mu też wiele psów,które znalazłam na różnych wątkach. Ten mój podopieczny właśnie mi się z ogarem zawsze kojarzył;-) Quote
brazowa1 Posted April 17, 2011 Author Posted April 17, 2011 Z Miska kiepski model,nie lubi aparatu. Gdy przyszedł ważył jakieś 60,teraz sporo mniej. Pielegnacja,czesanie-zaden problem. Zrobiłam co mogłam,bo wiercił się,nie wiedział o co nam chodzi,odwracał sie tyłem. Co bardzo istotne,pies wazy tyle,co ja lub odrobinke mniej,potrafi pociagnąc na smyczy,bo spacer to ekscytacja i rarytas dla niego,ale nie mam problemu,ani nikt inny,aby go wyprowadzac,bardzo łatwy do opanowania,mimo swojej wielkosci. Osoba,która go trzyma ma ponad 170. Na zdjeciach trudno pokazać jego wielkość,wrażenie robi dopiero na żywo. Sa wieksze psy na świecie od niego,ale on jest największym w typie owczarka,jakiego widziałam,nie kaukaz,nie dog,nie bernardyn,tylko owczarek. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.