Czarodziejka Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 Duke umiera sobie powolutku bez lęku. Wokół niego towarzysze życia ostatnich miesięcy, jego kątek, jego kocyki, podusia i ja z Julką, za którą zawsze biegał przewracając się na boki. Wszystko jest blisko w zasięgu łapy. Można spokojnie zasnąć. Odchodzi świadomie uczestnicząc resztkami świadomości w ostatnich chwilach swego psiego życia u nas. Jeszcze podniesie łepek, kiedy usłyszy Bejkowe warkoty na Misia, albo kiedy coś psiego ważnego się dzieje w zasięgu ucha. Kaja podchodzi i wącha Duka co jakiś czas, Carmen waruje na wprost pod drzewem, Misiek wywąchuje resztki z Dukowej przestrzeni, ale to już nie jest takie istotne. Kolacji nie tknął, nie chce już nawet pić. Gaśnie Duczątko. Quote
bela51 Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Smierc zawsze jest przygnebiająca i trudno sie z nia pogodzic. Ja nie potrafie i żal rozrywa mi serce. :-( Oby odszedł bez bólu i spokojnie.:-( Quote
justynaz87 Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Smutno się robi jak czyta się Twoje posty, ale z drugiej str jest też w nich spokój. Jeżeli Duke odchodzi to ma wszystko czego mu potrzeba, czuje się bezpieczny i kochany. W schronisku nie miał by nic. Mam tylko nadzieję, że nie będzie go nic bolało. Duke, Czarodziejko jestem z Wami myślami. Ehh... Quote
wapiszon Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 bela51 napisał(a):Smierc zawsze jest przygnebiająca i trudno sie z nia pogodzic. Ja nie potrafie i żal rozrywa mi serce. :-( Oby odszedł bez bólu i spokojnie.:-( :-(:-(:-(:-(:-( Quote
bela51 Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Duke nie zyje :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Czarodziejka nie ma pradu po burzy, ktora u nich przeszła, dlatego na razie sama nic nie moze napisac. Quote
Guest Elżbieta481 Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Dobranoc Bracie..tam na łąkach TM spotkasz nasze ukochane psy.Na spotkanie wyjdzie Basza i Perraszek-wszyscy nasi wyjątkowi przyjaciele. Muszę pamietać,że mężczyzni nie płaczą-więc nie rozumiem tej łzy,która toczy się na moim policzku.. Waldek Quote
wapiszon Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 waldi481 napisał(a):Dobranoc Bracie..tam na łąkach TM spotkasz nasze ukochane psy.Na spotkanie wyjdzie Basza i Perraszek-wszyscy nasi wyjątkowi przyjaciele. Muszę pamietać,że mężczyzni nie płaczą-więc nie rozumiem tej łzy,która toczy się na moim policzku.. Waldek Nie potrafię nic napisać i płaczę :( :( :( Ale cieszę się, że nie odchodził jako bezimienny pies ale jako Duke, który miał swoją Czarodziejkę , swoją Julkę i swoje Stado . I nas, którzy go kochaliśmy . Żegnaj Duke, spotkamy się za Tęczowym Mostem .... Quote
Guest Elżbieta481 Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Wiesz wapiszon-napisać można wiele,ale to nie usunie tej guli w gardle i nie otrze łez..Podobno uczucia można przelać na papier-gdybym umiał wyrazić to co czuję-niestety...Ciebie nie ma juz psiaku a my tu dalej tkwimy i b.proszę o wybaczenie,ale nie wiem po co właściwie? Do d..z tym wszystkim! Waldek Quote
wapiszon Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 waldi481 napisał(a):Wiesz wapiszon-napisać można wiele,ale to nie usunie tej guli w gardle i nie otrze łez..Podobno uczucia można przelać na papier-gdybym umiał wyrazić to co czuję-niestety...Ciebie nie ma juz psiaku a my tu dalej tkwimy i b.proszę o wybaczenie,ale nie wiem po co właściwie? Do d..z tym wszystkim! Waldek Masz rację Waldku :( Quote
Guest Elżbieta481 Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Cóż mógłbym dać Tobie PSIE na pożegnanie?Nie umiem oddać tego co czuję-więc dam te wiersze,które napisał poeta: „Śpij piesku, śpij… Już odpocząć trzeba. Może będziesz miał swój kawałek nieba. Może będzie tam piękniej niż tu teraz. Może spotkasz tych, których tu już nie ma… Śnij, piesku śnij… W snach jest zawsze pięknie. Ciepły dom, miejsca dość na twe wierne serce. Przyjdzie czas spotkać się, potarmosić uszy Lub razem na spacer znowu gdzieś wyruszyć Lecz dziś sobie śnij, a czas łzy osuszy” „Znowu powiał śmierci wiatr, Zdmuchnął piękną świecę. Choć nie chciała wcale zgasnąć, To jednak uległa. Nie ma siły na tą chwilę, Nie zna jej nikt z Nas. Cóż tu począć można, Gdy dosięga Nas. Znowu powiał chłodny wiatr, Dmucha ile sił. I choć mocny tli się knot, To nie wygra z Nim. Jedno tylko wiem na pewno, I w to wierzę wciąż. Tam po drugiej stronie lustra, Gdzie istnieje lepszy świat… …już nie wieje wiatr.” To jest moje pożegnanie. Waldemar Quote
Diegula Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Kochany Duke ..przynajmniej odszedł kochany (*). Czarodziejko kolejny psiak odszedł u ciebie kochany . Quote
dominikabankert Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 dobrze ze nie odchodzil gdzies w ciemnym kacie schroniska gdzie dopiero jakby byl juz martwy to by sie skapowali ze psa juz nie ma:( atak umieral spokojny przy Czarodziejce i Julce Quote
bela51 Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Nie znajduje słow pocieszenia dla siebie. Nie potrafie.:-( Biedny, tak krotko cieszył sie miłoscia Czarodziejki i Julci.:-( Ehh, pieskie zycie... Quote
justynaz87 Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Duke :( ... Powtarzam się, ale bardzo się cieszę, że ostatnie chwile przeżył w idealnym dla niego miejscu. Smutek po jego śmierci łagodzi świadomość, że umarł szczęśliwy, otoczony opieką. Dziś byłam w geriatrium (schroniskowy dom Duka) i po raz kolejny bił mnie po oczach smutny los, który czeka niechciane starsze psy. Duczku, jesteś kolejnym paluchowcem, który odchodzi, ale zostaniesz w mojej pamięci. Quote
Cantadorra Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Duke, odszedłeś książę, spokojnie, powoli. Ale to i tak bardzo boli nas tutaj, śmierć jest zawsze trudna. Nie wiem, jak Czarodziejka przyjmuje to w siebie i jak potem odreagowuje. Nie wiem.... Ważne, że nie byłeś sam. Tam gdzie jesteś nie ma już bólu, jesteś sprawny i zacząłeś nowe życie... :( Quote
Katcherine Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Czarodziejko Dziekuje dla Ciebie i Julki. To najtrudniejsze- pozegnac przyjaciela... to jak Duke odszedl powinno byc pisane kazdemu nie tylko psu ale i czlowiekowi. A Tam za Mostem czekaja juz Psie i Ludzkie dusze zeby Duka przywitac ... Ja w to wierze... Quote
wapiszon Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Dziękuję Czarodziejko o Julko . Jesteście wspaniałe . Quote
Martika&Aischa Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 :(:(:( płaczę i nie potrafię znaleźć słów ......psiaczku kochany :( biegaj szczęśliwy za TM :( Quote
Guest Elżbieta481 Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Biegnij skarbie!Już łepek prosto..I oczka pełne blasku.. Nie umiem sie pożegnać. ---------------------------------- Owczarki Niemieckie to moja ukochana rasa-najmądrzejsze,cudowe,wybitne. Wiesz Duke-powiem jedno-choć nie jestem w stanie pomóc finansowo wszystkim psom-byłem tu,jestem i będę Ciebie odwiedzał tak jak odwiedzam Baszę. W/E Quote
Czarodziejka Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Duke chciał żyć jeszcze troszkę, ale organizm przestawał pracować...Starał się psina żyć jak mógł, walczył, ale pogodził się z końcem, kiedy stracił kontrolę nad swoim wyniszczonym ciałkiem... Odszedł spokojnie w nocy. Zasnął. O 1.30 podniósł jeszcze łepek,kiedy do niego przyszłam, ale zaraz ułożył się z powrotem do snu. Miał dobrą cichą śmierć. Każdemu z was i sobie osobiście takiej życzę. Ostatnie dni Duka począwszy od chwili, kiedy zauważyłam niedowład, czyli od wtorku... Jeszcze podszczekiwał, marszczył pyszczek na Rafiego i interesował się życiem podwórkowym. A kiedy niedomagał bystro, ale i smutno obserwował ŻYCIE wokół. Potem po zastrzykach było lepiej, ale na chwilkę... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.