AgaG Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 (edited) Dziś byłam w schronisku, zawieźć kartę adopcyjną Pajka oraz powiesić plakaty moich psów na tablicy ogłoszeniowej. Zobaczyłam go... i musiałam go zabrać na tymczas. bo: maleńki boks, mnóstwo ujadających psów ( w większości grubych) i on chudy jak szczapa, przerażony...staruszek z siwym pyskiem. Okazało się, że jest w schronisku od 2002 roku i że był wielokrotnie strasznie gryziony. Pod jego futrem kryje sie niejedna blizna. Brak mu kawałka ucha... powiedziano, mi że to niepewny pies..., że pracownicy się go boją, miał wpis "agresywny przy zabiegach" ale to psi anioł!!!! biedny kochany staruszek, który tulił sie do mnie całą drogę do hotelu. Musi zostać wykastrowany, bo jest wnętrem, konieczne są też inne badania. już dzwoniłam do wetów z Wieliczki. Pojadą do niego i ustalą program wyprowadzania psa na prostą... W schronisku mial na imię Rokita, ale ja dałam mu najpierw na imię Cymes, bo cymes to przecież rzecz wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju, doskonała....a taki jest ten pies..ale o czwartej rano zmienilam zdanie podczas porządkowania książek: bedzie miał na imię Eliot. Foty jeszcze ze schronu wklei Patia jak znajdzie chwilkę :lol: Edited January 25, 2013 by AgaG pies nie żyje Quote
oktawia6 Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 biedaczek-faktycznie-cudwonie, że go zabrałaś:loveu: a jąderko to trzeba usunąć-ciekawe gdzie ma - w pachwinie, czy jeszcze gdzieś indziej na pewno USG prze kastracją będzie potrzebne, badania krwii i inne ewentualne badania-ciekawe w jakim stanie ma uszy od wewnątrz. ja też mam maluszka swojego z wnętrostwem-będzie kastrowany bo jest zagrożenie nowotworem w takich przypadkach:roll: . czekamy na zdjęcia w takim razie-będzie nad czym płakać znowu:placz: Quote
kiwi Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 matko i w schronie od 2002 roku nikt nie zrobil kastracji wnetra? Quote
AgaG Posted September 25, 2006 Author Posted September 25, 2006 teraz będzie już tylko lepiej. ja dziś będę w hotelu bo wydaję Grubcię. to mu fotki zrobię... choć tu znów taka sytuacja, gdy pies najpierw musi do siebie dojść, nabrac ciała, poten badania krwi i dopiero kastracja.. Quote
AgaG Posted September 25, 2006 Author Posted September 25, 2006 kiwi napisał(a):matko i w schronie od 2002 roku nikt nie zrobil kastracji wnetra? Oby się nie okazało, że np, to jądro rakowacieje!!! z kazdym rokiem zwłaszca gdy lata lecą takie ryzyko wzrasta. Poza tym z tego, co wiem na tym tle sa zaburzenia hormonalne i neurologiczne (może coś przekręcam, ale miałam raz wnętra - zresztą z karkowskiego schroniska, tez był nie katrowany i był to wyjatkowo trudny pies... to nie są żarty. Quote
kiwi Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 ale bida :( bida z nedza :( a co z kotem? Quote
anettka Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 biedak, cztery lata w schronisku, taka chudzinka:shake: Quote
AgaG Posted September 25, 2006 Author Posted September 25, 2006 kiwi napisał(a):ale bida :( bida z nedza :( a co z kotem? Kota czarnego zauwązyła wellington gdy wracałyśmy z hotelu wieczorem.wzięłam go z ulicy był ciepły, serce mu biło... pojechałyśmy na dyżur do krakwetu, ale niestety gdy dostarłyśmy juz serce nie biło... :-( :-( Quote
AgaG Posted September 25, 2006 Author Posted September 25, 2006 dziś byłam u eliota. merdal na mój widok:loveu: :loveu: uwielbiam go!!! biedak ma straszną biegunkę. dostaje leki na to,, ale chętnie na spacerki chodzi, ożywa... chudy makabrycznie... nie ma po czym głaskać, same kości... Wellington mu foty robiła.. bardzo mu sie spodobała sunia Wellington - piękny "pinczer galicyjski":evil_lol: Eliot jescze długo nie będzie się nadawał do adopcji... trzeba go ratować... Quote
AgaG Posted September 26, 2006 Author Posted September 26, 2006 mówię wam, jak pięknie Eliocik wyszedł na niektórych fotkach robionych przez Wellington!!!!Już je wysłałam do Pati... Dowiedziałam się dzis, że Eliot był raz tak pogryziony, że był w stanie agonalnym prawie...:-( Quote
AgaG Posted September 26, 2006 Author Posted September 26, 2006 mam nowe wiesci o nim: biegunka opanowana, dziś będzie badany jeszcze. Dokto rafał do niego jedzie i zadecyduje o programie leczenia. :lol: Quote
kiwi Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 eliocik, nie martw sie odremontujemy cie troche i bedzie z ciebie super psiak!!! Quote
trygon Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 W jednej z moich ulubionych piosenek są słowa "...bo za rogiem może czekać anioł z Bogiem..." Jak widać po przykładzie AgiG, to i do schroniska zagląda :loveu: Quote
AgaG Posted September 26, 2006 Author Posted September 26, 2006 moje śliczności!!!!! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Patia dziekuję za wstawienie i to bardzo :loveu: :loveu: Quote
AgaG Posted September 26, 2006 Author Posted September 26, 2006 Nie Dars był większy i gorzej chodził!! ale bida z niego podobna Quote
AgaG Posted September 27, 2006 Author Posted September 27, 2006 W tych oczach jest błaganie o miłość i widac psią duszę tak piekną i bardzo skrzywdzoną:-( Quote
Brucio Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 LOVE ME !!! HUG ME !!! NEVER LEAVE ME !!!!! :placz: :placz: :placz: Quote
rafbaleno Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 On wyglada bardzo podobnie jak Darsik:(( te oczy smutne, ale bardziej to tak patrzy i nawet jedno zdjecia identyczne!!!! Oj moze wygram w Totka i kupie maly domek z duuuzym ogrodem i bedzie tam pare Darsikow. To sa psiaki ktore daja duuuzo milosci w zamian. Quote
AgaG Posted September 28, 2006 Author Posted September 28, 2006 Raf a Ty tu skąd? :evil_lol::eviltong: może się skusisz na tego cudaka. Formy nie ma takiej złej. VChodzi sprezyście, po kastracji wnetrostwa i odkarmieniu chłpka bedzie jak nowy... tylko on jest mniejszy niż Darsik bo do kolanka... Quote
Brucio Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Eliotku :glaszcze: :glaszcze: :glaszcze: do gory !!!! Quote
AgaG Posted September 30, 2006 Author Posted September 30, 2006 no własnie, nikt tu prawie się Eliotkiem nie interesuje :mad::mad: nie zapominajcie o nim!! miałam jechac do hotelu, ale no niestety dziś moje psy domowe musza być ważniejsze... Dzisiaj natomiast Wellington umówi termin operacji Eliota u doktora Kujawskiego. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.